Skocz do zawartości

LeBomB

Użytkownik
  • Postów

    2 156
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez LeBomB

  1. W naszym interesie jest, żeby Polska trzymała się z krajami zachodniej Europy, bo jak przyjdzie co do czego, to Ameryka będzie miała nas gdzieś, będzie realizować swoje cele. Nauczeni historycznymi wydarzeniami, powinniśmy w pierwszej kolejności mieć dobry układ z Europą Zachodnią. Biznes, wyłącznie biznes, polityka to tylko dodatek w tym momencie. Amerykanie obudzą się w wielkiej korporacji, w której będą musieli pracować sami. Część będzie się musiała poświęcić i zostać tanią siłą roboczą. (Edit: obym się mylił) A nie przychodzi Ci do głowy, że wielu tutaj to po prostu centrolewicowi lub centroprawicowi, albo w ogóle centryści ze swoim zdaniem na ten temat? A skoro w USA jest tylko 2 opcje, które poszły w skrajności, to raczej nie da się inaczej dyskutować, jak tylko o skrajnościach. Nie, ceny zostały sztucznie zawyżone, bo przebimbało się okres na zmiany energetyki, a kasę ze sprzedaży uprawnień do emisji wydało się na coś innego, a nie np. na modernizację sieci. W konsekwencji na szybko trzeba było łatać, więc wywaliło się ceny energii w kosmos bo akurat był pretekst w postaci wojny. Poproszę o konkretne dane na potwierdzenie że elektrownie wiatrowe i słoneczne mają średnią trwałość 7 lat.
  2. Tylko prezydent biznesmen traktuje kraj jak korporację, a jednocześnie ludzie narzekają jak to korporacje ich wyzyskują
  3. Twierdzi, żę wyśle wojsko na granicę z Meksykiem i uzna kartele narkotykowe za organizacje terrorystyczne. Jeszcze Zatokę Meksykańską chce zmienić na Zatokę Amerykańską, co zaznaczył w swoim dzisiejszym wystąpieniu. Ciekawe czym się to skończy... @WinterJa tylko przypominam, że Trump to dalej przede wszystkim biznesmen, co pokazał podczas swojej ostatniej prezydentury.
  4. LeBomB

    Windows 11

    A potem narzekacie, że Wam aktualizacje coś psują Jak coś wywalicie z systemu, a aktualizacja ma dograć coś do tego co wywaliliście, to chyba oczywiste, że coś się namiesza
  5. Ty to wiesz, ja to wiem. Ale np. w spółdzielniach mieszkaniowych kwestia wymiany zaworów to osobne zlecenie niż termomodernizacja. U mnie wymiana zaworów odbyła się 4 lata przed termomodernizacją i to były zwykłe zawory. Teraz założyli takie, które otwierają się same gdy temperatura w pomieszczeniu (konkretnie koło zaworu) spadnie za nisko, żeby nie wychłodzić nadmiernie pomieszczenia. To od ostatniej wymiany minęło ze 24 lata, to od termomodernizacji około 20 lat. Zatem to całkowicie niezależne zamówienia są. Jak ktoś myśli to zrobi to hurtem jako jedną robotę, jak nie, to będzie tak "dziubał" przez dziesięciolecia...
  6. To się kończy hiperinflacją, bo wyrównanie = zwiększenie kosztów. Zatem wzrost cen, tym samym wzrost wymagań płacowych itd.
  7. @Szambo ale wiesz, że gospodarka to nie tylko duże firmy z takimi zarobkami? W przypadku imigrantów mowa o pracach budowlanych i remontowych, sprzątaniu, branży hotelarskiej, czy opiece medycznej (personel porządkowy w szpitalach) itp. Coś jak Polacy w UK 20-30 lat temu, niskie stanowiska przy pracach głównie fizycznych. Zatrudnienie legalnie tych ludzi za dobrą płacę i ze spełnieniem wszystkich wymagań podatkowych i organizacyjnych to znacznie większy koszt niż Ci się wydaje. Przecież przy nielegalnym zatrudnieniu pracodawcy nie obchodzą niektóre podatki, przepisy, wyposażenie, opłaty itd.
  8. No tak, jedyny zbawca narodu A na poważnie, to nie tyle może to zrobić, co będzie chciał to zrobić. Zdziwi się tylko, jak nagle zacznie brakować rąk do pracy, bo okaże się, że ci co żyją w USA na krawędzi, są bezdomnymi itd. wcale nie chcą pracować, a jak chcą to nie za stawki, które dostawali nielegalni imigranci.
  9. Zarąbiście zaczyna, od stanu wyjątkowego na południowej granicy USA Tam stan wyjątkowy oznacza również możliwość zawieszenia praw obywatelskich czy nakazanie administracji konkretnych działań. W zasadzie na danych terenach działalność polityczna i społeczna może zostać zawieszona w celu walki z kryzysem. Zatem lokalna władza traci w dużym stopniu decyzyjność na rzecz władz federalnych i rządowych. Chce też m.in. ponownie wycofać USA z porozumienia paryskiego. Piszę o rozporządzeniach, które Trump chce podpisać w ciągu pierwszej doby po zaprzysiężeniu.
  10. @GordonLameman nieee, niektórzy przyjdą jak będzie okazja przy czymś powiedzieć "a nie mówiłem!" co się rzadko zdarza.
  11. @Bono_UG może nie mają termostatów, tylko zwykły zawór od 2 do 5? Tylko jak np. na wejściu jest ustawiona duża temperatura to i odkręcając na 3 będzie bardzo ciepło, tym bardziej jeżeli z budynku zrobiono termos, co można wnioskować po czarnych plamach zapewne od wilgoci, o których piszesz. Ocieplenie swoją drogą, ale wentylacja też jest potrzebna. Jak ocieplisz budynek, ale nie zapewnisz obiegu i wymiany powietrza to będzie się lało po szybach od środka. Ogólnie widać jak wiele jest jeszcze u nas robione "na oko".
  12. Po tym, że ktoś przestał odpisywać?
  13. @jagular wiem że można robić zdjęcia z rozmytym tłem i że to też od optyki zależy itd. Jednak uważam, że wygenerowanie szczegółowego tła, mającego dużo detali zajęłoby za dużo czasu i zabrało za dużo zasobów. W związku z tym łatwiej ograniczyć tła do zarysów obiektów i rozmycia. Edit: co do telefonów, to w nokii 625 czyli 13 lat temu? miałem opcję zmiany ostrości i głębi na już zrobionym zdjęciu.
  14. @Kamiyanx rozwiń lub podaj przykład? @Áltair a to nie jest po prostu tak, że stworzenie bardzo dokładnego tła pochłania zbyt dużo zasobów i dlatego zostało to uproszczone?
  15. Jest, ale konsekwencją tego co proponujesz może być jeszcze większy dualizm prawny, sięgający tak daleko, że może z czasem zablokować wszystko. Wyobraź sobie, że wprowadzają kwotę wolną w wysokości zgodnej z obietnicą, prezydent ją cofa do TK. W międzyczasie zmieniają inne ustawy i gdzieś tam po drodze pojawił się przepis, którego konsekwencją jest konieczność podniesienia kwoty wolnej i prezydent to podpisuje. TK w międzyczasie zatwierdza poprzednią ustawę, prezydent musi podpisać. W konsekwencji masz 2 przepisy dotyczące kwoty wolnej. Jak komu co liczyć? Która będzie ważniejsza? Potem po latach może się okazać że coś komuś trzeba zwracać, albo ktoś musi coś oddawać. Tak samo jakby zaczęli grzebać przy składkach, a potem po iluś tam latach jak ktoś będzie odchodził na emeryturę, okaże się, że miał coś źle policzone i coś mu się nie należy. Już nie mówiąc jakby zacząć grzebać przy prawie majątkowym, spadkowym itp. Nierealne życzenie. Nie ma takiego. Jakby taki przyszedł, to byś twierdził, że za mało robi. Chcesz po prostu rządu, który by zrobił to co chciałbyś żeby zrobił. (edit moim zdaniem oczywiście) Sam użyłeś określenia żeby podjęli próbę czegoś głośniejszego, czyli czegoś co będzie zarówno medialne i ogólnokrajowe, a to wiadomo jak się kończy, właśnie igrzyskami, bo ścierają się zaraz skrajne poglądy. Pułap zarobkowy w obecnej sytuacji sztucznego wymuszania wzrostu minimalnej krajowej by rekompensować skutki konsumpcyjne inflacji z punktu widzenia najmniej zarabiających (błędne koło inflacyjne nakręcające inflację) jest niesprawiedliwy i nierealny. Warunek pracy tak.
  16. @Winter serio musimy do tego wracać? PiS chciał sobie 800+ zostawić jako argument w kampanii wyborczej. PO żeby odebrać argument poniekąd wymusiło na nich waloryzację jeszcze za ich kadencji. Także tak, waloryzacja zbędnego rozdawnictwa to wina PO. Mało mnie to obchodzi szczerze mówiąc. Ich tarapaty finansowe kosztem budżetu całego państwa? Wybieram mniejsze rozdawnictwo z budżetu i przeznaczenie tych pieniędzy na coś konkretnego. Chyba że 800+ zostanie uzależnione np. w ogóle od obowiązku szkolnego dla wszystkich dzieci, a w rodzinach pełnych czyli dwoje rodziców, co najmniej jedno będzie miało pracę na cały etat (oczywiście mowa o posiadaniu dzieci, które nie wymagają całodobowej opieki ze względów zdrowotnych). W przypadku rodzica samotnie wychowującego dziecko, 800+ uzależnione od zatrudnienia choćby na część etatu, wtedy na poziomie gminy dofinansowanie również do przedszkola lub pierwszeństwo w placówce publicznej. W przypadku dzieci w domach dziecka czy innych placówkach opiekuńczych, dofinansowanie w postaci bonów przeznaczonych na zakup odpowiednich rzeczy dla tych dzieci, np. ubrań, czy innych niezbędnych rzeczy, które nie wchodzą w zakres podstawowej opieki (czyli placówka nie może sobie dofinansować działania stołówki, czy jakiegoś wyposażenia, na które powinna dostać kasę z gminy czy innego organu nadzorczego).
  17. Ludzi interesują różne postulaty, ale patrząc na ogół, to nie gospodarcze (większość i tak nie rozumie na przykład co to kwota wolna czy inne zagadnienia), a te populistyczne, czyli to ile "dadzą". Tu Mentzen ma rację w tym co tak na prawdę obchodzi Polaka i z tym się zgodzę, bo większość ludzi jest niestety na takim poziomie i nie zdaje sobie sprawy z tego, że to mrzonka, a nawet jakby osiągnął taki stan, to i tak nie jest on trwały. Yhm, wybierając sobie, które przepisy i ich skutki unieważnić czy jak? Za duże ryzyko powstania kolejnego dualizmu prawnego. Śmiem w tym momencie twierdzić, że nawet nie wyobrażasz sobie jakie to mogłoby mieć konsekwencje. Nie, populizm w wykonaniu PiSu jest zły, bo został zrealizowany i miał swoje konsekwencje gospodarcze i finansowe. Populizm w wykonaniu KO wśród tych 100 konkretów, to w wielu przypadkach tylko słowa. Bo przypominam, że mówimy dalej o 100 konkretach. Bo w kwestii innych pomysłów, które opierają się na populizmie czy na rozdawnictwie bez wymagań jestem przeciwny tak samo jak rozdawnictwu PiSu. Ponadto KO to nie TD czy Lewica, z którymi musieli wejść w koalicję, co dodatkowo blokuje pewne ustawy i działania, tak jak pisałem wcześniej, w części umieszczonej w spojlerze. Czyli sam oczekujesz po prostu igrzysk. Edit: @Winter ludzie nie ogarnęli prostego rachunku procentowego. Zmniejszono emerytom podatek za PiSu z 17% na 12% czyli o 5%. Emeryci się ucieszyli, bo PiS im "dał", ale wprowadził jednocześnie składkę zdrowotną 9%. Zatem jak poprzednio potrącenia wynosiły 17%, tak potem 12+9 dawało 21%. Ale ludzie dalej się cieszyli, że PiS im dał, bo obniżyli podatek dochodowy Także tak to wygląda. Nie oczekuję obecnie już zbyt wiele od ogółu ludzi...
  18. Wizerunkowo tak, ale prawnie większy bajzel. Wyobraź sobie taką sytuację. Dajesz ustawę, która żeby coś wprowadzić musi odwołać się do kilku ustaw i w nich coś zmienić. Prezydent nie podpisuje, kieruje do TK. TK nie wydaje wyroku, ustawa wisi. Zatem sejm pracuje nad inną ustawą, która znów zmieniają kilka innych ustaw, bo muszą. Znów dają do podpisania. Prezydent tym razem podpisuje. W międzyczasie TK wydaje wyrok, odnośnie skierowanej do nich ustawy i orzeka że jest ok. Prezydent nie ma możliwości żeby takiej ustawy nie podpisać. Teraz co w sytuacji, gdy ustawa którą podpisał i ta, którą zaopiniował TK zawierają zmiany w innych tych samych ustawach wprowadzając zdublowane ale różne zapisy? Wiesz jaki bajzel może powstać? Taki problem wtedy nie będzie rósł liniowo tylko wykładniczo. Dlatego zawalanie prezydenta jakimikolwiek ustawami nie jest dobre i byłoby błędem mimo iż wizerunkowo ludziom się nie podoba. A mieli możliwość zliczenia wszystkiego co szło funduszami i fundacjami i jakie to generowało zyski lub straty? Nie. Ponadto przeciętnie myślący człowiek już wie że nie każdą obietnicę wyborczą da się spełnić. Tak to funkcjonuje u nas od dziesięcioleci. Oczekiwanie że wszystko zostanie zrobione świadczy tylko o oczekującym. Różnica tylko taka, że jak PiS doszedł do władzy, to w pierwszej kolejności spełnili obietnice populistyczne, więc ludzie się cieszyli "bo dostali", no a potem dostali inflacją i sytuacją gospodarczą.
  19. A ile z tego to kwestie, co do których prezydent tego i tak nie podpisze? Edit: Jeszcze ile z tego to obietnice wymagające dodatkowych środków finansowych, których nie ma, albo które wymagają odpowiednich zapisów w budżecie? Edit 2:
  20. 31 zrealizowane. 65 w trakcie, czyli albo są przygotowywane projekty lub prowadzone konsultacje resortowe, albo na innym etapie przygotowywań. 4 są nie ruszone. Do sprawdzenia w kilka minut.
  21. @Yahoo86 a ile jest mieszkań z lat 70. i 80. gdzie w jednych masz starą instalację aluminiową prowadzoną skosami gdzie się da, byleby najmniej kabla poszło, a jednocześnie masz bloki z tego samego okresu gdzie oryginalnie jest kabel miedziany. Z resztą, popytaj ludzi, którzy mają instalacje gazowe w mieszkaniach, a najlepiej gdy gaz jest w czynszu, bez indywidualnego licznika w mieszkaniach (mowa o gazie do kuchenek, nie do podgrzewaczy wody), czy wymieniając elektrykę myślą o tym, żeby zrobić ją na zapas, szczególnie w kuchni. No tak na wypadek, gdyby zarządca bloku zdecydował, że likwiduje instalację gazową, albo gdy wejdą jakieś przepisy, które to nakażą. Czy mają przygotowaną instalację pod płyty indukcyjne lub inne odbiorniki wyższych mocy. A potem będzie narzekanie, że trzeba znowu remont robić, że tyle pieniędzy wydać itd. a można było pomyśleć wcześniej na zapas.
  22. A potem będzie znów narzekanie, że starzy ludzie wybierają władzę
  23. Nie, chodzi o coś zupełnie innego, ale ostatnimi kilkoma odpowiedziami idealnie wpisujesz się w to, co pisałem i to o czym pisał @DjXbeat czyli w grupę ludzi, którzy nie myślą długoterminowo, bo żeby sobie brak tego długoterminowego myślenia usprawiedliwiać, wyciągają bezsensowne porównania.
  24. To mam i trzeci raz? Jak ktoś tylko słucha, ale nie rozumie, to sobie wymyśli co autor słów miał do przekazania, a jak ktoś słucha i chociaż trochę chce zrozumieć, to zrozumie. Nie dziwi mnie w zasadzie, że ludzie nie rozumieją co się do nich mówi, skoro mają coraz większy problem z rozumieniem tekstu, a co dopiero mowy
  25. Tu nie chodzi o zaglądanie do portfela, tylko o to, że ludzie nie potrafią sobie uświadomić, że w świetle tych wszystkich zmian są ważniejsze wydatki niż nowy 65 calowy tv. Nie myślą przyszłościowo, tylko narzekają już jak coś się stanie. To tak jakbyś mógł kupić ciasto albo piekarnik i nauczyć się piec. Jedno zaspokoi twoją potrzebę jednorazowo i na chwilę, drugie w dłuższej perspektywie stanie się bardziej opłacalne. Ale niee, lepiej kupić ciasto, raz, drugi, trzeci a potem przy następnych narzekać że drożeje i że na piekarnik to już nie stać Taka może pokręcona analogia, ale daje obraz jak wygląda myślenie niektórych ludzi. Tu i teraz, potrzeby chwilowe, bo długoterminowe się nie liczą, a jak będą miały miejsce, to "daj".
×
×
  • Dodaj nową pozycję...