Cóż rzec? Sam mam wywalone jajca na płyty, bo od lat kupuję już tylko cyfrę, ale nie zmienia to faktu, że od dawna mierzi mnie zachowanie Sony oraz ich podejście do wielu kwestii, w związku z czym wypisałem się z tego cyrku na rzecz innego sprzętu do grania, który również świetnie spisuje się jako „konsola” — zarówno stacjonarnie, w salonie, podpięty z tyłu do TV, jak i jako mobilny sprzęt do cyfrowej rozrywki.