Wymieniłem olej w silniku i przepłukałem w skrzyni
Jeszcze odkurzyłem i nałożyłem dressing na plastiki a niech ma bo nowy właściciel nie wiadomo jaki się trafi
A jednak takie oznaczenie ma tylko jedna wersja mocowa, reszta to po prostu 2.0T. TCe kojarzy mi się z małymi silnikami najczęściej z bezpośrednim wtryskiem, max to 1.8 z megane RS.
Ja sam zmieniam od lat. Do mechanika oddaje na grube roboty. Typu rozrząd, sprzęgło. Reszta w miarę możliwości sam. Jak mi brakuje narzędzi to wolę dokupić zamiast kłaść kupę kasy mechanikowi.
Miałem 626 to faktycznie nadkola tyl co 2-3 lata trzebabylo robić ale po za tym spoko. Pod spodem smarowałem jakimś barankiem i się to trzymało. Miałem accorda 7 i tam nic nie robiłem. Jakieś naloty były ale nic grubego, teraz mam qq j11 i wywalone mam a wygląda bardzo dobrze. Także ja się mazdy nie boję.
Nie ma co ciągnąć tematu elektryków. Jak bym miał brać elektryka to jedynie z salonu i na pewno nie małe auto pokroju corsy albo 2008 tylko coś większego a to 200tyś trzeba mieć. No i mi elektryk nie jest potrzebny do szczęścia. Chcę spalinowe auto póki jeszcze na takie pozwalają Koszty paliwa przy moich przebiegach mnie kompletnie nie interesują.
Generalnie temat można zamknąć, jeśli zmienię lagunę to zmienię ją na mazdę. Na jaką to jeszcze nie wiem.
A może Lagunę zostawię a kupię sobie MX-5
Nie moja wina. Została mazda. Fajnie ze dowiedziałem się o niej dużo rzeczy, których próżno szukać w testach salonowek. Przeboleje te minusy bo plusów jest dużo więcej.