Ja byłem tak podekscytowany że wstałem nawet przed budzikiem.
Wyścig spoko szczególnie na początek sezonu. McLaren wydaje się być nie do ruszenia przynajmniej na teraz, Max robi co może ale RB zjada opony bardzo szybko i tyle z jego starań. Ferrari wygląda na wolniejsze jak pod koniec tamtego sezonu, jeszcze z dwa takie wyścigi i wrócą do starego auta