Skocz do zawartości

tekkno

Użytkownik
  • Postów

    174
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez tekkno

  1. Nie, w tej grze nie ma żadnej inteligencji. Ktoś to celowo tak oskryptował.
  2. Dlatego uznaję fixowanie się na czymś za ucieczkę od trudności. "Prawo jest dobre jeśli to my je ustanawiamy." Wolę styl prawdziwego motorsportu. Chcesz jeździć, rywalizować ? Zdecyduj w co inwestujesz. Pamiętaj jednak, że wszyscy inni zbroją się, ale inaczej niż ty, każdy po swojemu. PGR4 urocza gra
  3. Piszesz o ekstremum, o podium. Z drugiej strony sceny jest gość, który też chce wygrać swoją niedzielną potyczkę. I staje na polu startowym otoczony podobnymi casualami, z padami, z kierownicami latającymi jak młot do łamania kończyn, albo takimi co pytają jak ustawić Mozę R3 żeby dało się jeździć. I to nie są te same seryjne samochody.
  4. Nie bierzecie pod uwagę, że w domu, ten niby "ten sam" samochód, każdy ma inny. Bo macie tańsze lub droższe zabawki, a przez to lepsze lub gorsze symulowanie prowadzenia. I jeśli rozpatrywać wirtualne wyścigi w walce na przewagi, to ja tu czystości nie widzę. A jeśli mamy jakieś ukryte przewagi, to niech każdy jakieś ma. I dlatego identyczne samochody seryjne, to wcale nie jest obiektywna identyczność. To już wolę rozwiązanie podobne do reala, gdzie każdy ma swój samochód homologowany w klasie. No i możliwość utwardzenia samochodu, zmiany kątów przedniego zawieszenia, to jest minimum minimów jakie robią amatorzy. Bo cywilniakiem nie da się ścigać. Jest w Polsce Radzio, który ma MX5-ki i je tuninguje na różne wyścigi. Ma fajne kanały na YT. Seryjna MX5-ka na Track Day ... zapomnij. Ale co w tym pięknego ? To jest życiowy pragmatyzm. We wszystkich tych grach albo podejmiesz zobowiązanie do regularnego ścigania, albo wchodzisz jak masz czas, casualowo. Dlatego te wyścigi są tak popularne, bo wchodzisz wtedy kiedy chcesz, bez spiny na terminy. To jest taki prawie "padzik przed telewizorkiem i piwko w ręku". Walniesz kogoś i zepsujesz mu wyścig: "oj tam, wejdzie se jeszcze raz na kolejny".
  5. Ta historia motoryzacji jest przereklamowana. Możesz se pooglądać @povagowani i styknie. Clou gry wyścigowej to jazda kierownicą. Pamiętam pierwsze F1 Microprose. Miałem takie marzenie, żeby móc jeździć na kierownicy, a nie na klawiaturze.
  6. Powtórzę się. Jest duża wartość w FM8 w sposobie pracy z Setup. Bezpośrednie wejście do zmian przy zamrożonej jeździe. Po zmianie od razu wracamy do pędzącego samochodu i nie tracimy wrażania jakie chcieliśmy poprawić. To szybko uczy pracy z zawieszeniem i budowania grywalnego samochodu. To w ogóle uczy jeśli chcemy się uczyć. Zawsze można nauczyć się czegoś nowego. Jest tam zalążek ciekawych pomysłów. Nie dowiemy się już o nich nic nowego. To że gra ogólnie nie dowiozła jest faktem. Ale nie musi to oznaczać ze jak już ja mamy, musimy być na nią obrażeni. Wielu z was którzy hejtujecie grę nie potraficie wejść w buty ludzi którzy dokonali takiego wyboru. Nie mam PS i nie będąc typowym graczem nie zamierzam kupować konsoli dla jednej gry, tym bardziej że to pół- symulacja. Dlatego wasze zachwyty nad GT7 nie są walką ze mną, że twierdzę że to gorsza czy lepsza gra. Po prostu nie mam jej i nie będę miał, bo tak chce SONY. Moje środowisko to PC i ponieważ FM8 jest w tym środowisku, chciałem ją, mam i używam maksymalnie jak się da. To że ktoś chce jej śmierci medialnej nie interesuje mnie wcale. I widzę jak mało ludzi zauważa prostą zależność. W wątku o grze regularnie pojawia się ta sama grupa osób która w nią nie gra, by tłumaczyć innym jak to zła gra jest, gorsza od ich uwielbianej na innej platformie. To jest coś jak: "Ty nie umiesz jeździć na rowerze, bo masz sztywnego górala, a ja mam fulla. Jak można jeździć na sztywnym góralu? Kupuje się tylko fulla i tylko w karbonie". Mój syn w swojej subkulturze musiał się ciągle tłumaczyć dlaczego ma rower "Nie taki jak chce lokalny bóg", a w efekcie ma najoptymalnie zestawiony rower i najlepiej go umie obsługiwać. Reszta albo już połamała swoje rowery, albo już wyrosła. I teraz rozpychają się w innym hobby. Także opinia to jedno, realia użytkowania to drugie.
  7. I mała podpowiedź. Jeśli zaczynasz utwardzać zawieszenie oraz zwiększasz ciśnienie w oponach, na kierownicy robi się ciężej/twardziej. Warto sprawdzić czy FFB nadal "leży" i ewentualnie skorygować FFB.
  8. W zestawie przypisanych klawiszy znajdź Increase FFB, Decrease FFB. Przypisałem do []. I to zmienia FFB Gain dla samochodu, podczas jazdy. W garażu ustawiasz co 4 jednostki. A na torze 0.01 - 1.00 Obie skale nie są spójne. Ale to działa podobnie do ACC i ACE.
  9. Jeśli to 18 Nm, to zacznij od tych samych ustawień globalnych, ale w samochodzie ustaw na początek 0.60 i w pobliżu szukaj akceptowalnych sił. Moja baza jest ustawiona na 11 Nm dla pełnej dynamiki, we wszystkich grach. Takie zalecenia dają i producenci kierownic i producenci gier w poradnikach FFB do gier. Podczas jazdy widzę na display'u kierownicy wartości poniżej 1 Nm na prostej i max 5-6 Nm w zakrętach (jeśli setup prowadzi samochód po sznurku). W PMR na histogramie FFB maksymalnie siły dochodzą w okolice 0.7 i nie przebijają się w ogóle do czerwonego zakresu. Ważnym ale różnie interpretowanym aspektem jest tłumienie w sterowniku kierownicy. W większości poradników znajdziesz, że to ma być nie więcej niż 20%. Ustawiam tłumienie w sterowniku kierownicy na około 70%. Ale to może działać różnie w różnych bazach, np. w Logitech G RS ustawiłem 97% i dziwiłem się że tak dużo i kończy się zakres, a ja nadal nie tłumię tak jak w G PRO. Muszę dotłumiać w grze. Okazuje się że kierownica G RS i kierownica G PRO mają inaczej zrealizowane tłumienie. G PRO robi to lepiej. Można to porównać do skuteczności hamulców. Ludzie mają też swoje nastawienie wyniesione z porad internetowych i często wolą tak jak im się wydaje i "miliardy much nie mogą się mylić". Moje ustawienia prowadzą kierownicę razem z kołami i nie mam nigdy sytuacji "wyrywania z rąk" czy "wyłamywania palców". Takie coś to właśnie z nie ogarniętym momentem kierownicy, nie zgranym z momentem z gry. Jeśli widzisz na filmach w YT, że ktoś macha kierownicą jak szalony, to znaczy że nie tłumi momentu obrotowego w sterowniku. I tłumaczy to tym, że chce czuć kontakt z drogą, żeby czuć kiedy opony zaczynają się ślizgać. I ja to rozumiem, bo jak inne rzeczy są źle ustawione, to to jest jakiś ratunek. No chyba że to jest celowe, bo ma być nadsterownie, twardo, reaktywnie, meta, konkurencyjnie. Cały problem jest w wyczuwaniu sił na styku felgi z karkasem opony. Te siły u większości simracerów są przesterowane i sygnały stanowiące szum przykrywają właściwą pracę opony na feldze.. Znasz Czarny Album Metalliki ? Tam wycięto gitarę Newsteda (wytłumiono że prawie jej nie słychać). I nie ma basu. Nosz k... nie ma basu. Ale ponieważ wielu ludzi o tym nie wie, z przyzwyczajenia słuchamy tej płyty z przyjemnością, zwiedzeni wielkością Metalliki.
  10. Przypomnij jaką masz kierownicę, ile Nm.
  11. Dla mnie obecnie to dwa wiodące tytuły (najczęściej jeżdżone przeze mnie) przez ustawienia, można ustawić pod siebie i to naprawdę robi robotę. Zupełnie nie odnajduję się w zafiksowanych wyzwaniach. Są najczęściej celowo ustawione pod jakiś rodzaj sprzętu, celuję że pedałów, które pozwalają na lepszą precyzję przy "śliskim", nadsterownym samochodzie. A tak nie prowadzą się samochody wyścigowe. Dlatego uważam to za "czary" w świecie simracingowym. Nie istniejące w prawdziwym motorsporcie.
  12. To moje bezpośrednie ustawienia. Global [Input Device Settings] Mercedes AMG-GT3 Dodatkowe ustawienie FFB w samochodzie na torze Wypróbuj i się zastanów jakie nadal masz problemy. Czy czujesz szarpanie czy masło ?
  13. Siadam zazwyczaj wieczorem, cierpliwości. Z tym że musisz to mieć z tyłu głowy, że moje ustawienia kierownicy nie będą tym co w pełni zadziała u ciebie. Każdy model ma inny moment obrotowy i to jest Clou ustawień. Ustawiałem synowi G923 2.5Nm i G RS 8Nm (progres wieku i siły). Moja G PRO 11Nm. Nie ma innej drogi niż poczuć to w łapach.
  14. Gra jest nierówna. Umarła i nikt już nic nie poprawi. Wczoraj i dzisiaj polatałem, da się fajnie "wymechanikować" samochody i pośmigać. Problem wszystkich gier wyścigowych to konieczność trenowania, a obecnie rodzajów multimediów jest więcej niż dekady temu i brak czasu na wszystko. Jak zaczynałem przygody z kierownicą, to wszystko było dla mnie mistyczne, niezrozumiałe. Teraz po 20 latach jeżdżenia nie mam z niczym problemu. "Jestem jak woda" Jeśli znajduję jakiś problem to go "opływam", dostosowuję się, nie narzekam i wyciskam co się da, jeśli mnie gra zaciekawi i ma potencjał. Tyle że się wyspecjalizowałem i nie gram w nic poza simami i simcadami. Znajduję na to czas i mogę się nadal w tym rozwijać. Paradoksalnie nie tam gdzie wszyscy.
  15. tekkno

    BeamNG

    Taki TIK-TOK. Możesz se rolować bez końca. De gustibus. Grę znam tylko z tylnego fotela.
  16. Model jazdy jest zajebisty, znacznie lepszy niż w grach które są biedne w konfiguracji setupu zawieszenia. I tym lepszy, że ma świetne ustawienia FFB, których także wymienione wyżej tytuły nie posiadają. Ja w PMR ustawiam analogowe czucie samochodu. No ale tego w 2 godziny nikt nie poczuje. @Godlike Z tym że jak zaczynasz, to @galakty ma rację w tym, że znane i lubiane tytuły są prostsze w ogarnięciu jazdy, bo łatwiej się prowadzą. PMR jeszcze nie jest spójny na wszystkich platformach. Na PC jest super.
  17. Zadajesz pytanie na które chyba nie ma odpowiedzi. Nikt nie chce tej gry dotykać, "bo nie". Ja często do niej wracam. Mam pedały Logitech RS z czujnikiem Halla. Jeździ mi się bardzo dobrze, pedały mają dość twarde elastomery, nie ma zakresów z progresją oporu. Nie używałem nigdy LC.
  18. Chyba osiągnąłem już cel. Droga była fajniejsza.
  19. Skoro kibice lubią takie widowisko...
  20. Obserwuję młodzież na skatepark. Jak to mówią, musisz mieć skila. Ale czego to wymaga? Czasu i treningu. A oni chcą mieć splendor już, jak najszybciej. Większość młodych przychodzi z byle czym, kolorowe kółka w hulajnogach, czasem połamane ramy w drogich rowerach kupionych "okazyjnie" używane. Próbują wbić się w subkulturę. Puszą się i przeganiają młodszych. Jak to samo dostają od jeszcze starszych od nich, spłakują się i dzwonią do rodziców. No i czasem pojawiają się bogate synalki na wypasionych elektrykach. Postoją, "postroszą pióra", bo skila brak. Liczy się splandor. Jak nie ma splendoru, to dla zabicia nudy podriftują niszcząc trawę, wygonią młodszych, wydrą Na kogoś gębę, najlepiej im idzie z młodymi matkami z dziećmi. Nuda i szklany sufit zasobności młodziaka.
  21. A ja mówię że to brak grupy, społeczności, rozmowy, wsparcia, mentoringu. Gdzie obecnie leży punkt ciężkości? W sprzęcie. Młodzi jeszcze nie mają tyle kasy.
  22. @MaxxGroo Krótko Nie chodzi o te cholerne setupy, tylko o powszechną rywalizację i w konsekwencji narzekanie, że ktoś psuje wyścig. W masie chowają się i dewianci. Ale jest pełno ludzi którzy już nigdy się nie zaangażują głębiej, bo zniknęły fora skupiające pasjonatów. Ostatnim jest simrace.pl które już jest martwe.
  23. Czy miałeś ochotę robić divebomb bo można? I co to znaczy, że można?
  24. Do PMR dołączył Aris Vasilakos i jak mówi na wywiadach, widzi w części swoją rolę podobnie jak w Kunos, w edukacji ludzi, czym są wyścigi, czym jest samochód wyścigowy, jak to wszystko razem działa. Problem z simracingiem jest w tym, co u nas funkcjonuje jako "róbta co chceta". Możesz wszystko, baw się dobrze, możesz mieć wszystko pod razu, nie musisz przestrzegać zasad. Najważniejsze żebyś kupił i kasa się zgadzała. Może zamiast się wkurzać, trzeba zacząć dyskutować o wyścigach. Większość reaguje alergicznie na słowo setup. A to przecież podstawa wyścigów. Znacie team wyścigowy który składa się tylko z kierowcy? Dlaczego ktoś robi Divebomb? Nie radzi sobie z samochodem, ale nie ma nikogo kto go wspiera i pokazuje co ma sens, co jest bez sensu. Cały internet tylko rywalizuje. Competyszyn sryszyn.
  25. . Pewnie to jest łącznie z graczami PC. Sam mam wersję XBOX/PC ogrywaną tylko na PC.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...