Skocz do zawartości

michasm

Użytkownik
  • Postów

    406
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez michasm

  1. Kup sobie sanprobi stres i bierz codziennie przez 2 miesiące. Weź od razu 3 paczki, bo są po 20 sztuk. Jeśli zauważysz różnicę to bierz to bez przerwy. Nie twierdzę, że to jest lek i zastąpi poprawne leczenie. Na mnie prawdopodobnie mocno działa placebo. Poczytaj o tych szczepach baterii. To można brać bez przerwy. Ja to biorę od 5 lat (w ciągu ostatnich 5 lat brałem to regularnie przez nieco ponad 4 lata) i gdy odstawiałem z lenistwa to o dziwo miałem dołki powyżej miesiąca. Może to placebo. Może nie. Na każdego działa inaczej.
  2. Na mentalu? Chodzi Ci o L4 na gar? Rok lub nawet 2 na L4? Poza kilkoma wyjątkami można jedynie 6 miesięcy być na L4. Jakie to są koszty? Od 34 dnia L4 za wszystko płaci ZUS.
  3. TBS jest znacznie lepszym rozwiązaniem, bo nie podniesie cen mieszkań w przeciwieństwie do dopłat do wkładu własnego czy do rat. Ktoś płaci 4k za wynajem 2-pokojowego mieszkania? W TBS zapłaci 1500 zł (z czynszem włącznie!). I'm więcej TBS tym bardziej rynek najmu się naprawi, bo ceny spadną. Mniej osób będzie czuło potrzebę posiadania mieszkania, spadną ceny mieszkań. Same plusy, a państwo nie straci ani złotówki, bo te nieruchomości i tak zawsze będą więcej warte niż kosztowała budowa.
  4. To jak jest małżeństwo, gdzie 2 osoby zarabiają średnią, to ile mieszkań mają mieć? 4, 5? Wszystkie na kredyt i mają nie wynajmować ich nikomu, bo stać ich na opłacenie wszystkich rat? Tak było nie tak dawno w stanach.
  5. Tego nigdy nie zrobią, bo politycy (i ich najbliższe rodziny, które nie są ujęte w sprawozdaniach, bo wszystkie żony polityków mają rozdzielczość majątkową) mają zbyt wiele nieruchomości. Ktoś tam gadał nawet, że Polacy zainwestowali w nieruchomości i nie możemy pozwolić, aby one potaniały
  6. No to jak ktoś chce ente mieszkanie to nie ma co obniżać stóp procentowych czy wprowadzać programów mieszkaniowych. Jeśli chodzi o ceny mieszkań to od lat Związek Deweloperów Polskich to zaleca członkom, ale nikt tego nie robi. W planach jest unormowanie tego prawnie, ale jeszcze w powijakach. Tłumaczenia deweloperów są świetne to w ogóle jakaś masakra Oni twierdzą, że jak będą podawali ceny to klienci... nie będą mieli możliwości zapoznania się z pełną ofertą... Bo np. mogą być darmowe miejsca w hali garażowej lub cashback za zakup mieszkania.... Ogólnie wszystko w myśl, aby zachować jak najwyższą cenę transakcyjną, aby podbić średnie ceny za metr I jeszcze deweloperzy naciskają na program mieszkaniowy... Olać ich i jak jest kasa na mieszkania to budować TBSy. Z pominięciem deweloperów, bo oni zajmują się jedynie kwestiami finansowymi. Nie są nawet generalnym wykonawcą.
  7. Ludzie sami są temu winni. Kupią wszystko na co pozwala im zdolność. Niezależnie od ceny. A przecież nikt z potencjalnych kupujących nie mieszka aktualnie pod mostem. Jak wynajmują aktualnie mieszkania i wolą płacić mniej za ratę niż płacą właścicielowi aktualnie to rozumiem, ale kiedy ten rynek się nasyci to mieszkania na wynajem będą stać puste. IMO popyt powinno się zdusić wysokimi stopami (co jest mi nie na rękę). Wtedy deweloperzy będą budować mniej, spadną ceny materiałów budowlanych i będzie to idealny moment na rozpoczęcie budowy TBSów.
  8. Twierdzisz, że stopy procentowe spadną dopiero podczas kadencji PiS?
  9. Pewnie chcieli sprawdzić czy nie podmieniłeś klawiatury na zepsutą.
  10. Nie wiedziałem, że na allegro nie można już sprzedawać. W każdym razie przeniosło się na allegro lokalnie, olx i pewnie wszystko co dostępne. Od nich będą ściągać cło, vat i podatek dochodowy. To jest cel.
  11. @blabla123 Na allegro lokalnie wciąż można. Czy ten sprzedawca wygląda na osobę prywatną? https://allegro.pl/uzytkownik/NumissL?srsltid=AfmBOoruZEAj6X-3hqPeQ2EofYReCjNrJmlnJPUFiwNjhEFNJRZNLE4D
  12. Pewnie regularnie wyjeżdża w trasie na czołówkę i czeka, aż ten z naprzeciwka zjedzie na pobocze. Pewnie nawet nie ogarnął, że tu nie ma pobocza.
  13. Dostaną dane, ktoś sprzedał zabawki i ubranka dziecka do lat 3, bo wyrosło, więc temat oleją. Będą się brać wyłącznie za tych co unikają płacenia podatku. Na allegro jest masa osób prywatnych, które sprowadzają towary z Chin i sprzedają drożej bez żadnego paragonu, bo to w końcu osoba prywatna. To jest ich cel. I czy 2k euro to mało? Ja taką sytuację jak opisana przeze mnie powyżej miałem kupując proste rękawiczki, w których można obsługiwać telefon. Gość miał w ofercie 1000 sztuk, ale to, że to osoba prywatna zauważyłem dopiero jak zapytałem gdzie paragon, bo w przesyłce nie było. Szczerze wątpię, aby on te 2k euro przekroczył, ale parę stówek miesięcznie pewnie na tym zarabiał. Nawet w takich teraz nie będą celować.
  14. Przecież sam mówiłeś, że jakby ludzie się stabilizowali 5 lat wcześniej to niczego by to nie zmieniło.
  15. Ja po latach samotności niespecjalnie sobie radziłem emocjonalnie ze związkiem i było mi bardzo przykro jak się skończył. Ogólnie randkowanie było dla mnie dużym obciążeniem psychicznym. Bardzo mi przeszkadzał lęk przed odrzuceniem. Wziąłem się w garść i odpaliłem tindera. Na nic nie liczyłem. Szybki seks nigdy mnie nie interesował, ale postawiłem sobie wyzwanie robienia 2 randek tygodniowo. Nie ważne czy z tą samą osobą czy nie. Nic tam nie robiłem. Spędzałem czas. Popełniałem błędy i się błaźniłem. Początkowo mocno to przeżywałem i przed każdą randką pytałem sam siebie po co ja sobie to robię. Ale po kilku tygodniach lęk znikł. Stało się to naturalne i zacząłem się spotykać z mniejszą ilością dziewczyn, ale udawały mi się dłuższe znajomości. Kiedyś do związków podchodziłem bardzo emocjonalnie. Teraz jestem mocno zdystansowany i ewentualne "rzucenie mnie" traktuję jako coś normalnego, a nie koniec świata, o którym myślę latami. Nie spotykam się z byle kim. Jestem wybredny. Ale fajnie mieć się do kogo poprzytulać. Chyba nasze psychiki tego potrzebują.
  16. To o nią mi chodziło. Przepraszam, że pokręciłem z PiSem
  17. Chyba chodzi o tę aferę z babką z PiS co teraz namawiała, aby nie dawać na WOŚP, a internet wygarnął jej filmik sprzed paru lat jak dziękuje WOŚP, bo jej córka korzysta z drogiego sprzętu medycznego, który kupił WOŚP.
  18. Jeśli dobrze pamiętam to 2% to tyle ilu księży Watykan przyłapał na pedofilii. Pytanie ilu jest tych, o których Watykan nie wie. Ale na podstawie tych 2% mniej więcej równa jest szansa na posiadanie dziecka z wadami jak goszczenie na kolędzie księdza aktywnego pedofila, o którym wie Watykan, i który przyszedł z ministrantami.
  19. 0,5% jest z kapelusza. Niemniej zgadzasz się z tezą.
  20. Używam. Rozmawialiśmy o demografii. IMO jakby ktoś podjął identyczna pracę 5 lat wcześniej i jego kariera toczyła by się tak samo, ale 5 lat wcześniej to w wielu przypadkach ktoś by się MÓGŁ zdecydować na dziecko, na które się nie zdecydował. Czy to pierwsze, drugie czy trzecie. Nie twierdzę, że każdy. Twierdzę, że jakiś procent na pewno.
  21. Wciąż uważam, że studiowanie kierunku, który nas nie interesuje i nie liczymy na to, aby pomógł nam kiedyś w znalezieniu pracy czy awansie, nie ma najmniejszego sensu. Jedynie opóźnia to o 5 lat stabilizację finansową.
  22. Jestem ścisły. Ścisłe studia zawsze szanuję. IMO w wielu przypadkach taki papier to benefit. Nawet jak ktoś na niego nie zasługuje. Przedmioty elementarne na studiach technicznych otwierają horyzonty. Dopiero na studiach zainteresowała mnie fizyka. W termodynamice się zakochałem, a matematyka stosowana o dziwo mnie nie urzekła pomimo, że zawsze lubiłem matematykę. Ale co do tego mają studia jak na filologii nie uczysz się języka? Pracujesz na książkach tlumaczonych na język polski.
  23. @Suchy211ale filologia to nie jest jakaś wzmożona nauka języka. Języków obcych tam jest tyle godzin co wszędzie i na filologii niemieckiej możesz się uczyć wyłącznie hiszpańskiego jeśli masz ochotę. @GordonLamemanosoba którą znam chciała to studiować. Jej zdaniem to większość studentów poszła ta, aby uczyć się języka. Pozostałych studentów. Nie ona sama. Uczelnia techniczna przynajmniej być może jako papier umożliwi jej podjęcie jakiejś pracy. Ludzie po filologii nie szukają pracy z tym związanej tylko pracują jako trener personalny na siłowni, programują, pracują na stacji benzynowej. Ta filologia niczego im nie da. No chyba, że kogoś to faktycznie zainteresuje w trakcie studiów. Takie osoby też na pewna są. Wątpię, że większość, ale chociaż garstka. No bo myśleli, że będą się uczyć niemieckiego 🤣 a na ostatnim roku na zajęciach prowadzący próbował rozmawiać z nimi po niemiecku to się okazało, że prawie nikt po niemiecku nie rozmawia.
  24. @GordonLamemanod osoby, która te studia skończyła. Fililogia niemiecka nie wymaga znajomości języka. Literatura niemiecka przerabiana jest w wersji polskiej. Po prostu studenci mieli nadzieję, że na tych studiach będą głównie uczyć się języka.
  25. Po prostu nie widzę sensu w opłacanie studiów nie przydatnych na rynku pracy osoba, które te studia nie interesują i są na nich tylko dlatego, że są łatwe i nic z nich nie wyniosą. Jakby były zgodne z zainteresowaniami danego studenta to spoko nawet jak poziom jest żenująco niski, bo może lepszych w danym mieście niema. Jakby dany student wyciągnął jakąś wiedzę lub się rozwinął dzięki studiom w jakikolwiek sposób, nawet mimowolnie, bo ma to gdzieś, ale musiał się uczyć, aby zdać, to też spoko. Po prostu nie rozumiem po co płacić za studia studentom, których one w ogóle nie interesują, nie muszą się uczyć, aby je skończyć, niczego z nich nie wyniosą i nawet na papierze nigdy nie dadzą mu możliwości podjęcia ciekawej pracy. Studiują tylko dlatego, bo wszyscy coś studiują albo rodzice chcą, aby poszli na byle jakie studia. Masa osób kończy filologię niemiecką, bo myśleli, że nauczą się tam języka niemieckiego za free! Ale tego tam nie uczą! Ale jak już zaczęli to skończyli. Co dają takie studia osobie, która ma gdzieś niemiecką kulturę i literaturę?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...