DITMD
Użytkownik-
Postów
1 680 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Treść opublikowana przez DITMD
-
Nie, aż tak hardcorowy nie jestem, może na kolejny playthrough.
-
Ja w to grałem na samym początku early access, także teraz to pewnie jest zupełnie inna gra
-
Zacząłem drugie przejście, i od razu nowe cutscenki, lokacje, plus dodało istotną rzecz do fabuły, dosyć niesmaczną jeśli to będzie to, o czym myślę. Ktokolwiek jest odpowiedzialny za dziennik w tej grze powinien dostać podwyżkę @aureumchaos Bierzesz kontynuuj, i wybierasz sejwa na NG+ Na dzień dobry nowa lokacja rzut beretem od naszego domu. Podczas pierwszego przejścia ten dom był niedostępny i zamknięty dla nas.
-
Idziesz cały czas przez ten sam świat, tylko z innymi mocami. Wybierasz tylko w które drzwi wejść, ale lokacje się nie zmieniają.
-
Jak dla mnie to taka solidna siódemka, minus za drewnianą walkę i tą przesądzoną końcówkę. Mogli to o połowę skrócić i byłoby lepiej. Jakby walka była lepsza, to pewnie dałbym tej grze dziewiątkę. Po pierwszym przejściu mało się wyjaśniło, a doszła masa pytań. Co do zagadek, to były dosyć proste, jedyny problem miałem z muralem na końcu.
-
Hades 2 ma fabułę i narrację, które odblokowują się wraz z progresem i kolejnymi runami. Cały czas pojawiają się nowe questy, dialogi, jakieś wydarzenia itp. Każdy run zaczynasz od zera, bo moce i przedmioty przepadają po śmierci, ale nawet nieudane podejścia popychają historię do przodu i odkrywają nowe elementy. Do tego dochodzi masa rzeczy do odblokowania, które zostają na stałe i stopniowo wzmacniają twoją postać, więc progres czuć zarówno w fabule, jak i w samej rozgrywce.
-
@JaycobNapisałem DMG, ale to jest coś w stylu zwiększone obrażenia mocnego ataku, lekkiego ataku, dodatkowy atak, zadawanie większego DMG oszołomionym przeciwnikom itp. Ja wszystko władowałem w wytrzymałość, omamori, a resztę w zdrowie.
-
Starałem się wszędzie zaglądać. Nie mam takich samych, mam trzy różne.
-
Właśnie ukończyłem grę, a skończyłem głównie dlatego, że fabularnie mi się podobała, a to rzadko się zdarza. Po zobaczeniu zakończenia mam milion pytań, więc nie ma opcji, żebym nie grał w to po raz drugi. Ryukishi07 dowiózł. Walka jest kulawa, ale dopakowałem nieźle postać, rozwinąłem na maksa wytrzymałość, trzy omamori na damage i wszystko padało bardzo szybko, także nawet końcówka, gdzie było sporo przeciwników, nie była problemem, i mnie nie znudziła. Jedna z fajniejszych gier, w jakie grałem w tym roku, a na pewno najlepsza jeśli chodzi o fabułę.
-
Jak się przemieniasz to zdajesz większy damage, ja się ze trzy razy przemieniłem podczas walki, ale i tak przez jej większość to były uniki i kontry, a pod koniec, to było soulsowo, 1% paska hp, hit od śmierci, czerwony ekran, ale udało mi się go oklepać. I to wszystko na fabularnym Jak ktoś nie grał w sously, nie ogarnia tych mechanik, to będzie tutaj miał problem.
-
Na strzała, dwa to masz zwykłe moby, bossowie to inna bajka, a ten na końcu rytuału, to był odporny na maksa, i robiłem do niego kilka podejść. Swoją drogą, zajebisty design.
-
Ja gram na poziomie fabularnym i szczerze mówiąc, na początku tego żałowałem, ale balans i liczba przeciwników na tym poziomie wydają się być w porządku. Było kilka momentów, w których na poziomie hard miałbym problemy. Jedna walka z bossem była naprawdę trudna i wymagająca
-
Zrobimy to tak, jestem już blisko końca, ukończę grę, i wtedy się wypowiem, bo nie ma sensu pisać czegoś, co za chwilę będzie rozmijać się z prawdą. Jak na razie, to nie uważam, aby było więcej walki niż w innych grach z tego gatunku.
-
U mnie to był mini boss i jakieś jego przydupasy, parę machnięć siekierą i po walce W ciągu ponad dwunastogodzinnej gry, parę razy na krzyż. W SH2R jedna lokacja ma więcej przeciwników
-
Masz na myśli walki przed tymi rytuałami czy później?
-
Bossowie są obowiązkowi, resztę można pominąć. Gdyby gra była nastawiona na walkę, wymuszałaby na tobie starcia z każdym przeciwnikiem i blokowała postęp, dopóki go nie zabijesz. Tutaj możesz ominąć większość przeciwników, oprócz bossów, plus z mocniejszą bronią, odpowiednim omamori, kładziesz moby na strzała, a walki i tak jest mniej niż w SH2R. To survival horror, a nie walking simulator. Ja bawię się przednio i cieszę się, że nie skreśliłem tej produkcji z listy do ogrania przez drewnianą walkę, bo może i mechanika starć kuleje i odstaje od tego, do czego przyzwyczaiły mnie inne tytuły, ale cała reszta nadrabia z nawiązką. Gra mnie wciągnęła, ma klimat, pokręconą nieźle fabułę i masę wtf momentów. Dostałem dokładnie to, czego oczekiwałem. Oczywiście, u mnie bez tego gra wyglądała lepiej niż u tego typa na YT. Z tym modem, prezentuje się świetnie.
-
OLED i HDR robią w tej grze niezłą robotę
-
RenoDX - HDR Fix for Silent Hill F
-
-
Powinni byli tę grę nazwać Ebisugaoka F, i mieliby spokój.
-
Akurat bloki, parowanie i uniki nie sprawiają żadnego problemu, unikanie ciosów i przeciwników jest mega proste, walkę i naszą ofensywę wizualnie psuje hitstop.
-
Ja tam zawsze w tych grach unikałem walki, jak tylko była taka możliwość, więc ta w F z tym nieszczęsnym hitstopem jakoś za bardzo mnie nie mierzi, a przynajmniej jak do tej pory
-
Czy wszystko zawsze musi odbywać się według tych samych schematów i mechanik, i być klonem poprzednich części? Nie można pchnąć tej serii w inne miejsce, tylko musi to być Silent Hill, USA? W innych grach nie mamy tego problemu, zmieniamy lokacje, i wszystko jest git.
-
Resident Evil 7 też dla wielu nie był częścią serii, teraz ci sami goście ostrzą sobie zęby i czekają na Requiem
-
Ludzie zawsze nie lubią zmian i podchodzą do nich z rezerwą, a czasem wręcz z czystą niechęcią. Normalka.
