Skocz do zawartości

DITMD

Użytkownik
  • Postów

    1 678
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Treść opublikowana przez DITMD

  1. To samo. Jedna z fajniejszych gier w jakie grałem w tym roku. 8/10 lekką ręką.
  2. W Dawnwalkerze walka jest bardziej personalna, bloki kierunkowe robią swoją robotę. Tutaj skaczesz jak małpa wywijając plastikowym mieczem, robiąc jakieś dziwaczne figury jakbyś miał cukier w baku. Zamiast zrobić dwa dobre cięcia, Gerwazy robi trzy piruety i młynek. Jeszcze jakby tutaj był jakiś konkretny feedback, ale w ogóle nie czuć siły ciosu, wszystko jest takie papierowe. Może i mogliby to poprawić, ale musieliby zrobić nowe animacje albo przynajmniej połowę z tego co jest zastąpić czymś innym. Widziałem jakis mod na hit stop na Nexusie, może to coś poprawi.
  3. @tgolikGram od zera na drodze ku zagładzie. Ta walka dla mnie jest po prostu zbyt papierowa. Może mody coś na to poradzą.
  4. Ta walka nigdy mi się nie podobała, a teraz to mnie dosłownie odrzuca od ekranu.
  5. Mam dokładnie to samo odczucie. Ten system walki jest po prostu słaby. Brakuje mu mięsistości, nie czuć żadnej siły ciosów ani konkretnego feedbacku przy uderzeniu, a Geralt zamiast walczyć, kręci jakieś dziwaczne piruety. Zamiast obiecanej płynności mam wręcz wrażenie, że rusza się jeszcze wolniej i bardziej ociężale niż wcześniej.
  6. Mieli poprawić walkę i responsywność, ale jakoś tego nie czuję. Jak było drewno, tak nadal jest drewno
  7. Wyłącz sobie bloki kierunkowe i będziesz blokować każdy cios, tyle że będzie ci przy tym spadać wytrzymałość.
  8. HairWorks na najwyższych zabiera więcej wydajności niż PT
  9. Pewnie tak będzie, aczkolwiek ja mam przed sobą drugie DLC, więc może tak szybko nie odpadnę.
  10. Kwestia gustu. Jednemu bardziej spodoba się NG ze względu na naturalniejsze, chłodniejsze oświetlenie, a drugiemu Remaster, który ma żywsze i bardziej wyraziste kolory. Z drugiej strony w Remasterze trochę tracimy przez to ten charakterystyczny, wiedźmiński klimat.
  11. I frame time 66.7 ms, nie dzięki.
  12. Walka wygląda na bardziej płynną, responsywną
  13. Taki killer wydajności, a momentami wygląda gorzej od RT.
  14. Z takim bazowym fpsem to na pewno dużo da
  15. Ta misja z podążaniem za muzyką i zapalającymi się telewizorami była naprawdę fajna.
  16. Też mam podobny build, tyle że zamiast podbródkowego używam tego zamaszystego cięcia, ale jeszcze eksperymentuję. Zastanawiam się, czy iść w tego chowańca, czy olać go i dać wszystko w swój dps. O co chodzi z levelem tych stref? Czyszczę je z mobów i poziom im rośnie. Praktycznie większość z nich mam już na 6 levelu.
  17. Coen jest nijaki, ale przynajmniej ma swoje momenty. Ten typ tutaj to chodząca tragedia. Każda potyczka jak do tej pory wygląda tak samo. Przy innych grach tego typu nie czułem aż takiego znużenia walką, a cały czas powtarzałem ten sam schemat co tutaj. Pogram jeszcze trochę, zdobędę więcej umiejętności i może w końcu coś zatrybi. Edit: Zmieniłem trochę builda, dodałem artefaktów, i o wiele przyjemniej się teraz gra.
  18. Dawno nie widziałem tak słabego, bezjajowego protagonisty. Taka ciepła klucha, typ miękką fają robiony, że to aż szok. Zoe wcale nie jest lepsza, między nimi praktycznie nie ma żadnej chemii. Dylan, nie jedz tej pleśni? Co to w ogóle ma być? Mam też wrażenie, że każda moja walka wygląda dokładnie tak samo. Dwóch wielkich kolosów i masa przydupasów, którzy tylko ciskają we mnie jakimś szajsem. Otwarty świat zdecydowanie nie wyszedł tej grze na dobre. Może jeszcze się rozwinie, ale na ten moment mam naprawdę bardzo mieszane uczucia.
  19. Czy tylko ja walczę więcej z nawigacją i mapą niż z potworami? Zaczyna mnie to już powoli irytować. Nie pomaga fakt, że Zoe i Dylan są drętwi i nudni, a słuchanie ich na dłuższą metę robi się zwyczajnie męczące.
  20. Ja biegam ze sztyletami i tym wielkim młotem.
  21. Ile ludzi tyle opinii. Wolę Control od Quantum Breaka. Za mną jakieś 6 godzin w Rezonansie i dopiero teraz gra zaczyna nabierać kolorów, kiedy już nieźle rozbudowałem postać. Na początku było tak sobie, ale teraz walka sprawia mi frajdę. Rozpierducha, że aż miło😄
  22. Poruszanie się i sterowanie są mega płynne. Czujesz się, jakbyś grał w Spider Mana, tyle że bez sieci. Za wcześnie aby sie wypowiadać, ale jak na razie to jest spoko. Pierwszy boss mnie dojechał edit: Padł za drugim razem
  23. Pewnie będę miał z dwa razy tyle na liczniku, jak nie lepiej.
  24. Poniewierali go nieźle na normalu. W grze chyba nie ma żadnych heali oprócz tych niebieskich kulek z paska zdrowia bossa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...