-
Postów
1 761 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez skypan
-
Nowy hit w X-com. A może muza w oczekiwaniu na połączenie z konsultantem
-
Unreal Engine 5 - DirectX 12 Ultimate i nowa jakość grafiki
skypan odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
-
Jakoś na drugiej mapie te misje są jakby mniej ciekawa i po przejściu najbardziej praktyczną jest szukanie miecza, który chyba jest najlepszym w grze. No przynajmniej niczego lepszego nie znalazłem. Po zakończeniu fabuły sporo pobocznych traci sens bo tkwią jeszcze w zdarzeniach z przed finału. Ciekawą misją mogła by być ta o szukaniu konia który jest chyba najładniejszym w grze no ale dziwnie to rozwiązali. Tak bez spoilerów.
-
Thermomix - symbol polskiej mentalności
skypan odpowiedział(a) na Wercyngoteryx temat w Dyskusje na tematy różne
Kiedyś tak było z czajnikami elektrycznymi. Serio -
Thermomix - symbol polskiej mentalności
skypan odpowiedział(a) na Wercyngoteryx temat w Dyskusje na tematy różne
Taki sam trend jak z garami od Zepter-a itp. -
Oby nie było zadań: Zbierz tonę żelaza, drewna itp. i wykuj 100 Kordelasów
-
Ale własna kuźnia też jest bez sensu patrząc co Heniek wyprawia i co ostatecznie zrobił. Takie trochę na siłę robienie z niego człowieka ludu. Inna kwestia to fakt, że w pewnym sensie robią te same DLC co 1-ce.
-
Też to miałem i odblokowała się po ukończeniu fabuły. W magiczny sposób nagle się pojawią. To jest akurat dobrze napisana postać. Ona ma być irytująca. Wielki panicz zobaczył jak wygląda prawdziwy świat. Mi też. Tu fabuła w pewnym sensie ogranicza grę. W tym filmiku co dałem gostek wspomina, że jak pójdziesz w główny to jesteś wyłączony na bardzo długi czas chociażby przez same filmowe przerywniki. One po prostu po pewnym czasie męczą a na dodatek nie odzwierciedlają rzeczywistości. Niby nakręcają cię na wielką akcję a później jak zaczyna się właściwa gra to robi się trywialna i bez emocji. Kuttenberg to wzorowo zmarnowany potencjał. No jest duże miasto i tyle. Jest bo jest. Na dodatek mocno niedokończone. Finał mnie zawiódł a pewna rozmowa pokazuje nawet iluzoryczność naszych wyborów. Zbierana ekipa też nie jest wykorzystana. Szukamy ich do samego szukania bo tak każe nam fabuła. Mogli zrobić z nimi jakieś akcje/misje tak by "powiedzmy" nasze więzi z nimi były większe, wywoływały jakieś emocje itp. A co zrobili ? Wszystko właściwie zamknęli w filmikach. Zamiast robić jakieś poboczne misje z szukaniem wsioków po lasach mogli skupić się na misjach z NPC-mi związanymi z fabułą. Z tą naszą pseudo ekipą. A tak mamy poboczne które kończą się ot tak i główny wątek, który właściwie też się tak kończył. To już ? Koniec ? Dawaj Henryk. Napij się z nami. No dokładnie.
-
Ponoć w jedynce w jednym z DLC budowaliśmy swoją wioskę czy coś w ten deseń. Tu będziemy mieli za to DLC z rozwojem swojej kuźni. Nie popisali się.
-
Dla mnie pełna zgoda.
-
Pewnie zmusiło go to do sprzedania swojego ulubionego Passerati
-
Najciekawsza dla mnie była z morderstwami w Kuttenberg ale brak jej jakiegoś wykończenia. Sporo misji tak ma.
-
Nie wiem czy ominęły mnie jakieś poboczne zadania ale po zakończeniu fabuły żadna misja nie zapadła mi jakoś specjalnie w pamięci. W 1-ce była biba na plebanii. A w 2-ce ? No właśnie ?
-
A będzie jakaś impreza gdy w końcu te karty dojadą ? Jakieś GPU Party ?
-
Za dużo w tej grze jest "filmików". Pod koniec to spokojnie można z kawą siąść i sobie popatrzeć. Ale generalnie fabuła jest wielce OK A wytłumaczcie mi jeszcze te dwa osiągnięcia. One są bez sensu To powinno być chyba odwrotnie.
-
@Element Wojny Widziałem nagłówek tego moda ale założyłem, że jest to mod ułatwiający walkę a że nie robi ją bardziej wymagającą. Nie "wszedłem" w niego. Zapowiada się ciekawie. Jednak nadal czekam na oficjalne info od devów o jakiejś latce bo czas leci a oni jak by się pod ziemie zapadli. Oni chyba naprawdę myślą, że zrobili zajedwabistą grę. Za mocno wszedł marketing. Na obecnym etapie gry nie chcę instalować modów mocno ingerujących w rozgrywkę bo a nóż coś mi się wysypie. A mam wrażenie, że jestem już praktycznie na końcu gry.
-
Sprajty
-
No i tu jest problem z balansem u Henryka. Za szybko wpada nam lepszy sprzęt. Są tam rozwiązania, że jak mamy np. za mało siły to nie ogarniemy lepszej szabli itp. Tylko nie za bardzo to działa bo chyba davsi zapomnieli, że niektórzy za nim ruszą fabułę to wyliżą mapę i się mocno wymaksują. Ba. Nawet można szkolić się w walce i wbijać poziom. W KCD jak i wielu innych grach cały czas powielają jedno rozwiązanie i mamy to co mamy. Świat gry nie nadąża za graczem. Czasami ratują się skalowaniem przeciwników pod umiejętności gracza ale to też nie jest rozwiązanie bo wtedy rozwój postaci mija się z celem. W kontynuacjach jest jeszcze większy problem. Już na starcie powinniśmy być wykokszeni ale na szczęście zresetował nas upadek z wysokości 10-go piętra Jak ktoś grał 1-kę ma większy problem z tą grą niż ci co dopiero zaczynają przygodę od 2-ki. Ja się mocno odnoszę do 1-ki, która ukończyłem w zeszłym roku i niestety z mojego punku widzenia 1-ka jest lepsza od 2-ki. Pierwsza część zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie mimo początkowych trudności. A tu jak już wspomniałem nie widzę postępu a w niektórych rozwiązaniach to się cofnęli.
-
Ty. Ale nie podali roku dostawy. Masz tylko dzień i miesiąc
-
Właściwe ta walka to takie QTE ale nie Quick Nawet na tym filmiku widać zwaloną mechanikę gdzie często na to się łapiemy. Dostałem obrażenia dwa raz choć nie powinienem. Moje ciosy doszły celu więc przeciwnik już powinien leżeć. Ale nie odpalił się QTE więc "pierwszy" cios zadał mi NPC. Ja tą grę przejdę jeszcze raz ale w startowych łachmanach.
-
Unik ? Po co to komu Tu przykład walki na huzia na Józia z lekkim cofaniem. Przeciwnik to wsioki ale każdą walkę idzie tak wygrać.
-
-
Ja tam często otwieram skrzynki tylko do wbicia umiejętności. Nawet jak mam klucze. Biorę tylko tą marną kasę ew. sznapsa na zapis lub kości. Zawsze robię to przy okazji jakiejś misji. Nie widzę celowego włamywania się do budynków.
-
Same walki mogły by być bardziej brutalne. Odcinanie kończyn itp. Nie oczekuję jatki jak w 300-tu ale raz na jakiś czas jakaś głowa mogła by polecieć. Wbijam długi miecz gościowi w gardło i nic Niestety KCD 2 jest graficznie podrasowaną 1-ką z uwstecznioną mechaniką. Nie ma takiego postępu patrząc choćby przez pryzmat Wiedźmina.
-
Na drugiej byle bandyta ma zbroję płytową Zrobili pozorną blokadę ilości kasy u kupców ale co to zmienia ? Nic. W 1-ce walka po pewnym czasie robiła się prosta a tu jest od początku. Poznanie mechaniki typu jeb, jeb, jeb, blok, jeb, jeb zajmie nam dosłownie chwilę.
