-
Postów
773 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez skunRace
-
Ze względu na rolety właśnie nie, tak sobie głośno myślę, bo jak zobaczyłem te 2300 nitów na papierze to mi się gęba ucieszyła. Wiadomo seria G cenowo mocno odstawała od C. Teraz zobaczyłem G5 55" w podobnym budżecie i tak sobie dumam
-
Jeszcze mi przyszło do głowy, żeby pójść na kompromis i wziąć LG G5 55" bo jest w podobnej cenie co S90F/C5 65". Jak zobaczyłem testy G5 i okolice 2200 nitów to musi robić jeszcze większe wow niż w obecnym Samungu. Do tego tandem bardziej odporny
-
Dzięki wszystkim za odpowiedzi, po prostu chciałem się dowiedzieć jak to wygląda z Oledami po dłuższym czasie. Ja niestety korzystałem z Oleda jako monitora tylko niecały rok, więc to jest nic. W innym pokoju mam Oleda tylko do filmów. Na tym starym LG posiedziałem niecały rok, wcześniej za monitor robiły tańsze miniledy. Z racji tego, że bratanica mnie uprosiła żebym jej dał tego LG, potrzebuje kupić coś w miarę szybko jako drugi TV robiący za monitor. Myślałem nad jakimś lepszym miniledem, żeby nie bolała przesiadka i nie martwił się o wypalenia. Z tego co piszecie nie ma się czego bać nawet przez kilka lat, a cofnięcie się nawet na lepszego minileda będzie bolało. Jeśli chodzi o ergonomie i szyję to naprawdę siedząc 1,65m z głową od TV ogarniam wzrokiem cały ekran nie ruszając nawet na milimetr głową. Gram tak od 2018 roku do tego mam ten słynny norweski fotel Ekornes Stressless i jest full wypas dla mnie jakbym leżał w łózku. Miałem różne monitory i największy fun i immersje z gry mam gdy gram tak jak opisuje, nic na to nie poradzę. Może to z przyzwyczajenia, bo 8 lat to sporo, ale nie twierdzę, że 42" przy normalnym biurku też by było w porządku Filmy na Oledzie też oglądam na kanapie niecałe 2 metry od TV i jest bajka. Nie rozumiem znajomych, którzy mają TV 55"- 65" i oglądają filmy z połowy, czy końca pokoju, gdzie treści 4K z takiej odległości wyglądają jak obraz z telewizji naziemnej https://hdtvpolska.com/kalkulator-odleglosci/
-
Niestety mam tak z ekranami, pewnie nie tylko ja, że jak się przyzwyczaję do czegoś to ciężko zejść niżej. Przerobiłem tak przez te 8 lat trzy sztuki 65" ciężko będzie, ale jeszcze przemyślę. Teoretycznie ten pierwszy TV powinien być już 77" tylko ceny były chore. Do grania myślałem, żeby brać taki jak zawsze. Tak bardzo podobnie jak wyżej na zdjęciu, dzięki za info, będę miał teraz grubą zagwozdkę.
-
Mniej więcej tak jak na tym zdjęciu, jak kiedyś mierzyłem głowę mam 165cm od ekranu. Nie jestem u siebie na ten moment. No to w sumie pokrzepiające info, 4 rok leci i 13 tys godzin to już jest coś. Ale robisz z nim zabiegi typu, schowany pasek Windowsa, czarny pulpit bez ikon itd. ? Ten C5 kosztuje 6500zł za 65" w tym budżecie jest 55". Za 5000-5300zł wypatrzyłem S90F 65" w Sferisie i Morele, gdzie ja płaciłem coś koło 7000zł. W ogóle różnice w cenie między sklepami sięgają ponad 2000zł między takim MediaExpert, a podobno w Sferisie i Morele maja je normalnie z polskiej dystrybucji i gwarancja producenta. https://www.ceneo.pl/183662361 Tak jak mówiłem przyzwyczaiłem się tak już od 2018 roku. To jest w pokoju w którym tylko gram, więc to wcale nie jest jakoś dużo miejsca, nie mieszkam w bloku. Dlatego pewnie głupio mi się będzie po tak długim czasie obcowania z 65" przerzucić na 55" pewnie też będzie bolało. Nawet w kuchni mam starego krawędziaka 65". Tego minileda też mam obawy i nie chce sprawdzać na silę i oddawać. W sklepie wiadomo, że guzik widać, a ja gram po ciemku, więc tym bardziej może być nieciekawie. Nigdy nie używałem OLEDa jako typowego monitora dłużej niż nie cały rok stąd moje obawy jak to wygląda na dłuższą metę, ale @Doamdor dał do myślenia.
-
Mam do Was pytanie, potrzebuje drugiego TV 65" do pokoju w którym będę tylko grał i TV będzie robił za monitor. W pokoju są rolety, więc gram jak w nocy nawet w środku dnia. Dla tych, który się będą śmiać, używałem tak rożnych TV 65" od 2018 roku i ciężko mi wrócić do monitora, czy mniejszego TV. Moim zdaniem wszystko jest kwestią miejsca i biurka . Zawsze wklejałem ten filmik i u nie dokładnie tak to wygląda i siedzę od TV właśnie w takiej odległości. Ale, wiem, że dla niektórych to nieporozumienie. Jak się tak przyzwyczaiłem przez te 6 lat grania, że nie potrafię inaczej. Teraz do sedna, używałem tak ostatnio niecały rok LG C1 i wiadomo OLED to OLED, teraz pewnie będzie ciężko się przerzucić. C1 się pozbywam i potrzebuje 65" do pokoju w którym będę tylko grał i są tam rolety. Mam w innym pokoju Samsunga S90F, właśnie w wersji 65" i tylko w tym rozmiarze Samung dał matrycę QD OLED we wszystkich innych jest WOLED od LG. Przez to ten S90F daje bardzo fajny efekt z HDR ponad 1000 nitów. Potrzebuje coś w okolicach 5000zł i teraz właśnie można takiego S90F za tyle wyrwać. Problem w tym, że on będzie działał naprawdę jak monitor i czy nie lepiej kupić jakiegoś przyzwoitego Minileda w którym bym nie musiał ukrywać paska zadań, ikon na pulpicie, czy choćby przeglądając neta nie raz naprawdę wiele godzin. Z tym C1 niby się nic nie stało przez rok. W tej cenie można kupić Minileda Samsung QN85F co jest w sumie dziwne skoro w podobnej można kupić OLEDa S90F. Jest też wyglądające dobrze na papierze TCL na przykład TCL 65C8K. Naczytałem się tylko, że TCL lubi się kurzyć po jakimś czasie od środka. Teraz pytanie to będzie duży downgrade przesiadka z OLEDa na takiego Minileda, czy te czernie też są tam przyzwoite, czy szlag mnie trafi w ciemnym pokoju ? Nie chcę brac coś na 2 tygodnie na testy i odsyłać. Czy kupić drugiego S90F bo jest do kupna za okolice 5000-5000zł i nie martwić się wypaleniami ? Jak Wy używacie OLEdy, nie ważne, czy TV czy monitory do przeglądania neta i zwykłej pracy nic się nie dzieje przez 2-3 lata ? Mam dylemat i głupio płacić podobne pieniądze za te modele, które wymieniłem jak się okaże, że te miniledy wcale nie są takie fajne jeśli chodzi o kontrast a mogę mieć drugiego S90F, który wiem jak wygląda. Z drugiej strony jak by się miał wypalić po 2 latach mojego użytkowania to też niefajnie i mógłbym trochę ten kontrast przeboleć. Co byście polecili ? W tej cenie z miniledów pewnie najlepszy były QN92F, gdzie na wybierz.tv, czy HDTV twierdzą, że "prawie" OLED, ale one chodzą pod 8000zł 65" w moim budżecie musiałbym robić downgrade na 55"
-
Proszę jak temat odżył, gdy ja właśnie stoczyłem pierwszy bój z Ketherikiem Thormem w tym momencie. Poszedłem za nim, ale zostawiam go sobie na jutro, bo trzeba iść spać. Stuknęły 102 godziny na liczniku a cały 3 akt pewnie dopiero zaraz się zacznie. Gram pierwszy raz na myszce i klawie, więc beż żadnych modów na kamerę. Jestem pod wrażeniem wszystkich detali w grze na pełnym zoomie, jak na izometryczne cRPG to jest kosmos.
-
Keler ale ty masz silna psychikę. Dziwie się, że ty jeszcze perma nie dostałeś, bo wchodzić z polityką w dosłownie każdy wątek o jakiejś grze w której ci siada psychika to trzeba mieć pięknie zryty beret.
-
Założenie tematu 23:13 vs 23:13 Sekund nie pokazuje, więc trzeba ankietę zrobić, który temat zostaje
-
Sprawdzałeś w tym programie Palita (ThunderMaster) do sterowania oświetleniem ? https://www.palit.com/palit/thundermaster.php?lang=pl
-
W tamtym roku tak miało być, ale w końcu chyba dawali tylko za ten ostateczny wiek. U mnie łącznie 13 lat stuknie w tym roku, bo mi znajomy jeszcze załatwił zaproszenie do alfa testów. Nawet mi specjalną flagę na okręty i naszywkę dali
-
@Pentium D dokładnie, chcą jak najwięcej graczy zachować, bo z tej trójcy, czyli World of Tanks, War Thunder to w World of Warships najmniej ludzi gra.
-
Pewnie kiedyś też sprawdzę, ale z perełek na kupie wstydu jak skończę Baldura to chyba planuje w końcu Kindgome Come Deliverence 1 i 2. W jedynce mam tylko liźnięte z 15 godzin po premierze i stwierdziłem, że zagram jak połatają i tak zeszło
-
Dobrze wiedzieć, bo właśnie się obawiałem tego trzeciego aktu i tego, że chyba cała gra się dzieje w mieście. Też tak gram w dobre RPGi, sam jestem ciekaw ile godzin u mnie pęknie. Jakoś późną jesienią, czy na święta się dopiero obłowiłem. Trzy premki 10 tieru wpadły, bo jakieś kupony po 90% zniżki na okręty za węgiel, czy stal, już nie pamiętam dostałem. Wziąłem francuską Bourgogne, włoską Napoli i amerykańskiego Salema, wszystkie bardzo fajne. Do tego golda kilkanaście tysięcy za codzienne logowanie i jakaś premka 8 tieru. Plus 50% zniżki na rok konta premium to za tego golda kupiłem i jeszcze prawie 12K zostało, choć gram tylko od czasu do czasu ze znajomymi Szkoda, że w World of Tanks takich prezentów nie ma.
-
Dzięki, nie ma mowy żebym w tego typu grę zagrał drugi raz pod rząd. Podziwiam, że już po roku przeszedłeś drugi raz. U mnie to pewnie 2-3 lata, ale trzeba będzie kiedyś koniecznie spróbować. Musiałem się w końcu zabrać za tego Baldura, bo wstyd mieć takĄ grę na kupie wstydu, gdy czas szybko leci. Nigdy nie gram na premierę, tylko w porządnie połataną grę, ale 3 lata to już przesada
-
Raczej nie ma szans, żebym na pierwsze przejście tak zagrał i odmówił sobie grania sobą, muszę zagrać swoją postacią i po swojemu Ale dałeś do myślenia tak mało śledziłem rzeczy o Baldurze, żeby sobie nic nie zaspoilerować, zwłaszcza, że mamy 3 lata po premierze, że nawet nie wiedziałem, że istnieje taka postać. Jak już to może właśnie będzie mobilizacja do drugiego przejścia
-
Dragon Age: Straż Zasłony (Dragon Age: The Veilguard)
skunRace odpowiedział(a) na bleidd temat w Gry komputerowe (PC)
Tak jak koledzy wspominali Pillarsy to głównie czas rzeczywisty z aktywną pauzą. Obsidian wprowadził patcha z turowymi bitwami na długo po premierze, jedynka chyba dopiero w tym roku. -
Chyba w końcu przyszedł czas na te najlepsze perełki z kupy wstydu i zacząłem Baldurs Gate 3. Mam tylko obawy, czy 3 akt mnie nie wymęczy i po początkowym zachwycie później będę tylko patrzył żeby skoczyć. Miałem podobnie pod koniec Pillars of Eternity i Divinity Original Sin 2. Przez mój styl gry RPGach, czyli robienie dosłownie wszystkich questów, zaglądanie dosłownie wszędzie i czytanie wszystkiego jest taka obawa, bo pewnie mi zejdzie ponad 200 godzin z grą. Na razie jest cudnie, tylko zrobiłem dopiero Gaj Druidów i pękło 30 godzin
-
Dragon Age: Straż Zasłony (Dragon Age: The Veilguard)
skunRace odpowiedział(a) na bleidd temat w Gry komputerowe (PC)
Jak miałeś ochotę na Divinity Original Sin i turowa walka nie jest dla Ciebie to z tego typu gier Pillars of Eternity, zwłaszcza Deadfire. -
Świetna wiadomość, wszystkie części Metro przeszedłem przynajmniej po kilka razy i to chyba jedyne FPSy Singiel Player do któryś mogę wrócić od czasu do czasu. Miałem obawy co do Exodua z tym półotwartym światem, ale również mi podszedł, więc 2039 mogę brać w ciemno. Jak od pierwszych Metro, czy to oryginalnych, czy późniejszych wersji Redux będzie jak za starych dobrych czasów kolejny benchmark do kart graficznych, mobilizator do upgrejdu i graficzny opad szczęki
-
Dokładnie znowu to samo, już Ci 3 rok niektórzy tłumaczą. Te 16GB przy 4060Ti/5060Ti jest potrzebne jak prostytutce majtki Co z tego, że ma 16GB jak prędzej jej braknie wydajności niż pamięci w 5070. Już dzisiaj 5060Ti jest 40% wolniejsza od 5070 i 15% od 3 letniej zwykłej 4070. Nie wszyscy kupują kartę na niewiadomo jak długie lata. 5070 idealna jak ktoś nie chce więcej wydawać na przeczekanie do RTX 6000. W 1440p a nawet 2160p z DLSS 4,5 można praktycznie we wszystko pograć. Już pomijam fakt, że w grach typu Indiana Jones wystarczy zjechać z tekstur Ultra na High, różnicy z lupą nie zobaczysz i grasz z wydajnością 40% wyższą a to już jest bardzo zauważalna różnica. Ale Ty jesteś mało wymagający jeśli chodzi o wydajność, byleby VRamu było dużo i nie rozróżniasz alokacji od rzeczywistego użycia pamięci. Wystarczy Ci bazowe 25 klatek w W3 z RT i heja FGx4 bo laga po nie czuć
-
@Phoenix. przyzwoita 5070 w cenie paździerzy 5060Ti 16 GB
-
Jasne, te pięknie odwzorowane światy, zwłaszcza miasta, nawiązania do historii to Ubi potrafi. Takim Origins byłem oczarowany przez pierwsze kilkanaście godzin. Nie narzekałbym, gdyby można było robić sam główny wątek, bo te zadania poboczne to był dramat. Niestety z tego co pamiętam w Origins, też trzeba było expić postać, żeby pociągnąć wątek główny do przodu. Nie jestem jakimś hejterem Assasinów, bo grałem we wszystkie oprócz, Odyssey, Shadows i Mirage. Teoretycznie ten ostatni powinienem spróbować, bo to podobno trochę powrót do korzeni. Ale ostatnie AC, które całkiem miło wspominam to Unity i Syndicate. Black Flag Remake też mógłbym zagrać. Crimon Desert na pewno jeszcze bardziej przypomina SP MMO i gra na setki godzin. Dużo ludzi lubi takie pochłaniacze czasu, ale dla mnie to strata czasu. Zwłaszcza, że nie da się zrobić samego wątku głównego, bo jeśli byłby ciekawy to mógłbym zagrać. Jedyne open wordy w których mogę spędzić 200 godzin + to RDR2 i W3, ale wiadomo to inne gry i inna liga.
-
Nie śledziłem za bardzo wszelkich info o grze przed premierą, oprócz tej ostatniej zapowiedzi, ale patrząc po pierwszych opiniach to jednak jest tak jak myślałem. Takie singiel player MMO w stylu ostatnich Assasinów, ładny wielki otwarty świat z pierdyliadrem gównianych aktywności i zadań dla dzieci na poziomie MMO. Co najgorsze, żeby popchnąć fabułę do przodu trzeba te gówno questy robić i expić postać. Nie wiem jak jest w tym przypadku, ale jak główny wątek fabularny też jest słaby to już w ogóle klapa. Ja chyba odpuszczę, bo pomimo fajnego klimatu AC Origins, ledwo wymęczyłem z powodów powyższych. Odyssey odinstalowałem po kilkudziesięciu godzinach, Valhalle przeszedłem główny wątek, tylko ze względu na Wikingów. Tutaj wydaje mi się to będzie ten sam poziom, czyli takie singiel player mmo. Szkoda mi czasu na takie gry, lepiej odrabiać zaległości z "kupy wstydu".
