-
Postów
277 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia babayaga
Bywalec (3/5)
151
Reputacja
-
Sukces spory, ponad 12 milionów sprzedanych kopii. No i ponad 2 miesiące od premiery i liczba graczy dalej nie spadła.
-
Koniec roku. Sezon pogodowo dość przeciętny. Zimny maj i mocno deszczowy lipiec. Strava pokazuje: Na przyszły, trzeci mój pełny sezon wpadło trochę szpeji kupionych w czasie black weeks. W sezonie zapłacił bym za to prawie drugie tyle :E. Koła jeszcze będą w lutym.
-
Ja chyba w oryginał zagrałem w 2008-2009 na PC. Odpadłem po paru godzinach, dla mnie był niegrywalny. Do sterowania myszką chyba mod albo patch był potrzebny, a dalej czuło się, że to proteza, jakaś emulacja. Tragiczny interface, brak możliwości celowania i poruszania się jednocześnie. No grało się paskudnie, pomyśleć, że 7 lat wcześniej wyszedł genialny Max Payne, a 5 lat MP2. Za to remake, to dla mnie najlepszy resident w jakiego grałem. I nie interesuje mnie, że jakaś postać porusza się 5% za szybko czy za wolno, czy beczka albo jakiś inny przedmiot jest w złym miejscu, albo dialog z policjantami z którymi spędzamy kilka minut w ciągu całej gry jest uproszczony. Te posty wyglądają jak czepianie się remake o byle pierdołę, a przymykaniu oka na duże wady oryginału. Dla mnie jednak ważniejsze jest zrobienie dobrze postaci z którą spędzam pół gry, czy dobrego poziomu w którym jestem parę godzin, albo świetnego systemu poruszania i gameplayu niż jakieś pierdoły w dialogach i cutscenkach, czy idealnego balansu rozgrywki, ale nieprzyjemnego w podstawach (albo strzelasz, albo idziesz).
-
Dla mnie również RE4R to najlepsza odsłona RE jak wyszła do tej pory.
-
-
Jego ubrania jeszcze lepiej.
-
No jak większość była friendly to tak się nie rzucało w oczy, co innego grając pvp. Stella Montis to już w ogóle, minuty oddechu nie ma. Dać max 12 ludu i w późniejszym czasie respić tylko tych z free loadout, byłoby sporo lepiej.
-
Ja bym jedynie zmniejszył ilość graczy na mapie, a nie że jest ich około 20 i dorespia jak ktoś zginie/wyjdzie do 13 minuty raidu. Bo jest tłoczno. PVP w extraction shooterach zawsze daje mi frajdę. Bo jest adrenalinka, śmierć, przegranie potyczki ma jakieś tam znaczenie. Po śmierci tracimy sprzęt plus czas na ubieranie się, nie jak w innych grach, resp i lecimy dalej heja. Bez tego extraction shootery były by jak soulsy z poziomem trudności easy i możliwością save i load w dowolnym momencie. Więc mi nawet nie chodzi o lootowanie innych, po prostu walka z innymi graczami daje frajdę razem z odpowiednim wykorzystaniem środowiska/botów. W Arcu trochę wkurzają desynci no i perspektywa TPP, ale i tak lubię to pvp.
-
-
Ja grałem z tym modem na czerń w hdr https://www.nexusmods.com/cronosthenewdawn/mods/13 Choć ta oryginalna, słaba czerń daje trochę takiego klimatu jak ze starego kineskopu. Gry dalej nie przeszedłem, pewnie będzie niedługo trzecie podejście. Nie dlatego, że taka zła. Jest przyzwoita, tylko już dwa razy inny tytuł mnie od niej odciągał.
-
Mnie to mocno zaskoczyło, że w ogóle ludzie są przyjaźni. Aż mi się głupio grało tuż po premierze. Wszyscy tylko sławetne "dont siut", no to się litowałem na początku :P. Tylko po 3 dniach zaczynało się to robić powoli nudne. Plus raz na jakiś czas zdarzył się gracz, który jednak strzelał, a człowiek przyzwyczajony, że sobie może beztrosko biegać wśród innych nie był na takie coś przygotowany :E. W innych extraction shooterach 95% jak nie więcej ludzi jest wrogo nastawiona, więc widząc kogoś wiesz, że będzie walka. W Tarkovie może na początku wipe są sytuacje że ktoś mówi na voice, że nie chce walki, bo robi questa, ale im dalej w "sezonie" tym rzadziej się cos takiego zdarza. W Arc Raiders też tak było, w zamkniętych testach pół roku temu i przed premierą prawie każdy do siebie strzelał od razu. To ta "przyjazna" natura graczy po premierze gry była tą "nienaturalną" dla tych co przychodzili z innych extration shooterów, czy grali we wcześniejsze beta testy. Jako, że jest to pvpve, to trzeba też brać pod uwagę otoczenie, boty/AI. To podstawowy element w tym gatunku. Walczymy z botami na głośno, musimy to robić szybko, w miarę bezpiecznym miejscu. Bo z tyłu głowy cały czas mamy to, że nasza walka z nimi mogła przywołać innych ludzi. Na otwartym terenie jest zbyt ryzykownie, lepiej boty ominąć. Zostawić ich jako czujki na innych graczy, a w tym czasie lootować sobie jakiś budynek. Jak zobaczymy albo usłyszymy, że się agrują, to wiemy że ktoś z tamtej strony nadchodzi. Wyjście z mapy powinno być sukcesem, człowiek powinien czuć satysfakcję, że przeżył raid. Od nas zależy ile jesteśmy na raidzie. Im dłużej tym więcej dobrego lootu możemy znaleźć, ale również większa szansa, że zginiemy. Tak samo podróż w miejsca z dobrym lootem, można się obłowić, ale ryzykujemy spotkanie z wieloma graczami, którzy też mają chrapkę na te miejsca. Stosunek wyjść na poziomie 40-50% to całkiem dobry wynik w innych grach tego gatunku. W Arcu co prawda nie ma takich statsów, ale na oko mam chyba 90-95% :E. Jedynie co bym zmienił, to wejście z darmowym sprzętem tylko po 12 minutach trwania raidu albo później, a jak wchodzisz ze swoim to zawsze na początku. Windy nie powinny się zamykać, do końca powinny być wszystkie otwarte. Oraz w solo grze zmniejszył bym trochę ilość graczy, bo jak się wszyscy zaczną napierdzielać, to będzie trochę chaotycznie. To, że gra prędzej czy później zacznie tracić graczy jest naturalne. Mnie i tak zaskoczyła taka popularność. Nastawiałem się na 200k ludzi w okolicach premiery i koło 80-100 miesiąc po niej. Jest sporo lepiej i bardzo dobrze, bo to świetna gierka z małymi problemami (desynci, balans). Byle jej z czasem nie spierdzielili. Na horyzoncie kolejne extraction shootery z jakimś tam potencjałem. Nowy PUBG :E, oraz Marathon od Bungie.
-
Przecież ta gra by się w 2 tygodnie znudziła jakby było tylko pve. Straciła by pewną głębię. To obecność innych graczy dodaje grze bardzo dużo nieprzewidywalności, losowości zachowania, możliwa wrogość zdecydowanie pobudza emocje. Bez pvp progres byłby sporo szybszy. Biegało by się po mapie sprawniej, szybciej bo zagrożenie sporo mniejsze. Nawet jakby oddzielić pve od pvp. To ci znudzeni pve, na pvp i tak by nie przeszli. Liczba graczy po miesiącu na pewno by spadła, a tymczasem miesiąc po premierze i dalej ilość graczy utrzymuje się z premierowego weekendu, ba nawet jest jeszcze więcej.
-
No i właśnie wymieniłeś 2 wady takiego widoku. Plusem natomiast jest to, że możesz widzieć pięknego skina za którego wydałeś pinionżki. Sama gra jest świetna, żeby nie było. Choć jest spory desync, widok tpp plus problemy z balansem broni. Ale klimat, lore, audio, rozgrywka gameplay, przedstawienie extraction shootera szerszej, bardziej casual publice, bez zbyt dużego wyjałowienia rozgrywki mocno na plus.
-
Bardziej casual Tarkov TPP.
-
Making of
