Skocz do zawartości

AndrzejTrg

Użytkownik
  • Postów

    5 179
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez AndrzejTrg

  1. Ja się tylko zapytałem, ponieważ wrzucasz coś, co po chwili określasz że to napisał "skretyniały analfabeta"... i nie wiem jak się do tego odnosić
  2. A wrzucanie linków od "skretyniałych analfabetów" jest spoko czy nie?
  3. Tak na poważnie jak to są wycieki sprzed x lat to już w ogóle nie mam pojęcia o co tyle krzyku... i w ogóle po co takie tutaj wrzucać? Nie ważne czy to jest fejk czy legit... za każdy shit z nieoficjalnego źródła w tym temacie powinna być odpowiednia nagroda. Nic idę dalej szukać Yetiego na górze Chiliad w SA
  4. Ale pięknie mu minka zrzedła 😁
  5. https://m.sadol.pl/leb-ci-roz-bie-vt623663.htm Takie tam z naszego podwórka
  6. To nie ja
  7. Przecież sam to zalinkowałeś, a to fajnie było z przekąsem. Podobno białe myszki i kosmate pająki się też pojawiają 🙂. Kiedyś jak byłem w szpitalu to dali do mnie do sali gościa który już któryś raz już połamany, alkoholik, jak gościa na trzeci dzień zaczęło straszyć to chyba w życiu czegoś takiego nie widziałem... przerażające.
  8. Fajnie tam napisali " Należy jednak jasno stwierdzić, że nazwa “rekreacyjne” została stworzona po to, by wprowadzić w błąd , a także złagodzić negatywny obraz substancji psychoaktywnych. Jest to szczególnie groźne w przypadku osób młodych, które są niedoświadczone i nie zdają sobie sprawy z pełnego obrazu zagrożenia. Nazwa ta ma także na celu zminimalizowanie negatywnych myśli, które przychodzą do głowy po usłyszeniu pełnej nazwy danego specyfiku. Celem jest więc również skłonienie większej liczby osób do sięgnięcia po zakazane substancje. Natomiast pod niewinnie brzmiącą nazwą “narkotyki rekreacyjne” kryją się groźne dla zdrowia i życia specyfiki, takie jak m.in.: 4-metylenodioksymetamfetamina, kwas γ-hydroksymasłowy, flunitrazepam, ketamina, metamfetamina, a niekiedy również LSD, kokainy i PMA" Rekreacja pełną gębą Ooo jeszcze "Mimo nazwy, która nie budzi negatywnych skojarzeń, należy stwierdzić, że nie istnieje coś takiego, jak rekreacyjne narkotyki albo rekreacyjne przyjmowanie narkotyków. Substancje te są zawsze i w każdej ilości groźne dla zdrowia i życia" Dziękuję za taką rekreację i odpoczynek 🙂 Ale spoko. I właśnie dlatego mówienie rekreacyjne spożywanie alkoholu traktuję jak rekreacyjne spożywanie narkotyków.
  9. Znam, ale do picia pierwszy raz się spotykam aby ktoś używał takiego słowa. Za nic do spożywania alko mi to nie pasuje.Rekreacyjnie sobie pójdę dać w żyłę... daję raz na miesiąc to też spoko? I ma jakiś związek z rekreacją? Też chyba dostarcza rozrywkę czyż nie? Tutaj z ironią to proszę odbierać. Chata mam w ignorowanych ale wiem co Google napisało. Ooo aż się zdziwiłem że zauważyłeś do czego dążę 🙂i o nic mi więcej nie chodzi. A tego Litovela też mam, ale nie było rekreacyjnej okazji żeby go spróbować
  10. Gdzie tak napisałem? Napisałem że słowo rekreacyjnie nie pasuje do picia, może nie słowo w słowo, ale od początku chodzi mi o to że rekreacyjnie picie nie istnieje, sporadyczne, rzadkie, ale nie rekreacyjnie. Nie popadajmy w skraje przypadki
  11. Sporadycznym na przykład, rekreacja mi się kojarzy z aktywnym i zdrowym wypoczynkiem Ale wiesz że ludzie wpadali w nałogi po jednym fajku czy skręcie, ja nie mówię że każdy, ale są ludzie bardziej lub mniej podatni. O kuźwa 20-30x w roku to ja już pod rekreacje nie podlegam Jeszcze młode umysły są bardzo podatne na używki, i to legalne i nielegalne, wiadomo niektóre bardziej lub mniej uzależniają, i niestety są na tym świecie wybitni idioci, ale też ludzie którzy nie potrafią tego dostrzec w porę, a kiedy to dostrzegą jest już w wielu wypadkach za późno, a droga wyjścia na prostą często nie jest usłana różami.
  12. @Henryk Nowak rekreacyjnie to można iść sobie w piłkę pokopać albo pobiegać. Uważam że nie ma czegoś takiego jak rekreacyjne picie, to jest właśnie mit i złudzenie które wielu ludzi właśnie uważa za wymówkę że mają nad tym kontrole... i to nie jest żadna rekreacja... Niektórych to wciągnie, niektórych nie, dlatego ja uważam że na zimne trzeba dmuchać.Do wpadnięcia w nałóg to jest cienka, a nawet bardzo cienka linia. No w tej Holandii to się ta rekreacja trochę wymknęła spod kontroli ale też rekreacyjnie pić pewnie zaczynali
  13. 20 lat jarałem fajki, a ok. 5 lat piłem codziennie i Ty masz tupet powiedzieć że nie mam pojęcia o nałogach?I tak, wydaje mi się że łatwiej miałem z fajkami niż z alkiem. Ale ciężki alkoholizm od czegoś się zaczyna, Ty nie widzisz nic złego w tym że grupa studentów idzie się napić, ja również tylko nie wiesz jak to potem wygląda, czy w domu na drugi dzień nie podpija sobie aby się lepiej czuć, a może nawet codziennie utrzymuje promile we krwi, jest coś takiego jak ukryty alkoholizm gdzie człowiek funkcjonuje "normalnie" (tak mu się tylko wydaje) i nie musisz się doprowadzać do stanów skrajnych, ale powtarzam nie każdy alkoholik musi wyglądać jak żul i temu dążę do skrajnych przypadków, ponieważ one się mogą zaczynać od takich właśnie wyjść i wcale nie tzreba być nudziarzem(dzięki za kolejne określenie) żeby to widzieć. Tak grunt to umiar i rozsądek, tylko niektórzy złudnie sobie to tak określają że mają nad tym kontrole a tak naprawdę jej w ogóle nie mają i później dochodzi do skrajnych przypadków. A nawet palca dam uciąć że codziennie masz styczność z ukrytymi alkoholikami nawet o tym nie wiedząc. Z mojej strony tyle. Aha jeszcze do skrajnych przypadków to chodziło mi o to że uzależnienie od fajek nie doprowadzi Cię do takiego stanu jak uzależnienie od alkoholu.
  14. Przyjmuję na klatę a raczej na plecy Akurat swoją soulsową drogę zacząłem od DS3>DS1>DS>ER>LoP>LotF>... musiałem sobie zrobić przerwę od FS bo bałem się że przeje mi się materiał ale wrócę już niedługo do FS i będzie właśnie Sekiro
  15. Alkohol też jest dla idiotów i nizin społecznych i to nie ważne czy walisz wóde z czerwoną kartką czy 50 letnie whisky(jak Cię stać), też śmierdzi, też sieje spustoszenie w organizmie a chłop z butelką również wygląda jak żul. Jedno co w fajkach jest lepsze, nie odpierdziela ludziom jak po alko i fajki jest znacznie łatwiej rzuć niż picie tak mi się przynajmniej wydaje, aaa i fajki nie doprowadzą Cię do pobicia kogoś, zrujnowania życia sobie i rodzinie i nie zobaczę kogoś uzależnionego od fajek leżącego obsikanego, obrzyganego i obsranego na ławce także z dwojga złego uważam że fajki są w pewnym sensie "lepsze".
  16. Oczywiście rozumiem, dlatego też napisałem takie słowa jak "trochę", "zalatuje" , "napierdzielanie ataku jak głupi?", a co do Sekiro(choć jeszcze nie grałem to czeka pierwsza w kolejce po LotF) to jest FS także oni doskonale wiedzą co robią ich gry bym brał w ciemno,a co do innych to musze posłuchać, pooglądać soulsiarzy i nawet nie próbując gry wiem czy mi podejdzie czy nie.
  17. Szczerze to nawet nie wiem , a rejestrować karty mi się po prostu nie chce, a też nie mam takiej potrzeby. Ja ściągam jedną grę na ok. 3 miesiące, także jak się zbliżam do końca jednej, daję do zassysania następną, aby nie tracić czasu, z tym miesiącem to lekka przesada, z tego co kojarzę to jakieś 50Gb to ściąga mi ok. 10h
  18. Aaa to miesiąc ściągania Może przyjdzie okres gdzie ogram wszystko co mam zamiar i będę szukał czegoś godnego, więc będę miał na uwadze ten tytuł, ale to jeszcze długa droga przede mną
  19. U mnie panuje zasada, jedna gra i nie zaprzątam sobie głowy innymi produkcjami, a jeszcze radiówka więc tydzień ściągania , ile waży z ciekawości?
  20. Jest demko/beta, więc możesz sprawdzić. Ja w pierwszą część nie grałem, tutaj oglądając GP niby widzę soulsy ale tak jakoś ich nie czuję do końca, trochę mi to na jakiegoś slashera zalatuje(brak staminy i napierdzielanie ataku jak głupi?), dużo ludzi jako + uważa nie wygórowany poziom trudności, gdybym nie miał w co grać sprawdziłbym ale czuje że bym się odbił.
  21. Zawsze mi się wydawało że lecisz tylko do przodu nie zważając na fabułę itp, aby tylko grę przejść, ale spoko.
  22. Ale Ty nigdy nad fabułą się nie skupiałeś i leciałeś aby tylko przejść grę, co widać niekiedy po czasach przejścia, więc od kiedy Cię fabuła interesuje? Odmieniło Ci się?
  23. Jak On grał cały czas w wyścigi na klawiaturze, to prędzej niech pada ogarnie a nie od razu kierownicę to takie rzucanie się trochę z motyką na księżyc. Zacznij grać jak kolega mówi z full asystami i jak już trochę opanujesz to wyłączaj lub niweluj intensywność asyst.
  24. Ty i tak speedrunujesz gry więc po co Ci znajomość jedynki?
  25. Kolega @Reddzikdość dobrze wyjaśnił, możesz sobie tą grę po prostu ułatwić wspomnianymi rzeczami. Ja kiedyś też myślałem że tego typu gry nie są dla mnie 🙂 Jak już zaczniesz to po zobaczeniu Pogrobna lekko na prawo jest taki gość na koniu jak go ogarniesz to już później będzie z górki a na poważnie to próbuj grać, a w ostateczności ratuj się "pomocami" ja powtarzam tego typu gry nie są trudne jeżeli wyciągasz wnioski ze swoich błędów które popełniasz. Także życzę powodzenia, i nie poddawaj się 🙂
×
×
  • Dodaj nową pozycję...