Skocz do zawartości

musichunter1x

Użytkownik
  • Postów

    2 649
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez musichunter1x

  1. Dość błędne założenie, gdzie z tą myślą walczyły przekazem nawet gry komputerowe. (MGS:1, śmieję się z tego, jak trafna i ciągle dyskutowana sprawa była w grze) Można tu sobie tak na pusto dyskutować, ale polecam obejrzeć cykl biblijny Petersona, gdzie właśnie próbuje rozpakować język religi. W takich prostych rozmowach na forum za długo będziemy sobie gdybać, bez uprzedniej próby głębszego zrozumienia, a tam pada parę naprawdę ciekawych analiz.
  2. "Bóg" to przede wszystkim nie tylko "istota", ale wszystko dookoła, czyli rzeczywistość, realia i narracje życia wywodzące się z tego. ST jest opisem tego wszystkiego wraz zawartą mądrością życiową, której realizacja ma pomóc w odnalezieniu się w realia i wejściu na dobrą drogę. NT to bardziej przypomnieniem o sednie tego przekazu i właściwych ramach myślenia do interpretacji oraz intencji przy ich realizacji. Dobrze to widać, gdy Jezus odpowiada na pytanie jakie przykazanie jest najważniejsze. Nie trzeba być narcystycznym... Dobry cel i ułożona filozofia oraz brak rzeczy uwłaczających potrafią naprawę napędzić człowieka i otworzyć sposobności. Mało kto tego doświadczy i na pewno nie w prosty sposób, ale istnieją tacy ludzie. Edit. A co z dziwnymi artefaktami po tych czasach? Czasem trudno uwierzyć by był to po prostu człowiek.
  3. Próbowałem znaleźć mem z hulajnoga Mentzena, ale głównie linkują do tiktoka i debili biegnących ze smartfonem, jakby Jezusa zobaczyli i chcieli zrobić selfie. Tak trudno zrozumieć, że człowiek się śpieszy.
  4. @hitman13 To nie temat do wycen sprzętów Na dodatek raczej znudziło się to wszystkim. Coś tak nietypowego i starego nie nadaje się do wyceny, bo to kwestia znalezienia chętnego, sam procesor ma wydajność podobną do używanych procesorów za 200 zł, ale często gorszą i bez możliwości wymiany na lepszy w dobrej cenie. Raczej sprzedaj to pojedynczo lub budę oddzielnie.
  5. Jak zawsze, coś, szczególnie dużego będzie rozgałęziać się również w złych lub niezamierzonych kierunkach, co zawierają również te historię np. o Farezeuszach, gdzie podobny wzór właśnie pokazywał się w polityce, królach, czy nawet papieżach. Złożona religia też może być traktowana, jak proste bóstwo, przez powierzchownych, prostych ludzi... I tutaj instytucja kościoła powinna rozpakowywać to, a nie zachęcać wiernych koncertami. Czasem nawet instytucja która miała stać na straży czegoś i odpowiednio dbać, może wręcz szkodzić swym założeniom. Instytucja kościoła nie jest tu wyjątkiem. Np. Przykazanie o nie używaniu imienia Boga na daremno, często jest widziane jako po prostu nie przeklinanie, wzywanie pomocy Boga do wszystkiego itd... A chodzi o nie używanie imienia dobrej sprawy do swoich celów, podbicia ego lub uzasadnienia złych metod itp. Krzyżacy w Polsce byli świetnym przykładem łamania tego przykazania. Lub obecnie we walce o słuszną sprawę, będzie niszczyło się cudzą własność. Czy po prostu robienie z siebie wielkiego, dobrego człowieka, bo walczy się o słuszną sprawę, przez co uzasadnione są wszelkie środki lub moja ważność i konieczność wsparcia. Edit. A pro po uboju rytualnego... Islam wydaje się często brać dużo rzeczy dosłownie i wydaje się mi religią nastawiona na formę narzędzia, ale to już moje mgliste odczucie.
  6. A w sumie wrzucę i tu, może zastanowią się niektórzy ekstremiści i zawsze słuszni "nie ekstremiści", w tej swojej demonizacji i wojnie polsko-polskiej. To ma ponad 30 lat i jedynie nieco zmieniły się listy oraz typy zagrywki na ofiary i przywileje, fobów oraz izmów. A w międzyczasie w USA palą Teslę oraz malują swastyki, bo media dodały kogoś do listy wrogów. Znalezione w podcaście Joe Rogan Experience #2293 - Chris Williamson, gdzie był naprawdę duży, ciekawy "las rzeczy", w tym śmiesznych i świeżych.
  7. Zastanawiałem się czy nie wrzucić do politycznego, ale tam zaraz zatonie, a pasuje i tutaj. Jeśli ktoś dał się ponieść za daleko we walce DEI, np. tworząc te przesadzone wyszukiwania gier DEI do tej małej grupy "woke content detector", to wpadł w problem drugiej listy z tego filmu. "Deidetected" to umiarkowani, którzy mają dość, a ja się po prostu nabijam w niezdrowej ilości czasu, czasem tracąc jeszcze więcej na dywagacje Edit. To ma ponad 30 lat..., a całkiem aktualne, ze zmianami w listach. Demonizowanie to robienie płytkiego obrazu wroga, a jak bardzo lubią to walczący z "prawicą" oraz izmami. Rynek gier zainfekowała pierwsza, lewa lista wrogów, rozszerzona o rasistów, fobów oraz inne nierówności do zwalczania, a w polityce teraz mamy palenie Tesli i malowanie swastyk, bo media dodały do listy nowego wroga. Znalezione w podcaście Joe Rogan Experience #2293 - Chris Williamson, gdzie był naprawdę duży, ciekawy "las rzeczy", w tym śmiesznych.
  8. Nah, proste bóstwa może i tak, ale złożona religia to coś więcej - zbiór prawd życiowych, w języku narracyjnym / religijnym. A pro po grzybów, mam cały podcast o tym, jak grzyby są obecne w starych budowlach związanych z religią. Bardzo możliwe, że były obecne w dawnym winie mszalnym. Starożytna Grecja była w tym wyspecjalizowana, ale Rzym to zniszczył, chyba zbytnią eksploatacją. Tutaj fragment: Edit. Ah, ucięło mi tekst po wstawieniu... Dusze też można interpretować w metaforyczny sposób, a sporo prostych postrzegań odnośnie nieba jest błędnych. Szymon od Wojny Idei to drugie ciekawie tłumaczył, gdy jeszcze go czasem oglądałem. Nie taki zaraz prosty komputerek, ale to już dyskusja o szczegółach. Jakby ktoś chciałby sobie posłuchać bardziej od naukowej strony mózgu:
  9. @JeRRyF3D@Sheenek Nie wiem czy widzieliście ten materiał co linkowałem, ale statyczne GI zapisane na dysku nie jest jedynym rozwiązaniem... Już mówiłem, sondy oświetleniowe były używane już w MGS:V oraz The Division, a technika jest rozwijana, choć najwidoczniej zapomniana i niepromowana. W UE 5 pewnie nawet nie jest dostępna. Bez RT i zapisywania na dysku: Unity 6 wydaje się rozwijać techniki oświetlenia bez RT. W linkach w opisie jest tyle spraw do rozpakowania, że kilka dni potrzeba by na obejrzenie tego i przetestowanie Dla mnie RT to graficzne lenistwo, a nie rozwój.
  10. Jeśli zachowuje się talenty, a nie robi się roszad dla zmniejszenia kosztów to devi są w stanie to zrobić sprawnie... Dla statycznych scen RT oraz inne dynamiczne oświetlenie nie ma sensu. Problemem jest to że np. UE5 narzędzie do oświetlenia bez RT / Lumen są potraktowane po macoszemu. Przekaz zawarty w Threat Interactive od dłuższego czasu sięga coraz szerzej, wiec niektórzy devi może zaczną próbować robić to inaczej. Prędzej wrócą rzemieślnicze techniki i sprytne technologie, niż pojawi się generacja konsol to ogarniająca w sposób dostateczny dla 60fps, bez kompromisów wizualnych. Technologia oparta na "próbnikach?"(probes) rozwija się i działa to również "automatycznie". Jedynie trzeba zoptymalizować ręcznie ilość i umiejscowienie "sond". Myślę że Valve pokaże nam jak to się robi i udostępni rozwinięty silnik, tylko ile lat przyjdzie nam czekać na HL3..., może 1, a może 4 lata. Korporacje w grach AAA, gdzie się chwalą osiągnięciami silnika nie mają u mnie taryfy ulgowej, nie przy 400 milionach, gdzie jedyne co się trzyma kupy to ładne obrazki i liście na wietrze.
  11. RT to po prostu bezpośrednie rozwiązanie tego tematu, ale są inne techniki które dają prawie identyczny efekt dla odbiorcy... To tak jakby próbować emulować wszystkie zasady fizyki, gdy chce się tylko mieć ruchome przedmioty, które reagują na wybuchy i kolizje Np. The Division miało to dobrze zrobione. Temat zaczyna się już od 4:45, ale linkuję od 10:58:
  12. Tak idzie się w RT, dla prostego i szybkiego tworzenia gier, zrzucając koszt tworzenia sceny na kartę graficzną, która nie jest w stanie ogarnąć RT w czasie rzeczywistym, więc potem jest DLSS, FG oraz odszumianie. Gdyby tylko ten zaoszczędzony czas i pieniądze był wykorzystane na dopracowanie mechanik, detali i głębi w rozgrywce, do której chce się wracać.
  13. Bez problemu mogliby zrobić to lepiej we wersji bez RT, w końcu to statyczne środowisko... Ale wtedy wymaga to ręcznego dłubania przy scenie, co równa się więcej roboczogodzin do opłacenia + kompetencje. W Phantom Liberty normalne oświetlenie jest modelowane po tym z RT, więc dużo nie odstaje w statycznych scenach. Na dodatek są techniki które również wymagają ręcznej optymalizacji, a robią efekt podobny do RT, przy dużo mniejszym koszcie. RT to po prostu siłowe rozwiazywanie problemów graficznych... Tym problemem jest oszukanie gracza w taki sposób, by scena wydawała mu się wiarygodna.
  14. Moc ma silniejszą niż Jedi! "To nie ja zabiłam." Przynajmniej flow jest utrzymany Te AI na końcu musi się bugować, bo nie może być aż tak złe. Nikt nie testował tych skryptów?
  15. Przecież to mechanizm z gier mobilnych Robi się gazylion aktywności do powtarzania, aby zdobyć zasoby, coś rozbudować itd., ale jeśli zapłacisz to dostaniesz to szybciej. Milion badziewia do znalezienia i zrobienia dla nagrody, niczym w gatcha games lub grach online ze skrzyniami z losowany lootem, ale zamiast losowania, po prostu nie wiesz co dostaniesz. Sztuczne poczucie postępu, zaprojektowane po najmniejszej linii oporu, aby dopaminę pompować i wciągnąć gracza poraz piętnasty. Oh, mistrzowie dilerstwa growego potrafią jeszcze uderzyć w poczucie poprawiania wizerunku i pięcie się po szczeblach hierarchi, przez rozbudowę czegoś, co wymaga głównie czasu. Te jakieś głano mobilne o rozbudowie królestwa robi to bardzo "dobrze" uzależniając graczy, mimo że to szajs. Wiem, bo wyciągnąłem kiedyś, kogoś z tego bagna. Żeby nie było..., nie lubiłem tego zbieractwa również w Elden Ring, ale włożono trochę więcej wysiłku w projekt. AC od dłuższego czasu to po prostu wygenerowana przestrzeń z assetów, często na zasadzie, wygeneruj, skopiuj i lekko zmień oraz dodaj te samo zadanie lub znajdzkę... Kiedyś gry były tak dobre, że chciało się ogrywać je wielokrotnie z różnym podejściem... Teraz kupuje się grę w tym samym stylu, po raz dziesiąty, bo jest tak samo dopaminowa, zamiast odpalić ulubiony tytuł ponownie. Nie wiem, może FOMO robi swoje, czyli strach przed przegapieniem.
  16. Dobra, ktoś w końcu ubrał w słowa to co miałem na końcu języka - Flow, którego nie cierpię we wspinaniu i przesadzeniu z nim w czasie walki i skradaniu. Dlatego już wymiotowałem na etapie wspinania próbując HFW , Spiderman mnie odepchnął, gdzie woke dobił gwóźdź do skrzyni z napisem "zapomnij", a AC znudził na etapie drugiej części Uncharted nie przebolałem i wyrzuciłem z kupki wstydu do nadrobienia. Fragment komentarza pod filmem - "Te gry mogłyby być wybitne, gdyby nie były tik tokowym wzmacniaczem dopaminki." To mam na myśli, gdy piszę że gry mają trzy cechy - rozrywki, artyzmu oraz narkotyku, a twórcy decydują na czym chcą się skupić.
  17. To powiem to co Gordon sugeruje - wyrwane z kontekstu A bardziej serio... Katecheci są lepsi i gorsi, a nie pomaga zepsucie instytucji kościoła oraz dawna próba infiltracji prze służby w PRLu. Bardziej biłem do tego antyszczepa. Moim zdaniem katecheci, w tym księża powinni rozpakowywać język religii - prawd życiowych, a nie tylko je powtarzać, ale ile trwają te kazania, kilkadziesiąt minut, kilka?
  18. @209458Jak chcesz wszystko sprowadzić do czegoś tak płytkiego i często błędnego w celu szydery to proszę bardzo. Mi znudziło się kopanie z błędnymi koncepcjami i brakiem chęci lub czasu na zrozumienie. W internecie rzadko ktoś pisze aby szukać dyskusji i zrozumienia tematu.
  19. Nah, nie chodzi mi o to, lecz o priorytety, spędzany czas i zaangażowanie oraz realizację potencjału. Jak u każdego w pewnym stopniu, moje życie ułożyło się nietypowo i nieoptymalnie, więc zobaczy się co z tego będzie. Wszyscy powinni się zgodzić, bo ważne jest bycie na drodze, a nie osiągnięcie celu ideału. Mówisz w duże części językiem narracyjnym / metaforycznym / religijnym, więc na forum komputerowym raczej będziesz tylko wyśmianym, bo mało kto będzie to rozumiał i rozpakowywał. Tak samo z tym filmem, będzie odbierany jako naiwne, religijne paplanie, bo idee nie zostały rozpakowane. Skrótowo rozpakowując - "Raj na ziemi" to zgrupowana wiara w słuszność, pożyteczność, dobro prawd życiowych zawartych w religii oraz życie nimi, gdzie rozum służy wierze / miłości (skrótowo pragnienia dobra dla kogoś, w tym społeczności, ludzkości itd.), a nie rozum próbujący wszystko zastąpić, stawiając go na piedestale. Przypowieści mają zredukowaną treść do zwięzłego, najważniejszego przekazu, więc nie tłumaczą dogłębnie, dlaczego i jak, pomoc i dzielenie się oraz dobra wola w dłuższym terminie służy nie tylko innym, ale też tobie oraz dlaczego zbieranie reputacji dobrego i pożytecznego człowieka jest ważniejsze od zbierania dóbr. Może zakładają, że ludzie są w stanie się domyśleć lub sami tego doświadczyć, ale na forum na to bym nie liczył. Pomoże to w jeszcze głębszej interpretacji, bo człowiek nie będzie tylko wiedział, czy słyszał danych prawd / słów, ale również je rozumiał i "czuł", ale prostota bywa lepsza, bo w końcu chodzi o to by wierzyć i realizować, a nie tylko dowiadywać się. Ja się "podowiadywałem", więc potrafię to szanować i widzieć wartość w religii, mimo że sam stoję z boku, ale ogół skończy na śmiechach... Natomiast zbytnia prostota, może prowadzić do słabych fundamentów i realizacji. Peterson nie chce chwalić się swoimi osobistymi wnioskami, ale w nowszych podcastach będą one naświetlone, wychodząc w rozmowie. Jeśli chcesz coś po latach jego przemyśleń i życia to polecam jego podcast z Russell Brand sprzed 3 tygodni, Dallas Jenkins z grudnia, pewnie Greg Laurie z listopada, Jack Symes z września lub jakby ktoś chciał bardziej dłubać w "wiedzieć zamiast tylko wierzyć" to Dr. Iain McGilchrist z kwietnia. Również podcast Petersona z David Rubin z listopada ma sporo przebłysków w pogadance, oraz ciekawostek w stylu "lasu rzeczy". Sam lubię zbierać prawdziwe historie życiowe i "las rzeczy"(silva rerum), stąd chłonięcie podcastów, a projekt arki kulturowej już ktoś inny prowadzi. Oh, Jonathan Pageau będzie kolejnym świetnym zbiorem do umocnienia ram interpretacyjnych Pracuje z innymi nad rewitalizacją starych historii / baśni, więc może będziemy mieli rozkwit kulturowy, pośród tego bagna w obecnych filmach.
  20. @Toni Całość do Ciebie... Obejrzyj sobie cykl biblijny Petersona, daje to głębsze i ciekawsze ramy myślenia do interpretacji tego wszystkiego... Sam jestem tylko "obserwatorem społecznym" i gdybym miał zastosować to wszystko o czym słyszałem to nie siedziałbym na tym forum i grach. Religia, mitologia, czy po prostu głęboka, dopracowana historia ma tworzyć dobre ramy myślenia do życia i rozwoju cywilizacji. Dosłowna interpretacja jest często bezsensowna, ponieważ tam są prawdy życiowe, a nie prawdy o świecie / fizyce. Istnienie Boga czasem "daje o sobie znać" w momentach synchroniczności, a podejście i typ wiary zdecyduje jaka to religia oraz interpretacja zdarzeń. W skrócie, wierzy się że coś jest dobre i słuszne z zamiast próbować wszystko wiedzieć. Np. Wierzy się że zbieranie dobrej reputacji, jest lepsze od zbierania dóbr doczesnych. Wierzy się, że odpowiadanie "dobrem na zło" jest lepsze w długim terminie. Ważniejsza jest zdolność do radzenia sobie w różnych okolicznościach, niż zgromadzone bogactwo, komfort... Itp. Alchemia to było właśnie próbowanie poprawienie bytu człowieka na ziemi, poznając zasady działania świata budując z tego "dobrobyt" - metaforyczne przemiany dowolnego metalu w złoto kamieniem filozoficznym, czyli znalezieniem procesów na zmiany wartości i użyteczności podstawowych rzeczy. Tak zrodziła się nauka i początkowi geniusze..., napędzani właśnie tą odnogą interpretacji religii, do polepszenia bytu ludzkiego. Możesz sobie pogooglować alchemików, zaczynając od np. Isaac Newton.
  21. @Wikaa15Jeśli dla porównania chcesz mieć tanią opcję to motorola g84 12/256gb w promocjach bywa już za 700 zł. Jeśli ma to być głównie internet, podstawowe aplikacje i rozmowy, to dwa duże rdzenie wystarczą... Zostanie na powerbank oraz zakup drugiego telefonu w razie nieszczęśliwego wypadku
  22. Wyobraźcie sobie co by było, gdy Ubisoft rozwinąłby walkę i przemieszczanie się w serii AC, jak zostało to zrobione między Arkham Asylum, a Arkham City... Po tylu latach i ponad 10 odsłonach chyba można jednoznacznie poprawić formułę? Gdyby tam było takie przywiązanie do znakomitej jakości gier oraz detali, jak w kolejnych częściach MGS to AC również byłby dziś niesamowity. Dlaczego Ubifsoft nie potrafi dopieścić formuły rozrywki jak Kojima w MGS:V, mając takie środki? Ta firma nie szanuje graczy ani trochę, a od jakiegoś czasu jest takie ang powiedzenie... „Nie zadawaj pytań, po prostu konsumuj produkt, a potem ekscytuj się kolejnym produktem.” "Don't ask questions, just consume product and then get excited for next product." A tokeny do kupienia za pieniądze, które kończą zadania to już musi być jakiś żart, bo to nie może być prawda ?
  23. Z tego co osłuchałem się przez lata, to AC zawsze sprawia znośne wrażenie na początku, a potem wkracza rutyna, wtórność, a pozory mechanik walki i przeciwników opadają. Bez urazy, ale coś nie potrafisz chwycić mechanik w grach i ogarnąć schematów zagrożenia... Lub po prostu Assassin wyrobił w Tobie złe przyzwyczajenia. Nie wyobrażam sobie odbicia się na dobre przy piewrszym bossie DS3 lub myśleć o grindowaniu dziesiątek godzin, aby i tak odpaść w Sekiro na Genichiro... W Sekiro się nie grinduje, tam człowiek uczy się stoicyzmu we walce oraz przemyślanych momentów na atak + podstawowy refleks oraz uczenie się tańca z przeciwnikiem. Dla masochistów jest ukryty boss i podkręcone wersje tych podstawowych
  24. W starych chociaż parkour bywał ciekawy... Dla samych dynamicznych ucieczek chciałbym w to zagrać i gdyby nie te legendy o AC:Unity i mocno nieprzewidywalnym sterowaniu, przynajmniej na padzie... Niech chińczycy usuną ten ubiconnect to kupię. Tutaj linkuje od zejścia z konia, co było wymuszone przez "niewidzialną ścianę dla zwierząt". Asmongold ignoruje mechaniki gier, więc po prostu pobiegł w prawie linii prostej do celu, bez konsekwencji. Ten fragment ma tylko z 2 minuty, a widziałem go wczoraj. Może reszta też ma takie złote momenty, ale przeskakiwałem nagrania. Zrzut po zabiciu bossa, który nie zaatakował ani razu, może przez zmianę broni w środku walki.
  25. Więc tak... Fabuła leży, teksty są żenujące, zadania wtórne, znajdźki sprowadzone do biegnięcia za znacznikiem, bo teraz jest lokalizator przedmiotów do podniesienia, a muzyka to jakiś hip-hop o zabarwieniu japońskim. System walki wręcz karze za uwagę i ostrożność, bo można bezmyślnie klikać, gdzie ataki zostaną pięknie podświetlone z dużym oknem na reakcję. Z tego co widzę to zawsze warto atakować, bo niebezpieczeństwo będzie wyraźnie zasygnalizowane i możliwe do uniknięcia... Nic nie stoi na przeszkodzie do przebiegnięcia do celu, pomimo wrogów, bo szybko można ich zgubić i zabić cel. Takie samokliki odzwyczajają od analizy walki i systemów, czy podstawowej uwagi i przemyślanych ruchów..., więc potem mamy grono graczy odbijający się od gier dobrze zaprojektowanych, ale wymagającego czegolwiek, poza klikaniem atakuj kiedy się chce oraz uniku, gdy zostanie podświetlony przeciwnik... Seria Batman Arkham chociaż nagradzała za styl i doskonalenie swojej skuteczności... Chwilę googlowałem i przeskakiwałem nagrania z walk, aby znaleźć kogoś kto wyczuł brak zagrożenia i w kilka minut znalazłem to: Pozycjonowanie? Niepotrzebne Przygotowanie i ocena sytuacji? Zbędne, mimo że można to robić, ale bez tego wynik jest ten sam (1:05) i byłoby szybciej bez pozorowania przemyślanego skradania, bo zanim przeciwnik cię "wykryje", to możesz go zasztyletować... Ooo w 2:45 to już zupełnie jest widoczne, gdzie bomba dymna przeciw kolejnemu była zbędna... I tak na koniec wytłukł wszystkich bez skradania.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...