Skocz do zawartości

musichunter1x

Użytkownik
  • Postów

    2 649
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez musichunter1x

  1. Bardziej dlaczego dopiero teraz wyciąga się tą sprawę, aby nie móc zdążyć się odwołać od wyroku oraz dlaczego nie rozlicza siew ten sposób wielu innych polityków z innych spraw? 12 lat to trwało i nagle zauważyli? 3mln euro na asystentów, którzy robi rzeczy poza rolą asystenta? Chyba że tam realnie o co innego chodzi to można mnie oświecić
  2. Gdy ciągle woła się "Rosja Rosja" to ciężko potem uwierzyć w prawdziwy przypadek, jeśli nie była to kolejna naciągana sprawa. Jakoś Niemcy mogli sobie spokojnie robić interesy z Rosją, gdy prowadzono wojne na terenie Ukrainy, wtedy jeszcze poprzez "zielone ludziki". Ale jakie są realne powody zatrzymania? Wedle ich to sprawa o 3mln euro, gdzie po prostu zatrudniano jako asystentów ludzi wykonujących "inne role", w ciągu ~12 lat. Dla mnie jakiekolwiek takie zagrywki wykluczenia kandydatów lub anulowania wyborów są śmierdzącą sprawą, przykrywane toną propagandowej narracji. Skoro mają takie mocne zarzuty i dowody, to dlaczego nie potrafią tego nagłaśniać przed wyborami i pokazywać fakty oraz realne powiązania? Dlaczego nie ma innego kandydata mówiącego o celach, które chcą wyborcy, ale bez takich powiązań? Gdyby wykluczyli teraz Trzaskowskiego, za bycie synem TW Justyny, która rozpracowywała środowiska od środka to również byłbym przeciwko. Takie sprawy można było załatwić w każdej chwili i nagłaśniać, a nie blokować wybory, gdy coś jest nie po myśli rządzących.
  3. A czy ja mówię, że tamci są lepsi? Równie intratnie dorobili się na swoich układach, tylko że mieli zabarwienie bardziej "propolskie", a poziom niekompetencji, maskowanej układami i wizerunkiem jest podobny. Sporo tego to komunistyczne mordy, a stery najchętniej oddaliby komu innemu, byle dalej bić się o wizerunek wśród wyborców i obsadzać coraz więcej stanowisk. Jedni bardziej nastawieni na USA, ale realnie nieograniczający poczynań UE, a drudzy oddają kierownicę UE z Niemcami w roli głównej. Kontynuują nagonki i kłamstwa, a zgody Rosji nie potrzebowaliśmy, aby wejść do NATO, chyba że ich elementem negocjacyjnym było sprzedanie nas do Niemiec oraz innych zagranicznych firm, byle Polska nie rosła na samodzielną siłę, stanowiącą kompetentnie o swoim interesie, dusząc w zarodku ugrupowania. To nie milicja dorabiała narracje medialne, a dziś nie każą im powtarzać kłamstw z kartki, samemu to robiąc. Milicja nie była TW Justyną. Ukraina miało dużo głębsze problemy niż Polska i była teoretycznie w strategicznym położeniu dla "obrony Rosji". To nie kwestia, że ktoś wykorzystał swoje kanały dla dobra Polski... W takie bajki to chcieliby, aby publika wierzyła. Ustawę wilczka ustanowiono głównie w celu uwłaszczenia się w krótkim oknie czasowym i zamknięcia po tym możliwości. Na tym m.in. PIS zbudował swoje majątki do działań politycznych. Pozwolenia na eksperymentalne nadawanie dano tylko swoim w radiach, szybko zamykając tą możliwość, aby inny nie mogli stworzyć swoich mediów w łatwy sposób. Z tamtym czasów wywodzą się te Zetki, RMFki...
  4. Bardzo długi wpis na ~20 tys znaków, tym razem bogaty w treść, bez emocjonalnych komentarzy, więc nawet nie musiałem redagować Razprozaka, poza wyrzuceniem wstępu i fragmentu zakończenia. TVN to kontynuacja tego PRLowkiego cyrku. Eh, wiele lat temu tak treściwa była większość jego postów, a było to jeszcze przed jego banami na Facebooku. Gdyby tylko zachował taki styl w książkach... Choć nie wiem jak wyglądało to po pierwszej.
  5. A widzisz różnicę w pisaniu o sprawach związanych z tematem, a urąganie innymi użytkownikom w offtopowej dyskusji, gdzie zostało to dość szybko wyjaśnione i zrozumiałe, a musisz to dalej ciągnąć w prowokacyjny sposób? Jasno widać różnicę między prowokatorem, a dyskutantem. Na razie jedyne co tu wnosisz to prowokacje i karykaturę Edit. Na 38 stronie tematu, od postu VRmana do końca tamtej strony offtop szybko się skończył, gdzie Lypton potrafił zawrzeć więcej rzeczy, bez powodzi prowokacji i zaczepek słownych. @Mar_sTutaj nie było dużo do przeglądania, od postu VRmana na 38 stronie do początku 39 strony i porównanie zachowania Lyptona i Gordona, którzy dyskutowali ten sam punkt widzenia, a w jakże inny sposób.
  6. To ja wiem, bo 1.5bln zł na inwestycje rocznie, czyli 1500mld zł to absurd, gdzie jest to prawie 2x tyle co budżet. Dlatego piszę o graniu o wszystko, gdzie rozumie gierki polityczne i uderza w sympatię i proste zrozumienie tematów, samemu nie wierząc we wiele swoich kwestii. Gra o pojedynczy strzał wyborczy, bo szybko wygaśnie "siła" jego słów. Ale jak poprzeglądałem więcej treści z nim, to coraz bardziej coś śmierdzi i może być jakąś odmianą narcyza i głupota niektórych pomysłów oraz twierdzeń jednak nie jest ukrytą grą. Ciekawy był film, gdzie zamówił swój sondaż z ~2000 osób, gdzie były dwa pytania nakierowujące na kandydata niezależnego oraz w ostatnim pytano czy oddadzą na niego głos lub na kogo innego. W tym zdobył 9.5%, a mówi że to taka sama zagrywka, jak to robią inne sondaże nie uwzględniając jego osoby. Albo klepie bezmyślnie językiem, albo specjalnie nakierowuje tak widza... Nie wiem co gorsze. Ciekawe co powstanie z tego Artura Bartosiewicz, podejrzewam u niego zbyt ślepe przeświadczenie o swojej sprawie. Albo mamy jednak kolejnego komandosa i nie doceniłem zdolności do podstawiania kandydatów.
  7. Zdziwienie może być jeszcze większe, jeśli Bartoszewicz okaże się być autentyczny, a nie podstawiony. Go nie ma na listach, bo sondażownie odmówiły dodania. Na dodatek ma zbyt sprytne niektóre zagrywki na bycie pionkiem oraz inne zbyt głupie na podrzuconego komandosa, który miałby odbierać głosy, bo można było to zrobić bardziej celowo. Ale to takie moje marzenie, by potwierdziła się moja teoria, o możliwości wyrośnięcia skutecznego kandydata, poprzez kontakty bezpośrednie i ograniczeniu pośrednich kanałów przekazu, aż do ostatniej chwili. Mam na myśli również rozmowy telefoniczne. Dobrze będzie patrzyło się na to za kilka miesięcy. Edit. Poza tym trudno mi uwierzyć by politycy byli na tyle mądrzy, by zrobić taki podrzut, widząc numery z Palikotem, Hołownią, Nawrockim i czym tam jeszcze.
  8. @Kris194 Też tak myślałem na początku, ale podłub dalej. Wiesz dlaczego wybrano nazwę Klub Ronina? Dosłownie jest to "człowiek-fala", ale... "Nazwa klubu odwoływać się miała do tradycji japońskiej „rycerza słusznej sprawy, nieznajdującego żadnego wodza, któremu warto byłoby służyć”" Wejdziesz na jego stronę z komitetem poparcia i jakąś tkankę społeczną stworzył, a Klub Ronina od dawna działa. Na kanale nam zależy również bywał, sporo przed wyborami. Może być to kolejne lądowanie na 4 łapy "systemu" i parę rzeczy gdzieniegdzie śmierdzi, ale mieści się to w braku doświadczenia... Podpisy przy organicznym budowaniu społeczności mogą być zebrane szybko w razie potrzeby. Przy PIS kręci się również paru ideowych ludzi, którzy w końcu poszli drogą dużej partii, aby naiwnie próbować coś robić. Sam dobrze znam jeden przykład ze swojego miasta... Baa, miał ostrą kłótnie z przyjacielem, który wybrał drogę poza takimi partiami. Jeśli zebrać tą tkankę ludzi bezpośrednio to może być tego naprawdę dużo, bez problemów w przekonaniu szarych ludzi. Głupi nie jest i umie w marketing polityczny, a wie że sympatia i wizerunek liczy się najbardziej w masie, a reszta "mądrych" to kwestia kontaktów bezpośrednich. Sporo tych programów to takie marzenia na przyszłość, a niektóre to po prostu naiwność, jak ta szkoła dla elit politycznych Ruchu Narodowego wiele lat temu. Edit. @Kris194Dobra grzebię jeszcze dalej pewne zagrywki medialne zaczynają śmierdzieć, chyba że idzie "va banque" i nie rozumie niektórych stron polityki...
  9. Dałem to w cudzysłów, ponieważ to taki doradca, analityk, z jakaś inicjatywą dość blisko "urzędu".
  10. Dziś pogrzebałem w kwestii Artur Bartoszewicz i to jednak autentyczna, wyjątkowa osobistość w świecie polityki, gdzie jest to "elita urzędnicza", która zirytowała się obserwowaniem kulis administracji przez lata i postanowił działać. Jednak nie wyskoczył przed samymi wyborami, ponieważ działa w lokalnej skali i rozmowach bezpośrednich. Tkankę społeczną mógł już mieć gotową i stad tak dużo podpisów w krótkim czasie. Trochę nie pasują mi jego niektóre poglądy lub pojedyncze osoby w środowisku, ale przy autentycznym polityku można przeboleć dużo. Byłaby to ciekawa, kolejna strona w polityce. Po upadku projektu realizowanego przez podziemnąTV teoretyzowałem sobie możliwość organicznego powstania siły politycznej, poprzez bezpośrednie kontakty z ludźmi. Najwidoczniej coś takiego kluło się m.in. w Klubie Ronina. Widać jego naiwność niektórych postulatów i brak doświadczenia w politycznych lawiracjach słownych, ale ciekawe co przyjdzie z czasem. Może być druga niespodzianka, na wzór Kukiza, ale tym razem z zapleczem myśli. Sympatyk polecił mi te nagranie, jutro je dokończę:
  11. Ale to ty dzwonisz rozpasając offtop, gdzie Lypton potrafił to zrobić bez wiązanki wodolejstwa i przejść do sedna. Jest do mnie, bo widzę ciągnięcie offtopu z utarczkami, gdy strony dyskusji już zrozumiały swoje argumenty. Nie chcę deja vu
  12. Oh, widzę dokoła żelazo kute póki gorące, gdzie żelazo jest okazją do utarczek, zamiast bardziej rzeczowej dyskusji, w temacie do "walki z prawakami", którzy "są z nami w pokoju". Tak jakby szpile miały podbić moc argumentu. Temat się już skończył, a ty dalej ciągniesz offtop, gdzie VRman nie jest tak zaślepiony, jak Ci się wydaje, ale uwielbiasz robić sobie karykatury dyskutantów do zwalczania. Co to wnosi do dyskusji, poza utarczką w offtopowym temacie? Nic Niech ktoś przyprowadzi moda z Henrykiem do posprzątania tematu, przynajmniej do kubikolosa post wyżej.. Myślę że już wszyscy tu zrozumieli kontekst feminatywów, bez potrzeby dalszych utarczek, prowokowanych z twojej strony.
  13. Jest to dość naciągane i jak już jest mało powtarzalnym przypadkiem, na małej próbce z lat ~90. Pierwszego badania, które aktywista obecny przy badaniu naciągnął we wnioskach, nawet nie udało się zreplikować, a zaowocowało teorią o "gay gene study". Hormony, środowisko i typ osobowości dążący do otwartości na doświadczenia mają tu większą rolę. Nie ma powodu do "nawracania", ale nie ma też powodu do trąbienia o homo wszędzie i robienia z tego sprawy genetycznej. https://www.science.org/doi/10.1126/science.aat7693 O trąbieniu o trans (a raczej ogólne skupienie się głównie na seksualności i tożsamość) rośnie ilość dokonanych operacji, bo zbyt ostrożni lub ideologiczni psycholodzy nie wspominają dzieciom, że mają prawo czuć się nieswojo w okresie dojrzewania, a co gorsze osoby, wręcz próbują namawiać, że zmiana płci rozwiąże problemy. Takie historie przewijają się w przykładach detranzycji. Prawicowe media będą ciągnąć, że tamto badanie niby kompletnie obala genetyczne powiązanie, a lewicowe że komplikuje sprawy, ale nie wyklucza pobocznej roli genów. Ale nie planuję tu szerszej dyskusji i można sobie googlować dalej temat poprzez "gay gene study", byle nie samo "gay gane", bo nieciekawy zakątek internetu się otworzy.
  14. Wystarczy pobawić się w projekt "najtańszy komputer nadający się do gier z danej epoki" lub steam deck. Swego czasu to robiłem i zjadło mi to niezdrową ilość czasu na szukanie okazji. W 2022r kupiłem kadłubek NTT BUSINESS W 901S I5-3340 za 70 zł, ramy 4x2gb za 40 zł i rx560 2gb(1.5-2x gt1030) za 150 zł, wysyłki allegro smart lub promocyjna 1 zł z olx. Innym razem tani komplet i5 3570 +b75 + SSD 256GB, wraz z ryzykiem R9 280X za 115 zł i próbą uruchomienia Elden Ring na nieoficjalnych sterownikach, gdzie rx560 był za słaby w zamku. Z ciekawości kupiłem HDMI Sticka od Kiano z badziewnym Atomem i da się pograć w Dawn of War: Soulstorm, na zredukowanych ustawieniach. Ale dla potomnych, ze względu na czas i niezawodność nie warto schodzić poniżej kadłubków na DDR4 pod 4 rdzeniowe intele(100-130 zł +CPU 35-50zł), a obecnie są tanie biurowce z ryzen 2200g / 3200g (lub inne <250-300 zł) do np. emulacji gamecuba i prostych lub starych gier, ale taki gtx1650 to <250 zł, wersję super kupiłem dawno temu za tyle. Sam porzuciłem tą zabawę i jak już wolę doświadczać słabych konsol i sztuczek dokonanych na nich, bądź innych customowych sprzętów jak Steam Deck. Edit. Zapomniałem o najlepszej anegdocie... Wiedźmin 2 z modami ograniczającymi grafikę, które ktoś przeszedł na dell e5450 z i5 5300u.
  15. To nie karz siebie i odpal Batmana Arkham City / Knight lub NIOH / GOT dla podobnego klimatu
  16. Krótka aktualizacja z porzucenia HI-FI Rush, pewnie na dobre. Nie dziwię się, że gra nie sprzedała się w jakimś ogromny nakładzie. Samouczki są naprawdę upierdliwe, a ich puste linie dialogowe niepomijalne. Szlak mnie trafił przy tłumaczeniu "sklepu" z ulepszeniami, gdzie oczywistości muszą być niepomijalne. Gadanie lodówek również bardzo szybko nudzi i wręcz irytuje. Grę znam z omówień z youtuba, w tym dyskusji nad projektem, gdzie wydawał się naprawdę ciekawy i z pasją, ale... Sam trik z rytmem służy pustej rozgrywce, gdzie zastępuje on pozycjonowanie, uwagę na przeciwnikach, ich niebezpieczeństwie i złożoność narzędzi w rękach gracza. Już po samym "czuciu" postaci wiem, że platformowość będzie tylko kiepską żmudnością, wypełniającą grę. Infantylność i pusta śmieszkowatość nie pomaga, choć czuć tam temat wyśmiania korporacji, a o części wątków z gry już słyszałem... Fajna była wzmianka o pająkach w tunelach, ale może niesłusznie skojarzyło mi się z Resident Evil. Jak bardzo chciałbym tu klimat bliższy Brutal Legend, ale dla odmiany z charakterem rockmana, a nie metalowca. Zawiodła mnie również muzyka... "To big to fail" było żałosnym powtarzaniem praktycznie jednej frazy i niby chwytliwego rytmu... Poczułem się trochę jakbym znalazł Sansa Clip z muzyką nastolatka lub jeszcze gorzej, nastolatki. Styl artystyczny wydaje się ciekawy i z pewnością synchronizacja otoczenia była czymś zrodzonego z pasji, ale jest tam dużo wizualnego bałaganu (visual clutter). Takie wrzucenie wszystkiego na kupę, bez wyrzeźbienia i ułożenia. Chyba głównymi elementami w tej pasji był styl kreskówki 2D oraz zabawa rytmem wraz ze śmianiem się z korpo, ale w zbyt infantylny sposób lub po prostu jest to dla mnie zbyt duża zmiana klimatu po Resident Evil i nie mogę wskoczyć w te buty.... Ale czuć te PG12. Ogólnie dla fanów maksowania gier rytmicznych i luźnego humoru, jeśli ktoś przegapił przereklamowane numery to może nada się... Kanapowy klikacz również może się sprawdzi... Ale jeśliby wyciąć ten mechanizm rytmu, to zostaje bardzo biedna skorupa DMC. Wolę gdy tempo rozgrywki takich gier napędzą mnożnik, rytm kombinacji i zachowanie wrogów, wraz z otoczeniem i pozycją gracza. W arkadowym stylu są dużo lepsze gry. Bardzo polecam Brutal Legend, jeśli ktoś chce wątek muzyka z humorem, który nie traktuje nas jak niekapującego nastolatka. Może Hi-Fi rush miało w sobie pasję, ale wykonano to po macoszemu i bez przemyślenia.
  17. Niby tak, ale do tak starych konsol wystarczy byle co, choć N64 jest bardziej wymagające od PS1 / PSP, ale byle telefon z 2 dużymi rdzeniami da radę. Switch na GameCube jest raczej za słaby i potrzebowałby specjalnego programu lub ręcznego portowania. Gdyby przeportowali wszystkie klasyczne Resident Evil, w tym zapomniany Outbreak to kupiłbym Lite, choć po co gdy Steam Deck może odpalić każdego RE, w tym nowe. Natomiast Switch 2 powinien emulować nawet Switcha, bez wstecznej, więc gamecube to już nie problem. Jeśli dodadzą Physx w takim Arkham City to już mają jakąś przewagę nad SD. W tej chwili nie potrzebuję jeszcze handhelda, ale jak nadrobię wymagające, ale stare gry to potem mogę sobie je zgłębiać na Switchu lub SD. Miałem kiedyś Vitę i splatynowałem na niej Resoguna... Pluję sobie w brodę przez sprzedaż, a jak były tanie to miałem przejściowo nawet dwa, OLEDa i Slima
  18. Switch już w oryginale stracił na mobilności, a przydałoby się coś we formacie PS VIta. Baa, mogliby zrobić jakiś projekt retro współczesnego 2DSa / 3DSa, bo pomysł zamykanej konsoli wydaje się świetny. Skupiliby się na obsłudze gier do czasów gamecuba i z handheldów sprzed switcha, przez co wgryźliby się w rynek handheldów do emulacji. Nowego 3DS kupiłbym nawet dziś za 600-900 zł, aby doświadczyć tego eksperymentu w oryginale... Byle był większy - nieco szerszy i z normalnym, drugim analogiem, choć nie wiem na ile byłby potrzebny. Edit. PSP GO 128mm x 69mm 3DS zamknięty 134mm x 74mm New 3DS XL złożony 160mm x 93.5mm telefon 6.5 cala moto g53 162mm x 74.7mm PSP 170mm x 74mm PS Vita Slim 182mm x 83.5mm Switch Lite 208mm x91mm Switch OLED 242mm x 102mm Switch 2 w szacunkach 270mm x 115mm Steam Deck 298mm x 117mm laptop 14 cali ~335mm x 230mm Sam byłem ciekaw, jak to urosło. Switch 2 to prawie Steam Deck. Może TDP zauważalnie wzrośnie? Switch Lite na papierze ma 4w w czasie gry.
  19. Dlatego gdy odmieniłem to przez resztę to coś zaczęło mi śmierdzieć i lożka lepiej pasuje. Cóż im więcej razy będzie to użyte tym naturalniej będzie brzmiało. Przynajmniej psycholożek jest dużo, a murarek, tykarek, brukarek, kominiarek już znikoma ilość, więc tam śmiech później minie. Przynajmniej to nic takiego w porównaniu do Onu/Jenu i odmianie przez to, gdzie feminatywy to coś naturalnego.
  20. @GordonLamemanEj Panie "wrzuć swoje pięć groszy i obraź wszystkich". Lypton już to lepiej rozpisał, bez ciągłej próby obrazy i rozpisywania się w karykaturze dla podbicia ego. Przynajmniej widać jak wygląda dyskutant i prowokator, gdy ma się ich obok siebie i myślę że można to wyczyścić. @Element WojnyPrzynajmniej po kolejnym przeczytaniu tej wiązanki "lożek", teraz bardziej mi to pasuje od psychologini, bo po dodaniu "kliniczna" robi się masło maślane. Już za późno na mój ratunek.
  21. No to już jest spór dla zainteresowanych, bo można jeszcze nagiąć formy odmiany, jak z poślica - posłanka i zrobić np. psycholożka - psychologini. Będzie kojarzyło się z boginią, a nie świnią. Ale chyba nie ma sensu rozszerzać tu dyskusji.
  22. @Lypton No to czeka nas przyzwyczajanie się, ale nie biję do samego istnienia feminitywów, co do wątpliwej przewagi niektórych form ponad dodanie po prostu "Pani".
  23. A język przypadkiem sam nie ewoluuje w użytku i upowszechnia formy naturalnie, które dopiero później są zapisane w słownikach? Raczej nie powinno to iść od góry, bądź z wymysłów danej grupy... Skrótowe, bądź łatwiej wymawianie wersje lub o mniej problematycznym skojarzeniach będą się upowszechniać. Psycholożka raczej nie ma wysokich szans na rozpowszechnienie, poza tymi co symbolizują swoje wsparcie dla sprawy i próbują to rozpowszechnić... Psycholożka dziecięca? Psycholożka szkolna? Neuropsycholożka? Psycholożka kliniczna?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...