-
Postów
768 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Osiągnięcia Ryszawy
Wyjadacz (4/5)
757
Reputacja
-
Nie no, fajnie jest... okładanie jakiegoś 30-metrowego potwora z magmy kijem po dupie, bo wyżej nie da się doskoczyć... Mogliby mu jakieś przyrodzenie dorobić, takie rozżarzone kulki plus armatka, to wtedy może byłoby to zabawne. Obejrzałem chyba wszystkie dostępne filmiki. Żaden mi się właściwie nie spodobał, tylko ten z pokojami i zabawą grawitacją był jako-taki. Wygląd potworów i ten sposób walki... ja na razie jestem na nie...
-
Ja zostawiłem grę na wersji 1.12, mimo, że właściwie tylko dwóch modów używam, ale aktualizacje przestały wnosić jakieś ciekawe rzeczy do świata gry, przynajmniej z mojego punktu widzenia. No i z tego co czytałem, każda nowa łatka obniża wydajność. Jestem już w przedostatnim rozdziale, tak, tak, wyszedłem z Hernand i skakałem już z mostu na smoka (co za wkurzający pomysł). Też usiłuję skończyć, ale czasu ostatnio mało na granie...
-
TES VI: Kalisz Wolno mijaj... Wygrałem coś?
-
No dobra, to wiwerna, można znaleźć jajo, wysiedzieć a potem szkraba wykarmić, żeby rozmiar właściwy przybrał, ale wygląda całkiem jak smok....
-
Nie jest to oczywiste na początku gry, ale punkty szybkiej podróży to także bramy w Otchłani oraz te małe piedestały, w których znajdujemy artefakty otchłani. Więc jest ich całkiem sporo, no i po tych wszystkich aktualizacjach mamy własnego smoczka, który robi za środek transportu.
-
Zgłaszam przywłaszczenie kulturowe. Telewizorki wkleja Azgan...
-
-
Tak trafiłem na Tubie. Protest zwolnionych pracowników Bethesdy. Są tu wszystkie postacie z nowoczesnego gamedewu o których krążą w ostatnich latach memy. Czy są naprawdę odklejeni od rzeczywistości? No jacha ...
-
Wizualnie trzymają poziom. Projekty wyglądają fantastycznie... Tylko... - mega dziwnie wygląda ten sposób poruszania się postaci w pierwszej części filmiku, ale to chyba wynika z rozwiązań fabularnych, bo jak biega w płaszczu to już jest w miarę normalnie. Pewnie sto lat w śpiączce zrobiło swoje... - walka wręcz, to dla mnie jeden wielki minus, jakieś obijanie przeciwników baciorem, co to ma być? Do tego dochodzą latający przeciwnicy do których trzeba doskakiwać, bo postać niby trochę lata, ale tak nie do końca. Jakbym chciał pograć w Mario, to bym wybrał Mario. - czy ja dobrze widziałem, że będą jakieś miejscówki do testowania nowych umiejętności? - przeciwnicy dalej jacyś tacy, nie ten teges
-
Klasycznie, ale Azgan nie wrzucił telewizorka, więc smuteczek
-
Piractwo vs. AI - czyli o hipokryzji prawa autorskiego
Ryszawy odpowiedział(a) na GordonLameman temat w Dyskusje na tematy różne
Z ciekawostek: https://www.gry-online.pl/newsroom/sztuczna-inteligencja-niszczy-rzadkie-ksiazki-na-skale-przemyslow/z331645 -
Piractwo vs. AI - czyli o hipokryzji prawa autorskiego
Ryszawy odpowiedział(a) na GordonLameman temat w Dyskusje na tematy różne
JSTOR nigdy nie wniósł oficjalnego wniosku o ściganie Aarona, pobrane pliki nigdy nie zostały udostępnione publicznie. Mimo to, Swartz był oskarżone o przestępstwa federalne, bo, uwaga, takim przestępstwem w USA było wtedy złamanie regulaminu MIT. Dlatego po jego śmierci powstał projekt ustawy "Aaron’s Law", w której chciano, żeby zwykłe naruszenie regulaminu strony internetowej, umowy o pracę czy warunków korzystania z usługi nie było przestępstwem federalnym. Oczywiście projekt tej ustawy uwaliło lobby korporacyjno-wydawniczo-finansowe. Prokuratura zastosowała starą sztuczkę presji psychicznej, oficjalnie groźba 35 lat w więzieniu i milion dolarów grzywny, a w ugodzie 6 miesięcy i przyznanie się do wszystkich "przestępstw federalnych", a to przyznanie się właściwie skreśla twoją karierę i życie. Więc Aaron mógł dobrowolnie zgodzić się na zrobienie z siebie przestępcy, a za takiego się nie uważał, albo na proces, co do którego miał podejrzenia, że zostanie on potraktowany jako "przykład" dla innych, bo wytoczyli wtedy naprawdę ciężkie działa w tak właściwie drobnej sprawie... I teraz mamy 2026, wszystko to, za co wtedy ścigano Aarona jest na masową skalę robione przez wielkie Korpo, które na tych materiałach, masowo pobieranych z internetowych baz, bez patrzenia się na jakieś tam "prawa autorskie", szkolą swoje AI modele, a prawo jest tak ustawiane, że właściwie daje im w tym procederze wolną rękę i chroni przed jakimikolwiek pozwami. -
Piractwo vs. AI - czyli o hipokryzji prawa autorskiego
Ryszawy odpowiedział(a) na GordonLameman temat w Dyskusje na tematy różne
Agenci AI włamują się wszędzie... Co do tego o czym pisał Gordon: to był taki Aaron Swartz, programista, jeden z gości stojących za Reddit. Pobrał około 80-100 gigabajtów z płatnego cyfrowego archiwum JSTOR. Bo jako aktywista ruchu Open Access uważał, że wiedza finansowana z publicznych pieniędzy powinna być dostępna dla każdego za darmo. Postawiono mu aż 13 zarzutów karnych za co groziło do 35 lat więzienia oraz 1 milion dolarów grzywny. Popełnił samobójstwo na kilka tygodni przed planowaną rozprawą sądową. Google właściwie zrobiło to samo, tylko pobrali z kilkaset razy więcej, ale w procesie Authors Guild v. Google amerykańskie sądy orzekły, że działania technologicznego giganta mieszczą się w ramach tzw. Fair Use (Dozwolonego Użytku). Potem oczywiście wykorzystali te pobrane dane do trenowania swojego AI. I tu mamy tą różnicę. Korpo może się powołać na dozwolony użytek, natomiast ty, robiąc na przykład filmik na YouTube już niekoniecznie... -
Piractwo vs. AI - czyli o hipokryzji prawa autorskiego
Ryszawy odpowiedział(a) na GordonLameman temat w Dyskusje na tematy różne
Ale najnowsze modele AI, te wyspecjalizowane w programowaniu, są już w stanie zrobić "reverse engineering" dowolnego kodu. Nieważne czy to będzie gra czy aplikacja. A następne generacje będą w tym tylko lepsze. To, że AI przeczesuje internety i kopiuje wszystkie treści, które niby są chronione prawem autorskim, to wiadomo już od kilku lat. I nie oszukujmy się, kopiuje to 1:1. Zrobiło to z GitHub, Ostatnio była spora afera bo zrobiło atak na Huggingface. Nawet duże korpo na to zareagowały i zawiązały "Open Secure AI Alliance". Oczywiście w ich czyste intencje nikt nie wierzy, bo: "Krytycy, w tym niektórzy czołowi menedżerowie Anthropic i OpenAI, twierdzą, że modele otwarte stanowią potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, a urzędnicy administracji Donalda Trumpa rozważali nawet ich zakaz." Więc jest już parcie na certyfikaty dla modeli i organizowanie monopolu dla dużych graczy. O dziwo, tak jakby w obronie "demokracji" na tym polu stoją Chiny, które wypuszczają cały czas swoje niezłe "otwarte" modele i będą miały takie regulacje w du...e. To, że wchodzimy w nowy porządek świata, w którym będą rządziły wielkie korpo, to chyba dla wszystkich jest oczywiste. Dlatego są one nietykalne. Zresztą jest tak chyba od połowy poprzedniego wieku.
