-
Postów
673 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Osiągnięcia Ryszawy
Wyjadacz (4/5)
699
Reputacja
-
The Elder Scrolls III: Morrowind Remake
Ryszawy odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
A miałem przy tym pracować... Ale od jakiegoś czasu mają Trey'a na pokładzie, ładnie ogarnął oświetlenie i pogody. Jak na tak starożytny silnik to wycisnął co się dało. Ogólnie sporo uzdolnionych ludzi ze sceny modderskiej Skyrima trafiło do tego projektu i to widać. Myślę, że skończą to zanim Bethesda wyda Morrowind Remake na UE5 Chociaż.... -
Nie będzie migotania, ale bolączki RR będą, bo gra wygląda najlepiej z DLAA, ale oświetlenie, szczególnie wnętrz, wymaga RR. No i na PC masz RenoDX, które sporo rzeczy poprawia i pozwala co nieco dostosować pod własne gusta. Zachód słońca bez RenoDX: Z RenoDX:
-
Wy tu o pierdołach, a wyszedł najważniejszy z modów do CD: VAXIS's Boobs Physics v.1.2
-
Ktoś znalazł "Ultimate Weapon" w CD. Ta gra szanuje swoje mechaniki:
-
Jasne możesz sobie czekać... Szczególnie, że Sony chyba zamknęło Bluepoint jakoś tak całkiem niedawno.
-
Ogólnie cała gra jest pomyślana jako gra dla casuali, robisz co chcesz, idziesz gdzie chcesz. Zwiedzasz świat, a jest co zwiedzać. Możesz pozyskiwać materiały, zająć się handlem, gotowaniem, rozwijać obóz, malować sobie ciuchy, hodować owce, jabłka i świnie. Szukać jakiś fajnych wierzchowców. Walka jest łatwa widowiskowa i przyjemna. Przez większość czasu, bo walki z bossami są trudne, przynajmniej na początku. Niektóre są bardzo trudne, nawet już trochę później. Ale masz tu wskrzeszanie postaci, apteczki czyli żarcie i możliwość powtarzania walki do upadłego. Więc spoko, tu nie ma sytuacji mocno stresowych. W otchłani, a jest tego sporo, masz coś na kształt gry Portal, czyli rozwiązywanie łamigłówek środowiskowych (jak już ci się znudzi wyrzynanie tych setek przeciwników, a na przykład przy odbijaniu zamku to luda do wybicia jest trochę). Dla każdego coś miłego. To nie jest Skyrim, to fenomenalne (jak ci siądzie) MMO single-player, taka gra, która trochę przywraca wiarę w ten rynek gier AAA.
-
Jeżeli szukasz gry w której jest wszystko, oprócz fabuły i wyborów w dialogach. Nie zraża cię to, że tutorial w tej grze trwa ze 100 godzin, lubisz bohaterów, którzy na wszystko reagują ze stoickim spokojem i zgadzają się na wszystkie zlecone zadania, lubisz oglądać poradniki na Tubie, bo tutaj właściwie nic nie jest wytłumaczone, to ta gra jest dla ciebie Ja nie żałuję zakupu, ale kręciłem mocno nosem przez pierwsze kilkadziesiąt godzin. A..., i lubię Skyrima... I biorąc pod uwagę również to w jaki sposób Pearl Abyss traktuje graczy, jak często słucha ich próśb i to tempo w jakim wypuszczają łatki, to po prostu warto dać im swoje pieniądze, bo wiesz, że nie przepierdolą na głupoty albo na podwyżki dla Todda Howarda i jego ekipy leniwych gnomów.
-
Przecież nieoficjalnie Bloodborne jest na PC i to nawet z nieźle poprawioną grafiką: Jest też od niedawna Path Tracing dla Dark Souls 2 Oczywiście wymagania sprzętowe srogie:
-
Jest tego sporo więcej, z tego co widziałem na Reddit, za pustynią jest chyba nawet jedna z NPC-ami.
-
Exodus - Sci-Fi action adventure RPG od Archetype Entertainment
Ryszawy odpowiedział(a) na tuhmunud temat w Gry komputerowe (PC)
To nie jest nagonka na słabą grafikę (oprócz tych problemów z cieniami, mogli sobie darować w czymś co ma być materiałem promocyjnym), bo rozumiem, że to po prostu stylizowana oprawa graficzna a taki Dishonored uważam za jedną z najładniejszych gier w jakie grałem, ale tutaj coś nie pykło i wygląda to średnio. -
Nie wiem czy na te snuje S-F jest teraz zapotrzebowanie. Fort Solis też widzę raczej kiepsko sobie radził, zobaczymy jak tam z tym Directive 8020 będzie.
-
Zainteresowanie nikłe, bo wystarczy rzut oka na gameplay, gdzie nuda aż wylewa się z ekranu, a potem na Steam charts, gdzie gra ledwo 200 użytkowników w szczycie zrobiła. Dziwne bo "Banishers: Ghosts of New Eden" raczej zbierał dobre recki tu na forum.
-
No dobra, po lekkiej przerwie posiedziałem wczoraj trochę, ale raczej, żeby sprawdzić jak to wygląda po patchu i uporządkować kilka spraw. Jedną z tych spraw było definitywne skończenie najbardziej wkurzającej misji w świecie gry, czyli tej w której mamy dostarczać broń, żarcie, drewno, kamień i kasiorę do obozu: Dobry Kliffie przynieś 500 sztuk broni, bo bieda w obozie. Ok chłopaki, macie tutaj te 500 sztuk co wam obiecałem. Jakie 500? Mówiliśmy 1000. No dobra, chyba się przesłyszałem. To macie ten obiecany 1000. Kliff, ty chyba sobie jaja robisz, miało być 10 000... I tak dalej, żeby tylko wk...wić. Ale któremuś z dewów zmiękło serduszko i dodał do gry "błąd" dzięki któremu można to załatwić szybko i bezboleśnie. ja osobiście sugeruję to wykorzystać, bo zawsze mogę to "naprawić" w którejś z aktualizacji: Postanowiłem też że, zgodnie z radą Elona Muska, przestanę być biedny. Więc: Z tych opcji z nowego patcha to jest jeszcze powtórka walki z bossem, ja po pokonaniu Gregora co to halabardę pucował, mogłem obejrzeć wspomnienie i wybrać, czy chcę powalczyć raz jeszcze.
-
OK, znajdzie się
-
Jest gdzieś schemat na wybuchowe strzały, bo na zatrute znalazłem?
