-
Postów
747 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Ryszawy
-
O ostatnim pogromie w Xbox: Jest tu najlepsza porada od Asmongolda jaką słyszałem, która uzdrowiłaby rynek gier w czasie krótszym od pięciu zdrowasiek. Jeżeli tworzysz grę z postacią kobiecą, to zastanów się czy dziewczyny z OnlyFans będą chciały zrobić jej cosplay, jeżeli odpowiedź brzmi "nie", to daruj sobie tworzenie tej gry.
-
Jeżeli wywalili programistów to id Tech jest martwy. Rozumiem, że teraz wszystko, ładnie i szybko napisze im AI.
-
A ja mam nadzieję, że zarobili swoje na CD i ich następna gra, o ile będzie to coś single-player, będzie miała już fabułę, bo potencjał PA ma ogromny.
-
A gdzie CP2077? Ale przyznam, że nie wiedziałem, że peak graczy w TW3 i Skyrimie był tak kiepski.
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
Ryszawy odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
Tak będzie, jak nas ruscy zaatakują to sojusznicy z NATO zrzucą nam te patrioty z powietrza.... Więc to jednak deal stulecia był. 100 za 10. Niezła przebitka. Tyle wygrać... Przestań, bo ze śmiechu zajadów dostanę. -
He, he, znowu 100K grających pykło według Steam Charts. U mnie wciąż na dysku...
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
Ryszawy odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
Ale jak to...? Gadałem jakiś czas temu z gośćmi zajmującymi się zawodowo dronami i w związku z tym mającymi kontakty w naszym wojsku i to tak bardziej na górze i wszyscy byli przekonani i mówili mi, że szychy w naszej armii też są o tym przkonani, że atak Rosji na Polskę to kwestia kilku lat. Rudy też tym straszył ostatnio. A nasz rząd po cichu nas rozbraja, zamiast się przygotowywać do tego co sami uważają za nieuniknione? Nowe..., nie znałem. Czy "zdrajcy", to właściwe określenie? -
No nie, chyba nie spodziewałeś się, że naprawią stronę fabularno-dialogową w aktualizacjach? Misje poboczne i ich implementacja to istna tragedia (w większości). Wystarczy, że postawisz stopę w jakimś nowym regionie i nagle wyskakują ci zadania, niby fabularne, idź tam coś odbij, kogoś zabij, coś tam zrób. Tylko mały problem, bo one nie wynikają z fabuły, nie wiesz kogo ty tam masz iść i zabić, bo pierwszy raz słyszysz o kimś takim, ani dlaczego miałbyś coś wiedzieć o jakiejś frakcji w świecie gry, tylko dlatego, że przypadkiem przechodziłeś kilometr od ich siedziby. Te zadania są po prostu odpalane przez skrypty reagujące na zbliżenie się do czegoś i tyle. Co jest mega wkurzająco-frustrujące, bo niektóre jednak są jakoś tam w fabule osadzone. Tak było z tą fabryką eliksirów zajętą przez pająki. Dostałem zadanie jej naprawienia tylko dlatego, że przypadkiem podszedłem do tego zamku, ale olałem sprawę i później kiedy rzeczywiście robiłem zadania dla tego rodu, dostałem to zlecenie, co miało sens i jakoś tam z tej fabuły wynikało. Jak już pisałem to jest MMO dla pojedynczego gracza i założę się, że była projektowana na początku jako MMO, bo to po prostu widać, słychać i czuć. Więc te aktualizacje są takie trochę jak w MMO, po prostu dodają milion pierdół (zbroje, zwierzaki, jakieś gry, dywaniki itd.) i trochę starają się zmienić te rzeczy, które są konsekwencjami nieprzemyślanych decyzji na etapie tworzenia założeń gry. Jak na przykład ciągłe parcie na to, co widać w każdej aktualizacji, żeby te dwie bezsensownie umieszczone w grze, dodatkowe, niby grywalne postacie, stały się jak Kliff.
-
To wy strzelaliście w CP 2077?
-
Niebrzydkie lokacje. Zagadki środowiskowe spoko. Animacja postaci i te walki to jakaś biedo-indie-żenada. Wszyscy ważą tu po 10kg, laska po prostu odbija się od przeciwników, którzy ją zablokowali i na zamrożonej animacji przesuwa się o 2 metry do tyłu, unik to samo. Nie ma nawet płynnych przejść między jedną a drugą animacją ruchu. Mamy 2026, co to do cholery jest?
-
Mam nadzieję. Na tym ostatnim wideo zaczęło w końcu wyglądać zachęcająco.
-
Domek u mnie właściwie służy do wrzucania tam świecących lampek, jak u PaVLo, i kinetycznych rzeźb, których kilka dostałem za jakieś misje. Mam tam też mechaniczny, świecący tron, który się wylosował w maszynie w cyrku. Powiesiłem też kilka obrazów, bo w jednej z wież można było ich całkiem sporo zgarnąć. Ale PA co aktualizację zmienia tekstury, które są na tych obrazach, więc staram się do nich nie przywiązywać za bardzo. Ale najważniejszą jego funkcją są skrzynka na duperele z 1000 slotów, szafa na unikalne zbroje (mam dwie), a tych zdobywa się sporo, plus lodówka (u mnie stoją 3), podobno w nowej aktualizacji można w końcu kupić jej ulepszoną wersję bez polowania na słonie. Do tego można tam postawić tą wielką kuchnię, na której można ugotować wszystko, i kociołek do wytwarzania mikstur. Ale widziałem na Reddit, że ludziska to tam pałace i apartamena robią...
-
Nie doceniasz Pan Azjatów
-
Nie żebym narzekał, ale PA idzie już w full MMO-Simsy z tymi aktualizacjami. Dywaniki, zwierzątka, kwiatki, jeziorko, bilard.. Jestem w 9 rozdziale, zrobiłem blokadę na Steam i jadę na wersji 1.10.00. To, że Damiane, granie którą wymuszają, nie mogła odczytywać wspomnień pozostawię bez komentarza, bo trafiłem na kilka takich i teraz już ich nie będę szukał, żeby zobaczyć co tam było... Ogólnie pomysł wrzucenia tych dwóch postaci do gry w taki sposób jak to zrobili to debilizm czystej wody, bo teraz co patch to łatają ich umiejętności, żeby byli jak Kliff. Chociaż dodali możliwość kupienia lodówki, a w mojej już kończy się miejsce, więc jeżeli RenoDX będzie działać, to może się skuszę...
-
Gry indie, niezależne, niskobudżetowe - temat oficjalny
Ryszawy odpowiedział(a) na daerragh temat w Gry komputerowe (PC)
Grałem kiedyś w demko "Luna Abbys", zapowiadało się klimatycznie. Lubię taki mega-industrial. Co prawda widziałem ostatnio na jakimś gameplayu, że zrobili też poziomy dziejące się na "zewnątrz" i te wyglądały trochę biednie. Jest na liście życzeń, kiedyś się sprawdzi, ale widzę, że sprzedaż chyba nie była oszołamiająca i wszystkich zwolnili... więc na wsparcie techniczne nie ma co liczyć... Ja lubię takie unikalne, niszowe gierki, grałem kiedyś w "Echo", podobało mi się, studio poszło do piachu. Mam teraz zainstalowane "Blackshard" i też mi się podoba, "Exo One" też miło wspominam, a to była chyba gierka zrobiona przez jednego gościa... -
Trochę rozgrywki. No niestety te animacje Lary z początku tego wideo to mocno biednie wyglądają jak na 2026 rok: https://www.youtube.com/watch?v=gXtVKFnSCjo
-
Nie wiem czy akurat Fatekeeper jest miarodajnym przykładem, bo lokacje nie są zbyt duże a ekrany ładowania są wbrew pozorom częste. Wrażenie przestrzeni to tutaj bardziej te góry wokół zapewniają. Taki dobry Matte Painting jak z Władcy Pierścionka. Ale przyznam, że wszystkie szczegóły i szczególiki to czysta nanitowa geometria, nie są fejkowe jak w Crimson Desert.
-
Oho, chyba kolejny Mesjasz się szykuje... Kamil ma nosa
-
Gry indie, niezależne, niskobudżetowe - temat oficjalny
Ryszawy odpowiedział(a) na daerragh temat w Gry komputerowe (PC)
RetroSpace dostało demo - https://store.steampowered.com/app/2067820/RetroSpace/ -
No dobra, skończone. Jeżeli ktoś się zastanawia nad tym następcą "Dark Messiah of Might and Magic" to kilka uwag: - ten Early Access to właściwie takie trochę dłuższe demo. Jest kilkanaście urokliwych miejscówek, dwóch bossów do ubicia, kilka rodzajów mobków. Nie nastawiajcie się na coś w kształcie pełnej gry. - zanim klikniesz w drzewku rozwoju zastanów się iw jaką stronę chcesz iść. Gra o tym nie mówi, ale po wyborze nie ma już odwrotu. W grze do zdobycia jest tylko 13 lub 14 punktów rozwoju. No chyba, że mody z Nexusa. - tylko walka wręcz. Do znalezienia są tylko sztylety, miecze, topory, jedna maczuga. Nie ma tarcz. Nie ma łuków. - tylko cztery czary. I to jedyna broń dystansowa (są jeszcze bomby i granaty do samodzielnego wykonania). Podobno w kodzie jest kilkanaście zaklęć ale większość jeszcze nie skończona. Na Nexusie są jakieś mody pozwalające się pobawić resztą. - stan techniczny oceniam jako niezły. Grałem po aktualizacji 0.1.1. Wymagania duże, ale to UE5 i nanity. U mnie zero stutteru i innych wkurzających rzeczy z których UE słynie. Detekcja kolizji słabuje. - AI mobków też słabuje, sami potrafią wleźć w te kolce rozrzucone tu i ówdzie i im się umiera. Jest też kilku oskryptowanych i zawsze robią to samo, niezależnie od tego co ty robisz. - no i jak zobaczycie za kratą taką niebieską poświatę, to można tam wejść i to w tej lokacji. Potem nie można już tam wrócić, bo nie działają skrypty otwierające bramy.
-
Tak tylko z kronikarskiego obowiązku. 6 milionów sprzedanych kopii w 3 miesiące: https://www.ign.com/articles/crimson-desert-hits-new-huge-sales-milestone-less-than-3-months-after-launch Ja już w 9 rozdziale. 8 rozdział kończy się przymusową grą jako Damiane. Nie wiem kto wpadł w PA na pomysł, żeby tych dodatkowych towarzyszy "przymusowo" wpleść w gameplay. To jest tak bezcelowe. Oongoka i Damiane mają takie same misje. Idź gdzieś tam, potem idź w drugie miejsce i zabij bossa. I to wszystko... Chciałem, żeby trochę epickości wskoczyło, więc podróż do bossa na piechotę, a do przejścia jest 1000 metrów przez Demeniss, w deszczu, przez błoto, na obcasach. Ale epicko się nie dało. Tam tyle luda wyskakuje z krzaków, i zostawiają po sobie tracze warte ponad 5 srebrników, że skończyłem jako rasowy ciułacz, latając z tymi tarczami ze dwa razy do sklepiku. W końcu dwie sztabki złota drogą nie chodzą... I żeby to jeszcze miało sens, ale nie ... tutaj nie ma... Damiane gra się fajnie, jest szybka, zwinna, ma unikalne umiejętności, tylko..., że właściwie nie można nią grać, bo nie da rady tak skończyć gry..., bo to historia Kliffa Mcduffa. Co ta za beznadziejne decyzje projektowe? I kto wymyślił to nazwisko?
-
Jak będzie taki trochę inny Tomb Raider to fajnie (mówimy tu o eksploracji tajemniczych starożytnych ruin, nie o wycinaniu w pień setek przeciwników, jak w tych nowych odałonach). Ale jeżeli mają z tego zrobić jakiś festiwal pojedynków na scyzoryki to niech spadają...
-
Wyczuwam lesbijskie wibracje Walka mega generyczna z takimi sobie animacjami. Eksploracja może być fajna, ale za dużo tego nie pokazali, więc nie wiadomo na co położą nacisk w rozgrywce. Zobaczymy.
-
Więc tak, odwiedzamy jakąś wioskę, w której jesteśmy pierwszy raz. Rozmawiamy z trzema NPC-ami i świnią i nagle minutę później, wszyscy wokół w magiczny sposób mają już wyrobione o nas zdanie i mamy u nich jakąś reputację. Jasne..., wioska telepatów. No i ten mokry sen kapitalisty, możesz kupić wszystko w wiosce do której właśnie zawitałeś i w której nikt cię właściwie nie zna. I to ma być realistyczne? No chyba, że to realizm magiczno-kapitalistyczny
-
Myślę, że przeprojektowanie systemu walki i poziomów by nie zaszkodziło. Tutaj masz tylko jedną możliwość, lecisz na pałę i dążysz do zwarcia, żeby ten łeb odrąbać złemu Orku. Powinny być jakieś alternatywne ścieżki, pozwalające zaskoczyć przeciwników, jakiś system skradania, maskowania czy czegoś podobnego. Możliwość walki na dystans. Czary, które jak w Dark Messiah można wykorzystywać na różne sposoby. Pamiętam, że lód pozwalał zrobić ślizgawkę dzięki której mobki traciły równowagę i leciały w przepaść. Tutaj mamy niby możliwość zrzucenia elementów konstrukcji komuś na łeb, ale cały pomysł leży, bo nie ma się jak podkraść.
