-
Postów
2 524 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Jaycob
-
Tak, problem istnieje, nie jesteś sam. Analogi driftują.
-
16GB także wciąga nosem ta gra.
-
Nie jestem do końca pewny, ale te apteczki czy bandaże nie uleczą promieniowania, jak jesteś napromieniowany (w sensie na maxa) i jak nie masz wódy czy odpowiednich dragów to leżysz.
-
Pewnie ta apka nalicza czas od samego uruchomienia. U mnie ostatni save ma 31h, a program pokazuje 70h, ale sporo siedziałem w afk czy może afg (away from gamepad).
-
Jeśli chodzi o To wciąż jakieś 7-8h przed Tobą.
-
Ponownie jak pisałem wcześniej. Jesteś w 1/4 gry dopiero. Ale tak, gameplay dalej się nie zmiana, odległosci, jakie trzeba będzie przejść się nie zmienią, a wręcz wydłużą.
-
Na PCL też był i także banana dostał. Co premiera jakieś gry to 10/10.
-
Było więcej, ale napisałem o tych, które kupiłem: Stellar Blade, Final Fantasy i Astrobot.
-
U mnie to zależy. Zazwyczaj z grami trafiam. Kupiłem w tym roku 6 gier na premierę i wszystkie działały bardzo dobrze, niebo, a ziemia w porównaniu do S2. Z czego 3 to exy Sony i może dlatego. Te gry są zazwyczaj dużo bardziej dopracowane niż multiplatformowe.
-
To trzeba było brać w GP jak normalny człowiek. Teraz masz za swoje.
-
To prawda, bywa nierówno, niektóre elementy w ogóle nie mają cieni. Jest to poprawy, ale ogólnie dla mnie jest bardzo ładnie. Szczególnie jak się wyjdzie na zewnątrz: Bieda grafika? Ja tu jej nie dostrzegam. Brakuje jeszcze RT, ale w tym stanie dobrze, że tego nie ma.
-
Nie wiem co macie z grafiką. Ok, w pomieszczeniach jest średnio, ale na zewnątrz? Wszystkie budynki, cała oprawa środowiskowa wygląda nextgenowo. Do tego warunki atmosferyczne jak wszystko lata, jak pada deszcz robi robotę.
-
Akurat to zadanie mi się niezabugowało. Problemy miałem przed tym i pod koniec gry.
-
Powiedz to graczom na grającym na konsolach. Ci to nic nie mają do powiedzenia.
-
Ja ukończyłem grę bez tego narzędzia, po prostu uruchamiałem grę ponownie i wczytywałem starsze zapiski.
-
Najbardziej bezużyteczna latarka jaką widziałem w grach. Latarka, która nawet nie generuje żadnych cieni z przedmiotów.
-
Bardzo pomocne tipy. Na pewno nikt na to nie wpadł.
-
Oczywiście, że są: "naprawcie naszą grę za darmo".
-
Przynajmniej nie: "lorem ipsum", jak ktoś wcześniej podał na screenie. A tak można użyć Google Lens i załatwione. Prawie nic jeszcze nie widział.:E
-
Premiera 8 grudnia? Już lata torrent?
-
Zapomniałem dodać: koszt naprawy jest niedorzeczny w tej grze. W późniejszych etapach, przy najbardziej dopakowanym pancerzu (jaki sam sobie zmodyfikowałem pod korek) kosztował mnie po jednej misji 80 000! Co oni sobie w ogóle myśleli, że gracze będę spędzać 100h w grze, aby sobie naprawić sprzęt? Gdzie przy niektórych side questach dostawało się 300 kuponów? Na co to, na chusteczki?
-
To zależy jak grasz. Tam, gdzie był to 1/4 story.
-
Ja mam w CP 500h. Dla mnie te gry są na zupełnie innym poziomie (nawet na tym premierowym wliczając ile w CP jest mechanik i jak bardzo rozbudowana jest ta gra). Stalker 2 to taka bardziej AA gra z toną bugów.
-
Jest walkthrough na yt jak gościu przeszedł w 16h.
-
Dokładnie to prawie sam początek. Ja ukończyłem: Udało mi się po wielu mekkach z buggami fabularnymi. Z kilka razy musiałem wczytywać stare savy, aby dalej przejść, tracąc przy tym kilka godzin. O debbugerze dowiedziałem się zbyt późno. Pomijając błędy i optymalizacje to szczerze to dla mnie nic specjalnego ta gra. Fajny klimat, grafika (aczkolwiek nierówna w pomieszczeniach, drewniane animacje npc), ale reszta to leży i kwiczy na samych fundamentach. Gameplay to w dużej mierze to latanie od znacznika do znacznika, po kilka km w jedną stronę, a potem z powrotem, gdzieś przez 95% czasu nic się nie dzieje. I tylko w tle słychać tę depresyjną muzykę. Ja w tej grze przebiegłem z kilka maratonów. Można po drodze pozabijać kilka mutantów, ale po co? To same straty, nie ma absolutnie żadnych korzyści z tego (o ile nie jest to misja) Ale zaraz, to nie eksplorowałem? No nie, bo przy tak absurdalnym małym ekwipunku po prostu nie chciałoby mi się iść z buta obciążony do miasta. A może włożyć łupy do skrzynek? Też nie, raz, że jest ich bardzo mało, a dwa to nie są dziedziczone i nie można odebrać ich w innych miejscach. Ostatecznie najlepsze pukawki i pancerze miałem i tak w misjach fabularnych. Elementy survivalowe to koszmar. Już po pierwszych godzinach miałem tyle wódki, że mógłbym otworzyć jakąś gorzelnie i utrzymać się do końca życia. Ammo, apteczki, bandaże, bronie... sypią się jak z rękawa. Niektóre miejscówki wyglądały tak: Zajebisty mi survival. I po co całe te jedzenie? Daje tyle, co nic, a Stalker jest głody już po kilku min. Jedynie ten energetyk uzupełniający staminę był przydatny. Gunplay - bronie ok, dają kopa, świetne animacje przeładowania, ale co z tego jak SI woła o pomstę do nieba. SI wie wszystko, wie dokładnie gdzie się znajduję (ledwo co wszedłem do jakiegoś magazynu, a już biały indykator, że mnie widzą, przeciwnicy strzelają przez ściany, schowasz się? Od razu granat leci. Zasięg widzenia absurdalny i to nie ważne, że noc. Ja ich nie widzę, a przeciwnik już tak (swoją drogą przydałyby się jakieś gogle/lunety noktowizyjne). Zabicie człowieka jeszcze ok, zabicie mutanta to inna para kaloszy, tony ołowiu do władowania. Side questy - nawet ciekawe, w sensie opowiadanych historyjek, bo gameplay zazwyczaj opierał się na pójściu gdzieś i zabiciu czegoś. Jedna misja poboczna także mi se zabugowała, nie mogłem gdzieś wejść. Dużo questów nie robiłem, bo pewnie tylko bym się dodatkowo irytował, że nie mogę przejść. Fabuła? Dla mnie to jakiś matrix. Nie mam pojęcia co tam się wydarzyło. Przeciągnięta do granic możliwości z kilkoma finałami. Na tym stanie nie polecam nikomu, nawet w GP.
