Skocz do zawartości

lesiu155

Użytkownik
  • Postów

    899
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana lesiu155 w dniu 13 Listopada 2025

Użytkownicy przyznają lesiu155 punkty reputacji!

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia lesiu155

Wyjadacz

Wyjadacz (4/5)

461

Reputacja

  1. Tak samo, to się przydaje na codzień, a skrobanie szyby raz na ruski rok
  2. A kierowcy wyścigowi jak jeżdżą? A tak serio to się da ale jest to co najmniej niewygodne. Ale jak wsiadasz do samochodu po nocy, gdzie było -25 no to za bardzo nie ma innego wyjścia, wolę tak, niż mieć zgrabiałe palce i po kilkunastu km zdjąć rękawiczki.
  3. Zgłębiał ktoś temat importu samochodu z Korei? Wczoraj sobie otomoto przeglądałem i sporo ofert koreańców właśnie z Korei - ciekaw jestem ile trzeba dorzucić do ceny "otomoto", żeby mieć samochód pod domem. Podobnie jak USA? Jak ktoś ma już dzieci to ciepło w dupkę przyjemne Ale u mnie podgrzewana kierownica to must have w następnym, pierdzielę jak pojadę do rodziców czy teściów w zimie marznąć, a w grubych rękawiczkach jeździć nie lubię. Z resztą nie jest to najbezpieczniejsze.
  4. Ale to dotyczy każdej opony. Miałem Kormorany, miałem Vredesteiny, mam Falkeny - na Kormoranach 10 stopni, lekka wilgoć i jak na szynach, zero hamowania, pozostałe kleją bez problemu. Po prostu budżetowe opony są... budżetowe. Kupiłem z felgami, nigdy więcej - a dodam, że zarówno bieżnik jak i wiek miały okej. Jak masz opony ze średniej półki przynajmniej to nie powinieneś mieć żadnych takich problemów - o ile nie mają 10 lat.
  5. Gumki wycieraczek kupiłem
  6. To ja nie wiem - ja się zdziwiłem, że moje mają 6 lat i nadal kleją jak powalone w każdych warunkach i temperaturach. Mowa o letnich, nie wiem skąd zimowe (chyba, że po bieżniku) wzięliście. U mnie 5 lat maks zimowe.
  7. No te przednie to na granicy ale tylne jeszcze pojeżdżą - o ile nie mają niewiadomo ile lat. Zawsze możesz sobie tylne przerzucić na przód a na tył poszukać nawet używek w podobnym stanie (i wieku) i jeszcze dojeździsz je przez rok czy dwa.
  8. A dobra, to coś mi się ubzdurało przysiągłbym, że przeczytałem w tym wpisie "żarowa" Kurła jak nie było?
  9. Tylko ty mówisz o świecy iskrowej, a tutaj mowa o świecy żarowej. Żarowej nie musisz wymieniać dopóki nie padnie de facto, ona tylko podgrzewa mieszankę. Więc tak naprawdę są dwie opcje - materiał, który się rozpadł bo np nie był przeznaczony do warunków pracy lub po prostu gównolit/wada materiałowa albo ktoś założył za długą i tłok walił. Chociaż raczej to drugie jest mało prawdopodobne.
  10. A to swoją drogą.
  11. Ale co znaczy nieoryginalne? Bo ktoś zmienił? Nie wiem co w tym dziwnego, każda część ma swój resurs, to że ja swoje oryginały zmieniłem przy 400 tys. km o niczym nie świadczy. Chyba, że to był "Bosch", a nie Bosch i w tym kontekście nieoryginalność to okej. Miał chłop pecha i tyle, szukać drugiego słupka albo pchać samochód jako uszkodzony dalej, tutaj nic nie wyduma.
  12. https://www.facebook.com/share/r/1HQ6mmFdBJ/
  13. No to na pewno był z tych lepszych bo mój fotel to ja kupiłem pewnie jakieś 15-17 lat temu za 400 czy 600 złotych
  14. Obawiam się, że gdziekolwiek będzie ciężko coś takiego stestować. Może są jakieś spec sklepy, gdzie mają takie. Nie próbowałem tylko tych masaży na fotelach co w galeriach stoją więc tutaj mi ciężko o jakieś porównanie. EDIT: No w Wawie są takie miejsca ale ceny z butów wyrywają. Pytanie, czy właśnie nie lepiej pojechać raz na jakiś czas do fizjo i ten czas potraktować jako taki czas dla siebie - odpoczynek od dzieci, żony, obowiązków itd... Ja wiem, że z czasem jest ciężko, sam tego doświadczam kiedy chcę poćwiczyć i w efekcie przez ostatnie 3 tygodnie zrobiłem tylko jeden trening Ale może gdybym chodził na siłkę, zamiast szukać czasu będąc w domu byłoby inaczej. I tutaj może podobnie.
  15. Bo ten wątek służy do blablaniny czyli tutaj możemy pogadać o wszystkim Dawno temu kupiłem jakiś fotel biurowy z funkcją masażu. Próbowałem też maty masującej. Byłem też raz w życiu u fizjo po sąsiedzku. Ten fotel czy mata to takie smyranie w porównaniu z tym co fizjo robi. Już może lepiej sobie kupić taki "pistolet" do masażu? Ale to też trzeba wiedzieć, jak użyć, żeby sobie krzywdy nie zrobić. No i ćwiczenia, jeśli masz jakiś problem to możesz sobie nawet sam w domu rozpisać ćwiczenia, które pomogą - ja tak sobie cały trening w chacie gpt rozpisałem i już po miesiącu widziałem efekty.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...