Hej.
Temat do wrzucania ciekawostek na jakie natkneliście się dłubiąc przy swoich autach ale i waszych wyczynów, projektów około motoryzacyjnych, itp.
Zacznę ja. W ramach walki o zdrowie psychiczne ( :E) zakupiłem jakiś czas temu silnik 125 od chińskiego skutera do którego koszt części można bez problemu przeliczać na pojedyńcze kebaby. Przeszedł przeszczep plug and play głowicy oraz cylindra z wersji 150 (stare nie nadawały się do niczego, nawet krzywki były zdarte o jakiś 1mm z wysokości). Aktualnie stoi na wyspawanej ramie, ze zrobioną częścią wydechu z miejscem na sondę lambda oraz wstępnie spięty z alternatorem z pajero 3.2. Teraz została mi do sklecenia część elektroniczna czyli własny sterownik silnika(zapłon plus wtrysk), sterownik wzbudzenia alternatora (by więcej z niego wycisnąć), falownik.
Po co to? Dla frajdy, nauki oraz by wyrwać się raz na jakiś czas z domu
Ps. Tak wiem, że spawy wołają o pomstę do nieba ale trzymają i na tym dopiero uczę się spawać.
20260205_180034.mp4