Skocz do zawartości

T-Srcipt-36

Użytkownik
  • Postów

    105
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez T-Srcipt-36

  1. słyszalem o tym wypadku .... biedne dziecko ... ale wielu kierowcow ma gdzies zielona strzalke, zapala sie oni piz... na gaz i do przodu ...
  2. a pomyslałeś co z kierowca ? to tak samo jak z tymi pociagami "selekcja naturalna" spoko, tylko ze maszyniści maja traumy do końca ...
  3. uzalasz się nad nim ?
  4. niby to smieszne, ale ile ludzi i co , najbardziej mnie osobiscie wkurwia i bulwersuje, dzieci ginie na drogach ... przez głupote dorosłych i jak to ktoś tutaj napisał "nauke samodzielnosci", to akurat tyczyło sie zapinania pasow, przez samo dziecko...
  5. oj tam oj tam, to przeciez tylko dzieci, nie wiesz o tym ? może sa ucisnione, biedne, i musza sie wyszaleć, to taka ich rekreacja a tak serio, dobrze im tak no wiesz, one sa bardzo ale to bardzo podstepne
  6. wybacz że powiem tak w prost, ale trochę mnie śmieszy fakt, że ktos mialby sie zastanawiac, jakie Ty, jako kierowca za nim jadacy, masz potrzeby. ja mam potrzebę przepuszczenia pieszego i tyle, bo tak mam od lat, taki nawyk. ja na drodze mam wiele potrzeb, ale też zdaje sobie sprawe że inni kierowcy, moje potrzeby, mają głeboko w poważaniu
  7. e tam, kwestia wyrobienia sobie nawyku od poczatku jak sie zaczyna jezdzic po zdanym prawku I nie sluchanie bredni kierowców z 20+ stażem
  8. Ja tam od wielu lat nie mam problemu z zatrzymywaniem się by przepuścić pieszego, bo jestem i kierowca i pieszym, wiec wiem jak to wygląda z obydwu stron. natomiasyt od pewnego momentu, i może to i źle z mojej strony, ale nie przejmuje sie jakoś zbytnio tym że mi ktos siada na zderzaku, a ja muszę zatrzymać się pieszemu, trudno "live is brutal" jak to mówią młodzi. robię tak odkąd mam prawo jazdy i jakoś jeszcze "nie wjechał mi nikt w zadek" uważaj, bo zaraz Cie zjedza mistrzowie kierownicy
  9. wypisz, wymaluj, to co widze nieraz stojac na swiatlach ...
  10. Tu mamy Polske czyli : spiesze sie do dzieci, spiesze sie do lekarza, spiesze sie do pracy, i moglbym tak wymieniac, ostatnio mamusia roku, spieszyla sie do lekarza, tak bardzo ze zapomniała dziecku pasow zapiac, bo była przekonana ze 9 letnia corka ja wyreczy .. i dziecko zginelo ... a tu kolejny przykład, jak sie zwala winę na .... przejazd ... https://www.se.pl/warszawa/sebastianka-juz-nie-ma-z-nami-a-wikusia-lezy-w-szpitalu-pociag-potracil-rodzenstwo-na-skuterze-aa-FD1h-MZUE-U9Kc.html
  11. mamy dokladnie aż 105 stron dyskusji... wielu forumowiczów wypowiedziało sie, i co, sa jakies realne pomysły by inaczej, niz obecny rząd to zrobic ? no są ? no własnie ... Ludzie serio, tez bym chciał by to było tak banalne bysmy my, normalni kierowcy nie cierpieli, ale jak jesteście w stanie to upilnować ?
  12. bo samochód to nie zabawka, zal moga mieć do tych, ktorzy spowodowali swoim zachowaniem wypadki, czego pokłosiem jest takie a nie inne zaostrzenie przepisów
  13. dla tego ja szczerze drżę każdego dnia o moja 8 letnią siostrzenice, bo tez ja .... juz ucza samodzielności
  14. https://wiadomosci.wp.pl/37-latka-z-zarzutem-po-wypadku-jej-corka-wypadla-z-auta-i-zginela-7326248479225952a i cyk, zwala wine na dziecko " Wyjaśniła śledczym, że dziewczynka zazwyczaj samodzielnie montowała siedzisko i zapinała pasy," dziecko musiało samo to robic ... brak mi słów
  15. Pan Henryk, na pewno znajdzie wytłumaczenie, na zaistniałą sytuacje wspomnisz moje słowa, chyba że dojdzie do refleksji po stronie Pana Henryka
  16. Panowie, co do tych przebudow tych przejazdów, niby moze i by to coś poprawiło, ale jest wiele filmikow na youtube, jak kierowcy, piesi, rowerzysci, omijaja szlabany, jak ktoś jest idiotą to i płot oddzielajacy tory od drogi przeskoczy, na takich nie ma lekarstwa niestety.
  17. Jakis czas temu, jeszcze było takich szkoda, teraz juz nie jest, jeszcze tylko wylaczyc tego typu wypadki z pod ubezpieczenia zdrowotnego by rodzice bulili za akcje, i za leczenie z wlasnej kieszeni 100% i bedzie git
  18. Tu nie ma co dyskutowac, jako kierowca powiem w prost, tak oni potrafia wejsc w ostatniej chwili co nie zmienia faktu ze niestety nie sa niesmiertelni, szkoda jej rodzicow, szkoda jej, i tych kierowców
  19. Henryku, to napisze Ci to w prost po chłopsku, byś zrozumial, podam swoj przykład, mniemam tylko, że okreslisz to mianem przypadku Ja mam do tej pory normalna matke, mam tez ojca ( z nim juz pod ponad 20 lat, kontaktu nie utrzymuje) . Mama przez moje dzieciństwo, potem moje nastoletnie zycie, zawsze starala sie (w przeciwieństwie do ojca) wpajac mi dobre wzorce itp. Dla tego w szkole rowiesnicy nie potrafili nigdy namowic mnie na picie alkoholu, wagarowanie i wiele takich wybrykow nastoletnich. odpowiednie wzorce wyniesione z domu, nawet przekazywane przez jednego normalnego rodzica, potrafia zdziałać cuda i tyle
  20. zalezy jeszcze, jakie to sa nauki, bo wiesz, rodzic, rodzicowi nie rowny
  21. Dzisiejsze tłumaczenie wielu ludzi jest takie " nie upilnujesz" "przeciez nie bedzie go na lacuchu trzymał" i moglbym tak wymieniac ...
  22. owszem, można pomoc, ale wszystko w granicach zdrowego rozsądku. stac go na dobre auto było, to bedzie i go stac na adwokata, proste.
  23. tak troszke odbiegne, hulajnogi wcale nie lepsze ... też zapred... tymi chodnikami ... kiedys mojej mamy o wlos małolata by nie skosiła
  24. Nie bedzie żeniaczki, nie bedzie driftowania, oj oj, ale nie szkoda mi go ... bardziej szkoda mi rodzin tych ludzi i tego biedactwa malutkiego co na starcie zycia ... juz musi o nie walczyc ...
  25. ej, ej, tez mam okulary, jako kierowca
×
×
  • Dodaj nową pozycję...