Skocz do zawartości

T-Srcipt-36

Użytkownik
  • Postów

    41
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez T-Srcipt-36

  1. nie mozna, bo ? sprecyzujesz ?
  2. Zadam Ci, 2 pytania (miały być 3, ale zadam 2) : 1. Co się stanie, jeżeli na krótka chwile, zwolnisz np na prawym pasie, by wpuścić tego z lewego pasa ? - ono jest chyba proste 2. Czemu wielu kierowców, jest egoistami ? - to moze byc trudniejsze, ale trudno, nie odpowiesz, uszanuje
  3. Pi....a to ten, ktory nie widzi Twojej sytuacji, bo jemu sie spieszy, jest imbecylem, i typowym egoistą. Generalnie staram sie robić na rondach tak (Twoja sytuacja) by od razu jak wiem że bede jechał prosto ( trasy którymi ja jeżdże , infrastruktura jest tak ogarnieta, ze czesto z lewego pasa jest zwężka na prawy, wiec, wiedzac o tym, nie pakuje sie na lewy, tylko od razu jade prawym), albo skrecał w praco, pakowac sie na prawy pas. Sam egoistą nie jestem, czesto jak mam jakieś sytuacje, to albo wpuszczam, albo zwalniam, by ktoś mogł sie wbić i tyle a, nie, przepraszam, aż tyle
  4. Nie wiem czy dobrze trafie, chodzi Ci o sytuacje gdzie np jedziesz sobie poza zabudowanym i ngale masz 50, zero skrzyzowań, zero przejść dla pieszych, zero jakichkolwiek przesłanek by on tam stał, tak ? to ja stosuje zasade minimalizmu, czyli jade mniej niz te 90, 60-70 by w razie co, kontrola policji czy coś, zapłacić mniejszy mandat, mimo że znak stoi bezsensownie bo nie ma przesłanek by tam stał. czesto są to poztsałości po np remontach bo sie znaku nie chcialo juz zabrać
  5. Mam prawo jazdy 8 lat, już nawet troche ponad. Jak robiłem prawo jazdy, miałem dość ciętą instruktorkę, błędy wytykała, uczyła , wpajała do głowy, nieraz miałem dość i chciałem zrezygnować, w ogóle nie mieć prawa jazdy. Po zdanym egzaminie (za 7 razem, nie wstydzę się tego), odebrałem dokument, mogłem jeździć. Przez te 8 lat, wyrabialem nawyki, te, które ona mnie uczyła i dzieki temu, teraz nie tak jak prawie 90% polskich kierowców, mogę powiedzieć : Nie mam żadnych mandatów, żadnych punktów karnych, jeżdżę codziennie do pracy, mijam miejsca gdzie co jakiś czas stoją i "suszą" i jakos nigdy nie potrafili sie przyczepić, nawet tam gdzie na codzień nie jeżdżę (np wyjazd do chrzestnej lub rodziny). Prota zasada jaką wpoiła mi, jak widać skutecznie instruktorka to taka, patrzenie na licznik (wiadomo zerknac, nie patrzeć caly czas), obserwacja otoczenia, znaki itp, to tyle, aż tyle. Wielu zaraz mnie zjedzie, jak burą s......e bo odważyłem się to napisac, szczerze, mam to gdzieś.
  6. Mnie rozlozylo choróbsko, cos tam poslucham w TV, zobacze jak w miescie .. rozniosa znow rynek
  7. i takich sytuacji, na całą Polske jest pewnie duzo wiecej, puki nic się nie dzieje, nie słyszy sie o nich,a jak już sie stanie coś, to ludzie myślą "oj tam to pewnie pojedynczy przypadek, małolata co prowadzil bez prawka" a teraz jeszcze chca im dac szanse na juz legalne prowadzenie w tak młodym i pełnym brawury i bezmyślności wieku .
  8. Nie, ale sama presja rówieśnicza potrafi być nieco przymusem, by zrobić coś, czego normalnie by się nie zrobiło. Ale czy to serio, zmienia fakt, że gość jest ewidentnie winny ? bo dla mnie, to nie ulega jakiejkolwiek wątpliwości
  9. Zastanawiam się zawsze, co myśli sobie taki młody łebek po takim czymś, jak reaguje jego rodzina, rodziny tych, którzy przez takiego giną, bo ja bym do końca życia mu na pewno nie wybaczył, abstrahując już czy mieli zapięte pasy itp...
  10. Dobra, widzę, że trzeba wam to wręcz rozrysować, jak ja to widzę, więc już piszę, w miarę zrozumiale: Jak ja rozumiem przypadkowe zabicie kogoś na drodze? Jedziesz sobie spokojnie te 90 km/h lokalną drogą lub 140 km/h autostradą. Nagle, z wielu możliwych przyczyn, pęka ci opona, tracisz panowanie nad autem i np. walisz w inne auto jadące z przeciwka (w przypadku drogi lokalnej) lub z boku (w przypadku autostrady). Osoba/osoby z tych aut giną – to dla mnie jest przypadkowe zabicie. Natomiast: Jeśli gość zapierdziela 300 km/h autostradą, dobrym autem, nic mu się nie dzieje, świadomie ryzykuje, jeszcze celowo zdejmuje jakieś tam ograniczenia, by zapierdzielać jeszcze szybciej, mruga długimi, by mu zjeżdżali, wali w auto, bo tak zapierdziela, że go nie widzi, to dla mnie to już nie jest przypadkowe zabicie, tylko (i tu zgodzę się) z zamiarem ewentualnym. Czyli tak, masz rację, on godzi się świadomie, że jest szansa, że kogoś zabije. Samo to, że się na to godzi, dla mnie już jest pewnego rodzaju okrucieństwem.
  11. Czyli, lepiej ryzykowac ludzkim zyciem, tak ? przykre ....
  12. Powiedz mi, jak nazwac , człowieka, co wie ma świadomosć że przepisy jasno mowia, 140km/h na autostradzie max, a ten zapier,,,,, ponad chyba było 280 o ile nie wiecej, to jak Ty to chcesz kwalifikowac ? Serio odnosze wrażenie, ze nasze społeczeństwo, co by sie nie działo, co by złego człowiek, czówiekowi nie zrobił, to zawsze w jakiś sposob, będa bronić, dla mnie to jest totalnie niezrozumiałe .
  13. @ITHardwareGPT jakie AI, bys tu polecił lokalnie ? na tym sprzęcie : Płyta Głowna - ASRock - B450M-HDV R.4.0 System : Windows 11 Home Internet : Światłowód Procesor - AMD Ryzen 5 4500 3.6 GHz Chłodzenie procesora : Arctic Freezer 36 120mm Pamięć Ram - G.Skill Aegis DDR4 32 GB (2x16GB) 3200MHz CL16 Dysk - Lexar 1TB M.2 PCIe NVMe NM620 ( z radiatorem) System dysk : 464 GB SSD NVME Dysk na GRY : 488 GB SSD NVME Dysk na Dane : 446 GB SSD Karta Graficzna - Inno3D RTX 3060 12GB Obudowa - Silver Monkey X Fence TG Zasilacz - Seasonic FOCUS GX-650 80Plus Gold 650W puki co testuje, dockera, open web gui, Polski model Językowy Bielik 11B
  14. To ja chyba jestem, tzn byłem, ewenementem jesli chodzi o takie sprawy, co do rozwiazywania problemow, tutaj duza role oodgrywają niestety ojcowie, to od nich, zwłaszcza synowie, dużo się uczą ... mnie ojciec chciał niestety wielu złych nawyków nauczyć, na szczęście, nie udało mu się to, ale jak widać to jest szerszy problem
  15. Mam 36 lat, jako nastolatek, z też trudna rodzinna sytuacja w domu, jak miałem problemy w szkole, z rowiesnikami, potrafilem o tym jednak z mamą rozmawiac, bo ojciec (no tu szkoda gadac), nie wiem, może to kwestia zaufania, może kwestia dojrzalosci samej mojej mamy wtedy, na prawde nie wiem, ale duzo mi pomogla, mimo dodatkowych problemow w domu i tez 2 dodatkowego rodzeństwa (2 starsze siostry).
  16. Tylko że ktos tego smartfona musial dziecku kupic, czyli świadomie pozwolić na to, by dziecko, zamiast rozmawiać z nim, czyli mówiac nie ładnie "zawracać mu dupe" szukał info w internecie, a to juz krotka droga do problemow.
  17. To jest najgorsze w tym wszystkim, ale tak jest od zarania dziejów, zwykłe niechciejstwo i tyle, nie chce sie rodzicom porozmawiać z dziećmi. Gdyby ze mna matka nie rozmawiała, na 90% nie byłoby mnie juz na tym swiecie od mojego 13 roku zycia ... Tak ze filozoficznie piszac : Rodzicu jesli to czytasz, to od Ciebie w głównej mierze zalezy, czy Twoje dziecko poradzi sobie z ogólnym hejtem w szkole i innym problemami, to Ty jesteś jego ostoja, to Ty jestes tym co zwykła, głupia rozmowa, moze zdziałać cuda
  18. Juz oficjalnie Ej no, on jest biedny wiesz ... ma problemy ... alkohol mu wszedł do łozka, i sam sie wlał do ust ah ta nie dobra butelka ...
  19. Czyli co, nie robic nic, niech dzieciaki gina na hulajnogach ?
  20. szkoda dziewczyny, ale to jest niestety glupota ludzka, kurcze czemu ludzie tak nisko cenia swoje zycie ...
  21. doroslym tak, ale nie dzieciakom, przez takigo dzieciaka, ktorego rodzic ma w dupie, nie jeden kierowca juz stracił prawo jazdy, albo ma spierdzielone zycie psychiczne
  22. w sadach nadzieja, i tylko w nich To co teraz napisze, pewnie mnie za to zlinczujecie, jestem nawet za tym, by obligatoryjnie, dla wszystkich, bez wyjatku, montowac blokady w samochodach, piles nie pojedziesz, musisz dmucnac, jesli dmuchnal kto inny, był wypadek smiertelny ,l to ida oboje za zabojstwo, a jak z obrazeniami ciała, za usiłowanie . To takie tam moje przemyslenia
  23. Cześć Z racji tego ze takiego tematu nie widzę (chyba że jest ale zapomniany, gdzieś zakopany w innych tematach), postanowilem w pewnym sensie, jeśli sie uda zapoczatkowac dyskusje, bo nie ma co sie oszukiwac, jest tych wypadkow mnostwo, chodziarz by ten : Wypadek na Hulajnodze, na ten temat, jak wy uważacie, potrzebne sa jeszcze ostrzejsze przepisy, albo może calkowita ich delegalizacja ? chcialbym aby wypowiadać się w miare normalnie, bo tu nie chodzi o polityke, czy jakies inne sprawy, tylko zycie ludzkie, zycie dzieci bo one sa w wiekszości uzytkownikami tych hulajnóg
  24. Wiesz, spoko, urojenia, urojeniami, ale jednak podstawa prawna to coś, co w takich przypadkach jest wrecz wymaganie, by swoje tezy obronic
  25. Nie jest cool, bo ? jakies podstawy prawne, cokolwiek ? daj, chetnie poczytam, lubie sie dokształcac
×
×
  • Dodaj nową pozycję...