T-Srcipt-36
Użytkownik-
Postów
106 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez T-Srcipt-36
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
T-Srcipt-36 odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
Łudzisz sie ? -
słyszalem o tym wypadku .... biedne dziecko ... ale wielu kierowcow ma gdzies zielona strzalke, zapala sie oni piz... na gaz i do przodu ...
-
a pomyslałeś co z kierowca ? to tak samo jak z tymi pociagami "selekcja naturalna" spoko, tylko ze maszyniści maja traumy do końca ...
-
uzalasz się nad nim ?
-
niby to smieszne, ale ile ludzi i co , najbardziej mnie osobiscie wkurwia i bulwersuje, dzieci ginie na drogach ... przez głupote dorosłych i jak to ktoś tutaj napisał "nauke samodzielnosci", to akurat tyczyło sie zapinania pasow, przez samo dziecko...
-
oj tam oj tam, to przeciez tylko dzieci, nie wiesz o tym ? może sa ucisnione, biedne, i musza sie wyszaleć, to taka ich rekreacja a tak serio, dobrze im tak no wiesz, one sa bardzo ale to bardzo podstepne
-
wybacz że powiem tak w prost, ale trochę mnie śmieszy fakt, że ktos mialby sie zastanawiac, jakie Ty, jako kierowca za nim jadacy, masz potrzeby. ja mam potrzebę przepuszczenia pieszego i tyle, bo tak mam od lat, taki nawyk. ja na drodze mam wiele potrzeb, ale też zdaje sobie sprawe że inni kierowcy, moje potrzeby, mają głeboko w poważaniu
-
e tam, kwestia wyrobienia sobie nawyku od poczatku jak sie zaczyna jezdzic po zdanym prawku I nie sluchanie bredni kierowców z 20+ stażem
-
Ja tam od wielu lat nie mam problemu z zatrzymywaniem się by przepuścić pieszego, bo jestem i kierowca i pieszym, wiec wiem jak to wygląda z obydwu stron. natomiasyt od pewnego momentu, i może to i źle z mojej strony, ale nie przejmuje sie jakoś zbytnio tym że mi ktos siada na zderzaku, a ja muszę zatrzymać się pieszemu, trudno "live is brutal" jak to mówią młodzi. robię tak odkąd mam prawo jazdy i jakoś jeszcze "nie wjechał mi nikt w zadek" uważaj, bo zaraz Cie zjedza mistrzowie kierownicy
-
wypisz, wymaluj, to co widze nieraz stojac na swiatlach ...
-
Tu mamy Polske czyli : spiesze sie do dzieci, spiesze sie do lekarza, spiesze sie do pracy, i moglbym tak wymieniac, ostatnio mamusia roku, spieszyla sie do lekarza, tak bardzo ze zapomniała dziecku pasow zapiac, bo była przekonana ze 9 letnia corka ja wyreczy .. i dziecko zginelo ... a tu kolejny przykład, jak sie zwala winę na .... przejazd ... https://www.se.pl/warszawa/sebastianka-juz-nie-ma-z-nami-a-wikusia-lezy-w-szpitalu-pociag-potracil-rodzenstwo-na-skuterze-aa-FD1h-MZUE-U9Kc.html
-
mamy dokladnie aż 105 stron dyskusji... wielu forumowiczów wypowiedziało sie, i co, sa jakies realne pomysły by inaczej, niz obecny rząd to zrobic ? no są ? no własnie ... Ludzie serio, tez bym chciał by to było tak banalne bysmy my, normalni kierowcy nie cierpieli, ale jak jesteście w stanie to upilnować ?
-
bo samochód to nie zabawka, zal moga mieć do tych, ktorzy spowodowali swoim zachowaniem wypadki, czego pokłosiem jest takie a nie inne zaostrzenie przepisów
-
dla tego ja szczerze drżę każdego dnia o moja 8 letnią siostrzenice, bo tez ja .... juz ucza samodzielności
-
https://wiadomosci.wp.pl/37-latka-z-zarzutem-po-wypadku-jej-corka-wypadla-z-auta-i-zginela-7326248479225952a i cyk, zwala wine na dziecko " Wyjaśniła śledczym, że dziewczynka zazwyczaj samodzielnie montowała siedzisko i zapinała pasy," dziecko musiało samo to robic ... brak mi słów
-
Pan Henryk, na pewno znajdzie wytłumaczenie, na zaistniałą sytuacje wspomnisz moje słowa, chyba że dojdzie do refleksji po stronie Pana Henryka
-
Panowie, co do tych przebudow tych przejazdów, niby moze i by to coś poprawiło, ale jest wiele filmikow na youtube, jak kierowcy, piesi, rowerzysci, omijaja szlabany, jak ktoś jest idiotą to i płot oddzielajacy tory od drogi przeskoczy, na takich nie ma lekarstwa niestety.
-
Jakis czas temu, jeszcze było takich szkoda, teraz juz nie jest, jeszcze tylko wylaczyc tego typu wypadki z pod ubezpieczenia zdrowotnego by rodzice bulili za akcje, i za leczenie z wlasnej kieszeni 100% i bedzie git
-
Tu nie ma co dyskutowac, jako kierowca powiem w prost, tak oni potrafia wejsc w ostatniej chwili co nie zmienia faktu ze niestety nie sa niesmiertelni, szkoda jej rodzicow, szkoda jej, i tych kierowców
-
Henryku, to napisze Ci to w prost po chłopsku, byś zrozumial, podam swoj przykład, mniemam tylko, że okreslisz to mianem przypadku Ja mam do tej pory normalna matke, mam tez ojca ( z nim juz pod ponad 20 lat, kontaktu nie utrzymuje) . Mama przez moje dzieciństwo, potem moje nastoletnie zycie, zawsze starala sie (w przeciwieństwie do ojca) wpajac mi dobre wzorce itp. Dla tego w szkole rowiesnicy nie potrafili nigdy namowic mnie na picie alkoholu, wagarowanie i wiele takich wybrykow nastoletnich. odpowiednie wzorce wyniesione z domu, nawet przekazywane przez jednego normalnego rodzica, potrafia zdziałać cuda i tyle
-
zalezy jeszcze, jakie to sa nauki, bo wiesz, rodzic, rodzicowi nie rowny
-
Dzisiejsze tłumaczenie wielu ludzi jest takie " nie upilnujesz" "przeciez nie bedzie go na lacuchu trzymał" i moglbym tak wymieniac ...
-
owszem, można pomoc, ale wszystko w granicach zdrowego rozsądku. stac go na dobre auto było, to bedzie i go stac na adwokata, proste.
-
tak troszke odbiegne, hulajnogi wcale nie lepsze ... też zapred... tymi chodnikami ... kiedys mojej mamy o wlos małolata by nie skosiła
-
Nie bedzie żeniaczki, nie bedzie driftowania, oj oj, ale nie szkoda mi go ... bardziej szkoda mi rodzin tych ludzi i tego biedactwa malutkiego co na starcie zycia ... juz musi o nie walczyc ...
