Ja odpowiem najbardziej w prost jak tylko potrafię, bez owijania w bawelne.
Nie mam dzieci, nie jestem żonaty, nawet nie mam dziewczyny mam 36 lat
O sobie za bardzo sie rozpisywal nie bede, bo to temat o dzieciach, wiec na tym sie skupie.
Nie chce mieć dzieci bo z jednej strony nie nadaje sie na ojca, z drugiej zaś strony, jakbym juz mial to :
1. dziala by mu sie krzywda (w szkole przemoc rowiesnicza/zaczepianie/wysmiewanie/szydzenie) bym po prostu poszedl i zalatwil sprawie oko za oko zab za zab.
dalej szczerze mowiac nie chce mi sie wymieniac, kasy tez nie zarabiam dużo wiec i tutaj bylby problem, a wiadomo dzieciak nie może byc biedny, jakby to nie brzmialo i wygladalo.
to tyle