Ja od kiedy morsuję w sezonie zimowym (10 sezon leci) - zero chorób. Najpoważniejsze co mnie spotkało to lekki katarek. Bywalo, że w domu moje 3 niewiasty chore na amen a mnie nic nie brało
A po za tym one myślały że już nikogo na świecie nie ma, oprócz nich, i żeby przedłużyć gatunek trzeba było wybrać taką drogę... ogólnie tak to wyglądało. A nie że upiły starego i się poszły z nim ruchać.
Rekomendowane odpowiedzi