Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witajcie, 
Powoli przymierzam się do zmiany zasilacza do zestawu z Ryzenem 5 7600X i RTX 3070 (do tego 2 dyski M2 i 8 wentylatorów 120 mm z ARGB). Zestaw ten nie jest najbardziej prądożernym zestawem na świecie, ale patrząc przyszłościowo zdecydowany jestem na jednostkę 750 W. W planach mam dołożenie 3 dysku NVMe i wymianę karty graficznej na RTX 4070/4070 Ti. Wymaganiami jakie stawiam przed nowym zasilaczem są: 
- 750 W mocy, 
- modularne okablowanie, 
- certyfikat 80 PLUS Gold, 
- parametry pracy (regulacja napięć, tętnienia, sprawność) na dobrym poziomie, 
- cena do 500 zł.
Kandydatem numer 1 jest Endorfy Supremo FM5 750W, bo wydaje mi się, że z powodzeniem wpisuje się w moje wymagania, ale jak to jednak bywa nic nie jest do końca oczywiste. Czytając różne tematy na forach obserwuje negatywne nastawienie do zasilaczy czy też innych produktów Endorfy (czy dawnego SPC). Do argumentów przeciw najczęściej zaliczają chińskie pochodzenie, wysoką awaryjność, niskiej jakości komponenty, brak ekspansji na rynkach zagranicznych oraz dalekie od ideału parametry pracy. Jestem trochę zmieszany, ponieważ przez 5 lat używałem Supremo FM2 750W i byłem w pełni zadowolony. Co o tym myślicie? Czy zasilacz od Endorfy spełni pokładane w nim nadzieję czy lepiej szukać lepszych, ale też droższych produktów konkurencji?

  • tomcug zablokował(a) ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Czemu? Wyłączone aktualizację już od czasów win7 i problemu nie ma. Instaluję z miesięcznym lub większym opóźnieniem do zawsze i dla mnie te newsy o problematycznych aktualizacjach są opowieściami z mchu i paproci     Tyś to jest hardkor  
    • Poprzednim razem jak zainstalowałem win 10 home z CD przez zewnętrzny napęd CD/DVD z usb było dobrze. A mianowicie z początku nie było obrazu i świeciła się biała dioda na płycie głównej. To poczytałem w redd'icie, żeby w biosie ustawić na gen 4 w zakładce zaawansowane opcje i w onboard (w ustawieniach było ustawione na auto). I system się uruchomił (i mówię szczerze), tzn. nie było resetowania komputera. Do mojej płyty głównej ASUS ROG STRIX X870-A GAMING WIFI zainstalowałem wszystkie sterowniki pod ten chipset  ze strony Asus. Pomogłem sobie trochę programem Driver booster od IObit 😁. Zainstalował co trzeba. Następnie sprawdziłem, czy czegoś nie brakuje w Menedżer'ze urządzeń i brakowało tylko dwóch niedogodności, czyli WiFi i Bluetooth (tylko pod win 11). Następnie na stronce Asus'a sprawdzałem najnowszy bios. I rzeczywiście takowy był na stronce, jak i w informacji w biosie: 1804. Następnie ściągnąłem taki firmware: ASUS 4242 and PD-GX Firmware Windows Update Tool i zainstalowałem. I  od tego momentu mam takie problemy z uruchomieniem lub zainstalowaniem win (resety kompa). Poprawcie mnie, jeżeli się mylę ... 🤔.  Ja tak dalej pójdzie, to wyrzucę ten komputer przez okno 😡🤬 (no może trochę przesadzam, ale już nie daję rady - moja cierpliwość się kończy). Aha obecnie jest nowy bios do mojego mobo w wersji 2004 (2026/01/30). I teraz pierwsze pytanie: Czy zainstalować nowy bios z USB i czy znikną te problemy z resetowania kompa ? No to czas na drugie pytanie: Czy po instalacji biosu i zainstalowania win 11 home instalować lub nie ten firmware ASUS 4242 and PD-GX Firmware Windows Update Tool (aktualizację kontrolera USB4)? Pozdrawiam.      
    • To ja miałem w FH3 ze 400h... z tego lekko 90% jak nie więcej jako AFK na mixerze  miałem chyba wszystkie auta, a punktów na losowania jeszcze wwuj zostało
    • Ile to już gier na filmikach wyglądało jak to określiłeś "zadziwiająco dobrze" a jak przyszło co do czego to wiemy jak to wyglądało. Trzymam kciuki  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...