Skocz do zawartości

Misticzx

Użytkownik
  • Postów

    151
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Misticzx

  1. Gdyby moim celem nie było maksymalnie dokładne, ale JEDNORAZOWE przejście danej gry, to bym się ucieszył z tego spolszczenia. A tak mam to gdzieś skoro grę ukończyłem, a więcej niż raz nie gram w żadne gry od lat. Kiedyś grałem kilka razy w świetne gry z Amigi (Fury of the Furries, Dungeon Master, Brain the Lion czy Superfrog), Diablo 2 i American McGee’s Alice ukończyłem aż kilka razy w tym na poziomie koszmar. Ale to było kiedyś. Obecnie od dawna tak nie robię i wszystkie gry przechodzę jednorazowo.
  2. To jest jedynie coś co scenarzysta próbował wmówić graczom. Jeśli wiesz że osoba która zabiła najważniejszą tobie osobę nie żyje, to czujesz się lepiej dzięki temu, bo wiesz że sprawiedliwość ją dosięgnęła (sprawiedliwość rozumianą w świecie bez prawa, policji i prokuratury oczywiście). Facet z jednej strony tworzy szalony świat z jakimiś zombie, w którym nie ma żadnych praw, a z drugiej strony jak ostatni idiota wmawia graczom w tym świecie "zemsta to zło, a Ellie powinna się pogodzić z tym że Abby zabiła Joela". Krzty sensu w tym nie ma i stąd tak niskie oceny graczy i tyle hejtu. To jest po prostu wmawianie na siłę ludziom czegoś nieprawdziwego i absurdalnego. Już nie mówiąc o tym że skoro przemierzyła pół kraju, setki razy ryzykowała życie i zabiła mnóstwo ludzi żeby dostać się do Abby, to na końcu odpuszcza? Komedia absurdu i tyle.
  3. Teraz? Jak już od dawna są bardzo dobre amatorskie tłumaczenia? To chyba kpina z ludzi.
  4. Dziwne żeby był to ten sam poziom, bo ponad 50 letni facet, a 12 letnia dziewczyna to przepaść jeśli chodzi o to co wzrusza widza, zarówno w filmach, serialach jak i grach. Tak naprawdę chodziło o reakcję Ellie. To było smutne. Tak w ogóle cała gra miała jeden CEL. To znaczy najpierw typek od scenariusza wymyślił sobie ZEMSTĘ (i dowalił Abby i jej grupę żeby Ellie jej chciała), a potem wmawiał widzom że ZEMSTA JEST ZŁA (nieważne że zabije ci najważniejszą osobę w życiu, ale zemsta jest zła) i ukarał Ellie, bo ta do końca pragnęła zemsty Gdyby odpuściła zemstę to nie zostałaby ukarana. Nieźle irracjonalny świrus z tego Neila Druckmanna.
  5. Są, ale to nie większość. Pewien procent graczy zagłębia się w fabułę i mówi "wszystko było super, Neil odwalił dobrą robotę". Wysokie oceny według mnie są od tych którzy nie analizują dokładnie fabuły, postaci i sensu tego wszystkiego. Tak naprawdę wspomniałem tylko o części absurdów w tej grze, bo zazwyczaj się w to nie bawię. Ale mogę tego dopisać znacznie więcej. Chociażby postać Leva. Z jednej strony inteligentny, opanowany wojownik, mistrz strzelania z łuku, ale zarazem ta sama osoba jest kompletnym przygłupem, czyli ma w dupie wszystkie argumenty siostry i biegnie szukać swojej matki która jest fanatyczką religijną (jak tłumaczyła mu siostra) i jak go zobaczy będzie jedynie chciała zabić. Tego nie da się usprawiedliwić. Szaleństwo scenarzysty w tym fabularnym gniocie łamie wszelkie granice. Chcesz podyskutować i pokazać mi że piszę bzdury? Nie mam nic przeciwko. Średnia 6.9/10 to bardzo wysoka ocena? Serio? To zwykły przeciętniak według graczy (pomijam pseudo recenzentów i srekspertów bo mówię o ogólnej ocenie graczy z poniższej strony chociażby). https://www.gry-online.pl/gry/the-last-of-us-part-ii-remastered/z56807 I masz do tego prawo. Brawo dla ciebie że wysoko cenisz fabułę kontynuacji. Można to było zrobić na wiele innych sposobów, czyli żeby gra była inną opowieścią niż pierwsza gra, ale zarazem żeby była logiczna i nie robić z postaci durniów jak Neil to zrobił. I ponoszą tego konsekwencje. Dużo gorsza sprzedaż i masa krytyki wśród graczy. PS: Jakby spojrzeć na oceny tych gier wyłącznie w wersji na KONSOLE to różnica jest olbrzymia. https://www.gry-online.pl/gry/the-last-of-us/ze2ee2 https://www.gry-online.pl/gry/the-last-of-us-part-ii/z24a9d Pierwsza część 9.1/10 wśród graczy czyli arcydzieło, a kontynuacja 7.4/10 wśród graczy czyli lekko powyżej przeciętniaka
  6. Akurat większość osób (wbrew pozorom) ma gdzieś szczegóły fabuły, przyjmuje na luzie to co zostało wymyślone i traktuje wszystko w kategorii płytkiej rozrywki czyli rozumuje na zasadzie "jest to co scenarzysta sobie wymyślił i tyle, gra to tylko gra, a film to tylko film". Większość nie analizuje fabuły, nie analizuje postaci, nie szuka głupot czy innych absurdów, bo płytko podchodzi do produkcji rozrywkowych, nawet jeśli to dramaty czy horrory. Stąd tak wysokie oceny bo technicznie gra jest dobra, a scenki filmowe zrobione bardzo dobrze. Rozgrywka wciągająca, bo sam tak również uważałem. A do tego doskonała grafika. Jeśli ktoś nie zadaje sobie pytania "czy to miało sens?" to nie będzie krytykował gry. PS: Ta poniższa scena została wyśmiana przez graczy, bo jest skrajnie idiotyczna i najlepiej obrazuje co siedziało się we łbie tego imbecyla od scenariusza czyli Neila. On dosłownie nienawidził Ellie i miał kompletnie w dupie że większość graczy ją uwielbiała po pierwszej części gry, więc chciał ją ukarać czyli zrobić dokładnie to czego fani gry nie chcieli (zmuszał do grania postacią Abby i pokonania Ellie, mimo że to absurdalne bo Ellie z Tommym i Jessym była dużo silniejsza i lepiej uzbrojona w tamtym czasie). Po prostu zrobił NA ZŁOŚĆ dla graczy i nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Oczywiście gnój nie powie wprost "tak zrobiłem wam na złość bo jestem debilem", ale zdecydowanie takie wnioski można wyciągnąć.
  7. Ja akurat rozumiem ludzi którym nie chce się dużo czytać, bo sam również zazwyczaj bym nie chciał, no chyba że bardzo by mi zależało pogadać o konkretnej fabule gry lub filmu. Tyle że jak ktoś skończył grę dawno temu to ma całkiem inne podejście do rozmów na temat fabuły i już wielu rzeczy nie pamięta w przeciwieństwie do osoby, która dopiero ukończyła grę i ją pamięta w najdrobniejszych szczegółach. Dlatego żeby się wdawać w konkretne dyskusje na szczegóły fabuły i różnych scen to trzeba je pamiętać. A na podsumowanie to znalazłem świetny komentarz na YouTube pod jakimś filmem z tej gry (pokazujący absurdalny sposób myślenia głąba scenarzysty).
  8. Tak naprawdę napisałem tylko o niewielkiej części absurdów fabularnych w tej grze, bo było ich o wiele więcej. Po prostu gra według mnie jest nie do obrony jako bardzo dobra produkcja, a jedynie jako coś przeciętnego, gdzie sens i logika jest mało istotna. Chociażby scena gdzie Ellie zabiła tego psa, Owena i kobietę w ciąży. Następnie wszyscy od razu po zabójstwie przybiegają do Ellie (tak, czysty przypadek oczywiście) czyli Jessy i Tommy, a potem kamera nagle pokazuje że Ellie zgubiła mapkę z danymi o ich lokalizacji i ze wszystkim co zrobiła przez pół gry. Dosłownie doświadczona bohaterka, która wszystko logicznie planuje, tworzy plan, nie daje się wykryć nagle zostawia mapkę żeby Abby mogła ją wyśledzić? Nawet jeśli była w szoku (bo była) to właśnie pojawił się również Jessy i Tommy i oni też nie widzieli tej mapki? Tylko uciekali wszyscy w popłochu jak szczury zamiast sprawdzić czy nie zostawili czegoś żeby inni z WLF ich nie namierzyli. Do tego jedno wejście do teatru zabarykadowali i słusznie, a drugie przez drabinę pozostawili z otwartym oknem i BEZ ŻADNYCH zabezpieczeń na wypadek włamania, że Abby mogła tam sobie wejść pod cichu jak gdyby nic. Mnie tak naprawdę bardziej zastanawia co siedziało w głowie tego izraelsko-amerykańskiego pisarza, czyli Neila Druckamana. Uważam że jego przypadek byłby ciekawszym materiałem do analizy, niż ta cała gra. Oczywiście nie przyzna się że jest debilem i rozwalił grę, bo jaki debil by się przyznał.
  9. Dramatycznie zły dobór aktorek bo to Abby była brzydka w grze, a Ellie bardzo ładna jak na standardy tamtego świata oczywiście. Dlatego nie wiem czemu aktorka grająca Ellie ma taką dziwną, brzydką gębę skoro Ellie tak nie wyglądała. A tak w ogóle na Reddit stanowcza większość graczy zrównuje z ziemią te wysrywy fabularne Neila. Ci którzy bronią Abby i jego fabuły są w stanowczej mniejszości. Mówią o niskiej sprzedaży gry (dużo gorszej nawet niż I część The Last of Us) i o tym że fabuła w tej grze powstała na kolanie tego świra Neila i nie była akceptowana przez innych, lecz dano mu robić to co chce. Było tam wiele tematów. https://www.reddit.com/r/TheLastOfUs2/?f=flair_name%3A%22TLoU%20Discussion%20%22 Chyba jak większość oceniasz. I tu nawet nie chodzi o zemstę Ellie, bo miała do niej prawo, ale o te dziwne zachowania Ellie i ten jej brak stanowczości w tym co robi. Joel by się nie wahał jak Ellie w tych sytuacjach, tylko robił co trzeba żeby osiągnąć cel. A jeśli twórca fabuły chciał uczynić Abby sympatyczną to absolutnie mu to nie wyszło. Mam wrażenie że ten idiota od fabuły uważał graczy za jakichś imbecyli, czyli wydawało mu się że wystarczy pokazać że Abby też ma znajomych, że zlitowała się nad Bliznami (bo ją ocalili) i że dzięki temu gracze polubią Abby nawet bardziej od Ellie. On chyba zapomniał CAŁĄ PIERWSZĄ GRĘ i tworzył kontynuację mając w dupie wydarzenia, emocje i relacje związane z Ellie i Joelem w pierwszej grze.
  10. Jeśli w serialu zmienią to co najgłupsze w grze, to znaczy Abby jest zabita, a Ellie nie jest okaleczona to uznam to za plus. Tyle że strasznie do serialu (żeby go oglądać) zniechęca mnie aktorka grająca Ellie. Jest bardzo brzydka i nie wiem dlaczego tak zrobili. Oczywiście Ellie w grze nie miała żadnej urody modelki i była przeciętną dziewczyną, ale na pewno nie była brzydka (jak chociażby postać Abby, która faktycznie wyglądała odpychająco). Przecież twarz Ellie w grze wyglądała dużo lepiej niż twarz tej aktorki. Wyjątkowo głupie posunięcie bo z dwojga złego mądrzej byłoby wybrać ładniejszą aktorkę niż Ellie z gry niż brzydszą. Nic pewnego. Jedynie pisało że "nie należy zakładać że będzie", ale też nikt nie mówił że na pewno nie będzie. Zresztą po tej krytyce jaka na niego spadła, to ten idiota od fabuły zapewne ma już gdzieś kontynuację, bo się obraził jeszcze bardziej. Przecież on nawet prawie całe The Last of Us Part 2 zrobił fabularnie na złość dla graczy, czyli celowo rozwalił uwielbiane postacie z pierwszej części i promował jakąś ohydną kreaturę Abby, na siłę wmawiając graczom empatię do niej jak ostatni debil. Tego się nie da rozdzielić gdyby ktoś chciał kontynuować grę. Ellie jako chyba jedyna odporna w tym świecie zawsze będzie najważniejsza, a przynajmniej powinna być. Zamiast się skupić w dwójce właśnie na możliwości wynalezienia szczepionki czy czegoś innego żeby ta katastrofa i pandemia mogła się zakończyć to świrnięty scenarzysta skupił się na motywie zemsty przez całą grę, która nie rozwiązuje żadnego z problemów tamtego świata.
  11. Częściej jest tak że o gówno fabule i gówno postaciach chce się bardziej pisać (bo widać dużo wad, które trudno przemilczeć), niż o świetnej fabule i świetnych postaciach Dlatego tak się rozpisuję. Gdyby gra zakończyła się na Etapie "Akwarium", albo jeden rozdział później i zemsta Ellie by się ziściła, to gra byłaby świetna pod każdym względem i uważam że wtedy prawie nikt by nie narzekał. Oczywiście można napisać że wtedy gra byłaby zbyt prosta, krótka i płytka, ale przynajmniej nie byłaby idiotyczna jak ta co wyszła. Nawet ta scena na farmie zamiast ją dać na końcu gry to dali ją przed ostatnim rozdziałem żeby pokazać dla graczy że Dina żyje i nie straciła ciąży (pomimo przebicia strzałą i walenia głową o podłogę) i nic jej nie jest, Tommy żyje pomimo kulki w łeb i też prawie nic mu nie jest. Do tego żeby wmówić dla gracza (kolejny raz) że to Ellie źle robi i Ellie jest zła, skoro znowu decyduje się szukać Abby z myślą o jej zabiciu. A potem ukaranie Ellie która straciła związek z Diną i jeszcze obcięcie jej kilku palców. Po prostu debil i jeszcze raz debil tworzy taką fabułę. Na szczęście czytałem że gnój został odsunięty od prac nad kontynuacją The Last of Us. Niestety za późno.
  12. Scenarzysta Neil Druckmann robiąc z Ellie ZŁOCZYŃCĘ, a następnie zmuszając gracza za pomocą Abby do walki z nią (a wcześniej przechodzenia za pomocą Abby pół gry) okazał się świrem i idiotą według mnie. Co on zrobił z ulubionej postaci graczy (również z doświadczonego i mocno nieufnego Joela) z pierwszej części gry? Z Joela zrobił głupiego amatora który wszedł do domu bandy kompletnie obcych ludzi, a z Ellie potwora gorszego od Abby. Szajba mu odbiła, a inni zamiast go uspokoić to jedynie klepali go po ramieniu i mówili "dobrze facet, rób tak dalej". W dodatku to wyglądało nawet tak jakby próbował wmówić ludziom że Ellie jest gorsza od Abby, czyli to ta bardziej empatyczna Abby darowała jej 2 razy życie (na pewno niewielu przekonało się do Abby grając w jej wątek jak oczekiwał scenarzysta, bo większość pozostała przy Ellie). Byłem pewien że jak zakończy się wątek Abby to gracz znowu powróci do Ellie jako tej lepszej bohaterki żeby mogła pokonać Abby, ale jednak kazali walczyć tą znienawidzoną postacią i pokonać Ellie. Mam wrażenie że ten świr zapomniał pierwszą część gry czyli że Joel i Ellie nie zabijali niewinnych (również w kontynuacji Ellie nie zabiła tej kobiety w ciąży i tamtego faceta ot tak sobie, ale dlatego że ją chcieli zabić zamiast po prostu odpowiedzieć na pytanie), a jedynie tych którzy ich atakowali (Abby natomiast zabiła osobę która nie tyle że ją nie atakowała to jeszcze ocaliła jej życie). Joel w dodatku nie torturował jej ojca (jak ona Joela), a po prostu jej ojciec stanął mu na drodze nie powalając mu zabrać Ellie, więc ten musiał go zabić. Wygląda jakby to co najważniejsze zostało pominięte w drugiej części. Ta cała fabuła kontynuacji to stek bzdur i absurdów. Nawet ostatnia walka Abby i Ellie. Ellie wbija jej nóż w klatkę piersiową, ale to nie problem dla Abby, lecz jak Abby odgryza jej palce to już ten obraz zatrzymują, bo wiadomo że wbicie noża w klatkę piersiową to nic, ale odgryzienie palców wizualnie bardziej się pamięta, więc nie powinny po walce odrosnąć. Jednym słowem idiota to mało powiedziane odnośnie Neila, bo jeden absurd jest dla niego ok, a inny nie. Albo scena z Diną. Kobieta w ciąży przebita strzałą z łuku, a potem z całej siły uderzana łbem o podłogę wychodzi z tego bez żadnego uszczerbku na zdrowiu i normalnie rodzi dziecko nie tracąc nawet ciąży To dosłownie wyglądało tak, że on chciał na siłę nastawić graczy przeciwko Ellie (czyli ulubioną postać graczy z pierwszej części zabijając wcześniej drugą ulubioną postać czyli Joela), czyli żeby im wmówić że Ellie nie jest taka dobra, a na pewno nie jest gorsza od Abby. Temu idiocie to się nie udało w większości, ale część niestety przekonał tworząc tak absurdalną fabułę bez logiki. A najlepsze było to że Abby odgryza palce Ellie, a ta po chwili ją puszcza wolno Normalnie wtedy narasta tak ogromna złość że zabójstwo jedynie jest szybsze i bardziej brutalne. No po prostu wariat do granic z tego scenarzysty. Istny czubek który ma wszystko gdzieś jeśli chodzi o logikę postępowania postaci. Po pierwsze Ellie miała broń, więc nie powinna z nią walczyć na gołe pieści, a po prostu ją zastrzelić jak tam wisiała czy rozciąć jej brzuch jak to robiły Blizny. Zresztą to samo mogła zrobić z Levem, bo on wcześniej przebił strzałą Dinę chociażby i wspierał Abby w atakowaniu jej przyjaciół. Tak było i jest to na tyle idiotyczne, że według mnie nie da się tego usprawiedliwić. Postać która dla prawie wszystkich była śmieciem (Abby) była przez tego debila scenarzysta na siłę robiona dobrą i lepszą od Ellie. Przecież to było tak widoczne i sztuczne jak mało co w tej grze. To tak samo jakby ktoś zrobił film oparty na faktach (oczywiście świat bez policji, prokuratury itp), czyli że ktoś zabije ci rodziców, a ty potem chcesz zabić tą osobę, lecz idiota od fabuły zacznie ci ocieplać mordercę swoich rodziców, aż na końcu stwierdzisz "dobra, odpuszczam, niech sobie żyje ten morderca moich rodziców". To się w większości nie udało w The Last od Us Part 2, ale takie były zamierzenia kretyna od fabuły. Taki fabularny gniot nie widziałem od lat, a może nawet nigdy. Takich ludzi jak Neila powinno się zamykać w zakładzie dla obłąkanych, a nie pozwalać mu pisać fabułę gry. Mam nadzieję że gnoja przy trzeciej części The Last of Us nie będzie (jeśli w ogóle powstanie 3 część po wyczynach tego idioty, który rozwalił grę).
  13. Widziałem wiele opinii że takie wydziwianie fabularne rozwaliło tą grę. Twórca fabuły chciał ją jak najbardziej skomplikować, a wyszła z tego niestrawna fabularnie papka i męczenie graczy którzy nienawidzili Abby i chcieli jej jak najgorszej śmierci. Zrobili pod koniec gry totalną idiotkę z Ellie, czyli rozwalili rewelacyjną bohaterkę. W pierwszej grze wszystko było spójne, proste i logiczne w porównaniu z kontynuacją. Pierwsza gra wzbudzała ogromne emocje, ale to były emocje pozytywne (nie było nienawiści do twórców fabuły mimo wyjątkowo smutnego zamordowania córki Joela). W tamtej grze praktycznie nie było na co narzekać, bo pierwsza gra nie wnerwiła ogromnej ilości graczy jak ta kontynuacja. Z tej kontynuacji zadowoleni są głównie ci którzy po prostu lubili Abby, bo też byli tacy którzy nawet woleli Abby z jakiegoś powodu. Im to się może podobać, ale nie tym którzy uwielbiali Ellie. Poza tym przerażającą ilość gówna lgbt dopieprzyli do tej kontynuacji. - Ellie LESBA (niech będzie tą lesbą, to już mi obojętne, ale jej cycki mogli pokazać tak jak pokazali cycki obrzydliwej wizualnie Abby w scenie seksu) - Dina BISEKSUALISTKA (zawsze jakaś korzyść że Bi bo dała się zapłodnić przez chłopaka i ma przynajmniej dziecko). Z drugiej strony Ellie o tym nie wiedziała wcześniej, więc Dina zachowała się jak totalna suka będąc z Ellie, ale ukrywając przed nią relacje z tamtym co zginął w pół sekundy - Abby tego bym się akurat nie czepiał bo nie uważam że napakowana baba była czymś co można określić jako lgbt (jak facet udający kobietę w sporcie), to już raczej czepianie się graczy - Lev (Lily) - najbardziej obrzydliwy pomysł z cyklu LGBT w wykonaniu tego świra odpowiedzialnego za fabułę. Jakaś płaska 13 latka która poczuła się chłopcem, więc ogoliła łeb na łyso. Czub robił fabułę i mimo że chciałbym pisać pozytywnie to po prostu się nie da, po tym co odwalono, a było pełno różnego rodzaju niedorzeczności i absurdów fabularnych (lgbt to szczegóły, bo to co napisałem wcześniej w myślnikach było dużo ważniejsze dla mnie)
  14. Wpisałem do sztucznej inteligencji Google sformułowanie "dlaczego twórca fabuły the last of us part 2 okazał się idiotą" i otrzymałem bardzo ciekawą odpowiedź. Cytuję:
  15. Wczoraj byłem świeżo po przejściu gry, więc nie chciałem dłużej się rozpisywać, ale dzisiaj napiszę konkretnie co uważam za dobre, a co za złe w tej grze. Wymienię tylko zalety i wady w myślnikach żeby wszystko było przejrzyste. Oczywiście pod spodem same SPOILERY więc jak nie graliście to w żadnym razie nie czytajcie. Zalety: - długość gry to dla mnie pewna zaleta, bo na poziomie trudności NORMALNY (3 stopień trudności) maksymalnie dokładne ukończenie gry zajęło mi ponad 70 godzin. Znalazłem ponad 90-95 procent wszystkich ukrytych rzeczy, które można było znaleźć (kartki z bohaterami, monety, listy, zasoby), bo to było również moim celem. Gra o 70 procent dłuższa od pierwszej części - grafika to arcydzieło na najwyższych ustawieniach jakości (mam monitor 32 calowy o rozdzielczości 2560x1440), czyli albo to najlepsza wizualnie (najbardziej realistyczna) gra na świecie, albo ścisła czołówka takich gier. Świat jak prawdziwy, a jedynie chwilami dało się zauważyć pewne wady wizualne czy animacji które nie pasują do prawdziwego świata - prawie doskonała pierwsza połowa gry, bardzo wciągająca pod każdym względem, prawie nic mnie nie denerwowało do połowy gry (pomijam pomysł fabularny odnośnie Joela) - oczywiście postać Ellie była zapewne nie tylko dla mnie ale dla 90 procent graczy główną motywacją do tej gry (skoro już nie mogłeś grać Joelem) - szczęśliwe zakończenie z Diną to zmyłka dla gracza, bo we wszystkich innych grach takie byłoby zakończenie, ale tutaj zrobili kolejny rozdział który miał wszystko niestety rozwalić, ale tego co najważniejsze nie zmienił Wady: - gra wybitnie na jeden raz i do wyrzucenia (wcześniej grając mówiłem sobie że przejdę ją jeszcze w kolejności chronologicznej po ukończeniu, ale obecnie po przejściu tak gównianej fabuły i rozwaleniu postaci Ellie mi się odechciało) - cała główna fabuła to motyw idiotycznej zemsty zamiast skupić się najważniejszym problemie świata gry, czyli szukaniu lekarstwa na epidemię (mogliby na przykład wymyślić sposób żeby Ellie nie musiała umrzeć w celu zrobienia szczepionki) - idiota od fabuły wymyślił sobie, że Joel ratuje Abby od zarażonych żeby ta kilka minut później go w nagrodę torturowała i zabiła (w dodatku Joel nie torturował jej ojca lekarza, a po prostu go szybko zabił żeby zabrać Ellie na co w ogóle palant od fabuły nie zwrócił uwagi jakby to było bez znaczenia). Już nie mówiąc o tym że ten ojciec Abby wcale nie był dobry, bo z zimną krwią chciał poświęcić życie Ellie nie pytając się ją o zdanie. Mimo że z gry wynikało że Ellie by się zgodziła to jednak dobra osoba by się spytała) - irytujące blokowanie terenu w grze polegającej na szukaniu wielu ukrytych rzeczy (wystarczy że skoczysz za płot, przejdziesz przez drzwi i już ci gra blokuje możliwość powrotu, na całą grę około 3-4 razy bardzo mnie to wnerwiło bo chciałem się cofnąć a nie mogłem) - brak wielu automatycznych zapisów nie pozwala ci się cofnąć gdy coś ominiesz i chcesz wrócić tylko trochę wcześniej (gra ci jedynie robiła jeden zapis najnowszy). Były zapisy ręczne ale było trzeba ciągle o nich pamiętać, a do tego były durnowate bo nie pamiętały na przykład zabranych zasobów, czyli to nie były dokładne zapisy konkretnego stanu i miejsca. - Manny zabiera list od Abby żeby nie mogła go przeczytać (kretyn który to wymyślił zapewne pomyślał sobie, że to będzie zabawne, ale nie, to nie było zabawne) - idiota od fabuły w II połowie gry zmusił gracza żeby kierował znienawidzoną postacią Abby przez pół gry bo uważał że dzięki temu gracze ją polubią i zaakceptują jej motywację. W rzeczywistości prawie każdy miał ją gdzieś i te Blizny (Serafitów) przez całą grę i oczekiwał takiego zakończenia jak z Norą w szpitalu czyli żeby Ellie ją maksymalnie brutalnie zajebała (tak w ogóle to była najlepsza scena z udziałem Ellie) - idiota od fabuły na końcu II połowy gry wymyślił sobie że zrobi z Ellie złego bossa i gracz kierując Abby będzie musiał z nią walczyć i pokonać (zapewne ten imbecyl pomyślał sobie, że to będzie niezła beka z graczy robiąc im coś takiego czyli ich maksymalnie denerwując) - prawie nieśmiertelne główne postacie po obu stronach, gdyż po ciosach które otrzymały, od walenia głową o podłogę czy postrzałów, przebicia strzałami, pocięcia nożami, to powinny zdechnąć kilka razy, a nie żyć praktycznie bez uszczerbku na zdrowiu (Tommy, Dina, Abby, Ellie) - ta tępa kreatura od fabuły (mająca w dupie zarówno graczy jak i logikę) stwierdziła że Ellie która ponownie przemierzyła cały kraj żeby zabić morderczynię Joela, to na końcu ją uratuje, żeby trochę z nią powalczyć i dać sobie odgryźć palce, po czym ją puści wolno, a sama wróci do domu bez kilku palców. I należy dodać że Ellie ledwo żyła, była poważnie ranna, a potem jak gdyby nic po puszczeniu Abby wolno, ponownie przemierzyła pół kraju wracając w dobrej formie do domu (podróże leczą według idioty odpowiedzialnego za fabułę) - dlatego nie wiem dlaczego nikt nie powstrzymał tego kretyna od fabuły. Przecież taką grę tworzy mnóstwo osób, a fabuła powinna być konsultowana z wieloma osobami biorąc pod uwagę zarówno logikę postaci jak i to żeby graczom się podobało (zabicie Abby nic by nie zmieniło dla Ellie, nie stałaby się przez to ani gorsza ani lepsza, a po prostu zadanie zostałoby wykonane i oczywiście miałaby wielką wdzięczność brata Joela) - nie wiem dlaczego tak doskonale przyjęta przez graczy pierwsza gra musiała być zryta fabularnie i pod względem postaci w kontynuacji - i jeszcze na końcu dodam coś co może być dla niektórych zabawne, ale również mi wyglądało na celowe zagranie debili odpowiedzialnych za tą grę żeby tylko wkurzyć graczy i mam tu na myśli sceny erotyczne. Nikt oczywiście po tej grze tego nie oczekiwał, ale jeśli już zrobili takie sceny to dlaczego pokazują ohydną wizualnie postać nago, czyli Abby (dosłownie jej brzydkie cycki pokazali bez cenzury), a już nie chcieli pokazać żadnej konkretnej nagości z ładną Elli mimo że też były z nią sceny erotyczne i w tej grze była dorosła. Kolejne irracjonalne posunięcie twórców pokazując ich skrajny imbecylizm i złośliwość zarazem. Pokażmy nagość tej którą każdy ma gdzieś, ale nie pokazujmy nagości tej którą polubiło 90 procent graczy Grafika 10/10 Muzyka 8/10 Postacie 6/10 Fabuła 3/10
  16. Czyli debila artystę też trzeba powstrzymać, nawet jeśli w nie w całości to w pewnych momentach. W pierwszej grze to się udało i wyszło arcydzieło, a w drugiej puścili go samopas i oto skutki. Wyszło w II połowie gry fabularne gówno. A ja pozwiedzałem jeszcze bardziej ten świat gry i znajdowałem wszystko co w nim było (każdą ścianę obszukałem i półkę), więc wyszło ponad 70 godzin.
  17. Ukończyłem grę po 72 godzinach (nie spodziewałem się tak długiej gry). O ile pierwsza część była doskonała pod każdym względem (jak dla mnie bez wad czyli 10/10) to za fabułę w kontynuacji, a szczególnie za zakończenie fabuły był odpowiedzialny kompletny idiota. Po prostu imbecyl jakich mało. Nie wiem dlaczego do tak doskonałej gry zatrudnili kretyna, który rozwalił fabułę i sens działania głównej postaci. I jeszcze ten debil coś bredził na usprawiedliwienie (już po krytyce), że takie zakończenie jest bardziej logiczne i lepiej pasuje do Ellie. Nie, nie pasuje lepiej, bo tworząc takie zakończenie zrobił również z Ellie kretynkę do potęgi. Cała gra poświęcona dla jednego wroga, żeby dureń który wymyślił fabułę powiedział na końcu "odpuszczamy, Ellie nie jest taka, to do niej nie pasuje". To zakończenie jest pośmiewiskiem wśród graczy i nie dziwię się temu. Ellie zabiła osoby na których zbytnio jej nie zależało, a tej na której jej najbardziej zależało już nie, bo kretyn do potęgi piszący fabułę tak sobie wymyślił i rozwalił cały sens gry i tej postaci. Jej zabicie nic by dla Ellie nie zmieniło (nie w tym świecie). Nie byłaby ani gorsza ani lepsza gdyby ją zabiła. W ogóle cała ta walka na końcu bez sensu, bo mogła ją zabić w dwie sekundy. Jednym słowem kretyn i jeszcze raz kretyn wymyślił zakończenie tej gry.
  18. Grałem w Windows 11 i nie dokonywałem żadnych zmian. Po prostu zainstalowałem Steam, a potem grę przez ten Steam. Jak gra oryginalna to antywirusy nic nie blokują w niej. Gubienie save? Nic takiego nie miałem. Zawsze instaluję gry na dysku C.
  19. Coś mi się pokręciło z innymi grami. Grałem w tą grę ponad rok temu, więc zapewne czasy przejścia innej gry pomyliłem z nią. Podsumowanie przejścia mojej gry na poziomie Standardowym masz poniżej.
  20. Wyspa to będzie końcówka gry. Jeden z najlepszych rozdziałów z gry to jak grałeś wyłącznie Ashley bez Leona Wtedy był taki straszny klimat, bo ona bezbronna była Trzeba docenić że uratowała życie dla Leona i to więcej niż raz. Bez niej Leon już by nie żył. A co do samej sztucznej inteligencji, to nigdy nie jest idealna w żadnej grze. Nie tylko w tej, ale w każdej. Tutaj są dwie opcje, czyli że ma być bardzo blisko ciebie lub trzymać dystans.
  21. Zależy czy twoim celem jest pędzić do przodu i nic poza tym czy twoim celem jest wczucie się w klimat gry i zbieranie wszystkiego co w niej jest. W tym drugim przypadku minimalny czas przejścia RE 3 to 20-25 godzin. Tyle że właśnie w RE4 Remake w przeciwieństwie do RE4 to praktycznie w ogóle nie trzeba ją niańczyć Ty już jesteś w zamku?
  22. Do takich gier trzeba mieć natchnienie i nie może być przesyt podobnych produkcji. Jak w ostatnich miesiącach grałeś w podobne gry, to potem kolejna z nich już nie tworzy tego klimatu. Niestety zgodzę się z tym. RE3 było dużo słabsze niż RE2 Remake czy RE4 Remake. To było tak naprawdę tylko takie dokończenie fabuły RE2 Remake ze strony Jill. RE2 to była wersja ze strony Leona i Claire. Grała była fajna, ale bardzo krótka, z jedną postacią i z jednym zakończeniem. Znaczy jak grasz dokładnie to z 25-30 godzin zajmuje przejście RE3 Remake. To kwestia twojego podejścia do bohaterów gry. Jak masz ich gdzieś to gra ci się nie spodoba.
  23. Czy jestem jedyny który czarodziejkę w Diablo II nazwał po prostu Czarodziejka, czyli takie dał jej imię?
  24. Misticzx

    Diablo 4

    To twórcy gry tak sobie robią wbrew woli graczy? To znaczy nie grasz, nic nie zmieniasz w swojej postaci, a potem włączysz grę po miesiącach i już jest inna niż wcześniej?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...