Skocz do zawartości

DżonyBi

Użytkownik
  • Postów

    2 761
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez DżonyBi

  1. Dodam jeszcze, ze na 90-tce tez jezdze predkoscia GPS 97 co daje ~105 predkosci licznikowej. 😮 Czasem troche szybciej, bo 110-120 licznikowe 😱
  2. Chyba zesmy sie nie zrozumieli. Ogien, ogien to mam na mysli uwaga! jazde zgodnie z przepisami na autostradzie, ktora wynosi 140km/h. Ja sobie lece wtedy predkoscia GPS 147km/m co daje ponad 155km/h na liczniku. Na ekspresowce jade adekwatnie mniej, ale utrzymuje zawsze gorny limit. Czasem jak widze, ze moge jak jest dluga prosta, wiem kto jedzie za mna i przede mna to sobie pocisne troche wiecej. Taki dynamiczny styl jazdy na drogach szybkiego ruchu jest zabojczy dla zasiegu auta elektrycznego. Samo zyzycie kW jest chore wtedy i kloci sie z idea ekonomicznej, i zielonej jazdy. Co do Yanosika to na co mi on w takich warunkach? Skoro jade z pelna kontrola zgodnie z przepisami na granicy lub czasem gdy wiem, ze moge troche szybciej. W swoim zyciu mam nalate tyle, ze wiem co robie i nie jestem zadnym piratem. Zeby wszyscy tak ogarniali jazde samochodem to bylbym spokojny na drodze. Natomiast jak jade pipidowami to zalacze go czasem, nie dlatego zeby grzac, ale czasem czlowiek sie zapomina i leci na ograniczeniu znacznie przekraczajac predkosc. Ograniczenia i panowie policjanci potrafia stac w bardzo specyficznych miejscach, ktore nie maja nic wspolnego z bezpieczenstwem. Mam kolege, ktory zbiera jakies tam punkty i podzczas korzystania stara sie jezdzic tak, ze pelna szklanka wody postawiona na blacie na zakrecie sie nie wyleje. Moze Wy tez zbieracie jakies punkty i wymieniacie na darmowe kW. Nie obchodzi mnie to. Natomiast niektore wasze argumenty za elektrykami wsadzcie wreszcie tam skad wyjeliscie. Dziekuje za uwage. Szerokosci i bezpiecznej jazdy!
  3. Smiejcie sie, ale wtedy przejachalem tamtedy bardzo szybko i sprawnie. W te wakacje jade juz w innym kierunku.
  4. Druga polowa sierpnia 2024, godziny popoludniowe, moze akurat mialem szczescie. Tamtedy nie jezdze czesto, ale tam gdzie pisalem, ze jezdze czesto to moge dac reke uciac, ze mozna jechac szybko i rowno. Nie sa to krotkie i nieznaczace odcinki w Polsce.
  5. No tak, porozmawiamy teraz o tym, ze elektryk jest tez bezpieczny, bo nie pojedziesz nim szybko, bo szkoda zasiegu. Ta dyskusja zmierza donikad.
  6. 140-150 to predkosc przelotowa i mozna ja spokojnie utrzymac na polskich drogach szybkiego ruchu.
  7. Ja mieszkam kilka kilometrow od S7. W lewo mam na Gdansk, w prawo na Krakow. Pomijajac, ze teraz za Plonskiem robia S7 w kierunku Warszawy to latam od lat S7 polnoc poludnie, latam tez czesto kierunek przed Kutnem na A1 i potem S8 na Wroclaw, latam jak pisalem wyzej Via Baltica (S61) gdzie wlatuje Lomza lub Stawiski i lece w strone Suwalk w swoje rodzinne strony. Jezdze tez czasem do Poznania przez Torun (kawalek obwodnica A1) - Bydgosz S10 - Gniezno S5, az przed Poznan na A2. Wszedzie mozna zapier.. non-stop. W zeszlym roku jechalem dolem Polski od Gor Stolowych az po Bieszczady. To samo. Katowice minalem nie wiem kiedy. Ogien, ogien i jeszcze raz ogien. Argument, ze w Polsce nie da sie rozpedzic i trzeba caly czas zwalniac jest tak naciagany jak szelki w starych i za ciasnych kalesonach. BTW: Generalnie jezeli chodzi o region polnocno-wschodni to szybkich ladowarek jest tam jak na lekarstwo. Chcecie to sie bawcie tymi aplikacjami, ladujcie sie w roznych taryfach, rozporstowujcie kosci za stodola Zenka, bo akurat tam jest ladowarka max. 20kW i planujcie trasy pod ladowarki. Odbijajcie sie od stacji, bo akurat dluga kolejka jest i jedzcie do kolejnej jak emeryt. Ja mam 43 lata i doszedlem do wniosku, ze nie potrzebuje tego wszystkiego, zeby zaoszczedzic pare zlotych. Mam elektryczka na przepalania nadwzyki z wlasnej produkcji i w sumie nie potrzeba mi nic wiecej, a w trase biore spaline. Jak trzeba to zap.., czasem na spontana gdzies skrece, szukam czesto punktow widokow. Nie musze sie zastanawiac czy mi zasiegu starczy, czy jest tam gdzie sie podladowac. Mam to wszystko w rzyci. Tutaj koncze swoje dyskusje na temat elektrykow.
  8. Ja jezdze po Polsce wdluz i wszerz, a najczesciej S7 i S8. Czasem Via Baltica(E67) od wyskosci Lomzy do Suwalk. Mozna leciec 140-150 na tempomacie non-stop, a jak widze, ze moge pocisnac wiecej to i 160-170 lece. Ostatnio do Gdanka tak lecialem. Ode mnie ponad 200km. Nie pamietam, zebym musial zwalniac jakos specjalnie. Tankowac tez nie. Generalnie jak chce sie gdziesz szybko przemiescic to z benzyna nie ma problemu. Zasieg nie spada nagle 40%. Jestesmy na forum komputerowym wiec nawiaze tez do tego. Kupujac karte graficzna nie patrzylem ile bede mial fps w przecietnej grze, a patrzylem ile bede mial w najbardziej wymagajacych z PT. To nawiazanie do tego dlaczego patrze na spalanie zima (czyt. chlodne dni) przy szybkim przemieszczaniu sie. Greenway ma chyba teraz najwiecej szybkich ladowarek i za to trzeba zaplacic. Chyba, ze lubisz stac pod lidlem i spacerowac po okolicy az sie naladuje. Przegladam teraz mapke Plugshare. Nie wyglada to jakos super kolorowo pod wzgledem najszybszych ladowarek. Generalnie ja juz patrze na to chlodno. Elektryk wokol komina tak, w trasy nie. Tak jak pisalem, moze sobie wymienie tego Leafa na elektryka z wiekszym zasiegiem, ale najpierw skupiam sie na pierwszym i nie bedzie to elektryk. Moze doplace do PHEVa i bozbede sie elektryka w ogole. Bede mial wtedy wiecej miejsca w garazu na nowe gadzety. Tak przy okazji oboma jezdze tylko ja, bo zona ma prawko, ale nie jezdzi. Co do kosztow eksploatacji to nie widze specjalnej roznicy. Jeden i drugi nie sprawiaja problemow. W benzynie olej zmieniam przy okazji rocznego przegladu. Generalnie, kiedy pozegnalem sie z niemiecka i franzuska motoryzacja to poczulem ulge w portfelu. Na koniec dodam, ze z haka w benzynie korzystam bardzo czesto i ciagam ponad pol tony. Ja jakos nie widze tych wsystkich zalet posiadania jedynie auta elektrycznego. Juz nie widze. Mozemy zatoczyc kolo calej dyskusji. Elektryki bez dotacji nie sa atrakcyjne.
  9. Gosc zaladowal Tesle bagazami po sam sufit. Twierdzil, ze zuzycie wzroslo o 5-10%. Osobowka czy jade sam czy zaladowany po sufit z rodzinka na wakacje to jest roznica w spalaniu. Nikt tu nie mowi, ze zjada od razu pol baterii albo wir sie w baku robi. Abonament w greenway.. niech Ci bedzie: 70zl/100km. Dalej to nie ma nic wspolnego z oszczedna jazda. Szkoda, ze ten abonament nie zwieksza zasiegu. 5 aplikacji, 5 abonamentow, a dalej drogo. Miod, malina, orzeszki. Elektryk jedzie caly czas buspasem i nie musi zwalniac, i rozpedziac sie na nowo, a sama droga jest plaska, albo tylko z gorki specjalnie dla elektrykow. Jak ruszasz z miejsca to wybiegaja zielone ludki i pchaja Cie z tylu.
  10. Gdzies widzialem test to zaladowna Tesla bagazami w srodku tracila 10% energii wiecej. Zamiast przyczepy mozna zamontowac moblilne PV
  11. Tak, tutaj jest uporzadkowane. Teraz wszedlem w aplikacje greenway i widze, ze wiele ladowarek juz jest przerobione tylko na obecny standard, wiec posiadacze starszych elektrykow musza uzywac przejsciowek.
  12. Zasieg 250km zima nowej Tesli 3 highland ze zwiekszonym zasiegiem (wiemy jakie zimy mamy w Polsce) przy standardowej jezdzie 150km/h autostrada w ramach mieszczenia sie w przepisach. Zuzycie prawie 30kW/100 co daje jakies 90 zl/100km ladujac sie na greenway'u. Chlop jeszcze zadowolony z zasiegu, bo udalo mu sie "prawie" dojecha do Warszawy z Poznania. To jest jakis stan umyslu, ktorego ja nie rozumiem.
  13. Zawrotne 14 ladowarek.
  14. Ale to tylko na ich ladowarkach i to pewnie sezonowa promocja. Greenway, ktory ma najwiecej ladowarek w Polsce cena jest prawie dwukrotnie wieksza niz wtedy co kupowalem elektryka.
  15. Zgadza sie, ale tak jak pisalem nie po to kupilem pierwszego elektryka, zeby pokonywac dlugie trasy, bo tej nadwyzki tez nie mam niewiadomo ile, dogrzewam sie tez pradem. Zakup Leafa bylo zainspirowany tym trendem jaki wtedy wystepowal, a byl duzy hype na elektryki, bo beznyna byla bardzo droga, a ladowanie na QC kosztowalo w 2021/2022 jakos 1.6-1.7 za 1kW bez abonamentu. To mialo byc na zasadzie pojezdze sobie leafem za darmo po okolicy, zobacze jak to sie laduje, jak sie tym jezdzi, ile to faktycznje zuzywa kW latem, a ile zima i potem mialabyc ewentualnie przesiadka na wiekszy, ale.. za niedlugi czas 1kW na QC poszedl mocno w gore, a benzyna w dol i uzytkowanie takiego wiekszego elektryka w trasie to wiekszy koszt niz mojej ponad 3 litrowej benzyny, ktora mialem jeszcze przed Toyota. Najwiekszy argument o taniej jezdzie na pradzie prysl jak banka mydlana na wietrze. Pamietam skwaszone miny youtube'row, ktorych najwieksza narracja bylo "tania jazda na pradzie". To po pierwsze. Po drugie ladowarek jakos nie przybywalo duzo w tamtym czasie. Byly artykuly, ze ladowarki beda wyrastac jak grzyby po deszczu, ale nic takiego nie mialo miejsca do 2 lat od zakupu elektryka. Nie wiem jak teraz, ale mnie to juz nie interesuje. Ogolnie polubilem swojego Leafa w takiej formie jakiej go uzytkuje. Natomiast tak sie sklada, ze powoli przymierzam sie do wymiany Toyoty i spokojnie moglaby wleciec Tesla 3, ale chyba bym sie poplakal jakby ktos za mnie wydal moje pieniadze i kupil mi wiekszego elektryka. Nawet wiekszy elektryk to wieczne patrzenie na zasieg w trasie, chcesz pogonic, a trzeba to dobrze zpalanowac, bo potrafi wciagnac pradu i jezdzenie od ladowarki do ladowarki, i tracenie czasu na ladowanie. Na dlugie trasy elektrykom mowie nie, wiec ja jestem z tych co hype na elektryki opadl. Wsiadam w benzyne i czuje wolnosc, a o tankowaniu mysle dopiero jak zapali sie pomaranczowa lampka. BTW: greenway i moje przygody tam moglbym opisac oddzielnie. Nie tylko z samym ladowaniem, ale i aplikacja, ktora potrafila sie zawieszac. Masa ludzi wtedy psioczyla. Zdecydowalem sie potem na te ekologiczna karte. Teraz moze jest juz dobrze, ale tak jak pisalem, mam to juz w rzyci. A czemu zaczalem od greenway?, bo w moim miescie stoi. Po 4 latach to dalej jedyna ladowarka w miescie.
  16. Na biurku z odleglosci 1 metra 42" to max. 55" jest meczacy. Na 42" widac szczegoly bardzo dobrze z tej odleglosci i obraz jest przy tym ostrzejszy niz na 55" Ja z metra nie ogarnialem ekranu 55". Nie dla mnie te klimaty.
  17. Masz te zajawke, ktora ja mialem 3-4 lata temu. Ogladalem Daniala Grzyba i na prad po polsce na youtube, i wszedzie pisalem, i mowilem jakie to elektryki sa wspaniale. Moze jak Leaf zdechnie (na razie trzyma sie bardzo dobrze) to sobie kupie cos nowego z dotacja jak sie trafi okazja, zeby dalej przepalac te nadwyzke i cieszyc sie z darmowej jazdy, ale dalej wokol komina. Glosno mysle i sam jeszcze nie wiem co zrobie. Natomiast wiem, ze jako glowne auto to jednak nie moja bajka. Za jakis czas wymienie swoja Toyote, ale na pewno nie na wiekszego elektryka. Szerokosci 💪
  18. Mam 2 auta. Na dalekie trasy mam benzyne, a i tak elektryk na dlugie trasy nie sprawdzilby sie u mnie, bo z racji zawodu mam wolne cale wakacje i duzo jezdze. Zaraz tez wyjezdzam i ze 3k pyknie. Elektryk od samego poczatku byl kupiony z mysla wokol komina za darmo. Zamontowalem tez instalcje wtedy 9.9kW jeszcze na starych zasadach. Jak kupowalem BEV to paliwo bylo po 8 zl prawie i jezdzilem nim dalej, ale kilka przygod z ladowarkami skutecznie mnie z tego wyleczylo. Potem tez kW na QC poszedl ostro w gore. Jestem swiadomym uzytkownikiem i wiem, ze elektryk z zasiegiem 400km nic by w moim przypadku nie zmienil. Mam tez ciezka noge i lubie sobie poza.. a wiemy, ze w przypadku elektryka predkosc 150-160k/h non-stop skutecznie skraca zasieg. Jak pisalem wyzej, ostatecznie chyba zrobie 2w1 i kupie PHEV. No i chyba sam dojrzalem do Lexusa 😍 Po 40-tce cos sie od zycia nalezy. Dwie pieczenie na jednym ruszcie. Po miescie i okolicy dalej za darmo, a w dluzsze trasy odpali sie spalinowy 💪
  19. W mniejszych miastach pozostaje tez serwis takich uzywanych aut elektrycznych. U mnie jakby cos sie zadzialo to w poblizu 100km nie mam nikogo, zeby w ogole dotknal elektryka. Nie chce sie powtarzac, ale ja tego generalnie tak pozytywnie nie widze na ten moment. Kubel zimnej wody polecial na glowe i ostyglem. Masa programow, masa sprzyjajacych warunkow do zakupu elektryka, a dalej jest to egzotyka, ktora podniecaja sie nieliczni. Nie rozwinelo to sie tak jak myslalem, ze sie rozwinie. To jest dalej raczkujacy poziom. Moze bedzie tak, ze u mnie Leaf zostanie az zdechnie, a zaraz corka konczy 18 lat to moze ona sobie pojezdzi, ale ja sobie wybilem BEV z glowy.
  20. Dokladnie, bez doplat ten rynek nie ma racji bytu. Zostaja tylko entuzjasci. Dla mnie elektryk to taki gadzet na ktory hype mi przeszedl i tylko przez darmowy prad trzymam go w garazu.
  21. Tylko Tobie tak sie wydaje, bo Ty tak zrobisz i zakladasz, ze wiekszosc tak zrobi. Wlasnie nie. Czesto wlasnie jest odwrotnie. Moglbym podac jeszcze kilka przykladow z mojego otoczenia, ale zaraz wyjdzie na to, ze zmyslam pod swoja narracje, wiec sobie daruje, ale jedno napisze. Moim autem jezdzilo wiele osob za kierownica z rodziny i znajomych z czystej ciekawosci. Przyspieszenie jak pociag na swiatlach robi wrazenie, ale zapytani o to czy chcieliby auto elektryczne bez doplat albo w ogole auto elektryczne to niekoniecznie. Ponad 3 lata temu latalem podniecony, ze BEV to przyszlosc i zaraz bedzie rewolucja i wszyscy beda jezdzic na zielonych tablicach, i co? I gowno. Dalej moj BEV to egzotyka, a ja juz powaznie mysle o zakupie kolejnego auta, ale nie BEV.
  22. Sam sprowadzalem z Norwegii Leafa i wiem dokladnie jak tam jest. Tam jest to mocno wspierane przez rzad i duzo kasy pompowane jest w "zielona" energie, bo maja ku temu sprzyjajace warunki. Bez wsparcia nie byloby chetnych, wiec mysle, ze mozna wsadzic te bzdury w .., ze prawie 100% wlascicieli BEV zdecyduje sie na BEV. Trzeba ostro pompowac w ten obaszar, zeby to nie zdechlo. Jakos ja nie wiedze tych entuzjastow.
  23. "Pamiętacie legendę mówiącą o tym, że prawie każdy, kto zasmakuje jazdy samochodem elektrycznym, nie wróci już do auta spalinowego? Takie wyniki wychodziły w badaniach tzw. wczesnych użytkowników (pionierów) pojazdów zasilanych prądem. Życie zweryfikowało to przeświadczenie – dane z niemieckiej firmy ubezpieczeniowej są na tym tle szokujące" https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/niemcy-masowo-wracaja-do-samochodow-spalinowych-rzeczywistosc-skrzeczy/d9dm3n9 Trend z zachodu przychodzi do Polski z opoznionym zaplonem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...