Skocz do zawartości

Element Wojny

Użytkownik
  • Postów

    5 297
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    38

Treść opublikowana przez Element Wojny

  1. No wlasnie, to jest taka bardzo, bardzo prosta gra, pozbawiona jakichkolwiek elementow, ktore moglyby sprawic, ze jakis gracz moglby sie tutaj "pogubic". Seryjnie dziwi mnie tak wysoki rating tej gry, bo moim zdaniem oni celuja tutaj, tak szczerze, w mniej-wiecej 15-letni target. Dla mnie to jest totalny samograj, nie trzeba sie wysilac, nie trzeba myslec, wystarczy isc przed siebie.
  2. Tutaj zadnych bledow czy glitchy nie uswiadczycie, dla mnie pod wzgledem technicznym to najlepsza premiera do wielu lat, wszystko ladnie plynnie, zadnych spadkow problemow z animacjami nic, pod tym wzgledem brawa dla Bioware.
  3. Wojem nie ukonczylbym tej gry, jade magiem ale zmienilem postac i frakcje (choc nie wiem, czy poza czysta kosmetyka i jakims pseudo-bonusem cokolwiek to daje). Zobaczymy jak to bedzie wygladac z bossami w pozniejszych etapach. Staram skupiac sie na fabule, bo w sumie nie ma na czym innym; tutaj naprawde wszystko jest mega uproszczone, chyba nawet bardziej niz w mobilkach, crafting to jakis zart, ulepszylem jednym kliknieciem caly ekwipunek nawet nie wiem skad mialem materialy, podejrzewam ze gra jest tak zrobiona ze jak zbierzesz to co po drodze to na wszystko Ci starczy, wrogowie (chyba) sie nie odnawiaja bo wracalem do roznych lokacji i nic nowego mi sie nie pojawilo, wiec chyba opcji jakiegos malego grindu surowcow tez nie ma. Walka jest kolorowa, wybuchowa i duzo sie dzieje, ale czasem chaos totalny na ekranie w zasadzie nie wiadomo kto jest gdzie, o kompanach nie wspomne bo oni w ogole nie wiem po co tutaj sa, chyba tylko pod te ataki laczone, poza tym mogliby siedziec na trybunach i mi kibicowac. Tutaj naprawde postawiono nacisk na wyglad, jest ladnie, chce sie ogladac, chce sie robic screenshoty, chce sie zwiedzac. Fabularnie poki co wstrzymam sie z ocena, sa pewne ciekawe polaczenia z poprzednimi grami (zrozumiale tylko dla tych co grali), bardziej kosmetyczne ale sa.
  4. Woke to najmniejszy problem tej gry. Póki co 9h, sprzedam więcej jak będę dalej.
  5. Akurat ta ekipa zarządzająca nie ma nic wspólnego z Mass Effectem, teraz stawką jest los całego studia, EA nie wybaczy im 3-iej wtopy z rzędu, szczególnie że ostatnie 4 lata mieli wolną rękę w kontekście tego projektu. Schreier kilka dni temu pisał, że sprzedaż DA4 będzie decydująca w kwestii przyszłości Bioware.
  6. Nie mam dostępu, ale chyba każdy zdaje sobie sprawę, że EA App jest o wiele mniej popularny od Steama. Jeśli tu zrobili raptem 89k, to ile w EA App mogli zrobić ? A abo do wyników sprzedaży im się nie zalicza. Oczywiście że nie, zapewne pójdą drogą Square Enix po wtopie Rebirth i nie opublikują żadnych danych sprzedażowych, co najwyżej pójdzie typowe korpo info "sprzedaż zadowalająca", a dopiero za 3-4 miesięcy będą pierwsze poważne decyzje. Z Andromedą była podobna ściema.
  7. Nie, nadal gram.
  8. I to by było na tyle. To jest naprawdę zły wynik, tutaj licznik powinien pokazać ponad 250k.
  9. Ta gra nie jest genialna. Bardzo, ale to bardzo daleko jej do tego. Gramy, gramy, po prostu mamy inne standardy i tyle.
  10. Jest w tej grze niestety kilka scen/motywów totalnie chorych, większość z nas je już widziała, Ci którzy grają prędzej czy później do nich dotrą. Nie wiem po co to zrobili, te kilka scen robi teraz za memy w pierdyliardzie różnorakich filmików na YT i na forach. Po co to komu było - nie przysporzy to popularności samej grze, nie zaskarbi tej sympatii społeczności LGBT. To nie jest RPG, powiedzą Ci to nawet osoby którym ta gra się bardzo podoba. To liniowy akcyjniak - slasher, cała reszta motywów związanych z RPG jest spłaszczona na maxa.
  11. DAO i DAV to są dwie zupełnie inne gry, łączy je tylko nazewnictwo i wykorzystanie uniwersum DA. Chcesz, spróbuj, ale nie znajdziesz tutaj praktycznie nic, co lubiłeś w DAO.
  12. Dwójka fabularnie była mega, żadnego ratowania świata, tylko mniejsza rodzinna historia dziejąca się w jednym mieście na przestrzeni lat. Bohaterowie byli prawdziwi, ich problemy były prawdziwe, kompani w większości byli naprawdę fajni, system walki był ciekawy. Opisywałem już wiele razy ten 18-miesięczny proces produkcyjny, ta gra była ofiarą chorej polityki EA, ale ograłbym ją 10x razy chętniej, niż Inkwizycję. Świetnym też punktem startowym był wybór klasy postaci, co miało przełożenie na to czy będzie w grze siostra (mag) lub brat (wojownik), ich losy różniły się znacznie na skutek wydarzeń w grze. Carver (brat) był dość wkurzający, ale lubiłem Bethany (siostrę) i jej historię.
  13. Ja mam plan ograć Baldura raz jeszcze, tym razem jako customowy Dark Urge, totalny badass, bo słyszałem że już od połowy Aktu 1 to się robi zupełnie inna gra, dochodzi inny kompan, jest inna opcja romansowa, można w tej grze być prawdziwym złolem i podejmować szokujące wręcz decyzje. Masakra totalna. W piątek miało być 125k, na wczoraj obstawiali 200k a dziś nawet do 300k. Rzeczywistość zweryfikowała te ich 10/10. To będzie cud jeśli dziś dobiją do 100k.
  14. Prosiłbym o wprowadzenie rang, nie tylko dla moderatorów i administratorów, a także zwiększonych możliwości customizacji profilu (czcionki, kolory czcionek, obramowanie zdjęcia profilowego, customizacja nazwy profilu itd.)
  15. Dobry. Widziałem wczoraj na YT jeden taki krótki filmik z gry, motyw fabularny, związany z takim jednym złym. Scena mega, dialog topka, klimat, atmosfera - tam było po prostu wszystko. Tak mi się spodobało że stwierdziłem że kupię to i przejdę - oczywiście nie mam pojęcia kiedy, bo mam Ishina do dokończenia, obecnie płaczę nad Veilguardem, a zza rogu spogląda nowy Ys - ale zagram.
  16. Włosy podczas ruchu/walki mają obłędną fizykę i świetnie się prezentują.
  17. Pytanie dla tych którzy są już dalej: to prawda że Lucanis jest najlepiej napisany i ma najlepsze linie dialogowe?
  18. Oficjalnie: Postacie: Taash: Trick Weekes. Bellara: John Epler. Emmrich: Sylvia Feketekuty. Lucanis: Mary Kirby. Davrin: John Dombrow. Neve: Brianne Battye. Harding: Sheryl Chee. Fabuła główna: Corinne Busche. John Epler.
  19. Wiesz, jest opcja że pisarze dialogów wiedzieli że one są kompletnie z czapy i na nic nie wpływają, więc po prostu się nie wysilali. Całe te drzewko dialogowe i "wybory" są bez sensu, mogli zamiast tego wrzucić w pełni wyreżyserowane sceny.
  20. Oj. Hahahaha kto wrzuca taki dialog do gry, oni chyba to pisali dla jaj Ostatnia szansa, będzie chociaż 100k ?
  21. @Kelam O to chodzi, to by było ok gdy to był po prostu kolejny liniowy akcyjniak, ale to Dragon Age, marka która takimi wyborami właśnie stała. Fakt, że już w Inkwizycji te wybory bardzo ograniczyli, ale tutaj to ich w ogóle nie ma. Rozwój postaci ? Też nie ma, zmieniam sobie tylko kolorowe ubranka.
  22. I tutaj poruszyłeś kolejny ogromny problem tej gry - zerowe replayability. Tutaj niczego nie można ograć w konkretny sposób, nie możesz kompletnie niczego zrobić inaczej, uzyskać innego efektu końcowego, wejść na jakąś choćby z lekka zmienioną ścieżkę fabularną, z powodu decyzji którą podjąłeś. W całej grze, z tego co czytałem, są tylko 3 realne duże wybory, które mają inne konsekwencje, i wpływają na zakończenie, ale to tyczy się tylko i wyłącznie głównego elementu fabuły głównej. W kolejnym przejściu, poza tymi 3 wyborami, czego innego byś nie kliknął w drzewku dialogowym, i tak będzie to samo, zobaczysz to samo, pójdziesz w to samo miejsce, będziesz robił te same rzeczy. Po jaką cholerę to drzewko dialogowe w ogóle jest ? Żeby zachować pozory "wyborów" ? Kpina.
  23. Nie bardzo rozumiem jak można w ogóle porównywać poziom obu gier pod względem jakości fabuły czy dialogów, tu nawet porównanie Mercedes vs Trabant to za mało. Dopiero co ograłem BG3, były rzeczy do których mogłem się przyczepić, ale w żadnym wypadku do scenariusza. Tam też były wątki LGBT i co z tego, było to zrobione z klasą, Astarion jak początkowo mnie odrzucał tak później mnie kupił w całości, nie było nic nachalnego, nikt nie siadał z Tobą przy stole, mając na głowie walkę z diabłami i demonami, by dyskutować o swojej seksualności i jako kto/co się identyfikuje. Twórcy po prostu przelali na tą grę swoje własne przekonania, czując wielką potrzebę podzielenia się nią z ogromną społecznością graczy, ale co to ma wspólnego z Dragon Age się pytam? Kogo to interesuje, za kogo się uważasz, identyfikujesz, co lubisz i z kim sypiasz? Twoja sprawa, co się dzieje w Twojej sypialni zostaje w Twojej sypialni, tyle w temacie. Poza tym piszę nie od dziś, te wątki to nie jest największy problem tej gry, jest ich kilka, ale idiotyczne dialogi z którymi musisz się bujać te 30-40-50 godzin to jest moim zdaniem zdecydowanie znacznie większy problem, Pokemony które ogrywałem z synem parę dni temu miały lepiej napisane dialogi.
  24. Najnowsze wyliczenia pokazują, że na Steamie jednak sprzedało się mniej kopii niż zakładano: - Gamalytic - Copies sold: 429.1k (214.5k - 643.7k) - sukcesywnie idzie w dół, jeszcze wczoraj stawiano na 560 tysięcy kopii jako średnią. - Vginsights - tutaj podają jeszcze niższe dane - 280 tysięcy kopii.
  25. W końcu to pasuje do narracji, silne kobiety i słabi albo źli faceci - niedysponowany Varric, zły Solas, pewnie jakiś facet kompan w drużynie (jeszcze na żadnego nie trafiłem ) okaże się jakimś psycholem albo ofiarą losu...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}