-
Postów
4 527 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
28
Treść opublikowana przez Element Wojny
-
Dragon Age: Straż Zasłony (Dragon Age: The Veilguard)
Element Wojny odpowiedział(a) na bleidd temat w Gry komputerowe (PC)
Po całkiem niezłym finale bodajże 2-ego aktu (nie będę spojlerował), finałowy to jest niestety fakap totalny pod każdym względem, i nawet ciąg finałowych walk tego nie zmienia. A już zakończenia questów co niektórych towarzyszy wołają o pomstę do nieba. -
Nie lubię krótkich gier, nic na to nie poradzę.
-
Jak gra na 10h, to się kupi w promocji.
-
Dragon Age: Straż Zasłony (Dragon Age: The Veilguard)
Element Wojny odpowiedział(a) na bleidd temat w Gry komputerowe (PC)
Niestety nie wiem co zrobic zeby dostac bad ending, bo robilem wszystko i dostalem dobry. W zyciu bym do tego fakapa nie wrocil, ale widzialem bad ending na YT i naprawde mi sie podobal, pasowal totalnie do tej historii. -
Dragon Age: Straż Zasłony (Dragon Age: The Veilguard)
Element Wojny odpowiedział(a) na bleidd temat w Gry komputerowe (PC)
Celuj w bad ending - jest naprawde dobry i na swoj sposob sensowny. Good ending jest zalosny. daj znac jak juz bedziesz po rozmowie z "Asasynem" o rozowych swinkach. -
A mnie to drogi kolego wcale nie dziwi, bo troche Cie juz znam i poniekad wiem, ktore elementy lubisz w grach. W skrócie: szukales tutaj czegos, czego tu nie ma - czyli elementu fabularnego, ciekawych zadan, celowosci i konsekwencji tego, co tutaj robisz. A tego tutaj nie ma. To jest wlasnie ten glowny powod, dlaczego tej gry nie kupilem i nie kupie. To jest single player MMO, z mega fajnymi i ciekawymi mechanikami, z ogromnym przywiazaniem do detali, pieknym swiatem, i niestety z wyjatkowo slabymi questami nawet jak na standardy MMO (totalnymi fillerami), o fabule w ogole nawet nie warto sie rozpisywac, zas glowny bohater to mem jak na standardy 2026 "tak tak ehm tak tak". Jednym to wystarczy, innym nie. Gdybym kupil, to bylbym teraz w tym samym momencie gdzie Ty jestes, i narzekalbym dokladnie na to samo.
-
W tej grze poprawiają dosłownie wszystko oprócz fabuły (nie żebym liczył że coś z tym zrobią xD).
-
Kiedys go ogladalem, ale jak zaczal wrzucac glupawe materialy o komentarzach pod swoimi filmami to przestalem. Totalny przerost formy nad trescia. Nawet nie ogladam i nie interesuje mnie, czy dal grze 10/10 czy 1/10.
-
Eh, ze tez akurat tego kolesia musiales wrzucic...
-
https://www.ppe.pl/news/407079/hakerzy-zwyciezyli-ogromny-hit-2026-roku-zostal-zlamany-denuvo-bezsilne-a-capcom-moze-usuwac-drm.html Denuvo zlamane, bez hypervisora, zwyklym czystym "staroszkolnym" crackiem.
-
Widze ze na forum jest brak zgody, czy mamy do czynienia z GOTY czy jednak nie.
-
Tak. Ogolnie polecam wszystkie 3 ksiazki Schreiera, jest w nich wiele fajnych historii powstawania gier (min. Wiedzmin 3, Diablo 3, Uncharted 4, Dragon Age Inkwizycja, Stardew Valley, Halo Wars, Pillars of Eternity, Star Wars 1313), bardzo fajne historie prob przejscia dev'ow z korpo na gry indie i jak sie to dla nich skonczylo , o grach fundowanych na kickstarterze, wielkie wzloty i upadki w branzy, jest tez kilka mocnych i smutnych historii - naprawde fajna lektura.
-
Jak gra na kilka godzin to nie dziwne ze spolszczenie gotowe po 48h
-
Czyli crap i wałek, tyle. Gra która reklamuje się: otwartym (nawet częściowo) światem, angażującą fabułą, dystryktami, frakcjami, odkrywaniem przeszłości protagonisty, wpływem naszych decyzji na otaczający nas świat, wyścigami, dużą ilością walki, drzewkiem rozwoju bohatera na poziomie 25 upgrade'ów - i to wszystko w 6,7h? Właśnie widzę wpis gościa któremu przejście zajęło całe 20 minut dłużej niż Tobie, a twierdzi że zrobił wszystko
-
-
Ale kto to mówi o 300h? 6,7h to jest kpina w grze z otwartym światem. Przejście malutkiej liniowej Keny zajmowało 2x tyle.
-
To musiała być ekscytująca i wyjątkowo emocjonalna przygoda. 6,7h. W niektórych grach tyle to mi zajmuje zrobienie prologu.
-
-
Eric Barone dal rade.
-
Gdyby to byl freeware, to moglibysmy sobie to zainstalowac i sie posmiac razem, ale oni chca za to kase. Juz seryjnie wole przeznaczyc ta kase na remake Gothica.
-
Panowie, nie dajcie sie lapac na marketingowa papke. Ile to juz gier bylo reklamowanych wstawkami typu "nowa gra od weteranow Mass Effecta" albo "nadchodzacy hit od producentow Nier Automaty", a kiedy zrobilem research to okazalo sie, ze ten "weteran Mass Effecta" to zasrany Gamble (czytaj nic nie znaczacy dupowlaz z czasow wielkiego Bioware), a ten "producent Automaty" to jakis trzecioligowy koles o ktorym nikt nie slyszal, a ktory za czasow robienia Automaty to co najwyzej roznosil kawe w studiu. Gra "bylych pracownikow Avalanche" - jak przekopiecie temat, to pewnie sie okaze, ze jest tam gora kilku bylych pracownikow Avalanche nizszego szczebla, ktorzy moze i maja checi i umiejetnosci ale nie maja budzetu ani czasu, zeby stworzyc cos sensownego. Ta gra od poczatku smierdziala tanim crapem, wiec takie a nie inne oceny mnie nie dziwia.
-
chyba sobie jaja robisz, nie gram w crapy. zlotowki bym za to nie zaplacil, wolalbym bezdomnemu kupic kawe na dworcu.
-
O ile mnie pamięć nie myli, był tu kiedyś taki gość, który sprzedawał ludziom walnięte GPU, które bezproblemowo mógł zwrócić do sklepu, ale wtedy by nie zarobił...
-
Powtórka z Odina i jego 2500 kont stworzonych na Labie?
-
