-
Postów
136 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez EvilKillaruna
-
@sideband Dzięki za wyjaśnienie literówki. Cieszę się też, że jako praktyk elektronik... w gruncie rzeczy potwierdziłeś dokładnie to co pisałem. Piszesz, że po wyczyszczeniu zniekształceń w VAS czy przejściu na lateralne FET-y dźwięk stał się "chłodniejszy i mniej przyjemny", a układy w pełni symetryczne kasują drugą harmoniczną i przez to nie brzmią "ciepło". Tymczasem ja właśnie o tym pisałem: poprawiłeś parametry techniczne (tj. wierność), a ucierpiała Twoja subiektywna przyjemność odbioru. To podręcznikowy dowód na to, że "ciepłe, przyjemne brzmienie" to po prostu konkretny, mierzalny rozkład zniekształceń harmonicznych, a nie żadna magia ukryta poza aparaturą pomiarową albo nieodkryte tajemnice ludzkiego mózgu. Czyli znów jesteśmy w czystej fizyce, a nie mistyce i niemożności odzwierciedlenia tego, co słyszymy, w sposób wymierny. Co do impedancji wyjściowej wzmacniaczy słuchawkowych – tutaj jako praktyk bardzo mocno ryzykujesz taką tezą. Wystarczy podpiąć wieloprzetwornikowe słuchawki armaturowe (gdzie impedancja faluje jak szalona) pod wzmacniacz o impedancji wyjściowej rzędu kilkunastu omów. To częsty przypadek w konstrukcjach lampowych OTL czy gorszych dziurkach z rezystorami na wyjściu. Przykłady: Erzetich Bacillus miał 50 Ohm, Feliks Elise MK1 miał coś ok. 80 Ohm jeśli dobrze pamiętam, a Focusrite Scarlett Solo leciał sobie wesoło na 100 Ohm i zmiany w zachowaniu słuchawek było widać bez problemu. W takich scenariuszach wykres FR zmieni się diametralnie i rozjedzie o kilka decybeli w różnych miejscach pasma. To czysta elektrotechnika. Prawa Ohma i Kirchhoffa magicznie nie przestają działać w audio. Należy jednak rozróżnić dwie sytuacje: - zachodzi jakakolwiek zmiana w sposobie grania na poziomie czysto technicznym, - zachodzi zmiana w sposobie grania na tyle wyraźna, że człowiek jakkolwiek może to usłyszeć. To są dwie różne warstwy abstrakcji. Do tego ostatniego nie trzeba nawet specjalnej aparatury. Jeśli Twoje ucho jest w stanie wyłapać THD od np. -40 dB (1%) przy czułości 2-3 dB, to jakikolwiek sprzęt mający od tego lepszą precyzję (a o to nie trudno) wykaże, czy dane różnice - jeśli istnieją - można zaobserwować na odbiorniku: słuchawkach lub głośnikach. Dlatego bawi mnie strasznie, gdy ludzie wydają dziesiątki tysięcy zł na kable czy kondycjonowanie, bo słyszą w słuchawkach wielką różnicę, kłócą się o to miesiącami na forach, czytają recenzje z wypiekami na twarzy albo sami je piszą, a potem żulą 1300 zł na najtańszego MiniDSP EARS, aby się o tym przekonać czy rzeczywiście tak jest. Natomiast co do internetowego bełkotu i książek - wszystko może być bełkotem, bo jest to tylko forma przekazywania informacji. Ważne, czy informacje przekazywane taką czy inną drogą są wiarygodne i oparte na faktach. A to weryfikuje się mierzalnie i powtarzalnie. No dokładnie. Im fakty i liczby bardziej rozjeżdżają się z twierdzeniami zawodnika, tym gorzej dla faktów i liczb. Pamiętam jednego misiaczka z komentarzy z YT, który próbował udowodnić że jestem głuchy. Jego dowód polegał nie na pokazaniu mojego audiogramu (do którego oczywiście nie ma dostępu, bo to indywidualne dane medyczne w sumie), tylko na zignorowaniu pomiarów, stwierdzeniu że on słyszy i mu się podoba więc ja jestem w błędzie oraz "na forach wyczytałem że masz niedosłuch". Mam wrażenie, że rzeczywiście jest to pokrój takich właśnie meetowych bywalców, którzy w skrajnie niekorzystnym środowisku próbują coś "zmierzyć" uszami. Jeśli przyrząd pomiarowy jest zależny od wahań nastroju, pogody, samopoczucia i za każdym razem wskazuje coś innego, to to jest za przeproszeniem g... nie przyrząd pomiarowy.
-
FA nie istnieje już od paru lat, właśnie dzięki nie-teoretykom, którzy robili tam regularnie chlew swoimi "dyskusjami" na poziomie. Natomiast moja ostatnia "dyskusja" z AS wyglądała tak, że spłodzili felieton w AI, po czym usilnie próbowali zrobić wokół tego dym. Ostatecznie ichni userzy sami się pokłócili między sobą na 3 strony postów. Stąd tak bardzo się cieszę, że mam lepsze sposoby na spędzanie swojego cennego czasu. Aczkolwiek tutaj przyznam, że nie mogłem sobie odmówić przytoczenia wspomnianych faktów i liczb. Da się, tylko musisz uwzględnić sporą ilość danych, które dla wygody się uśrednia. Dla wykazywania różnic temat jest natomiast znacznie uproszczony. Stąd nawet wspomniany ślepy test zda egzamin. Pomiary słuchawek są w pełni wiarygodne jako punkt odniesienia i narzędzie porównawcze. Jeśli mierzysz dwie pary słuchawek w tych samych, kontrolowanych warunkach na symulatorze, to różnice między nimi na wykresie są bezwzględną, fizyczną prawdą. Co więcej, doświadczony inżynier potrafi nałożyć na to korekcję uwzględniającą m.in. ludzką izofonę oraz specyfikę tłumienia, by precyzyjnie przewidzieć, jak dany sprzęt zachowa się na ludzkiej głowie. Jeśli wzmacniacz ma wysoką impedancję wyjściową, zmieni się charakterystyka tonalna słuchawek. I tak, to doskonale widać na wykresie FR słuchawek podłączonych pod takie źródło. Nie ma tu żadnej magii. W nowoczesnych, dobrze zaprojektowanych wzmacniaczach (nawet tych o ultra-niskich zniekształceniach które mierzy często Amir) zjawisko MD jest zredukowane do poziomów całkowicie niesłyszalnych, znajdujących się daleko poniżej progu percepcji ludzkiego słuchu i maskowania psychoakustycznego. Jeśli układ ma świetne parametry THD+N i IMD w całym pasmie, to MD nie demoluje dźwięku w magiczny sposób. Więc nie demonizowałbym rzeczy, które są de facto mało istotne i załatwione już od lat 90-tych. Czyli z logiki tego zdania wynika, że lepsza konstrukcja to ta, która gra gorzej? Ufff, to całe szczęście że mierzę więcej aspektów i nadal wychodzi mi, że jeśli dwa urządzenia brzmią różnie, to te różnice zawsze wynikają z fizyki i są widoczne w zaawansowanych pomiarach (czasowych, harmonicznych lub impedancyjnych). Nie ma zjawisk słyszalnych, które nie byłyby mierzalne. Jedynie u audiofilców i naganiaczy jest jak zawsze inaczej. Projektowanie pod konkretne brzmienie to nic innego jak świadome operowanie fizyką, filtrami cyfrowymi i akustyką, aby uzyskać określony efekt na wyjściu. Czyli jest to manipulowanie właśnie owymi parametrami.
-
Tylko że to nie teoretykom uszy notorycznie mylą się z przyrządami pomiarowymi. I to nie teoretycy nie potrafią od lat przytoczyć jakiegokolwiek dowodu na poparcie swoich tez. To nie teoretycy rzucają się do wszystkich o wszystko. Natomiast ślepy test to akurat najprostsza forma weryfikacji, jaką można wykonać samodzielnie bez przyrządów pomiarowych i specjalistycznej wiedzy. Schemat "a ja słyszem różnicem i to mi wystarcza", po czym następuje ucieczka bez przedstawienia jakiegokolwiek naukowego, obiektywnego i racjonalnego dowodu przeciwko oponentom w dyskusji. Dlatego poziom na forach audio jest jaki jest. Zatem zobaczmy te "brzmienia" na kilku przykładach: 1. Topping L70. Ludzie na forach twierdzą np. cyt.: „Slightly rolled-off upper registers”. Tymczasem pomiar DT1990 względem toru wzorcowego: Brak zarejestrowanych zmian. Słuchawki więc grają identycznie. 2. Topping A90D. Forumkom znowu zwija się góra, cyt.: „Brzmienie pokrótce nazwałbym neutralnym, wyważonym, z dobrą dynamiką, przyzwoitą sceną oraz delikatnie zaokrągloną górą przez co wkrada się fajnie nutka muzykalności.” Jeszcze raz zatem pomiar na DT1990: To samo. Dźwięk identyczny. 3. iBasso DC04U: Rolloff od 16k (próbkowanie), poza granicą słyszalności. Wcześniej równa kreska. Na forumkach przysięgają, że słyszą charakter tego urządzenia. 4. FiiO KA13: To samo. Na forumkach tymczasem batalie o to który układ lepiej brzmi. 5. Luxsin X9, 4800 zł: Spadek na sopranie ok. 1 dB przy 20k, poza granicą percepcji. Na reddicie ktoś twierdził, że mu X9 podbijał sopran, inny mówił że mu wygładził środek, a jeszcze inny że mu poszerzył scenę. 6. Luxsin X8, 3000 zł, spadek na basie tym razem, takie samo natężenie: Jak przekłada się to na słuchawki? Pomijalnie. Wrażenie. Tymczasem ja wolę fizykę i liczby, bo z nich wychodzą fakty na temat których można rozmawiać. Z wrażeń traktowanych jak prawdy objawione wychodzą natomiast tylko kłótnie.
-
@j4z Ten od pingwinków. Czyli drugi z wymienionych.
-
W sądzie trzeba byłoby udowodnić swoje racje, czyli pokazać materiał dowodowy. Do tego na bank zaczepiłoby to o kontrolę ze strony służb celno-skarbowych. Dlatego nigdy takiej opcji nie było realnie na stole. Jest wątek pośredni. Nazywał się Thunder Melody. Też bardzo ciekawa sprawa o której pisałem w swoich publikacjach o Echo Sound. Wystarczyło że czytelnie zadeklarowałem się po stronie określonych wartości, które są mi bliskie. Zasięgi są tego naturalnym skutkiem ubocznym. Mi chyba nie wolno, a co próbuje mi się ostatnio wpoić do głowy zwiększoną ilością rozbudowanych analiz mojej sytuacji rodzinno-materialno-zdrowotno-kredytowej, z pogróżkami włącznie. Choć fakt, nie jest to jeszcze poziom Grożenioka więc muszą się jeszcze nieco podszkolić.
-
Asus Xonar ST (PCI) do MSI B650M Mortar - koncepcja
EvilKillaruna odpowiedział(a) na Tafari temat w Chłodzenie, obudowy, zasilacze i modyfikacje
Nie dość że człowieka wyganiają z forum bo działa na jego szkodę, to po roku z niego babę już robią i jeszcze nick przekręcą. Złośliwość nie zna granic. W każdym razie, skoro już wyszedłem spod kamienia: 1. wymiana opampów Kompletna strata pieniędzy. Pomiarowo udowodnione brak zmian w dźwięku. Niestety nie mogę zalinkować artykułu ze względu na zapisy o zwalczaniu konkurencji. 2. riser do ST Testowałem takie rozwiązania - sporo problemów (latencja i śmieci na magistrali). Karty dźwiękowe są niestety bardzo na to wyczulone. Nie testowałem konwerterów PCI-PCIe. Niemniej każde wydłużenie ścieżki sygnałowej jest tu potencjalnie problematyczne. Odpuściłbym sobie ten temat. 3. sens Obecnie nawet dongle na USB-C jest w stanie osiągnąć pułap jakościowy lepszy niż ST/STX i to przy minimalnej impedancji wyjściowej, a nie 10 Ohm. Niestety nie mogę zalinkować ze względu na zapisy o zwalczaniu konkurencji. Linkowano za to już tu do zestawienia u mnie, więc dopowiem, że wcale nie musi to być minimum "1000 zł". Można oczywiście wydać więcej, ale to już muszą zdecydować określone potrzeby. Spokojnie jednak wystarczy mniej. 4. praktyczność Obecnie do słuchawek dołącza się coraz częściej kabelki od razu na USB-C. W przypadku słuchawek z odpinanym kablem, taka konfekcja, jeśli na dobrym układzie, załatwia temat źródła pod słuchawki na amen. Sam dla siebie bez problemu przygotowywałem takie kable/dongle na własny użytek, jak również paru discordowiczom. Korzystają z nich do dziś. 5. integra na płycie Problemem nie jest sam chip per se. Specyfikacja jest na papierze nie najgorsza: https://www.igorslab.de/en/the-old-alc4080-on-the-new-intel-boards-demystified-and-the-differences-from-alc1220-insider/ Problemem jest implementacja, którą traktuje się po macoszemu. Jest to poziom gorszy niż dawniej na płytach nawet pod Haswella, mimo że często nadal są to te same układy. Tak więc problem leży w tym jak bardzo producent przyłoży się do poprawnej implementacji. Również pisałem o tym u siebie na Discordzie wielokrotnie. To tyle, odmeldowuję się i wracam pod swój kamień. Wesołych Świąt. -
Możliwe że tak właśnie jest. Możliwe też, że masz niedopasowaną impedancję wyjściową między jednym a drugim urządzeniem i stąd różnica. Co do głośności - te słuchawki jest bardzo łatwo napędzić nawet na duże poziomy, więc istnieje możliwość słuchania ich po prostu za głośno. Wg wszelkich badań i opracowań akademickich nad którymi się pochylałem, dolną granicą była wartość 80 dB SPL. Sam nie przekraczam wg własnych pomiarów 70 dB. W takich warunkach dla mojej głośności, te słuchawki wymagają jedynie 10.05 µW.
-
Zależy do jakiej głośności, ale można to sobie obliczyć: https://audiofanatyk.pl/kalkulator-wymaganej-mocy-dla-sluchawek/ Czym to się objawia? Wieść gminna niesie, że ponoć rondel z gorącą wodą i dosłownie podgotowanie kabla czyni cuda, ale nigdy nie sprawdzałem. Na pewno wymiana droższa, ale skuteczniejsza.
-
Migracja użytkowników z forum PCLab (*)
EvilKillaruna odpowiedział(a) na azgan temat w Dyskusje na tematy różne
No tak średnio, bym powiedział. Bo to moduł generowany wprost z arrangera wątku w IPB. Albo uBlock, albo musisz udawać, że tego nie ma. -
Ukraina - Rosyjska inwazja 2022
EvilKillaruna odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Bardzo Cię przepraszam. Wiem że może zabrzmi to oschle i nieczule, ale nawet nie wiem kim jesteś i o czym mówisz, bo kompletnie nie pamiętam takiej sytuacji, jako że prawdopodobnie miała ona dla mnie tak wielkie znaczenie, że wyrzuciłem ją z pamięci dnia następnego. Czuję się z tym autentycznie źle. Ale coś czuję, że jutro z rana mi to przejdzie. -
Ukraina - Rosyjska inwazja 2022
EvilKillaruna odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Przepraszam, ale ja nikogo i niczego nie hodowałem, wliczając w to wszelkiej maści zwierzęta futerkowe. -
Ukraina - Rosyjska inwazja 2022
EvilKillaruna odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Pomijając, że miałem rację i po raptem tygodniu znów jest stary dobry chlew, pozwolę sobie w kwestii formalnej: Cytowanie postu pod postem rzeczywiście może wydawać się trochę upośledzone, ale z drugiej strony w sytuacji, gdy adwersarz potrafi kasować zawartość swoich postów (wstawianie "." w treść), może mieć to trochę sensu. Niektóre fora wyłączają możliwość edycji po jakimś czasie, niektórzy po 30 minutach, inni po 24h. W ten sposób nie ma sytuacji w której foch lub uzyskanie pomocy = kasacja treści i szatkowanie treści wątków. Z drugiej strony jest RODO i żądania skasowania wszystkiego, co i tak będzie skutkowało tym samym, jeśli zostanie uhonorowane (rekomenduję kasację tylko konta i pozostawienie postów, ale bez danych identyfikacyjnych, tj. nicku). Ale to chyba bardziej do sugestii odnośnie forum. -
Ankieta - Tematy polityczne na forum
EvilKillaruna odpowiedział(a) na Camis temat w Pytania i sugestie
Zobacz jak tym jestem mocno przejęty . -
Ankieta - Tematy polityczne na forum
EvilKillaruna odpowiedział(a) na Camis temat w Pytania i sugestie
To nie jest odpowiedź na moje pytania, ale nic nie szkodzi. @Kelam Chłopaki wiedzą, że ich kompetencji nie podważam, a wytrzymałość psychiczną bezgranicznie podziwiam, więc nie trzeba ich tłumaczyć w żaden sposób . Natomiast co do wątku, to powiem tak: mam naprawdę szczerą nadzieję, że wszystkie moje proroctwa w guano się obrócą. Naprawdę szczerą. -
Ankieta - Tematy polityczne na forum
EvilKillaruna odpowiedział(a) na Camis temat w Pytania i sugestie
Czemu zatem tych złych, stronniczych, nepotycznych, reagujących selektywnie moderatorów z Laba, ośmielających się brać udział w dyskusjach wraz z innymi użytkownikami, macie tutaj? Coś się po drodze zmieniło? Podpisali lojalki i wyrazili czynne żale? Czemu sam będąc moderatorem bierzesz udział w dyskusjach? Jaką zwykły szary user ma pewność, że gdy przegrasz, to nie przyjdą koledzy pałkarze robić mu ścieżkę zdrowia? -
Ankieta - Tematy polityczne na forum
EvilKillaruna odpowiedział(a) na Camis temat w Pytania i sugestie
Więc w myśl tego postanowienia, u szczytu swojej świetności na PCL, wątek nie przeżyłby jednego dnia. -
FiiO nie znam, ale DT990 PRO najbardziej będą odstawały dźwiękowo od X2HR/AD500X. Kompletnie nie ten target, więc z automatu nie te strojenie.
-
Nie musisz, z treści postu można się domyślić. Miałem dostać je na testy drogą oficjalną. Niestety cisza do dziś.
-
Hifiman też cieszy się uznaniem na rynku, a tymczasem na reddicie się z niego śmieją. Z Moondropem jest podobnie. Warto być ostrożnym względem tego, co mówi rynek, aby nie było jak w tym niezbyt wyszukanym przysłowiu z muchami i jedzeniem . Do sklepu najpierw niestety trzeba się dostać, jak również z nim zaaranżować możliwość odsłuchów. Raz, że konieczne jest zabezpieczenie słuchu, aby odsłuch miał jakikolwiek sens (co pisałem na poprzednich stronach), dwa, że jeśli trafi się na buca lub naganiacza, który stoi nad kaftanem i nawija odklejone historie z audiofilskiego mchu i paproci, to nic się nie da ustalić podczas takiej sesji. Warto też uważać na to pod co jest podłączany sprzęt. Nie raz zdarzało się, że adaptacja akustyczna + świadomość że słuchawki były w sklepie podłączone pod jakieś tam magiczne audiofilskie cuda powodowały, że ten sam model w słuchawek w domu kompletnie nie grał i rodziły się z tego kolejne wydatki, bo przecież w sklepie to grało ohhh i achhh. Nie mówiąc o tym, że - rzadko bo rzadko - zdarzało się, że była wrzucona ukradkiem jakaś equalizacja na dedykowanym torze albo efekty, mające podkręcić poziom wrażeń w sklepie do maksimum. Na końcu pojawia się zaś repertuar. Na nieznanej muzyce i realizacji można przepchnąć sporo. Dlatego nigdy nie testuje się sprzętu na nowych płytach, tylko tych doskonale znanych. Targi - owszem, ale jeśli masz wejściówkę dla prasy lub jesteś w stanie dostać się na samym początku, gdy ludzi prawie nie ma. W przeciwnym wypadku jedyne, co uda Ci się jakoś jeszcze sensownie posłuchać w tym hałasie i tłoku, to jakieś IEMy i zamknięte. Wszystko inne odpada kompletnie. Tam ludzie potrafią się zresztą pobić o to kto gdzie stał w kolejce do odsłuchów, a gdy sam chcesz czegoś posłuchać, to albo jesteś wypychany jakbyś stał w autobusie, albo siada obok Ciebie jakiś facet, który ma wiadro problemów z marką, serwisem i przyszedł opowiadać historię swojego życia.
-
Migracja użytkowników z forum PCLab (*)
EvilKillaruna odpowiedział(a) na azgan temat w Dyskusje na tematy różne
Brzmi jak pogróżki... -
Ankieta - Tematy polityczne na forum
EvilKillaruna odpowiedział(a) na Camis temat w Pytania i sugestie
Chleba i igrzysk -
Spróbowałbym tego, co poleciłem @jagularowi, czyli AD500X. Ciekawe mogą okazać się również A990Z, jeśli dopuszczasz konstrukcję zamkniętą. To wg mnie jedne z najlepszych pozycji do odpowiednio 500 i 1000 zł na dzień dzisiejszy. Choć nie jest to idealnie 1:1 ten sam dźwięk, co w Fidelio, mogą bardzo fajnie wpaść w ucho i okazać się wielokrotnie bardziej wygodne w użytkowaniu. Przesiadka z X2HR na np. AD500X jest potężna w tym względzie (masa, docisk do głowy).
-
Migracja użytkowników z forum PCLab (*)
EvilKillaruna odpowiedział(a) na azgan temat w Dyskusje na tematy różne
A wystarczyło że każdy zająłby się czymś spokojnym, relaksacyjnym. Może jakieś robótki ręczne... -
Sam więc widzisz, że kiedyś to się jeszcze jakkolwiek starali. To były czasy gdy próbowali zdobyć rynek i tak jak Audeze aspirowali do stania się marką premium. Teraz dostajesz od nich słuchawki zapakowane jak byś jakąś pierwszą lepszą paczkę z Allegro zamawiał. Potrafiłem mieć klej do korka lepiej zapakowany niż oni słuchawki. Za parę lat będzie już zwykły blister jak pendrive z marketu, a jedyna różnica między nimi będzie taka, że Hifimany większe i od razu zepsute . Każdy kupuje to na co ma ochotę i na co go stać. Jego kasa, jego sprawa. Nigdy nie widziałem jednak, aby ktoś komuś zakazywał kupowania jakichś słuchawek. Kojarzę tylko jeden sklep na Allegro, który wpisuje ludzi na czarną listę, gdy właściciel kogoś nie lubi albo klient zwróci mu towar w terminie 14 dni. Audeze też potrafi się sypać i miało swoje epizody, jak np. era padających driverów dekadę temu, albo wypadające przy wyciąganiu kabla konektory w LCD-5, bo Sankar nie umie odróżnić gniazd wpuszczanych od gwintowanych . Z drugiej strony LCD-XC po modach z 2018 roku to u mnie nadal praktycznie referencja tonalna w słuchawkach zamkniętych. Problem w tym, że nie mam pojęcia, czy nowe wypusty jakkolwiek trzymają się tej samej linii brzmieniowej, gdyż także i Audeze bawi się w ciche rewizje i na pewno już były zmiany, bo widziałem inny rozkład otworów drivera. Audio-Technica również potrafiła wypuścić akustycznie słabe modele. Bardzo zawiodłem się np. na W5000 czy SR9 swego czasu. Z kolei do takich ADX5000 potrafi być u nich problem z dokupieniem padów, mimo że to najwyższy model z ich linii otwartej za 8-10k zł.
-
Hifiman jest naprawdę niesamowitym ewenementem i szczerze podziwiam tą markę. Każda inna firma za takie numery już dawno poszłaby do zaorania. Ale nie oni. Na forach non stop czytać można zachwyty nad ich produktami albo kolejnymi obniżkami cen. Słuchawki jeszcze niedawno kosztujące 7000 zł, lecą już za 4500 zł i nadal sklepom opłaca się je sprzedawać. Gdyby były nawet i za 1500 zł, to nadal wszyscy by na tym zarobili. Hifiman do perfekcji opanował oszczędność produkcji. Metalowe widełki pałąka? Super, tylko że to po prostu aluminiowy szkielet, który w środku wypełniony jest winylem, bo tak jest taniej. Ultra cienka membrana nano? Super, tylko że jej produkcja pochodzi z odzyskiwanego plastiku PET i jak pisałem bez laminacji, aby zachować niską wagę i koszt produkcji. Pakowanie? No problemo seńor - wszystkie słuchawki są zapakowane w ten sam karton który różni się tylko naklejką z zewnątrz, a w środku masz gratis stojak, wykonany z wypełnienia piankowego do transportu. Elementy drewniane? Owszem, ale jako ozdobny paseczek forniru na słuchawkach, który przy okazji oddaje trochę gumą/chemią (prawdopodobnie klej). Nawet w Susvarach za 30 tysięcy wnętrze słuchawki wygląda jak zaliczenie z warsztatów praktycznych: I tak można wymieniać w nieskończoność. Aczkolwiek są u nich modele jeszcze w miarę sensowne. Chyba najwięcej szczęścia mają przy okrągłych driverach, bo mierzą się znacznie lepiej, dlatego jeśli już coś brać na siłę, to może HE400se bo są po prostu tanie i nie szkoda będzie wysyłać ich wciąż na RMA, albo HE6se, bo to jeszcze jest ta stara technika wykonywania. Sundary przez długi czas polecałem, ale niestety ostatnio wprowadzili jakieś zmiany i stare brzmienie zostało zastąpione nowym, gorszym. Dla bezpieczeństwa zostały usunięte z Polecanych, razem z Edition XS. Natomiast zdjęcia pozrywanych ścieżek które wrzucałem pochodziły właśnie z drivera pierwszych Anand. Zupełnie tak, jakby producent celowo projektował je w ten sposób. Dziura w membranie powstała wg relacji użytkownika przy rozbiórce drivera. Driver był martwy w momencie rozbierania słuchawek, a cały proces miał ustalić ewentualną przyczynę awarii. Trudno też powiedzieć jaką techniką nanoszona była/jest cewka na membranę. Ale to, co rzuca się w oczy, to praktycznie niezagospodarowany dół oraz troszkę góra. Z paroma userami analizowaliśmy ten temat i doszliśmy m.in. właśnie do takich wniosków, że duży bezwład odpowiada za wysoki poziom zniekształceń, obecny bez względu na poziom SPL. Pisałem o tym również w recenzji. W sumie nawet balans kanałów trudno jest jednoznacznie zmierzyć: Nigdy nie wiadomo, czy jest to kwestia drivera, czy nierówności obszycia padów, bo one też się różnią między sobą i potrafią być krzywo poobszywane.
