Skocz do zawartości

ghostdog

Użytkownik
  • Postów

    903
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez ghostdog

  1. Obejrzałem 7 odcinków SF5. Właściwie to sezon 5 bardzo nie odbiega od poprzednich sezonów (nie licząc pierwszego). Początek historii zawsze jest najlepszy, gdzie jest tajemnica i mało wiemy o całym uniwersum (wtedy nie widać głupot w fabule). Największym minusem 5 sezonu jest to, że za długo czekali z kręceniem materiału. Nie wiem dlaczego rozciągnęli to na 10 lat produkcji. Drugi minus to gra aktorska, widać że dzieciaki dorosły i nie dają rady aktorsko (lub się nie starają). "11" gra jak drewno i dziwnie wygląda. Chyba najlepiej wypada ta mała (Holly) oraz ruda. Nie wiem też co się stało z twarzą córki Umy. Jest spora różnica pomiędzy 3 sezonem a 5. Na niektórych ujęciach wygląda bardzo niekorzystnie.
  2. PolExit to raczej będzie trafiać do osób dobrze wspominających czasy PRL. Brexit to głownie zasługa starszego pokolenia, marzącego o dawnym imperium. Niestety polskie społeczeństwo do zbyt lotnych nie należny, patrząc na wyniki "jednookiego brązowego", mam nadzieję że to jest tylko czasowy wzrost.
  3. Ten program nigdy nie miał zachęcić do rodzenia dzieci, to była zwykła kiełbasa wyborcza. Teraz to jest program walki z biedą i wyrównywaniem szans, tylko że "bogole" też kasę dostają . Ten program już dawno powinien zostać anulowany i zastąpiony ulgami podatkowymi.
  4. Właśnie oglądam sezon 5 i mam deja vu, jakbym oglądał poprzedni 4 sezon. A podział na części to tania sztuczka. Ogólnie 5 sezon ujdzie, choć sporo brakuje mu do pierwszego sezonu.
  5. Ja podczas świątecznych dni nie jem więcej niż w normalne dni. Nie rozpycham bębna. Jedynie trochę więcej zaglądam do kieliszka, choć bez przesady. Otwieram lepsze butle szkockiej i popijam świąteczne piwa (głównie ciemne z dodatkami). Ludzie przez te dni dostają jakiegoś amoku, całe dnie przy stole. Pijaczków też nie brakuje. Rozwaliła mnie scena jak poszedłem wieczorem do stonki (to był wtorek) i zobaczyłem typa, który rozpracowywał 0,7 wódy przed samym wejściem, rozłożył się na murku.
  6. Heart Eyes (2025) 5,5/10 Czy można połączyć komedię romantyczną ze slasherem, widocznie można. Choć dostajemy więcej czarnej komedii romantycznej, to jest trochę krwawych scen. Film jest dość przeciętny ale dobrze się ogląda podczas spożywania procentów. Jordana Brewster nadal dobrze wygląda, nawet na swój wiek. I jeszcze Carandiru jest wart obejrzenia.
  7. Wesołych Świąt
  8. Nie kupuje się Ferrari aby jeździć przepisowo. Zawsze mnie zastanawiało, co ja bym robił, będąc milionerem. Czy korzystałbym z życia na maksa (szybkie samochody, sporty ekstremalne, używki), czy może unikałbym ryzykownych sytuacji.
  9. Z rockowych piw piłem tylko Troopera (tego najbardziej znanego). Cena trochę wygórowana, patrząc na jakość piwa ale przynajmniej wypadł lepiej niż polski koncerniak. Chętnie bym sprawdził BrewDoga.
  10. Ja wspominam dobrze ten tytuł (też wpadł prawie za free - abonament ps plus). Choć nie jestem fanem świata HP, to ta gra ma swój urok. Walka nie była męcząca, a eksploracja świata przyjemna. Bardziej cenię ten tytuł niż wszystkie Assassin's Creed razem wzięte
  11. Ja dorastałem w czasach, że jak szło się do kumpla na inne osiedle, to zawsze ktoś miał "problem"". Trzeba było powiedzieć do kogo się idzie, jak go znali, to było ok. W podstawówce solówki były na porządku dziennym (choć to bardziej były szarpaniny). Ogólnie to unikałem miejsc, gdzie nowi byli niemile widziani (podrzędne osiedlowe speluny). Najgorzej to było jak człowiek za czasów nastolatka odwiedzał rodzinę na wsi. Tam miastowi mieli przechlapane, trzeba było się nie oddalać od kuzynów. Teraz bym unikał konfliktów siłowych, szczególnie że wystarczy, że ktoś niefortunnie padnie i może być tragedia. Kiedyś ludzie o tym nie myśleli, że łatwo można kogoś uszkodzić.
  12. The Old Guard 2 (2025) 2,5/10 Pierwsza część ukazał się w 2020 i była mocno średnia, nawet nie pamiętałem o co tam dokładnie chodziło. Druga część jest znacznie słabsza, banalna historia słabo zagrana i zrealizowana. Najgorsze, że zakończenie przeniesiono do trzeciej części, która ma być w 2027 Aż szkoda patrzeć jak Theron i Thurman marnują się w takim widowisku.
  13. Dangerous Animals (2025) 6,5/10 Całkiem niezły, a sam pomysł połączenia historii o seryjnym zabójcy i rekinach jest spoko. Czarny charakter trochę przypomina Buffalo Billa z Milczenia Owiec, z wyglądu i zamiłowania do tańca. Główna bohaterka (Hassie Harrison) całkiem nieźle wypadła.
  14. Death of a Unicorn 6/10 Tylko A24 mogło stać za tym filmem. Zakręcony i niezły, tak głupi że aż fajny. Will Poulter chyba najlepiej wypadł z całej obsady. Historia klasy filmów B, z epoki VHS.
  15. RDR, myślałem że będzie gorzej (graficznie). Nie jest źle, gra się bardzo przyjemnie, choć to już dość stary tytuł.
  16. Ja gram w dni robocze, odpalam konsolę i zaliczam 2-3 starcia (głownie przełamanie i eskalacja). Godzinka gry wystarczy, po robocie nie chce mi się grać w gry nastawione na fabułę.
  17. Jako ateista, opłatkiem (takim śmiesznym chipsem) dzielę się tylko z najbliższą rodziną, natomiast nie wyobrażam sobie takich akcji w zakładzie pracy. Traktuje to jako część tradycji polegającej na składaniu życzeń i chyba nie ma sensu na wprowadzanie zamieszania podczas rodzinnego spotkania.
  18. Zawsze starsze pokolenie narzeka na młodsze. Ja jestem z tego pokolenia co spędzało długie godziny pod trzepakiem. Nawet jak pojawiły się pierwsze komputery, internet, gry online, to i tak zawsze na pierwszym miejscu był kontakt z rówieśnikami. Nie wyobrażam sobie spędzenia nastoletnich lat z nosem w telefonie, oglądając jakiś przygłupów.
  19. Skończyłem Silent Hill 2. Świetny klimat i historia, minus za system walki. Chłop ruszał się jak wóz z węglem, szczególnie te uniki. Teraz biorę się za RDR.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...