Skocz do zawartości

Zdzichon

Użytkownik
  • Postów

    160
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Zdzichon

  1. Może będzie ciekawie, lubię fabularną warstwę tych ostatnich Deus Exów. Karpyshyn to dalej duży punkt dla Exodusa, Co prawda podziw dla jego pomysłowości trochę mi opadł jak przeczytałem Przestrzeń objawienia, ale to dalej niezwykle zdolny pisarz.
  2. Sprowadzenie tego do kasy to imo błąd. Znam mnóstwo przypadków gdzie mega zarobienia ludzie z mieszkaniami kupionymi za gotówkę dalej nie mają dzieci po 30 bo podróżują, jakieś hobby egzotyczne... przeciągają czas zabawy i "młodość", a dzieci odkładają na wieczne później. Nie będę rzucał kamieniem, też się dość długo bawiłem i wyszło mi i rzecznik na dobre bo się wyszumiwłem, ale w ostatniej chwili sobie przemyślałem sprawę i przestawiłem priorytety. A tak w ogóle to patrząc na ten wątek to jeszcze jedna myśl mnie naszła. Wszędzie się prezentuje ostatnio rodzicielstwo jako straszny znój i ogólnie tylko praca na platformie wiertniczej może się z tym równać. Sam tak pisałem w kontekście późnego rodzicielstwa. I tak, trochę tak jest, ale to też jedna z najlepszych, najfajniejszych i najbardziej satysfakcjonujących rzeczy jakie mnie w życiu spotkały. Dzieci udzielają ci swojej świeżości, można na nowo spojrzeć na świat ich oczami. Nikt nie umie się tak zaraźliwie cieszyć jak one i prawie nic na świecie nie może się równać z roześmianą córeczką lecąca co na powitanie po pracy jakbyś był najlepszą rzeczą na świecie. To też warto pamiętać żeby mieć pełny obraz. Nastolatki są irytujące, ale też fajne. Ferment jest potrzebny.
  3. 1440p Mi naprawiło dokładnie to co mnie denerwowało, także od razu mi się rzuciło w oczy. Może nie jesteś na to wyczulony.
  4. Ja sobie w PoE podmieniłem apką i różnica jest kolosalna. Na starym używałem dlaa, bo przy dlss shimmering przy przesuwaniu entrant był strasznie irytujący. Teraz praktycznie nie widzę różnicy między dlaa, a dlss.
  5. Problemem nie jest tylko samo zmniejszanie się dzietności, chociaż też bo część systemów państwa jest opartych na założeniu przyrostu dodatniego, sobie chociaż stałej populacji video ZUS. Większym problemem jest chyba nierównomierny rozkład na świecie. Gdyby wszędzie spadało tak samo, spoko, jak dla mnie mniej ludzi - więcej wszystkiego dla wszystkich, ale jak Europa wymiera, a Afryka i Azja dalej się mnoży... No, nie wygląda to dobrze dla Europy
  6. No nie do końca. Im starsi rodzice tym niższe szanse na poczęcie, a większe na uszkodzony płód i nie donoszenie ciąży. Statystyka nie pozostawia złudzeń. Tryb życia, przetworzone żarcie mikroplastiki... to też nie pomaga.
  7. Może i tak. Będzie: z balonikiem - dziadek, bez balonika - rodzic:) Po prostu ludzie myślą że zawsze jest czas, a z naturą to tak nie wygląda. Piszę z własnego doświadczenia dwójka z in vitro, lasta starań i kosztów, a zaczęliśmy przed trzydziestką.
  8. Jak ktos chce dzieci przy czterdziestce robić to niech się lepiej zastanowi. Nieprzespane noce i ogólnie wysiłek jaki na to jest potrzebny juz przy trzydziestce dają popalić, nawet nie chcę myślec jakbym wyglądał jakby nagle zlądowało jakieś nieplanowane. Nawet nie wposminam o stronach czysto fizycznych i czy w ogóle się będzie dało bez in vitro. Do tego coraz większa przepaść pokoleniowa i jesteście dla dziecka bardziej dziadkiem niż tatą/mamą. To na pewnopiękne uczucie jak ktoś zawoła do waszego dziecka na placu zabaw żeby wracało bo dziadzio woła Chyba że macie kasę na guwernantki, ale wtedy ktos inny wychowuje wasze dziecko, co jest IMO strasznie słabe, no ale co kto lubi.
  9. Jeśli poboczne to te z polowaniami i temu podobne to zrobiłem jeden i mi się odechciało. Reszty contentu i tak wystarczyło na 100h+ zabawy.
  10. Terra jest super. Też mam i aż miło popatrzeć jak sobie stoi w rogu biurka.
  11. Nie mówię, że nie. Wszystko zależy co tam się naprawdę będzie działo i jak to przedstawia, a na razie wiemy tyle że arabi są zbulwersowani
  12. Skąd to zdziwienie? Puknąłeś Dziwiszowi żonę czy nie? Wyborów i pokus to akurat dla dobrego chrześcijanina Henryka w KCD nie brakowało.
  13. No ale wiesz to? Nie wiesz. Mi szkoda bić piany na darmo więc podchodzę na zimno i poczekam. Jak to by się okazało prawdą to sam przyznam że to trochę strzał w kolano, bo jedynka i relacja z Ptaszkiem (nomen omen hehehe) to był klasyczny buddy movie I szkoda byłoby czynić go niezręcznym. Z drugiej strony jeśli to byłoby dobrze napisane to ja jestem w stanie uwierzyć że z pośród wszystkich postaci w kcd to akurat ten Ptaszek zaglądał do różnych garnuszków Tak jak pisałem, to jest RPG, to ty kształtujesz postać, więc mógłbyś po prostu odmówić i grać dalej.
  14. Wiem, że dokonał, nie wiem natomiast dlaczego. Pewnie, można od razu osądzić że z czytsej pazerności na rzymiańskie pinionżki, ale mam już tyle lat że nie patrzę na życie tylko czarno biało. Może mieli jakieś problemy z płynnością? Może te wielkie fundusze używają jakichś jeszcze gorszych lewarów, że wszyscy pękają i się na to godzą. Nie wiem. Tak jak piszesz zrobił to i będzie musiał z tym żyć. Natomiast cała afera może być równie dobrze totalnie rozdmuchana i może chodzić o paręnaście linii dialogowych, także z sądami poczekam do premiery i wtedy albo będę się szampańsko bawił, albo wieszał psy.
  15. Na razie to się zrobiło trochę polowanie na murzyna. U mnie Warhorse po jedynce ma spory kredyt zaufania i jeden murzyn na dworze sobie być może . Zobaczymy jak to rozwiążą w samej grze. Z OPCJĄ na podryw chłopa też nie mam problemu dopói będzie można powiedzieć "nie dzięki". To jest w końcu RPG, które pozawala nam na okradanie trupów, rozkpoywanie grobów tudzież okradzenie pana Borzka zaraz po tym jak wyciągnął nas z nielichej kabały. Śmiem twierdzić że to bardziej odrażające postępki, a wiele osób nie ma z nimi żadnego problemu Dopóki nie zrobią z tego takiej żenady jak w BG3, w którym absolutnie wszyscy towarzysze się do mnie podwalali, nie widze problemu. Kłamstwa Wawry niepotrzebne, ale wierzę że cięzko się przyznać ze się poszło na kompromisy dla pieniędzy, a tak to pewnie wygladało. A jak się jest szefem rosnącego studia i odpowiada za los dziesiątek osób to różnych wyborów trzeba dokonywać. Nie pochwalam, ale też nie potępiam w czambuł.
  16. Inaczej to wspominam. Jak nie gmeranie śrubokrętem w c64 to wieczne użeranie się z extended memory albo jakimiś konfliktującymi przerywaniami. W tym materiale Digital Foundry są testy i na seriach 4xx i 5xx spadki FPS względem CNN są nieznaczne, za to serie 3xx i 2xx dostają mocno po mordzie. Spadki o 20/25% względem starego DLSS. Nadal można jednak zejść o jedno oczko z jakości i mieć podobną wydajność z nadal lepszym obrazem. Z vramem to musze potestować, bo widziałem testy że przy transformerze zapotrzebowanie spada, a tak zapowiadali.
  17. Wiem, kwestia gustu, ale ta gra ma tak mehowy artstyle jeśli chodzi o postaci, że nie wiem czy dam rade patrzeć na te paszcze przez tyle godzin.
  18. Spróbuj kiedyś, bo na ten moment przegapiłeś jedną z najfajniejszych growych przygód ostatniej dekady. Też się odbiłem a potem jak wciągnęło to obecnie jest w mojej Top 10 a może i 5.
  19. To sobie zdejmiesz trochę w eq. Ścinanie programowe zawsze działa lepiej niż dodawanie.
  20. Imo lepszy niż dwójka. Ręcznie zaprojektowane osobne trasy > trasy wytyczone w otwartym mieście. Ograłem ostatnio na emulatorze na telefonie. Nadal niezwykle miodny.
  21. Dobrze, że wtedy nie wiedziałem jak brzmiał Roland, bo byłoby mi bardzo przykro grając na Sound blasterze
  22. Najlepsze złudzenie korzystania z dopalacza w grach wideo. Temu to by sie przydał remake, bo mocno się zestarzał. Fantastycznie grało się na automacie któy był wyposażony w osobną wajchę do każdego silnika. Jest taki w muzeum gier w Krakowie, bardzo polecam.
  23. Dokładnie tak, gram bez korzystania z neta, a jeśli nawet to tylko ograniczając się do dyskusji nad działaniem danego skilla jeśli jest nie dość opisany w samej grze albo mam wątpliwości co do jego działania. W Grim Dawn w pewnym momencie zacząłem korzystać z gotowców i zepsułem sobie całą zabawę.
  24. Wybijanie mobków jest nawet bardzo przyjemne. Dobry ragdoll, dynamiczne animacje, ciosy fajnie "siadają". Próbuję obecnie jak się gra Mercenary, no i jest wybornie, reakcja przeciwników zarówno na granaty jak i strzały z kuszy (kusza to mocno umowna nazwa na to czym tu strzelamy) wzorowa. Ogólnie fajnie że wprowadzili trochę większe wymagania odnośnie umiejętności gracza, uskoki, timing, trochę trzeba się postarać a nie tylko stoisz i spamujesz skille. Nie wiem co prawda jak jest potem jak dokoksisz postać. No i chyba już był jakiś solidny nerf, bo pierwszą postacią trochę się musiałem pomęczyć i Executor to była ściana na chwilę czy dwie, a teraz idę jak przecinak. Trochę szkoda.
  25. Ja się od jedynki odbijałem parę razy zaraz po kampanii. W dwójce naprawili większość rzeczy, która mnie denerwowała czyli m.in. Sockety na itemkach, które w zamyśle były może spoko, ale w efekcie jak znalazłem fajny przedmiot, to sockety były nie takie i potem roll roll roll your sockets tymi orbami i irytacja jak po fafnastu rollu nadal było nie tak. Rng to delikatna sprawa i sockety to była już (oczywiście dla mnie) o jedna warstwa za dużo. Teraz są osobno i bardzo mi się to podoba. Zwolnili trochę tempo i oddalili kamerę (w końcu da się przyjemniej grać dystansowcami). Do tego gra ma bardzo mocny D2 Vibe. Mi się bardzo dobrze gra.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...