Zdzichon
Użytkownik-
Postów
164 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Zdzichon
-
Gram sobie powoli i sporo jeszcze przede mną, ale na razie questy są bardzo dobre, choć zdarzają się takie sobie. Wątek Ambrusa to było złoto. Zarówno sama historia, konstrukcja questa, to jak pogrywał ze mną i moimi emocjami/oczekiwaniami i to jak mnie "nagrodził" za takie a nie inne decyzje Podoba mi się też że można "psuć" grę. Vlada wypiłem na samym początku, bo walkę przed rozmową skończyłem z minimalnym zdrowiem i Cohen poddał sie rządzy krwi (od razu po tej akcji postanowiłem nie korzystać z sejwów po niefortunnych wydarzeniach i to była bardzo dobra decyzja), quest z tą krową z oberży skończyłem w jakies 3 minuty, a okazuje sie że tam było sporo opcji, ale poprowadziłem rozmowę tak, a nie inaczej. Podoba się.
-
Chyba zatrudnili tą samą niewidomą osobę co ustawiała domyślny poziom sharpness co w KDC2. Myślałem że mi oczy wypłyną. Do tego nie ma opcji tego przestawić w opcjach, a to już podpada pod znęcanie się nad użytkownikiem. Na szczęście są mody, bo jakbym grał na konsoli to bym chyba przestał dopóki by czegoś z tym nie zrobili.
-
Na PlayStation Vita ostatnio takie coś widziałem
-
Najem, leasing czy kupowanie auta za gotówkę? Konfrontacja argumentów
Zdzichon odpowiedział(a) na wallec temat w Motoryzacja
Tylko nie to, co za upodlenie -
To zależy jak mało wymagające. Jeśli tak mało jak na przykład Starfield, to trochę tak Bactracking jest dość upierdliwy, to przyznam. Brak znaczników i szkicowa mapa to z kolei złoto i chciałbym żeby to wróciło do gier, bo inaczej lecisz na automacie i czujesz się jak taka pacynka, a gra gra się sama. Niby można to wyłączyć w niektórych tytułach, ale jeśli gra jest projektowana pod znaczniki i strzałkę prowadzącą do celu to zazwyczaj nie ma wystarczająco dużo wskazówek terenowych czy w dialogach żeby cię nakierowywały, więc też nie jest to rozwiązanie. Swoją drogą, Gothic Remake ma dość wysoki próg wejścia, potem już jedziesz. Kurde, nie pamiętam jak to wyglądało w oryginale bo ogrywałem sto lat temu, ale tutaj początek był jako tako wymagający, a potem zaczynam rozdział, idę do Cavalorna po najmocniejszy łuk (nie wiem po co są wszystkie pomiędzy, może dla totalnie nieogarniętych graczy), kupuję najmocniejszą zbroję i wszystko pada jeśli się nie zapędzę w jakiś rejon ewidentnie nie na mój level. Zdaję sobie sprawę, że to część mechaniki Gothica i tak zamykają niektóre strefy żeby do nich za wcześnie nie wchodzić, ale rok temu ogrywałem Kroniki Myrtany i tam nie było aż takich skoków. Jakoś płynniej to szło.
-
Mieszkania coraz mniejsze to i popyt na małe rzeczy Sam mam "biuro" do HO w salonie i istotne jest dla mnie żeby komputer, głośniki etc. zajmowały jak najmniej miejsca, najlepiej przy okazji będąc rzeczami w miarę cieszącymi oko i wpasowującymi się jakoś w przestrzeń.
-
W B9 byłem wręcz zszokowany jakie cmentarzyska pikseli są na brzegach. Jeszcze bardziej mnie dziwi fakt, że w ogóle tego nie widać już metr od TV, a są ich tam naprawdę grupy idące w dziesiątki.
-
Myślę, że chcieli uniknąć w sytuacji, w której po każdej większej jatce biegałbyś w majtasach do końca misji
-
A to nie ma być skok w czasie w tej obecnej grze? W Vampire Masquerade: Redemption był taki myk i bardzo mi się to podobało. No ale fakt, jakbym coś takiego w grze zamieścił to chyba bym wolał nie spoilerować.
-
Immortal to klasyczny mobilkowy cashgrab, także się nie dziwię. Płać płać płać, odbierz nagrodę odbierz nagrodę odbierz nagrodę. Między płać a odbierz jakiś ochłap gry, najlepiej z możliwością autoplay. Ewentualnie parę godzin na początek z normalną progresją żebyś się wkręcił, a potem paywall. Dla tych psychologów, którzy pomagali stworzyć te rakowe systemy powinno być specjalne miejsce w piekle.
-
Ja mam trochę młodszego B9 i plansze czyste, za to dookoła zrobił się pasek jaśniejszych pikseli i całe gniazda martwych. Na szczęście zdechlaki widać tylko z bliska, z kanapy jest git. Pasek niestety jak już zobaczysz to odzobaczyć się nie da i przy filmach pełnoekranowych trochę denerwuje.
-
Wiem, jak wyszło to nawet nie skończyłem. Natomiast po ograniu 2018 Ascension bardzo zyskuje. W tym nowym tak bardzo chciano odświeżyć formułę, że wyrzucili wszystkie elementy, które odróżniały serie i zrobili kolejne 3rd person narrative driven cinematic experience, jeszcze do tego z backtrackingiem (fuj). Najgorsze z wszystkiego była zmiana idealnego systemu dynamicznej kamery na przyklejenie jej do pleców Kratosa i zrobienie z tego gimmicku (patrzcie, nie ma cięć!!!). Do tego ja kompletnie nie kupuję tego Kratosa po terapii anger management, po prostu mi nie leży. Znaczy, cieszę się że odnalazł spokój, ale w takim razie niech sobie ścina te brzozy w ogródku i poluje na jelenie.
-
Ten fiolecik, koleżana Wstążka i jej gay-friend Galaretka nie rokują za dobrze. Jedyny naprawdę fajny moment to była konfrontacja z tą miejscową boginią. Walka na pewno wygląda dużo ciekawiej niż w tych dwóch częściach o rąbaniu drewna z Kratosem. Mi ta nowa trylogia kompletnie nie siedzi także nie czekam, a jakby jakimś cudem okazało się to świetną grą to będzie miłe zaskoczenie. Tak nawiasem mówiąc, ostatnio odpaliłem uważaną za najgorszą część oryginalnej serii Ascension i tam przez pierwsze 15 minut dzieje się więcej niż przez całego GoW 2018
-
Wytrzymałem pierwsze trzy odcinki, klasyczny Sheridan w najgorszym wydaniu czyli sielanka życia na wsi plus miejscowe anioły przywożące pełnego pickupa żarcia bogatym letnikom żeby nie umarli bo do sklepu jest godzina drogi, kontra slapstickowa ekipa debili z miasta, którzy przewracają się o własne nogi. Do tego rętwe monologi edukacyjne/czego się dzisiaj nauczyliśmy kochane dzieci. Koszmar. Jak ktoś lubi oglądać jak łowią ryby w górach to polecam.
-
No ok, zawsze zapominam jak nisko jest zawieszona poprzeczka współczesnego kina, ale jeszcze parę występów, ze dwie operacje i to nazwisko będzie tyle warte co nazwisko Willisa pod koniec kariery jak go obsadzali z początkami afazji w totalnych szrotach. Jej twarz zaczyna szybko wchodzićw rejony Uncanny Valley
-
Przecież ona jest tak ponaciągana, że bałbym się ją rozśmieszać w obawie że pęknie Przez tą jej upiorną mimikę każda jej ostatnia rola to groteska. Jako reżyser nigdy bym nie zatrudnił aktora z tak zero-jędynkowymi możliwościami operowania twarzą, chyba że w remake'u Freaks, albo jakimś dramacie o ofiarach poparzeń albo osobie sparaliżowanej.
-
Kurde, przy pierwszym podejściu jak tylko POE2 wyszło to wyzwanie w kampanii było orzeźwiające, teraz idę jak przecinak. Trochę szkoda.
-
Mi też by taki 29 16:9 idealnie pasował na biurko.
-
No niestety, a tak się dobrze zapowiadało. Xcom/Xcom2 ma niezły port i dobrze się w to gra w małych kawałkach czyli jedna misja, dobudować coś w bazie i cyk. W ogóle wszystko od Feral Interactive:
-
Dopóki nie dodadzą Ray Reconstruction to ten tryb RTGI ma jak dla mnie więcej minusów niż plusów. Migotanie, szumy, widać jak światło się dopiero "buduje" po zmianie otoczenia z jasnego na ciemne i odwrotnie(wjazd do tunelu to masakra z włączonym RT). W lesie przy gęstym zadrzewieniu pop-in oświetlenia to dramat, bańka oświetlenia podróżuje razem z nami. Mam flashbacki z którejś rajdówki ze switcha gdzie cienie rysowały się w promieniu jakichś 10m wokół pojazdu. Najbardziej mnie dziwi sugerowanie ustawienia "medium" dla RTGI we wszystkich filmikach z optimized settings, jak dla mnie to zaszumione błoto i nie wiem jak można to polecać. Na razie zostaję z odbiciami RT, może z coś tym zrobią w przyszłych patchach.
-
No, ja mam jeszcze B9 i bałbym się go trochę przesuwać za tą cienką ramkę, a widzę że na przykład ten chwalony Gigabyte na tandemie ma taką dookoła stąd pytanie. Może doprecyzuję, chodzi o monitory 27, nie małe telewizory
-
Przymierzam się do oleda i mam taką zagwozdkę. Monitor mam na ramieniu i często zmieniam jego ustawienie tak że wieczorem do grania wyciągam go z głębi biurka na pełną długość ramienia i mogę sobie po skosie wywalić nogi na biurko i grać odchylony na fotelu. I teraz tak. Widzę że większość monitorów ma taką budowę jak starsze TV LG czyli elektronika w bulwie na środku i do tego dolepiona cienka tafla z matrycą. Trochę się obawiam o trwałość tego jeżeli miałbym za to łapać przy zmianie pozycji monitora. Tym bardziej, że czasem robią to dzieciaki, a wiadomo jak to z nimi jest. Używa ktoś podobnie do mnie i miał możliwość potestować?
-
No wiem, i co? Dyskutujemy sobie, przecież wcześniej mu przyznałem rację. xd
-
Spoko, ja nie jestem fanem open worldów, zwłaszcza w ścigałkach, gdzie wolę odpalić kolejny wyścig niż musieć się na niego wlec pół mapy po raz fantasty także mam skrzywione spojrzenie.
