Skocz do zawartości

MaxaM

Użytkownik
  • Postów

    1 801
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez MaxaM

  1. Standardowe cło na chińskie elektryki wynosi 45%, chyba że firma współpracuje z UE, to ma indywidualną stawkę. Ale nie wnikałem o co dokładnie chodzi. Miesiąc temu ID miały obniżkę, ale wciąż powodzenia z takimi cenami. Te ceny jeszcze można podbić, bo nawet najwyższe modele nie posiadają pełnego wyposażenia.
  2. Dla mnie też byłoby szokiem jeśli standardem byłoby dla mnie palenie śmieci na ulicy tak jak to robią w Tajlandii
  3. Równie dobrze można napisać czy VW będzie na rynku za 7 lat. Mówimy tu o renomowanych koncernach chińskich, a nie o markach powstałych rok temu. O ludzie, pokaż kogoś kto przyjeżdża z własnymi klockami na wymianę mając auto na gwarancji Już pomijając fakt, że oszczędność na aucie dziesiątki tysięcy, a oszczędność na klockach parę stówek Np. w zachodnim brak podgrzewanych foteli, w chińskim są. Tak, w praktyce w zachodnim będzie lepiej podgrzewać fotele W zachodnim brak konserwacji podwozia, w chińskim jest. Tak, to chińskie będzie gnić po roku Ale co mają do tego małe auta? Co to za argument? Że można kupić auto tańsze od chińczyka? To kup sobie rower, jeszcze tańszy będzie. Pracujesz w jakimś salonie czy co? Kończę dyskusję, bo już nie zamierzam odpisywać na coraz bardziej absurdalne bronienie zachodniej motoryzacji.
  4. Ale silnika, skrzyni i wyposażenia nie widać z zewnątrz, więc po co dopłacać i tu już Skoda lepiej wypada, bo znany znaczek
  5. Jeśli robimy porównania, to porównujemy zbliżone konfiguracje. Typowo jeżdżą 2 lata jeśli już mówimy o VW, chyba że właściciel wykupi dodatkową gwarancję maksymalnie do 5 lat. Ale właśnie, to dodatkowy koszt przy zakupie auta. Raczej nikt nie wymienia np. klocków na zamienniki póki auto jest na gwarancji. Na razie są to znane ogromne koncerny w Chinach jak Chery albo BYD i stawiają u nas fabryki, tzn. w Europie. Jeśli mieliby się zmyć po paru latach, to po co tak inwestują? Ale tak, ja bym się z daleka trzymał od niszowych marek, bo tu jak najbardziej jest ryzyko, że nie tylko u nas znikną, ale też i w Chinach. Ale co to zmienia? Porównujemy odpowiedniki aut. I nie są to typowe auta. Typowe auto to coś na wzór golfa. Chyba najwięcej szumu robi Omoda i Jaecoo, z tańszych MG, jeszcze BYD i BAIC są warty uwagi. Każdy z tych producentów ma parę modeli. To się sprzedaje. Resztę na razie traktowałbym jako ciekawostkę. Wrzuć na YT i będziesz mieć milion prezentacji. Ja to ogółem mam pragmatyczne podejście i niebawem planuję kupno auta i będzie 'nasze'. Ale za parę kolejnych lat jeśli nasza motoryzacja się nie obudzi, to zamiast rozmawiać 'czy warto kupić chińczyka', będziemy rozmawiać 'czy warto kupić zachodnią markę'. Doskonale rozumiem Wasze podejście, bo miałem podobne jeszcze pół roku temu jak o Chinczykach wiedziałem w zasadzie nic. A teraz czym więcej informacji, tym bardziej jestem zaskoczony. Nawet już pierwsi znajomi takimi jeżdżą.
  6. A po co komuś bieda Octavia z malutkim silnikiem, manualem i żałosnym wyposażeniem, jak za 120k można mieć mocniejszy silnik, automat, bardzo bogate wyposażenie, lepsze materiały i 7 letnią gwarancję? Skonfiguruj tę Octavie aby dorównywała Chińczykowi i wówczas porównaj cenę Tylko proszę nie pisz po co komuś lepszy silnik, automat i wyposażenie
  7. Maluchy przestały być sprzedawane w 2000 roku Zwykły Golf z wyposażeniem dobija do 200k zł, a Passat 250k A teraz sprawdź do jakich cen dobijają samochody premium.
  8. Tak patrzą chyba tylko osoby co chcą się pochwalić drogim autem. Dla typowej osoby liczy się jedynie o ile portfel będzie lżejszy po kupnie i sprzedaży. Jeśli auto na start było tańsze o 100-150k, to w którym przypadku więcej stracisz? A po co Ci teraz rynek części zamiennych? Rynek ma całe 7 lat na przygotowanie się. A może naprawiasz te swoje nowe auta na częściach zamiennych zamiast na gwarancji? Aha, czyli dawać markę na wymarciu z nikłą sprzedażą jest ok, ale rosnące chińskie marki ze znacznie większą sprzedażą, to już plankton i nie warto dawać ich do statystyk
  9. Jeśli spojrzeć na klasę premium, to zobacz ile zachodnie marki tracą po paru latach. Teraz załóż pesymistyczny scenariusz, że Chińczyk straci znacznie więcej procentowo. To w złotówkach wciąż będzie mniej jeśli auto na start było tańsze grubo o ponad 100k zł Z doniesień na razie słychać, że nie ma problemu z częściami. Nawet nie lecą z Chin, tylko z europejskich magazynów. To co na tej liście robi np. Jaguar ze sprzedażą niespełna 3k? Gdzie w Polsce samych MG, Omod czy Jaecoo sprzedało się więcej od niego? W samej Polsce, a gdzie reszta Europy? Na szybkiego sprawdziłem, w samych Niemczech sprzedało się więcej MG niż u nas. Prawie 8k sprzedanych aut przez markę, która rok temu prawie dla wszystkich była nieznana, to rewelacyjny wynik. Do tego Omoda i Jaecoo są zaraz za MG. Weź teraz łączną sprzedaż wszystkich chińskich aut i porównaj liczby. Naprawdę uważasz, że np. taka Toyota nie ma czego się bać? Już teraz straciła parę tysięcy klientów Piszesz tak jakby chińczyki były na rynku szeroko dostępne od 10 lat i mówił, że słabo się sprzedają Jak dopiero teraz odpalili ekspansję na Europę. Chińskie marki samochodów odnotowały spektakularny wzrost sprzedaży w Polsce w pierwszych sześciu miesiącach 2025 roku: Łączna liczba zarejestrowanych chińskich aut: ponad 16 500 sztuk, co oznacza ponad czterokrotny wzrost w porównaniu do analogicznego okresu 2024 roku
  10. A najlepsze w tym jest to, że jeszcze mają gdzie spadać, w szczególności wersje z bogatym wyposażeniem Mało tego, analitycy twierdzą, że chińskie też mają jeszcze spory margines i tylko czekają na rozwój sytuacji
  11. Siedziałeś ostatnio w jakimś nowym samochodzie? Co może być gorszego od tandetnego plastiku gdzie nie spojrzysz Chińczycy przynajmniej starają się minimalizować plastik i używać miękkich materiałów. To ta część 'oczami'. To czego nie widać, to mechanicy chwalą. Multimedia tak, ponoć różnie wypadają. Ale patrząc jak Chińczycy pędzą, parę updatów softu i będzie śmigać. Jak na razie na naszym rynku mamy same duże znane marki w Chinach. Bym się nie obawiał o ich zniknięcie. Przypominam, że na dniach otwierają pierwsze fabryki w Europie więc wchodzą do nas na poważnie. Tak się obchodzi cła Te dane były dla Polski. Nie sprawdzałem dla Europy. Mimo wszystko, nie uważasz, że w zasadzie w rok zdobyć 6.5% rynku to dużo? Te dane są niekompletne. Brakuje tam chińczyków sprzedawanych chociażby u nas i jest jedynie SAIC Motor Od stycznia do lipca 2025 roku w Polsce zarejestrowano już 7 644 samochody MG, co oznacza wzrost aż o 105,6% w stosunku do analogicznego okresu w 2024 roku (3 717 rejestracji). Udział MG w rynku nowych samochodów osobowych wzrósł do 2,28%, a marka zajmuje obecnie 14. miejsce w klasyfikacji ogólnej od początku roku, awansując o 7 pozycji rok do roku. Wzrost względem czerwca 2025 roku wyniósł aż 64,0%, co dodatkowo potwierdza siłę pozytywnego trendu. U nas właśnie sprzedaż MG, Omoda, Jaecoo, BAIC, BYD mocno odpaliła w tym roku. https://www.mgmotor.pl/informacje-prasowe/kolejny-rekord-mg-lipiec-z-imponujacym-wzrostem Jestem ciekawy jak to wszystko się potoczy. Jedno jest pewne. Po latach w końcu coś się zaczęło ciekawego dziać w motoryzacji
  12. Najbardziej irytujące jest to, że Chińczycy wcale nie prześcignęły w rozwoju zachodnią motoryzację. To zachodnia motoryzacja cofnęła się w imię kręcenia marży.
  13. Cóż. Oglądając trochę materiałów jak mechanicy się przyglądają wykonaniu tych aut, to wysuwają spójny wniosek - jeśli zachodnia motoryzacja się nie ogarnie, to zostanie zmieciona z rynku. Chińskie samochody są z reguły lepiej wykonane i wykonane prosto. Do tego lepsze materiały wykończeniowe i duża różnica w cenie, w szczególności z bogatym wyposażeniem. Jaki tego efekt? Ludzie kupują portfelem. W klasie premium to oszczędności powyżej 100k zł. Rok temu ciężko było zobaczyć Chińczyka na drodze. Teraz widuję je codziennie. Zajrzymy do statystyk sprzedaży. W pierwszym półroczu Chińczycy osiągnęli 6.5% rynku prawie przeganiając VW. To co będzie za parę lat?
  14. @tgolik Rozumiem, że takie koszta tylko w salonach marek zachodnich, ale w salonach marek chińskich, które transportują auta aż z Chin, już nie? Chińczyki mają 7 lat gwarancji bez wyłączeń. VW daje w standardzie tylko 2 lata, a za więcej się dopłaca. Więc o jakich Ty kosztach mówisz?
  15. @tgolik Zostawię to bez komentarza jakie robisz fikołki aby usprawiedliwić wzrost cen aut o 40-50% zarazem przy mocno spadającej jakości Robocizna stanowi drobny ułamek ceny auta.
  16. Ja tam bardzo lubię nowe zakrętki, bo są po prostu wygodniejsze Wciąż nie potrafię zrozumieć komu to przeszkadza jak teraz można obsługiwać butelkę jedną ręką już nie wspominając ile razy mi korek spadł na ziemię przy odkręcaniu. Nie wiem, może mam jakąś specjalną technikę picia, bo nigdy nie dotykam zakrętką do twarzy i nigdy mi ona nie przeszkadza w niczym.
  17. @tgolik Szacuje się, że 40% europejskiego auta składa się z komponentów wyprodukowanych w Chinach Każdy kto siedzi w branży moto powie Ci, że obecne ceny są niczym usprawiedliwione poza chciwością. Doszliśmy też już do etapu, gdzie auta premium są wykończone tanim plastikiem, a silniki potrafią się rozlecieć po 100k km. Ostatnio mój mechanik mówił, że miał 3 letnie auto na warsztacie i już wszędzie rdza powychodziła pod spodem. Czemu? Producenci już praktycznie przestali konserwować podwozie. I Ty chcesz to wszystko tłumaczyć inflacją w Polsce?
  18. @tgolik Samochody są zagranicznymi produktami. iPhony też podrożały 46% w ciągu 5 lat, a może TV? VW ID7 kosztuje od 227k (już po ostatnich obniżkach). W Chinach od 120k. VW Passat kosztuje od 175k (już po ostatnich obniżkach, parę miesięcy temu chyba od 185k startował). W Chinach od 91k. Dalej mam wymieniać? Już nie wspominając o wyposażeniu. Naprawdę badziewnej jakości kamera cofania kosztuje 1.5k zł? Nieco większy ekran 6k zł? To wszystko masz w standardzie w chińczyku, bo elektronika i gadżety są tanie. Z kolei w takim VW lekką ręką trzeba dorzucić 50k na nią
  19. @lokiju I popatrz, zła Unia, zielony ład, normy spalin więc auta muszą być drogie! Tak to się mówi? A tak się składa, że Chińczyk też musi spełniać dokładnie te same normy aby u nas sprzedawać
  20. @Camis Ostatnio wpadł mi w rękę cennik VW z 2020 roku i aż oniemiałem jakie były ceny. Obecnie podobne konfiguracje mają ceny o około 40-50% wyższe. Także ciekawe czemu nowe samochody sprzedają się źle, ciekawe... nie wspominając jeszcze jak w nowych autach tną koszta na jakości.
  21. Rozumiem, że automaty, ich obsługa i konserwacja jest darmowa. A butelki ze sklepów są odbierane teleportem. Od tego są sortownie aby się przyjrzeć zanieczyszczeniom. A jak ktoś do automatu wrzuci zasyfioną butelkę? Jeśli do kosza trafia to, co nie powinno, to od tego jest skuteczny mechanizm podnoszenia opłat.
  22. Czyli podsumowując: - wzrosną ceny za odpady, bo gminy będą mieć mniej plastiku - wzrosną ceny za same utrzymanie systemu - najprawdopodobniej wzrosną ceny jeszcze raz za kary niespełnienia progów odzysku przez producentów - a kto ceni swój czas, to jeszcze dostanie czwartą podwyżkę w formie kaucji O czymś zapomniałem? A no tak, jak ktoś marudzi, że nie ma miejsca na butelki albo będzie mieć problemy logistyczne, to niech zmieni mieszkanie na większe i kupi samochód. @LeBomB Tylko po co wprowadzać upierdliwy system kaucyjny? Jestem pewny, że jeśli wprowadziliby zamiast tego nową frakcję śmieci 'butelki', to stopień odzysku byłby większy niż będzie z systemem kaucyjnym. A koszt tego byłby ułamkiem systemu kaucyjnego. I nie robiłoby to problemów dla ludzi. Idziesz wyrzucić zmieszane, wyrzucasz przy okazji zgniecione butelki. Tyle.
  23. Czy w tym nie chodziło o to aby nie mieć żadnych zanieczyszczeń, żadnego kleju, aby móc recyklingować? Czy naprawdę aż tak bardzo źle się przygotowali, że nie mogą równolegle działać opakowania z i bez kaucji na start?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}