-
Postów
393 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez TmK
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 16
-
Problem z Halo jest taki, że autentycznie nie wiem co teraz byłoby dobrym rozwiązaniem. Reboot czy soft reboot przecież nie wchodzi w grę, no nie wydadzą do cholery 3 raz tej samej gry (a nawet czwarty, jeśli liczyć Master Chief Collection :E). Fundamenty pod kontynuację są beznadziejne, bo 343 (przemianowane na Halo Studios) KOMPLETNIE nie rozumiało czym jest Halo od Bungie. Zła stylistyka, zła architektura, złe pomysły, fatalnie poprowadzony wątek Prekursorów i tego kim tak na prawdę jest w ogóle rasa ludzka. Ostatnie dobre Halo to było Reach. Czwórka była najlepsza z najgorszych (czyli tych post Bungie), piątka była dramatycznie zła, Infinite nieco lepsza, remake jedynki mimo, że to było dosłownie wystawienie do pustej i wszystko podane na tacy - koncertowo spieprzyli. W taki sposób, że autentycznie szkoda premiery na PS5 - niebiescy widząc to ścierwo pewnie do teraz drapią się po głowie i zastanawiają czym się zieloni w sumie podniecają od 25 lat. To, że marka wylądowała w Activision też tak szczerze nie napawa optymizmem, ale chyba już nawet ludzie od remake starej trylogii GTA lepiej by to zrobili, więc zobaczymy. Tylko tak jak zacząłem, nie mam pojęcia patrząc na obecny stan marki czy na to, że nie można tego zacząć znowu od początku, czy tym bardziej zapomnieć o wszystkim post Reach i ciachać od tego momentu.. Nie wiem co dalej nas czeka
-
Na początku byłem anty, ale ten system wygląda całkiem fajnie. Jest kilka elementów z tego co czytam, które mogli by nieco wygładzić, ale i tak zawsze pomijam te ubisoftowe fedexy czy durne obozy bandytów i robię główne i poboczne. Jutro zaczynam wampiryzm, tylko skończe to co rozgrzebałem
-
Booty wywalił na zbity pysk 268 nieudaczników z Halo Studios. Jest światełko w tunelu dla tej legendarnej marki, nareszcie.. Ninja Theory z jednej strony szkoda, z drugiej tak jak jedynka Senua mocno zaintrygowała (m.in przez fantastyczne audio i grę na słuchawkach) tak już kontynuacja mnie na tyle wymęczyła, że jej nie skończyłem, a dodajmy, że to gra na ile 7? 8 godzin? Także gilotyna nad nimi wisiała. W ogóle zapowiedziana Senua 3 to był na sto procent totalny fejk, zrobiony tylko pod mydlenie oczu potencjalnych kupców. Coś jak fejkowy trailer TESa VI wypuszczony trzydzieści lat temu ten miał to samo zadanie - sztucznie podbić i nadmuchać wartość Bugthesdy przed ich sprzedażą, co zrobił śpiewająco. Tak swoją drogą to zawsze uważałem, że praca w gamedevie jest ogólnie słaba. Albo masz straaasznie niepewne stanowisko i tak szczerze to nie znasz dnia ani godziny, albo jak pracujesz nad totalnymi branżowymi sztosami to są dwie opcje - w momencie premiery już serdecznie rzygasz tą grą po 6, 8, 10 i więcej latach mordęgi, albo znasz wszystkie twisty i spoilery na wylot, więc też zero funu z odkrywania świata jaki zbudowałeś. Jedno wielkie L
-
Ale tu głównie chodzi o ratowanie rodziny wiem, że to w pewnym sensie opcjonalne, ale to tak jakby olać ratowanie Ciri w Wieśku, gdyby w ogóle była taka możliwość.
-
Ale to RDR1 się zestarzało. Niby bez zaskoczenia, 16 letnia gierka więc trudno się cudów spodziewać, ale widać tu jak na dłoni jaki progres Cockstar robi z każdym kolejnym tytułem. Taka trochę wręcz prostacka ta gra się wydaje grafika nie jest w ogóle problemem, ale design misji strasznie trąci myszką. To, co nadal jest 10/10 i czego lekką ręką z 80% obecnych tytułów na rynku nie potrafi nawet dogonić to fantastyczny voice acting. Niektóre postacie, zwłaszcza te typowe teksańskie rednecki z charakterystyczną manierą mówienia - cudo. Cała reszta to już jednak nie jest to. Jednak ten gaming idzie do przodu, co by nie gadać.
-
Może na black friday zjadą do 1800 za ps4 🤔
-
Skończyłem dzisiaj Rdr2, Dawnwalker leży jeszcze w folii na półce a tak mi ciągle mało dzikiego zachodu, że właśnie odebrałem z media markt odświeżone Rdr1 na ps5 czas na powrót po 15 latach. Dopiero potem przyjdzie pora na wampiry.
-
-
-
Widząc klipy z tego arcydzieła w sumie już wiem dlaczego w USA muszą być nawet na torbach plastikowych ostrzeżenia, że nie można ich jeść albo można się nimi udusić.
-
To będzie życiowe Magnum Opus Pana Cuckmana. Też nie mogę się doczekać premiery. Nie kupię i nie zagram, ale to będą prawdziwe żniwa w internetach. Takie trochę igrzyska. @AndrzejTrg Coraz dziwniejsze te wstępy do pornoli robią.
-
Zdrowo prychnięte piękne grillowanie, ale przecież bez żartu, to by dokładnie tak wyglądało
- 4 492 odpowiedzi
-
Skoro moda wraca to czemu nie technologia! Powrót do dyskietek.
-
Stara szkoła - liścik "dziękczynny", mapa na fajnym papierze, steelbox, 239 zeta. Mają plusa już na start. W ogóle sprzedaż miliona kopii po 48h to mega sukces, przy budżecie na 150 mln pln. W ciągu roku do tych 3 mln egzemplarzy powinni dobić, jak na studio założone 5 lat temu - brawo.
-
Mieli mocny finisz, mieli mocne tytuły. To są fakty i z tym nie polemizuję. Ale jednak myślę, że całościowo PS2 i PS4 miały mocniejsze lata 😉
-
Gonili, ale wydaje się że nie dogonili. Mieli fatalny falstart, ale tutaj problemem była przede wszystkim idiotyczna architektura Cella, który był koszmarem na jawie dla programistów. Xkloc był tańszy i prostszy w okiełznaniu. Wiele gier multiplatformowych działało u zielonych po prostu lepiej.
-
Niekoniecznie ślepa uliczka, wiele tytułów zrobionych sercem temu zaprzecza. Oni po prostu będą tak długo szukać swojego Fortnite aż wszystko spalą do gołej ziemi. To jest wręcz zabawne jak idealna sinusoida się układa. PS2 było absolutnym królem, poczuli się za mocno i PS3 przegrało totalnie z X360. Wyciągnęli wnioski i PS4 wytarło glebę XOne. Przyszła obecna generacja, czyli generacja słabych gier czy potopu remasterów i nie przegrali jej tylko dlatego, że Xbox postanowił iść ramię w ramię i zaliczył równie beznadziejną i jak dla mnie obie firmy totalnie przegrały, jeśli ma to sens. Tylko patrząc na ostatnie ruchy, Sony wyraźnie ponownie jest w etapie "wyżej sram niż dupę mam" i zamiast wyhamować rozpędza się jeszcze bardziej w stronę ściany. Xbox stoi przed gigantyczną szansą, historia lubi się powtarzać.
-
Myślę, że "setting" jest ważny. Murzyni, ta wszędobylska hamerykańskość - tutaj akurat polski język jakoś mi wyjątkowo nie pasował, kwestia immersji. W Tsushime też mi się super grało z japońskim dubbingiem.
-
No właśnie Wiesiek nie powodował u mnie nawet chwili zastanowienia, polski był ZNACZNIE lepszy niż angielski. Ale w przypadku już Cyberpunka tu dla mnie zdecydowanie lepiej wypadł angielski, a robiło to samo studio.
-
Z jakim dubbingiem gracie? Niektóre polskie głosy włącznie z samym protagonistą wydają mi się jakieś kiepskie, czasem zbyt teatralne. Chyba, że to niefortunny dobór scen i materiałów jakie widziałem, swoją kopie pudełka odbieram jutro.
-
Tak, nie jest włączone podczas walki i starć z bossami. Łuptiduuu. 95% pozostałe go czasu w grze jest włączone, więc dzięki za potwierdzenie tego o czym mówimy.
-
U mnie chyba moment jak po powrocie z G****** w piątym rozdziale w drodze do obozu załącza się klimatyczna piosenka. Ten sam motyw był w Rdr1 i to był też genialny moment.
- 304 odpowiedzi
-
Nadzieja w Japonii, Chinach i słowianach na USA nie ma już co patrzeć, zgnilizna w społeczeństwie i jak widać w każdym innym obszarze też.
-
Tylko z tego pewnie się jednak wyślizgną. Nawet nie wiem jakie są dokładnie zapisy regulaminowe psstore, niech pierwszy rzuci kamieniem kto kiedykolwiek czytał te 20 stronnicowe różne regulaminy ja też ogólnie mówię, że posiadam auto X, chociaż w realu to tylko leasing, więc nie moja własność. Z drugiej strony nie takie pozwy w stanach już lądowały z zaskakująco pozytywnym werdyktem. Jeśli gdzieś, to właśnie tam może sie to udać
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 16
