-
Postów
254 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez TmK
-
Jedyny zgrzyt jaki tu widzę to fskt, że zakończenie w Krew i Wino było dla tego wymęczonego Gerwazego po prostu PERFEKCYJNE. Niech lepiej nawet gnojki nie próbują go ubijać. Najbezpieczniej by było jakby to był dodatek skupiony jednak na Ciri, jako taki przedsmak W4, a Gerwazy niech sobie mentoruje z tylnego siedzenia pijąc winko.
- 1 400 odpowiedzi
-
I co masz teraz do powiedzenia
- 1 400 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Albo DLC, albo hiper duper remaster vol2 podstawki. Coś z tych dwóch, inaczej nie robili by takich podchodów i plany finansowe nie byłyby tak optymistyczne jakie niby są.
- 1 400 odpowiedzi
-
Obejrzałem końcówkę już na raty na YT i przyznam, że twist z załogą w 7 odcinku akurat bardzo fajny, nie spodziewałem się tego. W sumie dobry pomysł na film sama gierka jednak mnie rozczarowała. Zdecydowanie za dużo skradanek. Już wolę QTE w ich grach niż to.
-
Nawet tyle się nie opłaca. Odpadłem na 5 odcinku, wywaliłem to w cholere.
-
Jak dla mnie to jedna z ich najsłabszych gier. Chyba nawet gorsze niż Man of Medan, leci z dysku. Nie mam nawet 8 godzin na tego gniota.
-
Jestem w 4 odcinku i ocena spada o kolejne 2 pkt. Już nawet olewam te skradanki, lecę na pałę skoro i tak mam prądową bagietę. Już dawno nie miałem takiego kaca po wydaniu 200 zł. NIE polecam, a mówi to fan wszystkiego co związane z kosmosem oraz tego typu fabularnych gierek z wyborami. Aha, no i to studio ma chyba jakiś problem z normalnymi kobietami, co. Straszne maszkarony, co jedna to bardziej odpychająca Nie mogę się też doczekać aż będę mógł ubić tego bogola, który ciągle podkreśla ile to kasy w to nie zainwestował
-
Wiem, że to za szybko, bo jestem dopiero w drugim epizodzie, ale póki co kasztan straszny. Nie ma totalnie podjazdu do np. House of ashes, które uwielbiam. Co chwilę tanie jump scare jak w kinie klasy B. Nie lubię żadnej postaci i oby wszystkie zginęły
-
Dispatch. Nie spodziewałem się tak fajnej i wciągającej gry. 10h, zaliczone w dwa dni. Zaczynam drugie podejście, tym razem kilka innych wyborów spróbuję. Brakuje dobrych gier w tym stylu, fajnie jakby mieli w planach kontynuację.
-
Szerokie kadry gdy mamy odpowiednie oświetlenie są w tym Crimsonie po prostu obłędne.
-
W trzecim większość jest w mieście, to akurat fakt, ale i tak grało się dobrze. Jak do wakacji ogarnę nieco zaległości z kupki wstydu to myślę czy nie zrobić drugiego podejścia, tym razem grając totalnym szajbusem na Dark Urge
-
Widocznie nie widziałeś ukrytego zakończenia. To zobaczyłem już na YT. Różni się niewielkim detalem, który jednak zmienia wszystko. Dokończyłem jednak, walka pod koniec mnie już trochę wymęczyła, ale miała swoje momenty. Ostatni boss bardzo przyjemny, uwielbiam wszelką akcję poza korytarzami a w otwartej przestrzeni kosmicznej. Jak ktoś nie jest emocjonalnym robotem to historia potrafi zrobić małego "gula w gardle". Ogólnie gierka na plus, 7,5/10.
-
Mam nadzieję, że już nie będą przekładać, bo tegoroczny 2 tygodniowy urlop planuję wziąć na koniec roku. Pierwszy tydzień grudnia snowboard, ostatni tydzień listopada to aktywacja trybu "piwniczak" i całe dnie przy GTA ciekawe czy jest szansa na tryb ziemniaka na PS Pro, ale w 60 klatkach, bo poważnie rozważam upgrade z oremierowej wersji. Nowa generacja konsol to pewnie koniec 2027 lub 2028, więc jeszcze w tym roku by się opłacał taki ruch.
- 2 987 odpowiedzi
-
Wylizałem każdą ścianę w Baldurze, nie zostało mi nawet jedno zadanie czy mała lokacja do odkrycia. Trzeci akt wcale nie wymęczył, dla mnie to był ciągle ten sam top poziom. Pierwszy raz grałem w tego typu twór, D&D z walką turową i czekam z wywalonym jęzorem na Larianowe Divinity 👀 licznik się zamknął na 130h, doskonała gra.
-
Jest to faktycznie klarownie potwierdzone, że ten uciekający czas będzie płynął tylko w miarę rozpoczynania kolejnych misji głównego wątku i jest po to, żeby robić odpowiednie wybory (czyli niektórych misji po prostu nie zobaczysz przy 1 przejściu)? Jeśli zegar będzie tykać przy wszystkich aktywnościach i dowolnej eksploracji świata, to nawet tej gry nie tykam. Nienawidzę motywu presji czasu.
-
Demko mi bardzo siadło, kupiłem i szczerze to jakoś mi przeszła ochota na granie po 5 godzinach nie wiem czy drugiej części gry nie dokończę youtubowym speedrunem, wolę wrócić do Crimsona. Bardzo sterylna gra, gunplay jest powtarzalny i trochę "meh", hakowanie zaczyna nużyć. Wiele mówi, że 10-godzinną grę próbuję przejść od tygodnia.
-
Ja już się nie mogę doczekać aż wrócę do ukochanego Hernand ale najpierw trzeba skończyć Pragmatę. Prawie 50h, początek 4 rozdziału, ciągle pierwszy region z pojedynczym odstępstwem na podróż w daleką północ po miecz i pod obrzeża Demenis obrabować bogoli ze złota nawet nie wiem jak pozostałe obszary wyglądają, nie spoileruję sobie.
-
Przyjemna gierka, jest dokładnie tym czym się spodziewałem, że będzie. Nie wiem, czy na koniec nam twórcy zaserwują jakieś rozterki moralne wynikające z tego kim jest nasz towarzysz czy to kompletnie nie ten kierunek, ale na kilka krótkich wieczornych sesji dla odprężenia dobry szpil.
-
Trochę zazdro, u mnie na ekranie dzieje się może z 30% tego co tu mają ludzie skilla
-
Hwando jest dobry, ale Darkbringer robi lepszy rozp.. Po każdym ataku uwalnia 3 kule na dodatkowe obrażenia. Mam w planach właśnie tę kosę rozbudować o kolejne kulki mocy
-
Demko bardzo mi siadło, w piątek będzie grane. Już dodana do biblioteki. Gierki na 10h też są potrzebne, nie samymi piaskownicami człowiek żyje.
-
Ja jednak nie byłem w 4 rozdziale a 3 dopiero obóz zakładam. Tak jak ostatnie 40h się super bawiłem tak teraz, gdy zrobiłem ze 4 misje głównego wątku z rzędu, omg.. Pchnąć jak najszybciej do np. 5 rozdziału i zrobić znowu przerwę na kilka dni wracając do fajnej eksploracji, bo inaczej idzie się załamać w weekend będzie przyjemna odskocznia, bo Pragmata. Capcom póki co ma złoty rok.
-
Parę razy się zabierałem do Reduxa i nic z tego nie wychodziło. Exodus jest lepszy niż dwa pierwsze? Nie wiem czy warto się za niego zabierać póki nie zmęczę dwóch poprzednich.
