-
Postów
2 524 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Jaycob
-
Jak gracie w tą grę, stealth czy w stylu rambo? Ja staram się przejść cichaczem dany etap, ale przyznam szczerze, że walka jakimiś narzędziem (nie ma to jak przywalić i złamać patelnię na jakimś faszyście ) sprawia większą frajdę. Mi się wydaje, że te A.I. specjalnie jest takie głupie, aby gracze się za bardzo nie frustrowali.;) No i ani razu nie użyłem broni palnej. Irytują mnie jeszcze psy - wiem, wiem, to kanoniczne, ale mogłaby być jakaś opcja znokautowania, a nie, że nic nie można zrobić.
-
Nie jest. Gameplay >> Fabuła.
-
Ktoś mógłby mi wytłumaczyć, do czego jest ten zielony pasek pod paskiem zdrowia?
-
SI w tej grze to tępe dzidy. Gram na trudnym i nie czuć żadnego wyzwania. Bicz i gong w łepetynę z jakiegoś narzędzia i można tak wybić cały obóz. Szybko walka zrobiła się powtarzalna, a jestem dopiero w drugiej lokacji. Stealth to już w ogóle mega śmieszny, bardzo podstawowa opcja. Tryb z oczu bohatera tutaj nie pasuje przy takim limicie zasięgu pola widzenia. Oczywiście SBI maczało palce i już musiał być tekst, że jedna babka to lesbijka.
-
Ty nie wiesz jak on gra. Easy mode i biega od znacznika do znacznika, speedranuje wszystkie gry tak, pomijając 70% zawartości.
-
A odnośnie mapy, na początku się ucieszyłem, że ją dostałem, bo nie będą robić graczy za idiotów i w końcu coś nowego zwiększającego imersję z eksploracji (jak w GoT), ale później i tak pokazuje się ogromny żółty romb gdzie dokładnie iść. Można jeszcze ukraść, ale wtedy zwala się cały obóz, nawet jeśli nikt nie widzi. Próbowałem raz w Rzymie i już każdy wiedział, że to ja.
-
Nie tam. Inne gry pomimo GP miały większą oglądalność na Steamie. Może też Indiana jest za słabą marką. W swoim primie byli w latach 90s, reszta to nie warte oglądania filmy. Szczególnie po przejęciu przez Disneya.
-
Ale peek słabiutki, tylko 11k grających.
-
Fajny polski akcent:
-
Gram po polsku, niecące mi się grzebać w systemie, aby zmienić język. Przyzwyczaiłem się i doceniam brak konieczności czytania napisów. Już nie pamiętam kiedy grałem ostatnio w polskim dub. Ładnie lata ta gierka 70-100fps, zero skuterów.
-
To raczej na plus, jak lecisz do innego kraju, to słyszysz inny język.;)
-
Faktycznie brak możliwości zmiany dublażu w menu to porażka.
-
Ja nawet nie wiem, czy podstawka mi się spodoba, więc nawet nie myślę o dodatku.
-
Zdziadziałeś.
-
Te 2 dni później różnicy dla mnie nie zrobią. Wolę poczekać, może jeszcze jakiś patch wleci.
-
Chodziło mi o UE5, wszyscy się w niego pchają, a wcale jakoś gry nie wyglądają lepiej, przy czym tylko perf. idzie w dół.
-
Bez sensu, zanim W4 wyjdzie to już UE6 będzie. Stary, ale jary.
-
Ta, DF przestałem oglądać z m.in takich powodów. Spadli strasznie z jakością swoich filmików.
-
Szczerze to od lat gram na ustawieniach domyślnych, bo mi się nie chce nic już grzebać. Chyba, że mocno chrupie to wtedy coś zmieniam. p.s w niektórych grach masz nawet 6 trybów. Ładnie chodzi na 7800XT, nawet w 4k daje radę. A takie obawy były po zobaczeniu tabelek z wymaganiami, a się okazuje, że zupełnie niepotrzebne.
-
Mi się podobają oba tryby. Po bardzo długiej serii z beat 'em up dostaliśmy w końcu coś świeżego. To była miła zmiana dla mnie. Jakoś też bardziej mi pasuje taka walka do głównego MC i ekipy. Lubię tę różnorodność skili i system prac, dla każdego z ekipy coś innego. Można też pomóc odpocząć palcom od ciągłego naparzania. Wadą natomiast jest bardzo długie grindowanie w późniejszych etapach, tych trudniejszych dungów, gdy cały czas robi się to samo. No, ale to wada nie tylko tej gry, a JRPG ogółem.
-
A czego się spodziewaliście po MachineGames, oni w inne tryby nie umiejo.
-
Po co? Na swoim sprzęcie z sygny: "Pentium 166MMX 128MB RAM. ATI RAGE 2C + Voodoo 2" i tak nie odpalisz.
-
Ukończyłem wczoraj Sekiro: Shadows Die Twice (a przynajmniej jedno z zakończeń ) I tylko ten finałowy boss był dla mnie roadblockiem, ponad 2h zajęło mi pokonanie. A tak poza tym to gra nie była dla mnie aż tak trudna, jak się cały czas się obawiałem. To nadal nie był spacerek w parku, ale mimo że w Sekiro nie można przywoływać graczy/duchów i nie ma także buildów, które nieustannie można levelować i w ten sposób mieć dużo wyższy poziom od przeciwnika czy setek broni do sprawdzenia...to łatwiej mi się grało niż takim w Elden Ring. Przynajmniej przeciwnicy nie mają niekończących komb i faktycznie czułem, że błąd był tylko z mojej winy, a nie z dokoszonego szefa. W tej grze liczy się tylko czysty skill walki, która swoją drogą jest jedną z najbardziej satysfakcjonujących w grach, zaraz za Nioh 2. Jak już zatrybi to można się świetnie bawić. Wykonanie kontry Mikiri i zakończenie walki jednym ciosem: 9/10, bo nie jestem fanem wielokrotnego przejścia, aby poznać wszystkich bossów i zakończeń.
-
Ta gra wychodzi także na Series S, więc nie przyjmowałbym się RT. Skoro tam zadziała to na mocniejszych PC tym bardziej.
-
Jeszcze nie zwariowałem, aby dopłacać do GP 200zł. I na pewno nie będę wspierał tego rakowego trendu grania 3 dni wcześniej.
