-
Postów
852 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez dannykay
-
Póki co nie znam szczegółów, ale widziałem w necie, że zdarza się, że te sterowniki zalewa woda.
-
Wspomniany przeze mnie firmowy bus jest już do odbioru po wymianie sterownika silnika. Niby jest ok. No ciekawym.
-
imo bait z ogłoszenia
-
Też widziałem
-
Zostało to zrobione, Przecie napisałem, że kolo wziął za to 2,5k a i tak auto nie jedzie i dymi. Na ten moment prezes zgodził się na wymianę tego ecu. Zobaczymy.
-
To auto jest w firmie od początku covida mniej więcej i było kupione używane tylko dlatego, że na nowego busa trzeba było czekać rok. Cena była prawie jak za nowego, ale był od ręki.
-
Mamy problem z firmowym Jumperem i za chwilę się skończy na sprzedaży grata po wrzuceniu w niego 20k zł. Jumper 2.0 diesel, 2019 rok. Auto przez pewien czas po odpaleniu z rana lub po dłuższym postoju waliło niebieską, śmierdzącą chmurę. Czekaliśmy na termin w warsztacie, ale że bus musi latać, to jeździł. Któregoś razu po odpaleniu zaczął nierówno pracować, jakby nie na wszystkie gary, więc lawetą pojechał do warsztatu. Było podejrzenie pękniętej głowicy, ale głowica zdjęta, sprawdzona i niby ok. Wymieniono wszystkie wtryskiwacze na nowe, rozrząd, pompa wtryskowa, oczywiście upg i obróbka głowicy przed złożeniem i po odbiorze auto dymi i nie ma mocy. Diagnoza - źle wyprogramowany ad blue i dpf, bo ktoś kiedyś wycinał. No to do jakiegoś ich (warsztatu) magika. Wziął 2,5 koła za wgranie ori mapy i wyprogramowanie jak trzeba, a auto nadal dymi i nie ma mocy. No to kolejna diagnoza - uszkodzony sterownik silnika. Możliwe to? Co im można podpowiedzieć żeby to wreszcie zrobili, bo auto stoi już blisko 50 dni, wrzucony worek siana i nadal nie potrafią naprawić.
-
starość nie radość, trumna nie inkubator
-
Oj ile ja godzin spędziłem na fujimi kaido...
-
Mój pc od pół roku leży w kartonie
-
Też o tym myślałem, ale już teraz z czasem ciężko, a jak się młody urodzi, to już w ogóle bez szans. Będzie stał drogi, bezużyteczny mebel
-
Nie rozumiem imbecyli, którzy masowo hejtują Kimiego na socialach. Nawet jeśli przepuścił, to uj z tym. Jego decyzja. Trzeba mieć ostro nasrane w gar, żeby takie rzeczy wyczyniać... Przykre mamy czasy.
-
Też kupiliśmy te tefale duetto, dokładnie ten sam zestaw. Przy przeprowadzce się okazało, że mamy dokładnie 0 garnków na indukcje Do tego kupiłem zestaw patelni z odpinaną rączką, ale to chyba nie był najlepszy zakup.
-
Ja pisałem odnośnie zwykłego benzyniaka jak coś.
-
KU%$@ PASSATA?!
-
Jak dla mnie wynajem jest spoko pod tym kątem, że bierzesz nówkę na 3 lata, jeździsz przez okres gwarancji, a na koniec oddajesz i elo. Nic Ciebie nie interesuje. Nie bujasz się z naprawami, ze sprzedażą. Lejesz płyn do spryskiwaczy, wymieniasz opony (albo nie jeśli zainwestujesz w wielosezon) i tyle. Mija okres wynajmu, zwracasz samochód i bierzesz następny na tej samej zasadzie. Może wasze samochody się tak nie psują itp, ale jak sobie policzyłem ile wpieprzyłem w naprawy obu trupków na przestrzeni ostatnich dwóch-trzech lat, to się za głowę złapałem. I wiecznie coś, jak nie w jednym, to w drugim.
-
Ten Wingback i coupe z tej linii, to niezłe sztosy. Jak to zobaczyłem, to mi szczena opadła.
-
Chciałem mieć to z głowy, bo żona pod górkę nie mogła podjechać passatem. Nie wybaczyłbym sobie, gdyby np. wydzwoniła przez te letnie gumy.
-
Dokładnie. Jest w mieście jedna wulkanizacja, która umawia na godziny, ale termin mieli najwcześniej na czwartek. Wolałem odstać za karę Takie samobiczowanie.
-
Zima mnie zaskoczyła mimo, że nowe opony od ponad tygodnia w garażu... 3h w kolejce wczoraj
-
Jeśli Max wyrwie to mistrzostwo, to chyba będzie to jeden z lepszych jak nie najlepszy comeback w historii, co?
-
Nie wiem czy to jeszcze najwyższa kategoria wyścigowa czy już show dla przedszkolaków? Nie można się zbyt ostro ścigać, nie wolno przeklinać, myszka miki biega po padoku... No ku&%@ A jeszcze mam takie wrażenie, że ostatnio jakoś mniej transmisji radiowych przekazują na "antenę". Co myślicie?
-
-
Nie wiem co byś zrobił bez nas, ale z nami możesz zrobić grila
-
No i jakoś brakło mu jaj, żeby do mojej wypowiedzi się odnieść.
