Skocz do zawartości

Suchy211

Użytkownik
  • Postów

    2 617
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Suchy211

  1. @TheMr. Brednie. To tylko twoje domniemania, nic więcej. Jestem ciekaw jak wytłumaczysz wynik wojny jak Ukraina skończy ją z utratą 30-50% terytoriów i oby tylko tyle. Po prostu nie mogę się doczekać tego racjonalizowania porażki. Chociaż lepiej dla nas wszystkich abym nigdy jej nie doczekał.
  2. To zależy, na przykład w Neverwinter czy Dragon age 1 mi się dobrze grało. Ale w tamtych grach mimo że rzut kostką jest, to jednak rzutów jest na tyle dużo, że wszystko dąży do średniej i nie ma to aż takiego wpływu na wynik starć. Czy w BG3 jest tak samo? Czy jednak jak ci 2 pierwsze ataki nie wejdą, to można wczytywać save?
  3. Ja tam gwinta zawsze pomijałem. Kompletnie mi nie przypadł do gustu. Dla mnie jest kompletnie nieintuicyjny. No ale z drugiej strony ja wręcz nienawidzę gier w których dość istotny jest czynnik losowy. Jak grywam w gry o szansach na wygraną ok 50% (nie o gwincie akurat tutaj), to serie porażek są prawie zawsze dużo dłuższe niż serie zwycięstw. Straszenie to demotywujące.
  4. Z jakiegoś powodu szurstow jest tylko luźno powiązane z poziomem mądrości i inteligencji.
  5. Ma być skuteczna. Jeśli nie jesteśmy wstanie tego zrobić na poziomie państwowym, to trzeba więcej kompetencji oddać w ręce prywatne. Składka musiałąby zostać, ale państwo powinno z niej finansować to leczenie, którego koszt jest przytłaczający i ubezpieczyciele prywatni zwyczajnie nie oferują nawet odpowiedniej jakości ubezpieczeń. Na przykład leczenie skutków ciężkich wypadków, dłuższe leczenie szpitalne, drogie w leczeniu choroby w szerokim znaczeniu (przewlekłe, neurologiczne, nowotwory). Za katarek niech ludzie płacą z kieszeni albo wykupią na to prywatne ubezpieczenie.
  6. Ehh memcen widzę jak nie ma napisanego scenariusza to pierdzieli jak potłuczony.
  7. @Norrberrto to ty próbujesz obronić pozycję nie do obrony. Przypomnijmy, że bronisz pozycji że linia frontu nie ma znaczenia. Tymczasem ma znaczenie wielowymiarowe. Wróćmy do tych Niemiec na przykład. Przypomnisz mi, gdzie była linia frontu kiedy Hitler strzelał sobie w łeb? Bo chyba nie pod moskwą? Powiesz mi po co posuwał ją aż tak daleko na wschód? Trzeba było dotrzymać paktu Ribbentrop Mołotow. Zatrzymując linię frontu po spotkaniu z ruskami. Trzeba było zachować zdobycze we Francji a WB nie ruszać. To jest przykład złego poprowadzenia linii frontu, zbyt pazernie do możliwości. Ta wojna była do wygrania dla niemców. Trzeba było po prostu nie bić się z wszystkimi na raz. Wracając do Ukrainy, ja wiem o co Ci chodzi z tym brakiem znaczenia. Jednak to stwierdzenie nigdy nie było adekwatne do tej wojny. Wyłączajac epizod próby rushu na Kijów, próby blitrkiegu, po którym Ukraińcy odbili cześć terytoriów front przesuwa się już praktycznie wyłącznie w jedną stronę. Ukraina utraciła ważne terytoria. Szans na odzyskanie nie ma i okazuje się że nigdy nie było. Od tego gdzie będzie linia frontu będzie zależeć będzie co z tej Ukrainy tak naprawdę zostanie. Teraz już można rozmawiać tylko i wyłącznie o skali porażki Ukrainy, a będzie ona skorelowany z tym, gdzie będzie linia frontu. W tej wojnie co zdobędzie rusek to jego. Jak zajmie Odessę i całe wybrzeże to też nie będzie miało znaczenia? Linia frontu nie miałaby znaczenia gdyby to Ukraina była napastnikiem, bo niezależnie od tego jak daleko by zaszła przełamanie byłoby tylko kwestią czasu. Mogłaby też nie miec znaczenia w przypadku wojny symetrycznej, gdzie jedną stroną zdołałaby wymanewrować druga, albo przetrzymać na tyle długo, za temat faktycznie by pękła i opcją bylby na przykład jakiś kontratak. Przynajmniej w sensie jakim ty najwyraźniej rozumiesz linię frontu. Wojna w Ukrainie nigdy nie była takim konfliktem. Linia frontu będzie się przesuwać wyłącznie w jedną stronę. Ukraina nigdy nie uzyska przewagi pozwalającej jej przesunąć linie. Dlatego w Ukrainie przebieg linii frontu miał, ma i będzie miał znaczenie.
  8. Ale o co Ci chodzi? Przecież jego argument jest właśnie doby. Taki gagatek swoim zachowaniem może przymusić innego człowieka do życia w kalectwie, jednak tego gagatka nie można do niczego przymusić mimo że jest przestępcą, bo konstytucją, bo poprawność polityczna, bo kiedyś niewolnicy byli przymuszani i teraz każdy przymus jest analogiczny i bla bla bla.
  9. Czemu? Jeśli go uczynią na tyle plastycznym, że po odpowiednim przycięciu detali da się grać na czajniku elektrycznym, to czemu nie? Bo to Play Stadion, a ludzie kupują jak poparzeni Play Stadion. Po drugie ta konsola będzie miała jeszcze wsparcie na 2-3 lata dla praktycznie wszystkich nowych tytułów, a będąc szybsza od PS5 (która też to wsparcie będzie miała) te tytuły będą jakoś będą sensownie działać. I to licząc od premiery PS6. Jeśli to ma być za 999 euro, to liczę na procek z X3D, 32GBb ram i jeśli karta będzie AMD, to już z tych nowych co mają mieć dedykowane jednostki RT i z wykorzystanie AI. Bez tego AMD zawsze będzie kuleć po włączeniu RT a ich technika skalowania będzie jakościowo odstawać. Jak nie to wolę aby wrzucili kartę Nvidi która już to ma.
  10. Może nie biedakiem, ale nie róbmy jaj, za chwilę osoba ze średnią krajową będzie się łapać na 2 próg. Swoją drogą pięknie się pis obstawił tą lewą izbą sądu. I jeszcze ta nazwa Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Do tego worka można wrzucić dosłownie wszystko.
  11. Jak gra będzie miała zbyt wysoki próg wejścia jeśli chodzi o sprzęt, to się po prostu nie sprzeda. Ale zgadzam się że XSS jest tu miną. W najlepszym razie PS6 i jego odpowiednik będą świeżo po premierze. Robić grę na tak mały rynek (wysokiej klasy PC też będzie odpowiednio drogie) to samobójstwo. Zresztą nawet teraz dla wielu współczesnych gier kotwica jest PS4/XO, bo na nich też dużo gier z założenia ma jeszcze chodzić. Ten brak fizyki we współczesnych grach o którym wyżej pisałem to właśnie spuścizna po tabletowym procku w PS4.
  12. Wystarczy że ta jedna babka powie, że Ciri ma w połowie fabuły stwierdzić że ona jest onum. Sweter baby ma już skuteczne szantaże i wpływy na swoim koncie, i to na większych developerów niż CD projekt. Wystarczy że Ciri będzie musiała być feministka trzeciej fali. Jest o co się niepokoić.
  13. Niezależnie od tego, jak waloryzowany jest 2 próg podatkowy? Przecież w sile nabywczej pieniądz nie zachowuje swojej wartości. 2 próg powinien się zmieniać adekwatnie do inflacji.
  14. Ale co zrobili? Z ok 20 letniej gówniary czy ile ona tam ma lat w 3jce zrobili 35 letnią kobietę (tak, w prawdziwym życiu jest również przepaść w atrakcyjności fizycznej między ty takimi kobietami)? W dodatku młoda Ciri opierała się na szybkości i magii. Nie była wiedźminką walczyła jednak głownie z ludźmi, ewentualnie mniejszymi potworami. Natomiast aby urżnąć łeb dużemu potworowi potrzeba jednak po prostu siły fizycznej. Zmiany w Ciri są naturalne. A surowy wygląd pomaga kobietom być postrzegany jako profesjonalista. To tak odnośnie fryzury. To co mi się nie spodobało w trailerze to emocjonalność bohaterki. Obawiam się że w finalnej wersji zrobią z niej rozemocjonowaną pseudofeministkę z nieznośnym charakterem. Geralt był jednak opanowany i miał zasady oraz kodeks moralny z którym jego fani się utożsamiają. Największy bul tyłka, i to taki przez "u" mam przez brak porządnego silnika fizyki we współczesnych silnikach. Dotyczy to także redengine. Kłuje to w oczy w cyberpunku. Słaby (choć mocno poprawiony już) model jazdy, brak rogdolla, brak porządnej fizyki obiektów. W Stalkerze też jakoś tego nie widzę. Czyli problem dotyczy także UE5. Ograłem parę tygodni temu HL2 i CoD 6 Black ops. Jak to możliwe że jest aż taka przepaść w kwestii fizyki na korzyść HL to ja nie wiem. W Black ops w zasadzie przecież jej nie ma. Wszystko jest osktyptowane. Czy w Source 2 (nowy CS) też nie ma fizyki? Nie wiem nie grałem.
  15. Będą wykorzystywani pierwsi nawet jak będą szczerze kochać Polaków. Tak samo byłoby gdyby polska wpadła w ich ręce. To Polacy zrzucaliby bomby na Berlin, Pragę a potem także Paryż. To polscy przestępcy z polskich więzień gwałciliby Niemki.
  16. To tylko moje zdanie. Koty to mocno samodzielne zwierzęta i jednocześnie nie są groźne dla ludzi jak psy potrafią być. Tym się różni pies od kota, że właśnie można go puścić w samopas i on ani sobie ani nikomu krzywdy nie zrobi. Dodatkowo jego obecność sprawi że będzie przy domu mniej gryzoni i innych tego typu szkodników. Po prostu to nie jest zwierzę do trzymania non stop w zamknięciu albo na smyczy. Od tego jest chomik, żółw, świnka morska, ewentualnie mały pies.
  17. "Przekazywanie poparcia" nigdy nie jest skuteczne w 100%, ale to działa dla obydwu stron sceny. Przekazane poparcie przez Hołownię też w 100% nie zasili Trzaskowskiego. Edit: i cieszę się że pamiętasz o swojej decyzji o pójściu na wybory
  18. Kot przynosząc mysz ma coś konkretnego do przekazania. Druga sprawa, że w obejściu to mniej szkodników. Świat nie kończy się na dużych miastach i mieszkaniach w bloku. W gospodarstwie rolnym na przykład to nie tylko pluszaki, ale elementy tego gospodarstwa które maja konkretną pracę do wykonania. Więcej sensu ma całkowite zakazanie posiadania zwierząt drapieżnych i takich które są wstanie samodzielnie opuścić podwórko, niż trzymanie ich na stałe zamkniętych lub na smyczy.
  19. O jaką sumę pieniędzy chcesz się założyć, że w drugiej turze będzie "mimo wszystko Nawrocki", czy tam, że Metzen po odpadnięciu w pierwszej turze odda swoje poparcie właśnie kandydatowi PiS?
  20. Problem w tym, że to odróżnia PiS i konfe od Koalicji, że jak przyjdzie co do czego w istotnych głosowaniach są jednomyślni. Niestety, ale nasz obecny rząd, to taki trochę śmiech przez łzy. Wygrali jedynym sposobem jakim mogli wygrać, koalicją partii o odmiennych poglądach. Byłoby dużo lepiej gdyby była to na przykład tylko KO i TD, a najlepiej tylko KO. Nawet niezależnie od prezydenta.
  21. I nie pozostanie nic innego jak po prostu zaakceptować taką rzeczywistość. Będziemy jak rosjanie. Bez serc, bez ducha, szkielety ludu. Jak mi wszyscy istotni członkowie rodziny poumierają to też się wyprowadzę. Ale to się jednak raczej nie stanie. Więc zostaje akceptacja rzeczywistości. To co teraz jest w kwestii propagandy nie umywa się do tego co było jak TVP była pisowska. Postawiłbym sporą sumę pieniędzy, że ruskie kanały państwowe w czasach przed 2022 były mniej propagandowe.
  22. Koty dość chętnie polują na myszy i szczury. To czy je potem zjadają to już drugi temat. No ale ja jestem małomiasteczkowy. Tutaj koty to głównie dachowce a nie jakieś lwy kanapowe rasy której nazwy nigdy nie słyszałem na uszy. Edit: a z większymi ptakami jak gołębie to już tak sobie. Z kotów które 1/10 w najlepszym razie 3/10 się na to decyduje. Edit2: a mniejsze ptaki przynoszą tak jak myszy. Generalnie kot musiałby chyba być niedokarmiany aby chętnie zjadał to co sam upolował. Tak dla wyjaśnienia. U mnie w domu od zawsze były średnio 2 koty. Trochę się tego przewinęło. Warunki typowo gospodarskie.
  23. Ale wychodzi na to, że tej sprawy nie da się inaczej załatwić. Faktycznie mogłyby być cyklicznie referenda do których wrzucane byłyby sprawy z jednej strony takie do których decydowania przeciętny obywatel się nadaje. jednocześnie takie których sejm najwyraźniej nie jest wstanie sam załatwić. No i trzeba by zlikwidować próg frekwencji dla ważności referendum. Kto nie głosuje, ten się zgadza na jego wynik i tyle.
  24. Biorąc pod uwagę jak silna agenturę ma rosja popieram konieczność rewizji tego co jest strategiczne a co nie. Media są strategiczne i nie powinien móc ich kupić każdy kto ma na to ochotę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}