Imm
Użytkownik-
Postów
519 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Imm
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 21
-
Rozmawialiśmy czysto teoretycznie czy się da w naszych warunkach klimatycznych. Generalnie wychodzi na to, że się da. Możesz sobie zrobić instalację 20kwp albo i jeszcze bardziej przewartościować, jeśli masz miejsce. Oczywiście rozsądnej pojemności magazyn do tego oraz na wszelki wypadek jakiś generator zapasowy. Generalnie pytałem czy się da - da się.
-
Cavill raczej sporo potrafi, spektrum(dobrze zagranych) roli jakie miał w swojej karierze o tym świadczy i w odróżnieniu od wielu "gwiazdek" obecnej generacji(z wyjątkami), potrafi wyrazić swoją twarzą więcej niż tylko jedną emocję. Jest też na tyle rozchwytywanym obecnie aktorem, że nie musi się godzić na nic, co mu nie odpowiada, a jest generalnie nerdem i jeśli film/serial bazuje na książkach to zawsze wałkuje je od A do Z, wielokrotnie i chce aby produkcja oddawała to w 100% lub najbliżej tego jak się da. Mówił o tym nie raz. Co do konfliktu z showrunnerami Wiedźmina - to jest dobrze udokumentowany fakt. Wcale mu się nie dziwię i dobrze zrobił.
-
Myślę, że może być dokładnie odwrotnie. Cavill już to raz przeszedł z Netflix i Wiedźminem; teraz zwyczajnie mógł się nie zgodzić jak przeczytał wstępny scenariusz jakże uzdolnionych scenarzystów, których dziś jest cała masa.
-
Killing Eve pierwsze dwa sezony były naprawdę dobre, trzeci to już zjazd, a czwarty to pomyłka.
-
Pożyjemy, zobaczymy. Ale patrząc na przykład innego wysokobudżetowego serialu Amazona - Pierścienie Władzy - pozostaje umiarkowanie-sceptyczny.
-
Nie zrozumiałeś. Podzieliłem specjalnie na dwa zdania. Rozumiem "oczywistą, oczywistość" - praca, pieniądze itp. Jeśli to jest jedyny powód akceptacji roli - ok. W innym przypadku nie rozumiem, jak można zgodzić się na granie roli, do której kompletnie się nie pasuje; a do tego spekulując na bazie innych ekranizacji - nowy Tomb Raider hitem raczej nie będzie(poprzedni też nie był i Alicia Vikander, która również średnio pasowała do roli, kariery po nim nie zrobiła), co oznacza, że tylko zepchnie ją jeszcze niżej w hierarchii pożądanych aktorów aka nie pomoże jej w przyszłej karierze tak samo jak nie pomogła jej rola Jean w X-Men, do której również nie pasowała. Generalnie niuans, w sumie niepotrzebnie się zagłębiam, jaki jest koń każdy widzi, a co z tego wyjdzie - przekonamy po premierze.
-
Napisałem to wcześniej, skoro Ci umknęło: Czy jest rozchwytywana, czy nie, tego nie wiem, Ty też nie wiesz. Pewne jest natomiast, że granie w kiepskich filmach w karierze jej nie pomogło i nie pomoże.
-
Nie no bez przesady, to też jest jej wina, bo przecież nie musi przyjąć roli, jeśli się w niej nie widzi. Skoro wykonała jakiś research na temat postaci, których propozycję zagrania dostała to przecież doskonale wie, że do nich nie pasuje. Producenci/scenarzyści to zwyczajnie druga połowa tego równania.
-
Nie pasowała do roli Jean w X-Men, nie pasuje do roli Lary. Rozumiem, że praca, pieniądze itd... ale nie rozumiem czemu ona przyjmuje role do których nawet wizualnie kompletnie nie pasuje, no przecież musi mieć tego świadomość.
-
Ale tu nie ma o czym dyskutować, jest jak jest, ustawa była jaka była, Ci co skorzystali, nadal korzystają i będą dopóki nie minie czas. Żadne zmiany nie nastąpią już w tej kwestii. Ja nie skorzystałem, trudno. Co do ujemnych cen energii itp... m.in. dlatego rozważam pełen offgrid jak wspomniałem wcześniej z jakimś agregatem na wszelki wypadek, wszelkich wypadków.
-
Rozumiem. Natomiast my będziemy zlecali wybudowanie takiego domu, zapewne z rekuperacją na cały ten domek uwzględnioną już na etapie projektu. Będę na pewno zgłębiał ten temat w najbliższym czasie, ale dopytam czy jest jakaś przewaga wstawiania pojedynczych rekuperatorów na poszczególne pomieszczenia vs jeden duży rekuperator z rozprowadzeniem rur na cały domek? Szczególnie, że jeśli dobrze rozumiem, wartością dodaną w tym drugim wariancie jest opcja zrobienia takowego z wymiennikiem gruntowym, co daje pewne korzyści. Odpowiednie filtry powietrza w takiej jednostce też zapewne będę chciał.
-
Powoli się do tego przymierzam. Pieniądze są, trzeba ruszyć z tematem. Dzieci dorosłe wyszły "z domu", przeglądamy działki i jak wybierzemy to planujemy zlecić budowę takiego domku pasywnego(80m2), bo większy dla nas(ja + żona) jest zbyteczny. Masz rację, awaryjnie musi być jakiś agregat do tego. W domach pasywnych generalnie to rekuperacja chyba jest standardem do tego zazwyczaj z różnymi filtrami. Na pewno takowa w moim będzie, pewnie w wersji z wymiennikiem gruntowym.
-
Ekranizacje książek to zupełnie specyficzna kwestia, bo masz często dość szczegółowy opis jak wyglądają bohaterowie, sceny, zachowanie itd... i tego nie powinno się zmieniać, wiadomo. Pisałem raczej o oryginalnych produkcjach, a nie typowych ekranizacjach. W takim wariancie nie widzę nic złego w tym, co sobie scenarzysta wymyśli jeśli taki serial/film broni się jakością.
-
Chyba się nie zrozumieliśmy lub ja nie zadałem pytania precyzyjnie. Matematycznie łatwo mi to policzyć / podzielić, ale ponieważ zapotrzebowanie na energię jest zależne od pory roku stąd też wcześniejsze pytanie - dla zimy tylko i przy konkretnych założeniach. Chodziło mi konkretnie o zimę i bez prądu z sieci. Więc ładujesz magazyn fotowoltaiką za dnia, a w nocy lecisz z niego. Załóżmy na potrzeby dyskusji system dobowy. Pytanie było czy można na tyle przewartościować instalację foto oraz magazyn aby to było w stanie zasilić jakąś małą pompę ciepła, która ogrzeje ten domek pasywny, bez doładowania z sieci, w naszym klimacie. Czy to jest w ogóle teoretycznie możliwe?
-
Rzucę pytanie tak czysto teoretycznie dla osób, które w tym siedzą, bo w sumie się nad tym zastanawiam od pewnego czasu(czysto teoretycznie). Przy założeniu, że ktoś sobie wybuduje mały domek, powiedzmy 75-80m2, spełniający normy domu pasywnego, który będzie ogrzewany jakąś małą, strzelam 4 KW pompą ciepła, czy jest realne w naszych warunkach klimatycznych na tyle przewartościować instalację fotowoltaiczną(strzelam 40-50 KW) i magazyn energii(też jakiś gigantyczny), aby nawet w zimę było to samowystarczające?
-
A w czym problem? Co za różnica, czy w serialu masz gejów, bi, trans, czy aktor ma taką czy inną karnację? Liczy się scenariusz, gra aktorska i inne aspekty sztuki. Jeśli serial/film jest dobry, to naprawdę bez znaczenia. Wbrew pozorom Odin, dobry film czy serial to nie tylko taki, w którym leją się hektolitry krwi czy w co drugiej scenie są cycki...
-
Muszę dziś pożegnać swojego przyjaciela(kota, po 17 latach) więc średnio mam głowę, ale skrótowo Ci odpiszę, skoro odnosisz się do tego, co ja napisałem. Moja opinia na temat nowego Predatora opiera się na wielu składowych, a nie tylko na tym, że zrobili z niego "honorowego człowieka". Nadmienię również, że w tym stwierdzeniu możesz wykreślić słowo honorowego i zostawić samego człowieka bowiem "uczłowieczyli" go do takiego poziomu, że gdyby ściągnąć mu maskę i charakteryzację to mógłby być normalnym człowiekiem. Jeśli po obejrzeniu pierwszego Predatora miałeś podobne wrażenie to chyba oglądaliśmy dwa różne filmy. Abstrahuje od komiksów, bo wtedy nie było w ogóle o tym mowy. Pomijając ten aspekt, cały film sprawiał wrażenie generycznego sci-fi i niczym szczególnym dla mnie się nie wyróżnił. Humor ok, ale tak zrealizowany przypominał mi nieodparcie Gaurdians of Galaxy i to raczej nie jest zaleta. Scenariusz miał milion dziur i nielogicznych wyborów bohatera, a do tego główny zły... no dość powiedzieć, że raczej mnie nie przekonała. Dla mnie nowy Predator to w najlepszym razie przeciętniak, jeśli Tobie czy komukolwiek innemu się podoba - luz, dobrze dla Was. Pierwsze zdanie to w ogóle nie powinno zostać napisane, a drugie znaczy tyle, co nic. Dla przykładu Alien: Earth, ma średnią ocen widzów na IMDB: 7,1. Na Rottentomatoes od widzów: 65%, a od krytyków: 94%. Patrząc na to, ktoś mógłby dojść do wniosku, że to dobry serial, a dla mnie i wielu innych to jest dno, dna.
-
Wszystko zależy, ale generalnie i tak zrobili sporo optymalizacji w tym sezonie i jest lepiej niż było. Prawie ripnąłem na bossie w Stone Citadel moją Soską na HC(89 lvl).
-
Nie no, mi 5090 klęka jak mam jednocześnie otwarte z 2-3xBreach/Abyss i Delirium(4K, wszystko na maks), CPU też; to swoją drogą. Konfigurację mam identyczną do Twojej(inna płyta i pamięci wyżyłowane wysoko ale to bez znaczenia).
-
W sumie jeśli ma się w miarę kompetentny build i do tego 2 chase uniki(headhunter belt + rite of passage) to jest taki dziki szał przez mapy(najlepiej max rarity + max rare monsters), wszystko znika jeszcze zanim jest w zasięgu wzroku....a i RTX 5090 klęka.
-
Pamięć o tyle dobra, że z nim często gram, wymieniam się pomysłami na buildy i ogólnie gadam, więc znam jego pomysły(i buildy), a on zna moje. W sumie, znamy się już kupę lat; prawie początku pierwszego PoE, gdzie notorycznie ścigaliśmy się w ligach grając tylko Wiedźmą. Mnie naszło wczoraj na HCSSF i zacząłem kolejną Soskę(de facto 6 postać dla mnie w tym sezonie). Póki co, idzie gładko, 81 lvl i spokojnie cisnę dalej.
-
@Slayer Czyżby znowu build Goratha? Ja mam w sumie 5 postaci na SC(2xDruid, Soska, Witch i Amka) + Soska na HCSSF przy czym na swojej głównej(Soska SC) jutro pewnie wbiję 99 lvl. Fakt, że po prawie miesiącu od początku ligi dalej mam co robić i fajnie się gra jest dla mnie najlepszym dowodem, że PoE II dobrze się rozwija. Nawet jeśli pominę mechanikę tej ligi, która nie każdemu przypadła do gustu(zrozumiałe), to dodali wystarczająco wiele w tym patchu aby się dobrze bawić, a dodatkowo zrobili z Abyss standardową mechanikę, która już będzie zawsze, co dodatkowo podbiło grywalność i rozwiązało wcześniejsze problemy z craftowaniem itemów. Widać to też po retencji graczy, praktycznie ponad 100k nadal, tylko na Steam. Już czekam na 0.5.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 21
