-
Postów
4 408 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Treść opublikowana przez VRman
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
O, fajnie. Jeszcze ruskom to samo poproszę. -
Aha. To weź się przejdź do muzeum i odpal Dooma 1 na 386SX od AMD (33MHz) na płycie bez dodatkowego cache'u i z kartą graficzną Super Duper Trident 8900c 512KB na ISA. Fajnie się grało w tych 64x48 piskeli jak się zmniejszyło okienko do tylu. Inaczej miałem z 5fps może Skończyło się na tym, że po chwili grania olałem tą grę zupełnie. Doom 2 miał jakieś magiczne sztuczki matematyczne w kodzie pozwalające na wyższą wydajność. Tutaj detale na low i okienko na 2/3 i kilka godzin pograłem. Ale tylko kilka godzin. To nie była dobra zabawa. Nie na tym złomie. Pod koniec 1994 koledze rodzice kupili wypasionego 486DX z Vesa Local Bus i kartą na to. Zobaczyłem Dooma i Heretica. Wrażenie jakie na mnie zrobiło zapamiętam do końca życia. Nagle Doom stał się tą grą, o której czytałem, bo naczytałem się że taki super, a pograłem u siebie i potężne rozczarowanie. Obserwowałem też różnicę między Wolfem u mnie (pełna płynność) a Wolfem na 286 u kolegi. Też dało się grać, ale już wtedy, w 1993r. pamiętam jak zauważyłem, że u mnie to jednak zupełnie inne granie. Jasne, Doom miał zdaje się cap na połowę 75Hz (32.5fps) czy coś koło tego i nie miał nawet 60, ale kilka lat później na 60fps mówiłem "konsolowa płynność" i gdzie mogłem to do takiej dążyłem. Jasne, że się ogrywało gry w "tylko" 30fps też. Ale gadanie, że kiedyś to się grało, a teraz się grać "nie umie" bo się patrzy na ilość fps to bzdura. Zalety dobrej płynności istniały zawsze. Tylko kwestia czy ktoś miał gdzie dostrzegać i czy dostrzegał i rozumiał. Przecież wtedy nawet niewiele osób rozumiało zależność między fps a responsywnością, a to przy np. 15fps przecież cholernie wpływało na odbiór i fun z gry. I ignorantów było już wtedy mnóstwo. Szybko zrozumiałem żeby nie brać na poważnie tego co piszą np. w czasopismach, gdzie leciał zachwyt SVGA jak dziś ray-tracingiem. Rok 1995. Secret Service. Recka Screamer'a: "Do płynnej gry w SVGA potrzeba potężnego komputera typu Pentium 120MHz". W 1997 na Pentiumie 133 z bardzo szybką kartą i porządną płytą i RAMem pograłem w SVGA całe 5 minut łącznie. Po pierwszej minucie już przełączałem na granie w 320x240 bo radość z gry była milion razy większa od grania w tych żałosnych ~25fps. Ale wiele ludzi pchało się w te SVGA na siłę i potem po 30 latach opowiada pierdoły o graniu w 15 i "byciu zadowolonym". No OK, ale potem ten sam typ gada, że cyt. "w sumie to mnie nigdy wyścigi nie interesowały". Mowa o NRGeeku. CIekaaaaaaaaaaawe czemu go nie interesowały ścigałki arcade, które do feelingu "arcade" potrzebują 60fps. No baaardzo ciekawe. Wcale się nie domyślam. Dziwnym przypadkiem jak pograł w ścigałki na konsolach, gdzie nie mógł spierdzielić ustawień, to nagle się do ścigałek przekonał. (NRGeeka lubię i szanuję, ale pasował mi do przykładu, bo nie raz słyszałem jak pierdzieli trzy po trzy na te tematy. ) Nie on jeden.
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Aha. Dobra. Następnym razem będę puszczał wszystko co piszę na jakimś podrzędnym forum przez specjalny sztab ludzi, którzy będą sprawdzać wszystko co piszę. Człowieku, napisano, że wyłączyli. Wyłożę Ci jak krowie na rowie, bo zarzucasz brak myślenia i się wymądrzasz jakbyś wszystkie rozumy pozjadał a prostych rzeczy nie potrafisz zrozumieć - nie jestem politykiem. Nie występuję w TV. Piszę sobie w wątku w którym nikt nie ma fachowej wiedzy. Na malutkim forum. Przeczytaj to 3x, żeby dotarło - skoro ktoś napisał, że wyłączyli, to chyba normalne jest założenie, że to nie jest normalna procedura, bo w przeciwnym razie po co ktoś by o tym pisał? Kolejny raz - to jest pierdoła. Nikt tu nie robił researchu czyja to wypowiedź, jaki jest poziom jej wiarygodności i tak. To. Tylko. Głupie. Forum. - wiem o wyłączaniu na statkach. Ma to tyle wspólnego z tym, że te statki też miały coś wspólnego z Chinami. Do tego Chiny po cichu wspierają zbrodnicze reżimy jak Rosja czy Iran. Jasne, że moje założenie mogło być błędne, ale przestań mi ubliżać durnymi tekstami o nie myśleniu, OK? - w ogóle chodziło mi o przymykanie oka na to co robią Chiny. Nawet olewające te wyłączane nadajniki w samolotach. Zostaje wspieranie Rosji. Nie jestem idiotą, żeby nie wiedzieć czemu tak się dzieje i nie jestem tym zaskoczony, wbrew waszym radosnym projekcjom. Dziwi mnie tylko to, dlaczego Chinom to uchodzi płazem, bo politycy zachodu powinny Chiny za to cisnąć. I nie rozumiem czemu politykom wyborcy na to pozwalają, skoro ci politycy mają to w dupie. Jaśniej już nie potrafię. A teraz może wróćmy do normalnej dyskusji bez wypisywania o ile ktoś jest od kogoś mądrzejszy, OK? Bo ja nie poto wchodzę do wątku o wojnach na podrzędnym forum, bo wiem na ten temat wiele, tylko dlatego, że właśnie nie wiem, a chcę się dowiedzieć. Od tego są fora. Od tego są też podrzędne tematy nie związane z głównym tematem portalu i forum. To, że ktoś nie zna procedur lądowania samolotów nie znaczy, że nie myśli, panie mądralo. -
Guzik prawda. Mi przeszkadzało mało fps już w 1994r. w Doomie i innych grach, w 1998r. dużo gier leciało u mnie w 75fps albo i 85fps, a od końca 1999 już się grało w strzelanki w 100-120Hz i tyleż fps. Wystarczyło zaczynać przygodę z graniem wcześniej, żeby wiedzieć jak poustawiać gry. Sprawdź datę premiery i cenę 6600gt i datę premiery Feara. Nie porównuj gówna za 1500zł do tamtych czasów bo to jest kompletnie bez sensu. - masz tu 82fps w 480p. Nie każdy był ofiarą LCDików. Jak ktoś był kumaty to do 2012r. nie rezygnował z CRTeka. Ja o wiele dłużej. Na CRT 480p nie było tak gówniane jak to do czego Cię zmuszają jak chcesz grać w nowe gry na 5060. O ustawieniach nie mówiąc, bo na 6600gt mogłeś śmiało grać na wysokich (nie ultra). - 1280x1024 to odpowiednik 1440p-1800p dzisiaj. 7800gtx ma tu 74fps - gra dostawała kopa x2 po wyłączeniu cieni, o ile dobrze pamiętam test C2D by Weelkoo na FrazPC. Mogłeś zostawić całą resztę. Tu tylko nie wiem czy odkorkowywało to GPU czy CPU czy oba na raz. Oczywiście fani horrorowych klimatów tego by nawet nie rozważyli, ale ja sobie tego FEARa przelazłem na easy traktując jako fajną strzelankę i mi nie przeszkadzało. Gałem w ponad 100fps w wysokiej rozdziałce, ale to już na szybszej karcie w 2006r. Obraz był "ala 4K" dzisiejsze w sensie pikselozy i ostrości. Wtedy taka 7900gt kosztowała używana ok 400-600zł i mowa o graniu rok po premierze. A mamy dziś odpowiednik 4090tki za 1500zł? No nie bardzo. Z początkiem się zgodzę. Ale GF4 nie obsługiwał DX9. Pierwszą kartą która to sensownie robiła była 6800 i jej pochodne (6600, 6200). GF4mx to jednak była karta za 300-400zł a oferowała odpowiednik dzisiejszej 5070ti bez RT/AI. Nie grałem tak nigdy. W sensie 60Hz. Przecież po to się czytało czasopisma i wybierało monitor, żeby nie musieć grać w 60Hz. Do tego ja grałem w niskich rozdziałkach - ale w więcej FPS. Frapsa nikt nie potrzebował bo na CRT jak masz v-sync i spadnie Ci fps poniżej Hz monitora, to po prostu natychmiast tracisz żyletę w ruchu i to widać, a do tego widać też przycinki, więc ustawiałem tak, aby mieć betonow 85fps czy 100 lub 120fps i to już wtedy gdy LCDiki dopiero wchodziły. Ludzie pisali na forach że grają w Dooma (tego z ok 2004r.) na 6800gt w "1600x1200 jest płynnie" a ja grałem w 800x600. Wystarczyło znać korzyści z płynności na CRT i nie mieć uczulenia na piksele. Ja w 1993. grałem w Wolfensteina 3-D który idzie nawet nie w natywnej VGA (320x240) tylko niżej, nie wiem ile, pewnie ze 200x160) więc nie miałem z tym problemu, żeby ogrywać takie Prince of Persia w 640x480, ale za to z pełną płynnością i to w 3D Vision, czym gra gniotła granie w 1600x1200. To po prostu była kwestia doświadczenia i chęci. No i nie posiadania komputerów z marketu, oczywiście, ale jak ktoś kupił/dostał szrota, to nie wina całej branży przecież. Mój znajomy na przykład miał Athlona z FX 5200, myszkę z marketu i brak wiedzy. Ani o ustawieniach ani o tym że istnieją starsze gry, które nawet na tym szrocie dadzą sporo radochy. Innemu bogaci rodzice kupili monitor LCD w okolicach 2002r. (łojezu..) i potem jeszcze wiele ofiar "mody na wąski nowoczesny monitor" widziałem jak łaziłem po ludziach naprawiać komputery. To była plaga. Nie dość, że rozmycie w ruchu takie, że do dziś mam koszmary, to jeszcze 480p na monitorach 1280x1024 wyglądało jak granie z FSR 2 w natywnie 144p upscalowanym do 720p To była po prostu sieczka. A jeszcze dochodziły tragiczne kolory i sztuczność obrazu.
-
Q3 na V1 wyglądało jak kupa. Próbowałem. Pamiętam. Nie grałem bo nie byłem burżujem, którego stać by było na internet w tamtych czasach. Oczywiście mówię to z perspektywy gracza oczekującego nowej generacji, bo wszędzie zachwyty. A na moim starym VooDoo no niestety z tej nowej generacji nic nie zostawało i nie było nawet lepiej od gier, które na tym VooDoo ogrywałem wcześniej. Nie mówię więc, że było tragicznie brzydko i ze nie dało się grać, ale ani grafika ani płynność nie były tym czym być powinny na tej karcie. Potem odpaliłem na TNT2. Pobiegałem chwilę po pustej planszy, powiedziałem "aha" i to było na tyle z mojego grania w Quake'a 3 O, a to dziś sobie puściłem rano na pobudkę. Uwaga seksizm! Patriarchat! Łolaboga zbanować to natychmiast z jutiuba! PS. Gameplayu tej zajebistej giery nie oglądajcie, jak gry nie znacie, lepiej odpalić na emu z porządnym, nowoczesnym shaderem udającym CRT. Ja pamiętam jak to wyglądało na starym TV kumpla. Pięknie. Na monitorze wygląda ohydnie. Jedna z najfajniejszych gierek na Amigę. No i wzrór jak powinny wyglądać platformówki. Bez niepotrzebnej infantylności, z jajem, dla każdego w każdym wieku, a nie tylko dla kobiet i dzieciarni. Jak mówię, że jestem całe życie fanem platformówek to przez takie gry właśnie, a nie przez jakieś współczense badziewia dla przedzkolaków albo inne anime crapy.
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Kto Ci powiedział, że nie rozumiem? Przecież jasno piszę, że się dziwię brakowi reakcji, a nie że nie rozumiem czemu Chiny chciałyby pomagać Iranowi czy Rosji. I tak powinieneś odpowiedzieć od samego początku A tak nie. Nigdy nie pisałem, że znam się na lotnictwie wojskowym. Mogę być przy tym geniuszem z IQ 200 i myśleć i tydzień, ale nie wymyślę tego co sobie jacyś ludzie ustalili. Napisałem na czym opieram swoją opinię - na podobieństwie do statków floty widmo i statków z których dokonywano aktów sabotażu na wodach NATO. Nie mam zielonego pojęcia o przepisach lotów wojskowych. Z tego co wiem, żeby je znać trzeba być niezłym mózgiem i uczyć się dobre kilka lat, więc chyba to nie jest wstyd, że ich nie znam. Zasad dmuchania w szkło w hucie też nie znam na przykład. -
To były wstrętne czasy. Ten cholerny postęp napędzający hobby, bo dzięki niemu człowiek co chwilę się mógł zachwycać nową jakością. Ta okropna wydajność topowej karty po dwóch latach w cenie 150zł. Ta wstrętna średnia półka będąca odpowiednikiem dzisiejszej 5080TI, gdyby ta istniała, za 600zł. I te gry, które dużo wymagały na start, przez co można było z nowym sprzętem wrócić do domu w dniu premiery i od razu mieć 50 gier do oglądania postępu, a nie musieć czekać 5 lat na Cyberpunka z PT w 8fps na 2080ti. No i te okropne ceny kart o wydajności 90% topu, jaki kupowałem za 1600zł w 2005r. (nie na premierę) i za 900zł (na premierę) w 2008. To było okropne. A jeszcze ten far cry co to wymagał najnowszych kart a ja na zapyziałym GF 4200 64MB za 400zł grałem w 800x600 zbierając szczękę z podłogi. Wychodziły też wtedy gry na silniku Epica, w które na niedrogiej karcie na premierę mogły chodzić powyżej 60fps i bez stutteru (Unreal Tournament 99) Okropne też były procesory, gdy odpowiednik dzisiejszego Ryzena 9700 był za 140zł z możliwością przeróbki ołówkiem na jeszcze lepszy. I jeszcze ten dyskomfort psychiczny, że kupując nowego kompa dostawało się nie tylko nowe możliwości w grach, ale też realnie nowe rzeczy do robienia na nim poza grami, więc nie grając miało się wrażenie marnowania potencjału, a grając lenienia się. I jeszcze przez tempo postępu ta wstrętna gwarancja na nadal niezłe podzespoły. Prawdziwy mężczyzna nie boi się awarii karty wartej nadal 5000zł po kilku latach od premiery. Siedząc na częściach z gwarancją pokazujemy słabość i brak odwagi. A jeszcze wsparcie dla najnowszych technologii i potem byle plebs mógł sobie grać z dźwiękiem przestrzennym na zestawie głośników kupionym za 200zł i jeszcze bez patrzenia na to, czy to Dolby, czy THX czy inny standard. Jak jakiś wiochmen używał mini-jacków. Ble. Taka Mafia w 2002r. miała nie tylko ten dźwięk, ale i te 3D Vision psujące wzrok i szatańsko szepczące "kup jeszcze lepszy sprzęt to będzie jeszcze lepiej". A to nie jedyni szataniści kuszący do grzechu. Jeszcze byli twórcy gier, którzy wężowym językiem namawiali do upgrade'u sprzętu "bo gry są tego warte". Dziś jest łatwo się przed tym bronić i nie robić upgrade'u kompa przez dekadę, ale wtedy wyszedł UT99, albo Mafia, albo Battlefield 1942 albo BF 2, albo NFS:HP, albo HL czy HL2, albo Painkiller (tu już sam szatan wydał za 39.99zł), Call of Duty 1, 2, MW itd. - i ciężko było się oprzeć. Do tego biednych konsolowców wpędzano w depresję pod koniec lat 90tych (akceleratorami 3D) i w 2004-5. To były paskudne czasy. Aż mnie trzęsie na samo wspomnienie brrr...
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Ławrow i "peaceful nuclear sites" No serio współczucia dla satyryków. Co oni biedni mają zrobić jak prawdziwe wypowiedzi zabierają im chleb. -
-
łatwo przewidywalna moja opinia na ten temat:
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
AI to by trzeba użyć, żeby zamiast tego typa, grał tu Bill Clinton -
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Radzę obejrzeć wszystkim tym, co mówią, że doszukiwanie się ruskich wpływów jest bez sensu i że ruskie wdupowłazy tylko przypadkem wchodzą w grotę kremlinom, bo "byznes", bo tamto, bo sramto. I tym co domagają się dowodów na ruskie ślady, powiązania itd. O tym wiemy. A o ilu nie wiemy? Ilu wpływowych ludzi wybierze po prostu święty spokój i da się zastraszyć? A już całkiem nie mogę napisać co myślę o tych co się domagają "wyborów" w Ukrainie, bo nie lubią Zelenskiego. Bo w tym kontekście moja ocena takich osób złamałaby regulamin forum na pewno. Już w Rosji kremliny pokazały jak traktują każdą realną i potencjalną opozycję. Czy to polityków czy media. -
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
aha. Trojanik wlazł idealnie, dzięki. Nawet nie otworzyło linka tylko sobie błysnęło, mignęło, zdechło i wyskoczyło to. -
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Może właśnie dlatego, że wiedzieli, że druga strona tak pomyśli? Zobaczymy. A były jakieś uderzenia Iranu na obiekty lub personel USA? Cholera wie. Może faktycznie się dołączą, a może to straszak. A może Trump chce móc powiedzieć, że było blisko wojny ale tylko dzięki niemu do tego nie doszło. Kij ich wie. -
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
VRman odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
nic w tym co wyrabia pis mnie już nie zdziwi. Po prostu spodziewam się po nich wszystkiego najgorszego. A co do samolotu - tak, powinni w samolocie ewakuacyjnym dać biznes klasę, roznosić drinki z parasolką i machać liściem jak w starożytnym Egipcie -
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Ależ niespodzianka po tym, jak ten ruski przydupas zniszczył grupę pracującą nad obroną przed ruskimi cyberatakami. No żodyn się tego nie spodziewał. Żodyn! -
Jedno z największych rozczarowań w moim growym życiu. Na Amidze gra miała cudowne udźwiękowienie (ten dźwięk bomb, wyjazdu podnośnika z samolotem, silnika samolotu, coś pięknego) I pewnego dnia kolega mówi, że ma to na PC. Jezus Marian jak ja się ucieszyłem wtedy. Odpalam i... CGA czy EGA obraz bez telewizora wygląda jak rzygowiny. nie da się grać bo za szybko nie ma dźwięku Na CGA/EGA nie było metody, ale się jakoś przyzwyczaiłem. na "za szybko" pomagał przycisk Turbo zwalaniający moją dziką 386tkę to poziomu 8086 dźwięk... tu poległem. Pół dnia próbowałem zgadnąć parametr. Nie udało się bo gra po prostu nie obługiwała dźwiękówki, a próbowałem iść analogią i np. wings.exe -sb, wings.exe A220 i5 d1 i tak dalej. Niestety gra nie przemówiła przez kartę dźwiękową nigdy. Albo wcale nie było dźwięku (PC speakera nie chcę pamiętać, więc to równoznaczne z brakiem dźwięku ;)) albo udało się uzyskać muzyczkę FM (Adlib) w menu i nigdzie indziej, już nie pamiętam. (ale i tak całą w tej kulawej wersji przelazłem) No ale i tak lepsza niż pecetowa wersja North&South. To dopiero był crap nieziemski w porównaniu do Amigi + TV. A ktoś wspomniał co-op. No to w to Grałem tak, że miałem muzyczki w formie .mod. Nagrałem na magnetofon i puszczałem, bo na syntezie FM na PC to nie było to. A jak już mowa o syntezie FM, AdLibach, SB2.0/pro to jedna gra mi zawsze się pojawia w wyobraźni gdy słyszę FM. Na szczęście o istnieniu innych wersji nawet nie wiedziałem i niejeden piękny wakacyjny dzień zmarnowałem tnąc w tą gierkę (zamiast cieszyć się zdrowiem, młodością i np. nurkowaniem w jeziorze, o ja głupi )
-
GPU które nigdy nie powstaną, a by mogły. Moje rozważania z pomocą chataGPT
VRman odpowiedział(a) na VRman temat w Karty graficzne
W wielu miejscach się z nim nie zgadzam. To o AW2 obejrzałem kątem oka, bo mnie ta gra zupełnie nie interesuje. Co do nieoglądania - OK, ale to chociaż obejrzyj ten o MSAA w HL:Alyx. Długi nie jest. Apropo młodziaka: Szkoda, że gość się tak bardzo skupia na odbijaniu personalnych ataków na swoją osobę, czego wiele osób nie zrozumie, chyba że próbowało na reddicie napisać opinię niepopieraną przez 90% redditowców. Też próbowałem i miałem wrażenie jakby wszedł nie na forum o sprzęcie czy grach, a na forum jakiejś sekty Także bardzo dobrze rozumiem czemu gość ma takie "wojenne" nastawienie. Bywa to irytujące dla oglądającego i czasem marnuje jego czas, a do tego traci okazję do przedstawienia swoich racji w bardziej przekonujący sposób. To trochę dziwne, że jesteś takim ekstremistą w krytykowaniu bardziej tradycyjnego podejścia do renderingu w grach i odnośnie RT/PT/AI w grach. Mi grafika niestety bardzo często potrafi popsuć grę. Dlatego niestety bardzo wiele gier z PS1 (którego nigdy nie miałem) mnie ominęło bezpowrotnie. Dziś ciężko mi grać w gry z oprawą ala PS2, bo czasem nie widzę już na ekranie lub wyświetlaczu świata w grze, tylko zlepek kantów i brak tekstur. Z MGS2 mi chodziło o to, że efekt odbić może wykorzystuje technikę sprzed 25 lat, ale niekoniecznie ta technika musi być gorsza. Wręcz ma sporo zalet w porównaniu do nowych technik: - brak "camera cut-off" jak w SSRach - brak szumów - brak skomplikowanych obliczeń Oczywiście rozumiem, czemu taka technologia się nie sprawdzi w silniku nastawionym na nowoczesność, co nie znaczy że by nie się nie sprawdziła jakby wybrać inne priorytety. Szkoda, że nie potrafię Wam przetłumaczyć, że ja też nie jestem. Próbujecie na siłę mi przykleić tą łatkę, bo tak prościej. Tymczasem ja gram od 35 lat i jakimś cudem nadal uwielbiam się zachwycać postępem. VR to ogromny postęp, tak jak wcześniej 3D. To ja mogę wyzywać ludzi grających w płaskie gry na monitorach 2D od zacofańców Zwyczajnie po zapoznaniu się z tematem stwierdzam, że to nie jest postęp a cofanie się. Zamienianie czegoś na coś. Jak już wypisałem wyżej - lista kroków w tył jest długa i dotyczy spraw dużo ważniejszych niż te dają te kroki "naprzód". Gry to nie rendering w programie typu Maya czy 3D Studio Max. Tutaj nie jest tak, że lepsze światło = bezdyskusyjnie lepiej. Jakbyśmy o tej branży rozmawiali to jasne, że bym Ci przyznał rację nawet jakbyśmy byli 25 lat temu w dyskusji o tym czy wtyczki z radiosity mają sens i ktoś argumentował, że nie, bo prosta scenka mu się przez to renderuje trzy dni. Wiadomo, że śledzenie promieni w wizualizacji to przyszłość i nie ma znaczenia, że Athlon 800 sobie z tym kompletnie nie radzi. A mi się podobała bardzo oryginalna wersja, która wtedy zachwycała postępem bardziej niż dziś Cyberpunk z PT by zachwycał w natywnej 8K jakby przy tym chodził w 200fps bez upscallerów. Dziś wolałbym w tą grę pograć na OLEDzie 480Hz w 1440p lub 4K z MSAAx4, gdzie dzięki jeszcze użyciu myszki z 8000Hz (nie sensor, a USB polling rate) miałbym żyletę w ruchu jaka dodawała tej grze bardzo uroku, bo rozgrywka jest tu bardzo dynamiczna, i maksymalną responsywność. Tymczasem ten RTX remake ma problem ze 120fps nawet na 5090tce. A efekt? W kilku miejscach znacznie ładniej, ale w kilku miejscach trochę gorzej albo zagubiono wygląd oryginału. Za dużo razy gra też w tym remake'u wygląda jak sto innych gier, ale to już wina po prostu realizmu w świetle, który nieuchronnie dąży do uzyskiwania tego samego efektu w różnych silnikach i różnych grach. Assety za to mogli dać lepsze i bez RT. Obawiam się, że jakby dać dużo kasy utalentowanej grupce developerów i kazać zrobić remake z RT (całą grę od zera, nie tylko taki jak ten co jest) to dużo bardziej by mi się podobała wersja zostająca w stylistyce oryginału, ale z o wiele większą ilością geometrii i jakością tekstur. Ja zwyczajnie nie chcę na ekranie oglądać realizmu. Nie interesują mnie gatunki gier, które tego najbardziej wymagają. A zachwycać się realizmem na ekranie nie potrafię, bo jak musichunter1x wyżej także uważam, że wyjście z domu da moim oczom i tak lepszy realizm, więc nie czuję takiej potrzeby. Nie interesuje mnie atmosfera miasta post-apo, ani atmosfera wymarłego miasta jak w Stalkerach i Metrach. Nie chcę grać w żadne horrory. Nie interesują mnie gry gdzie najważniejsze są realistycznie wyglądające postacie (Heavy Rain, Detroit) i za to uwielbiam gdy autorzy gry pokazują mi coś ładniejszego niż realizm, coś ciekawszego niż realizm, bo dzięki brakowi realizmu można i w gameplayu i w grafice uzyskać rzeczy świeże, ciekawe, takie jakich jeszcze nie było. Jeden gracz będzie marudził, że auta w grze wyglądają do dupy, bo nie są pobrudzone i się świecą jak w salonie na wystawie. A ja to samo ocenię tak: "o, fajnie, że auta wyglądają lepiej niż w realu." Na tych wystawach też z jakiegoś powodu aut nie brudzą kurzem, z jakiegoś powodu chcą takiego wyglądu. Bo jest po prostu atrakcyjny dla oka. Moim zdaniem większość fachowców w branży i spora część graczy niepotrzebnie się fiksuje na czymś na zasadzie uczulenia. To coś to brak realizmu. Rozpęczają się do krytyki zanim zadadzą sobie szczerze pytanie "ok, może i nie realistycznie, ale czy to cieszy oko? Czy wygląda fajnie? Czy mi się fajnie na to patrzy?". Na szczęście coraz częściej widzę nawet w randomowych filmikach na YT jak gracze w wieku ok 20 lat zaczynają mówić, że "w sumie to nawet mi się podoba ta stylistyka" jak mówią np. o pierwszej planszy w Far Cry 1. Kontynuując temat różnych gustów graczy w kontekście realizmu lub jego braku: Jeden gracz powie, że nie gra w laserki blasterki i muszą być przeciwnicy w postaci ludzi i realistyczne wylatywanie juchy po zebraniu kulki. I jak z takimi potem gadasz, że wygląd ludzkich postaci się nie liczy to zapominają o tym, że inni mogą mieć inne gusta growe i jadą jak po debilu (postawa 80% redditowców w r/hardware) A drugi (jak ja) powie, że gra w takie gry jak MDK czy Halo i uwielbia stare metody wizualizacji tarcz energetycznych (wyglądających 15-25 lat temu DUŻO lepiej niż w najnowszym halo, gdzie realizm zabił całą atrakcyjność wizualną tego efektu) i to jak "inaczej" wygląda świat, pojazdy, roboty itd. Walczę z zaawansowaną cywilizacją z kosmosu to na serio nie potrzebuję, żeby ufoludek był człekokształtny. Wolę jak będzie robotem nawet, albo pojazdem/statkiem/dronem/itp. Nie potrzebuję, aby jego pancerz wyglądał jak zrobiony ziemską technologią, z brudem, kurzem, wgnieceniami i zadrapaniami farby. Taki "realizm" mi wręcz cholernie psuje imersję, bo sprawia wrażenie oglądania jakiegoś tandetnego filmu z lat 80tych, gdzie robota z kosmosu grał koleś ubrany w elementy plastikowej beczki oklejonej sreberkiem z czekolady. Jak lecę w future racerze przez futurystyczne miasto, to ja chcę aby się wszystko od wszystkieg odbijało. Nie musi się odbijać realistycznie, a materiały nie muszą przypominać tego co znamy, bo kosmici przecież mogli wymyślić inne materiały do budowy swoich budynków niż my. Ba, nawet chętnie zagram w grę gdzie nie obwiązuje fizyka promieni świetlnych, bo gry to portal do światów ograniczonych tylko naszą wyobraźnią. To trochę jakbyś chciał zagrać w tego Painkillera i wkurzał się na to, że bez sensu, bo nierealistycznie, bo postać przecież nie powinna móc jednocześnie nosić kilku broni i torby kołków do kołkownicy. Albo że grze ala Halo bez sensu, że przyciągasz wielkiego przeciwnika bo to wbrew zasadom realistycznej fizyki i to postać gracza powinna polecieć w stronę ważącego 2t robota a nie odwrotnie. Sumując: walić realizm -
Siemano mordo! Słuchaj bo tu tu szpital, nie? Twoja stara jednak zeszła, także trochę ujnia. Elo. Drażni mnie ta sztuczność. Komunikatory mi wypisują, że "tęskniliśmy za Tobą" K.. mać. To program. Nie znam nawet jego programistów o znajomości z programem nie mówiąc. A ten przykład tutaj to debilizm, bo jak chodzi o tak poważne tematy i do tego o zabranie ludziom gry, to powinno być "Dzień dobry" przynajmniej.
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Moim zdaniem to środki zapobiegawcze lub odstraszające, na zasadzie "te, turbanowiec, zobacz co masz na horyzoncie, zanim naciszniesz ten swój guzik". Nie sądzę, żeby z tego było coś "grubego". -
GPU które nigdy nie powstaną, a by mogły. Moje rozważania z pomocą chataGPT
VRman odpowiedział(a) na VRman temat w Karty graficzne
Serio, Sideband, Tomcug. Proszę. Obejrzyjcie te dwa filmiki na kanale młodziaka, bo nie ma sensu gadać o tym, co już tam zostało omówione. Np. MSAAx8. To jest dla mnie od zawsze sygnał, że ktoś nie się nie zna. Żaden rozsądny gracz nie powinien nawet rozważać włączania MSAA x8. To niepotrzebnie ubija wydajność, a w zasadzie z lupą szukać różnicy względem 4x. Co do przykładów - MSAA działa na krawędzie. Oczywist oczywistość, że nie zadziała na aliasing w efektach na shaderach. Co do DLAA na Transformerze. No nie. Jak Ci wyświetlacz lub co innego nałoży na obraz problem z ruchem, to wad DLSS 4 i DLAA może nie widać. Ale w VR czy HFR to zostaje natychmiast obnażone. DLSSy i DLAA albo nigdy albo nieprędko osiągną jakość obrazu w ruchu taką jak rendering natywny. W VR masz frame persistence na poziomie 1ms na niektórych headsetach. To dlatego, że tutaj nie potrzeba rozumieć zagadnienia obrazu w ruchu, aby docenić zalety. Tutaj nawet potencjalnie statyczny dla oka (ale ruchomy dla ekranu) obraz zaliczy downgrade z TAA czy DLSSami. Niestety nawet DLSS 4 nie radzi sobie z obrazem tak aby nigdy nie psuć obrazu ruchomego. I w takiej sytuacji wady MSAA lub wady zmian w grze jakie użycie MSAA wymusza, są po prostu znacznie mniejsze niż alternatywy. Do tego dochodzi sprawa porównywania DLSS do czegoś co nie istnieje. Nie mamy GPU zrobionego wedle tego co ja proponuję, więc nie wiemy o ile lepiej by sobie poradził sprzęt pozbawiony AI i z odchudzonymi shaderami. Bo to nie tak, że natywna 50fps, DLSS 100fps więc jest 2x lepiej. Bo z natywnej mogłoby się zrobić nie 50 a np. 70, 100 albo i 150fps gdyby przestrzeń w GPU obecnie zabieraną przez "nowoczesność", zastąpić czymś przydatnym do gier z podejściem jakie proponuję. Niestety kijem rzeki się nie zawróci, a ja jakoś na horyzoncie nie widzę korpo, które by wydało np. 20 miliardów na opracowanie wszystkiego od zera i namówienie developerów. A bardzo szkoda... -
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
VRman odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
A Grzegorz Braun zjada 90% umiejętnościami wysławiania się. I co z tego? Nic. I tak prędzej na niego napluję niż zagłosuję. Ktoś inny "zjada" 98% polityków urokiem osobistym. Ktoś inny haryzmą. Ale to co się liczy to poglądy i to co dana osoba faktycznie robi. Hołownia sobie robił teatrzyk z płaku-płaku do kamery i robił słit focie z nielegalnymi nachodźcami w sejmie. Dla poparcia Julek pierdzielił też jakieś farmazony o biednych uchodźcach zamarzających w lesie. Dla mnie każdy kto przedkłada poparcie dla siebie ponad interesy Polaków, to szkodnik. I choćby był genialnym profesorem fizyki, nic mnie to już po tym co robił nie będzie interesować. Oportunista jak każdy inny w tym szambie. -
GPU które nigdy nie powstaną, a by mogły. Moje rozważania z pomocą chataGPT
VRman odpowiedział(a) na VRman temat w Karty graficzne
Nie mówię, że MSAA pomagało na wszystko, ale nie pisz, że na nic, bo to nie prawda. Spędziłem w tej grze setki godzin i trochę się bawiłem ustawieniami od czasu do czasu. Jasne, że do DSRu 4x to MSAA nie miało podskoku, ale MSAA działa z zasady na krawędzie a obiekty w grze zazwyczaj nie składają się z samych shaderów i bywa, że mają krawędzie goemetrii. Nie pamiętam za to już na jakich ustawieniach poza AA grałem. Możliwe, że na innych graliśmy, bo ja priorytetyzowałem HFR, a na realizmie mi nigdy nie zależało. Mimo wszystko z tego co pamiętam grałem bez żadnego AA bo wolałem, żeby mi nie spadało poniżej 150fps (i tak spadało, bo sprzęt nie dawał rady, ale mniejsza :P) I czemu mamy dyskutować na podsawie BF4? Uwielbiam tą grę, ale może zamiast tego pogadajmy o MSAA w HL:Alyx albo Flatoutach 2/UC (już nie pamiętam), w które grałem na chyba gtx 6800gt w 1600x1200 z MSAA x4 ciesząc się obrazem jaki dziś wymagałby 8K, albo DSRu z 8K do 4K. Kwestia tego jak się zabierasz do robienia gry, jakie masz cele i priorytety. Naprawdę bardzo szkoda, że keynote'y Carmacka wyleciały z YT, bo mówił o tym bardzo fajnie. A ja dodatkowo uważam, że w starych pomysłach na efekty specjalne typu metal, woda, nadal drzemie niewykorzystany potencjał. Gram sobie w gierki na mobilnym XR2 w Queście 2 i naprawdę potrafią cieszyć oko. Grając w Serious Sama 2 na 6800gt nie marudziłem na to, że połyskujący metal na toczących się kulach nie jest w pełni realistyczny. Cieszyłem się, że wygląda to bardzo fajnie. Nawet techniki z PS2 zresztą do dziś potrafią się bronić choć na pierwszy rzut oka nie mają sensu - jak np. odbicia poprzez kopiowanie geometrii w MGS2 na PS2. Do dziś mogę w tą grę zagrać i nie wyłączę gry po minucie "bo mnie brak realizmu zdenerwował". Ty ich nazywasz kultystami. Ja nazywam ludźmi świadomymi tego co tracą i rozsądnie domagający się aby fuck TAA. Ponad połowa osób z tego subreddita zresztą by moje podejście uznała za ekstremalne, bo mam ostrzejszy pogląd. Obraz w ruchu dla mnie to świętość i prędzej obniżę rozdzielczość niż zgodzę się na coś, co go psuje. No widzisz. Ale nikt nie będzie pytał. Wczoraj wrzucałem filmik gdzie gość informuje o nowej grze z serii Ark: Survival cośtam, gdzie po prostu nie ma w menu opcji wyłączenia tego badziewia. Korzystanie z PT zresztą też FG wymusza. Przypomnę, że w 4K w grach z detalami z ery PS4 lub gorzej, rtx 5090 wyciąga całe 17-22fps, a nie tylko ja uważam, że w gry, gdzie się dużo celuje i strzela myszką, nie powinno się grać w 60fps, a w 100+. PS. O ironio - ja mogę zostać wielkim fanem FG, gdy tylko te FG zacznie działać bardzo dobrze i pozwoli na generowanie np. stałych 480 z 240fps. Jeszcze nie sprawdzałem tego z "losless scalling", ale sam pomysł nie jest całościowo zły. Tylko ta implementacja jaką obecnie proponuje NV i AMD jest badziewna i chyba idziemy w drugą stronę niż powinniśmy (w sensie tego jak te FG działa i na czym bazuje - czy na gotowym już obrazie czy na danych z silnika gry, czy AI czy nie itp.) Ja uważam, że nie proponuję mało sensownych rzeczy i podałem argumenty. Oczekuję kontrargumentów i dopuszczam możliwość, że ktoś mnie przekona, że mojego wymarzonego GPU się stworzyć nie da i/lub że nie da to tego, czego się spodziewam. Na razie GPT napisało, że owszem, jak najbardziej się da. Kwestię "większość tak uważa, więc to oni mają rację" też fajnie omówił ten młodziak z Threat Interactiv. Dlaczego tak mało osób jest przeciwnikami TAA też już się rozpisywałem dawno temu. To temat, który jest bagnem, czyli "obraz w ruchu", w który wolę na razie nie wchodzić. Zresztą i tak nie mam szans przekonać i trzeba po prostu poczekać aż spopularyzują się OLEDY 480+Hz. Wtedy już przekonywanie nie będzie potrzebne, o ile ludzie zechcą odpalić coś bez TAA, bo z dostępnością takich gier będzie raczej niestety problem za te kilka lat. -
GPU które nigdy nie powstaną, a by mogły. Moje rozważania z pomocą chataGPT
VRman odpowiedział(a) na VRman temat w Karty graficzne
Nie przypominam sobie grania z MSAA w Crysisie. Nie lubiłem tego silnika bo dev miał odmienne priorytety do tych jakich ja bym sobie życzył. Co do BF4 to gra z MSAA wyglądała zdecydowanie lepiej. Zresztą była na tyle lekka że spokojnie na high-endowej karcie można było odpalać DSR z 4K i mieć idealne AA. Twoim zdaniem. Ja kamieniem łupanym nazywam granie w natywnym 800p na karcie za 15000zł, cofaniem się w rozwoju w temacie ostrości, jakości obrazu w ruchu i psuciem obrazu upscallerami i FG. Branża zdecydowała gdzieś iść. Niekoniecznie do przodu. To nie komentuj i nie zawracaj dupy. Nie założyłem go po to, aby Ciebie przekonywać bo znam Cię od dawna i wiem, że się to nie uda. I na serio mało mi na tym zależy. Więc albo sobie odpuść ten bufoniasty ton, albo odnoś się do konkretów np. do tego co potwierdził GPT w treści mojego wątka wyżej, albo do tego co mówi młodziak z Threat Interactive. Ale nie wybiórcze przypierdolki do tego jak gada, tylko odnieś się do konkretów o których mówi, gdy krytykuje obecne trendy w branży lub chwali MSAA, albo wyjaśnia dlaczego tyle nieporozumień odnośnie MSAA spotyka się dziś na forach. Jak słuchałem to od razu pomyślałem o Tobie, szczerze mówiąc. proszę bardzo, tutaj masz: https://www.youtube.com/@ThreatInteractive/videos Poza tym pomysł na kilkaset MB cache'u to tylko jedna z wielu rzeczy, o których pisałem. GPT potwierdza, że wcale nie potrzeba aż tyle. Potwierdza też, że są już dziś produkowane chipy które mają tego prawie 400MB. A ja nie piszę o tym co miałoby się stać już teraz. W 2028 da się uzyskać więcej. Poza tym ja nawet nie ograniczam dyskusji do tanich kart do domowych pecetów, ale to by trzeba było przebić się przez ścianę tekstu zanim się zacznie ją komentować. Jeśli Ci się nie chce, to sobie te komentowanie po prostu odpuść i wszyskim wyjdzie na zdrowie Jak wyżej - obejrzyj sobie filmiki szczyla z kanału na YT podanego w linku wyżej. To jak zaczepić bronę do roweru i gadać, że to bez sensu i łopatą lepiej, bo ten rower to w polu się do niczego nie nadaje. Nawet jest tam mowa o niemal dokładnie Waszej opinii - o ludziach co wybierają przykłady silników w których MSAA się nie sprawdza, aby to MSAA krytykować. A wiesz w ilu grach VR się MSAA nie sprawdza? W 0%. Nie licząc debilnych pomysłów na robienie gier VR w Unreal Engine 5. gdzie kończy się zjechaniem gry przez graczy i recenzentów od góry do dołu. I co? Przecież to tak nowocześnie! Wszyscy się na pewno nie znają i wcale nie przeszkadzają wady renderera UE5 Jasno zaznaczam w tekście, że mnie nie interesuje to co Was. Mnie interesują gry w HFR i VR. Jasno też zaznaczam, że celuję w wyższą rozdzielczość, bo ta sama karta w UE5 czy w RT/PT ledwo trzyma 50fps w 1080p, a w grze z podejściem bardziej "tradycyjnym" może śmigać w 4K w 120fps. A Wy ciągle i ciągle usilnie nie chcecie widzieć wad jednego podejścia, a w drugim zalet. Poza tym HFR dodaje swój "temporal AA". Zwyczajnie piskeloza nie przeszkadza tak bardzo jak masz na ekranie 200fps. Oczywiście gdy sie porusza, nie na statycznym. Dlatego w takiego CS:GO grałem sobie wesoło bez AA w 1080p. Nie przeszkadzało. Przeżyłem te kilka pikseli jakie było czasem widać Oczywiście CS:GO jest tak projektowany, że mało ma elementów, które powodują aliasing, nie musisz mi tego przypominać. Wiem o tym od 2010r. gdy odpaliłem na CRT 24" Medal Of Honor Airborne w 2400x1500. Shadery przy efektach "specular" waliły pikselozą i tak. Wracając do ogółu. To co przeszkadza jest malutką wadą w porównaniu do wad alternatywnego podejścia, szczególnie gdy mowa o obrazie w ruchu. Poza wizualiami jest jeszcze kwestia gameplayu który na korzystaniu z FG zawsze ucierpi. Na braku wyraźnego obrazu w ruchu zresztą też, ale o tym próbowałem dyskutować i już nie chcę, bo szkoda mojego czasu na przekonywanie teoretyków, którzy wiedzą lepiej od kogoś kto ma wiedzę praktyczną w tym zagadnieniu, więc tutaj tylko wspominam. Jak kogo. Niczego nie zbierałem. Wszystkie te "zachwycające" cuda wywaliłem na dzień dobry i wolałem grać bez tego całego postprocessu. Miałem mocną kartę i kompa wtedy, i włączałem od czasu te maksymalne ustawienia i efekt był beznadziejny. Kompletnie mi się to nie podobało. Ustawienie "shaders: medium" poprawiało wizualia, zdejmując ten badziewny filtr. Wracały kolory. Ja nawet przeszedłem Crysisa i Crysisa Warhead w sposób w jaki go nie przechodził chyba nikt poza mną: w bardzo niskiej rozdziałce, z ustawieniami jakie mi pasowały (co oznaczało shadery i postproces mocno skręcone) ale za to z dobrą płynnością i zamiast realizmem, zachwycałem się np. wyglądem robo-alienów i tym jak wyglądały w ruchu walki z nimi, energia, cząsteczki itp. To było fajne, a ludzie grający na LCD w 40fps pewnie nawet nie mieli gdzie i jak tego zobaczyć. W GRID w 2008 ręcznie edytowałem pliki, żeby wywalić "nowoczesny" postprocess. Gra nie wyglądała "filmowo" ale za to wyglądała 10x ładniej. W DIRT i GRID na GTX 7600 i 7900 wyłączenie postprocessu dawało ogromnego kopa do wydajności. Podobnie wyłączenie miękkich cieni wcześniej w grze Riddick. A przecież to też była "nowoczesność". Dla mnie kompletnie bezsensowna. DIRT i GRID wyglądał lepiej bez PP, a do tego te PP zjadał wydajność. No wypisz wymaluj granie z RT/PT dzisiaj. Co kto lubi. -
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
VRman odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
Nie strasz. Kibicuję aby ten aktorzyna i mu podobni uzyskali najlepszy dla Polski wynik, czyli 0% głosów.
