Gears of War: E-Day nie uniknęło wyreżyserowanych sekwencji. Jedziesz metrem lub kolejką i zewsząd strzelają przeciwnicy? Nic nie szkodzi. Wystarczy cierpliwie czekać za osłoną, aż dojedzie się do punktu docelowego. W czasie innego etapu podczas jazdy pociągiem nagle pojawia się przeciwnik, którego gra każe zabić. Wystarczy jednak poczekać, aż sam rozkwasi się o wjazd do tunelu…
Brednie. Skąd Ty byś miał to wiedzieć? Dzieci nie masz, alimenciarą nie jesteś (chyba), wiec tylko powtarzasz internetowe bzdury.
Widocznie nie zajmuje się dzieckiem. Standardowy przypadek. W normalnym świecie, normalnych ludzi, a nie konferedarckich *piiiiiiiiiiip* ojciec potrafi zajmować sie swoim dzieckiem. Mam znajomych po rozwodach i... większość ma opiekę naprzemienną. Bez alimentów. Alimenty płacą Ci, którzy albo nie mieli takiej relacji z dzieckiem, ale mają pracę, która to wyklucza.
To ty nie kleisz jak wygląda rzeczywistość
Czemu nie zabrał dziecka, a matki nie wyrzucił z domu? Wtedy nie płaciłby alimentów na dziecko
Już po okładce widać, że to nie może być nic dobrego. Może przynajmniej kasa się zgadza.
Disclosure Day. Oklepany, sztampowy klops od Spielberga, po raz kolejny przypominający, że najlepsze lata na stołku ma już dawno za sobą. Film po brzegi wypełniony nielogicznościami, wyprany z emocji, ciągnący się niemiłosiernie. Temat obcych potraktowany powierzchownie, wręcz w dziecinny sposób. Obejrzałem dla Emily Blunt i Colina Firtha, bo ją lubię, ale i tak uważam ten czas za stracony.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się