Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Kolejne korpo tym razem ze stremingu wykorzystując fakt oczekiwania na tą właściwą Lalkę z Dorocińskim wypuszcza swój beznadziejny serial na 2 tyg. przed premierą kinową właściwej Lalki...

 

Dlatego (też z tego powodu) tak nienawidzę korpo... Bezduszne maszynki do robienia kasy schlebiające najniższym gustom (kotki i grubasy na tiktoku i patostremerzy na YT) niewahające się przed niczym. 

 

Nie pomylcie więc się z Lalkami. 

 

Ta kinowa wersja zapowiada się świetnie i to będzie z pewnością super film. Serial na netflixie... No cóż.... Xddd

Edytowane przez hubio
Opublikowano (edytowane)

Tylko chyba warto najpierw uporządkować kilka faktów...

 

Po pierwsze, Netflix nie „wypuścił swojego beznadziejnego serialu” dwa tygodnie przed „właściwą Lalką” jako jakiejś konkurencyjnej korporacyjnej zagrywki.

Pomysł na netfliksową „Lalkę” pojawił się wcześniej niż projekt z Dorocińskim — więc trudno przedstawiać Netflix jako tego, który nagle podczepił się pod cudzą premierę.

 

Po drugie, ta „Lalka” Netflixa od początku nie miała być wierną adaptacją Prusa. Paweł Maślona mówił wprost, że nie interesuje go wierne sfilmowanie lektury, tylko stworzenie nowej, współczesnej historii na jej motywach. Netflix również opisuje ją jako współczesną reinterpretację powieści.

Zapewne nie wiesz, ale Maślona celowo wziął na Łęcką, Drzymalską a nie jakąś piękność, żeby widz mógł się skupić na grze aktorskiej.. 

 

Więc czego właściwie oczekiwać od produkcji, która od początku była zapowiadana jako luźna wizja reżysera? Można oczywiście uznać po obejrzeniu, że ta koncepcja komuś nie odpowiada, ale nazywanie jej z góry „beznadziejną” trochę trudno traktować jako recenzję.

 

Zwłaszcza że mam wrażenie, że autora teamtu nawet nie interesowało sprawdzenie, co właściwie Netflix zrobił — bo wtedy wiedziałby, że to nie miała być druga, wierna „Lalka” do porównywania scena po scenie z filmem KawAlskiego.

A z tą „właściwą Lalką” też jest ciekawie. Początkowo projekt filmu z Dorocińskim był związany z TVP, ale TVP ostatecznie wycofała się z produkcji. Film produkuje Radosław Drabik i Gigant Films, a koproducentami są m.in. TVN, Wytwórnia Filmów Fabularnych we Wrocławiu i S2 Holding. TVN jest częścią Warner Bros. Discovery. Do tego strategicznym sponsorem filmu jest ING Bank Śląski.

 

korpo vs korpo

Czyli argument „Netflix = bezduszne korpo, a ta druga Lalka to ta właściwa” jest trochę zabawny. Jedna produkcja powstaje z udziałem dużej platformy streamingowej, druga z udziałem dużej grupy medialnej i dużych komercyjnych podmiotów. Różnica polega na tym, że jedna jest serialową reinterpretacją, a druga kinową adaptacją powieści.

 

I spokojnie — chyba nikt nie jest na tyle „bezdenny”, żeby pomylić te dwie produkcje. W jednej Wokulskiego gra Tomasz Schuchardt, w drugiej Marcin Dorociński. Brzydula Drzymalska vs piekność Urzędowska. To są dwa osobne projekty, z zupełnie innym podejściem do materiału.

 

Najbardziej kuriozalne jest więc dla mnie nie to, że ktoś woli film KawAlskiego, a nwet go jeszcze nei widział. po trailerach to nie takie produkcje wyglądały na świetne. KawAlski to nie jest reżyser wysokich lotów. Obrazu można bardziej oczekiwać, można mieć większe zaufanie do tej obsady czy koncepcji. Ale robienie z tego opowieści o „bezdusznym korpo”, które specjalnie wypuszcza „beznadziejny” serial tuż przed „właściwą” produkcją która jest produkcją innego korpo jest bez sensu...

 

Sam serial obejrzałem trzy odcinki, będzie czas skończę...

1. Aktorstwo, jak nie lubię Drzymalskiej, Adamczyk, ten gość może zagrać wszystko

Schuchardt, Braciak klasa..

2. Kostiumy, scenografie, charakteryzacja, wnętrza

3. nie przeszkadza mi całkowicie inna wizja " lalki " 

- izka ma coś w głowie, wątki feministyczne, ale to netflix

4. z tych 3 odcinków można by zrobić jeden i wystarczyłoby, za dużo tego

rozumiem więc oceny 5-6, szału nie ma..

 

Czekam na film, jednak patrząc na reżysera również mam obawy, obym się mylił

i tak wszyscy będą ją porównywac do serialu z Kamasem i Braunek, klasyk najbardziej wierny książce

film kinowy z Tyszkiewicz i Dmochowskim jest trochę zapomniany

 

Swoją droga szkoda że takiej bitwy nie ma co do nowej ekranizacji Faraona

Netflix vs tvn&warner bros discovery 

 

enjoy

 

edit

Kawulski vs Kawalski, mój błąd

Edytowane przez miro
  • Thanks 2
  • Upvote 2
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

@miro dzięki za wyjaśnienie... Poleciałem clikbajtową dramą którą tak przedstawiano, ale w międzyczasie sam usłyszałem, że na netflixowa Lalka to zupełnie co innego. Ja od czasów "Informacji Zwrotnej" polubiłem Netflixa. A po obejrzeniu wszystkich sezonów Czarnego Lustra pokochałem... :) 

 

Szkoda tylko, ze chcą za pakiet 4K tak dużo hajsu

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...