Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam.

Posiadam już od 3 lat kartę dźwiękową Asus Xonar Phoebus Solo ale dopiero wczoraj usłyszałem przez przypadek, że słuchawki albo raczej wejście słuchawkowe powoduje szumy.

Zepsuły mi się słuchawki, lewa słuchawka ciszej grała. Zwykłe dokanałówki z Sony za 40zł, więc kupiłem nowe ale z tamtymi z nudów zacząłem się bawić. Ściągnąłem z nich te białe osłonki, watki nie wiem jak to się nazywa i co to jest. No i po tym podpiąłem słuchawki z powrotem bo myślałem, że po prostu słuchawki się zabrudziły od wydzieliny z uszu i dlatego nie grały już tak samo.

 

Po podpięciu i założeniu słuchawek zacząłem słyszeć szum. Pomyślałem, że chyba całkiem już padły te słuchawki, ale podpiąłem je pod telefon i nic zero szumu. Zastanawiałem się czy może to przez ogólną pracę wszystkich podzespołów w obudowie i wentylatorów, jakieś drgania występują, tak jak np. mam często w jakiś momentach gry gdzie nie ma limitu fps i powyżej 300fpsów karta piszczy i słychać to wtedy w słuchawkach.

 

Ale zacząłem zagłębiać się w to dalej. Podpiąłem słuchawki pod wejście liniowe gdzie mam wpięte głośniki i nic szumów już nie było. Podpiąłem też głośniki pod wejście słuchawkowe i dałem pokrętło głośników na full, i faktycznie szum był jeszcze mocniejszy.

Podpiąłem też słuchawki i głośniki pod wejście słuchawkowe na karcie zintegrowanej, choć tu nie byłbym zaskoczony jakby szumu nie było bo to w końcu zintegrowana, szum też występuje ale słabszy.

 

Teoretycznie na sprawnych i nie rozmontowanych w jakiś sposób słuchawkach szumu nie słyszę i nawet nie wiedziałbym, że coś takiego u mnie występuje gdyby nie ten incydent.

 

Ogólnie chciałbym zapytać czy to w ogóle jest normalne czy to jakaś wada, powinienem ją dać do naprawy? Jest to w sumie moja pierwsza karta dźwiękowa w życiu. 3 lata temu składałem pierwszy komputer za własne zarobione pieniądze więc już nie musiałem liczyć tylko na zintegrowaną kartę dźwiękową, mogłem sobie złożyć komputer jaki chciałem.

 

Nie znam się na karta dźwiękowych czy jakiś innych układach zewnętrznych, jakieś wzmacniacze czy coś. Czy jakieś sprzęty bardziej dla muzyków nie będą miały takich problemów z szumami?

Gdybym miał teraz składać nowy komputer to już raczej nie wkładał bym do budy karty dźwiękowej, bo to jednak miejsce, dodatkowe ciepło i jakość tych kart chyba jednak nie jest za dobra.

 

Czy są właśnie jakieś układy zewnętrzne podpinane na USB czy coś, dałoby się wtedy wpiąć taki układ pod PC i konsole od razu?

Opublikowano

@Gronek31 Nie interesowalem sie nigdy tematem, ale spotkalem sie z pogladem, ze gorsza opcja jest podpinanie sluchawek pod wejscia obudowy, tj. przez HD Audio. W sumie na chlopski rozum dorzuca Ci to jeden odcinek w postaci tego kabla. Druga sprawa, moze kabel jest zwyczajnie sfatygowany? Tak jak sie dzieje z ladowarkami od telefonow - raz dziala, raz musisz wyginac szukajac odpowiedniej pozycji. Probowales pare razy kazdej z opcji?

 

Btw narzekasz na jakosc dzwiekowki? Porownywales z plyta? Wybralem sobie plyte m.in. dla przyzwoitego audio, ale szczerze mowiac nie zauwazylem roznicy pomiedzy poprzednia ze slabszym. Nie mam tez profesjonalnego naglosnienia, a soundbar z subwooferem za 5 stowek, na kompie gram, a nie zajmuje sie muzyka. Dlatego zastanawiam sie, czy jest w ogole sens bawic sie w dzwiekowki, lepsze glosniki (mam miejsce tylko na 2.1), jedno z nich czy obie opcje.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Naukowcy, pionierzy i inni nie lubią hałasu ani szumu, oni cicho robią swoją pracę. A że rządy (od lewej do prawej) działają tylko wtedy jak wyjdzie się pod sejm, spali kilka opon i zrobi burdę to tacy rolnicy i górnicy potrafią wywalczyć swoje. Są jeszcze emeryci czyli grupa społeczna liczna ale mniej mobilna (z racji wieku), jej wystarczy dać 13'tki, 14'tki, dobre rewaloryzacje i siedzą cicho. Jest jeszcze inny problem z naukowcami/pionerami - nawet jak pieniądze dasz to nic to nie zmieni bo z tym muszą iść jeszcze możliwości rozwojowe. A że do polityki nie idą osoby mądre tylko takie co mają twardą dupę, giętki kręgosłup i pięknie wiją makaron na uszy to nie potrafią myśleć perspektywicznie do przodu co należy rozwijać. Z resztą jak się robi laskę Niemcom czy Amerykanom to nie ma się czasu na myślenie bo całe skupienie idzie na to aby brać po same kule i się nie zakrztusić. Więc taki naukowiec nie widząc żadnych szans rozwoju polskich inicjatyw z racji ich braku, idzie do pracy do zagranicznej firmy i rozwija jej know-how. Wisienką na torcie tego niedasizmu jest górnictwo. Kraj, który stoi na węglu ale jednocześnie ma kastę górniczą mentalnie siedzącą w XIXw, która nie potrafi wydobywać tanio węgla. Jedynie co górnicy opanowali do perfekcji to tworzenie nowych związków zawodowych, które rozprzestrzeniają się niczym macki ośmiornicy. W 2025r państwo polskie (czyli my obywatele) dopłaciło do kopalń 9 mld złotych tylko po to aby pokryć straty z bieżącego funkcjonowania. Z takim budżetem rocznie SpaceX zaczęło wysyłać w kosmos rakiety wielokrotnego użytku. Więc z czym do ludzi? W Polsce nie inwestuje się w rozwój. W Polsce zyski z rentownych działów gospodarki transferowane są aby pokryć straty nierentownych działów. Jak w komunie.
    • UPDATE: Zacznę od tego, że podmieniłem kartę kolegi (RTX 5070) w moim komputerze, gdzie mam RTX 4070 Ti SUPER od Gainward'a i... karta jest normalnie widoczna. Pierwsze wniosek? Płyta, gniazdo PCIe jest uszkodzone? Jednak coś nie dawało mi spokoju i przy obserwacji zauważyłem, że wtyczka kabla HDMI w gnieździe karty zintegrowanej wchodzi głębiej niż w karcie RTX. Ewidentnie widać, że tłoczenie i nachodzenie ramki "okołośledziowej" blokuje w górnej części pełny docisk. Kompletnie tego nie rozumiem dlaczego tak to robią w obudowach jakby na oko klecili je w garażu. I wtedy pomimo przestrzeni między śledziami, porty HDMI, DP nie są na środku, a wysoko przy górnej krawędzie ramki oddzielającej. (Podobnie miałem w obudowie Corsair, ale odnośnie karty dźwiękowej, musiałem kombinować by wtyczki się zmieściły... (bo to STX, gdzie mamy grube wejścia). To trochę komiczne, by modyfikować fabrykę, lub jej pomagać... Po dokładnym obejrzeniu obudowy zdawało się jakby miejscami była lekko wypaczona, niektóre jej fragmenty. A to tylna ścianka od wewnątrz jedno wgniecenie, strasznie te blachy "lelawe" dziś robią i delikatne. Pamiętam swoją obudowę ZALMAN Z12, mogłem na serio na niej usiąść. Widzę pewne nierówności w ramkach gniazd płyty, ale ile się dało to naprostowałem manualnie, poluzowałem wkręty od płyty, ale nie drgnęła by ją jakoś przesunąć. Podłożyłem pod płytę plastikowy ślizg, by była bardziej wyprostowana. Z tyłu blacha od SSD/HDD latała sobie wesoło, niedokręcona, zęby nie trafione... Śledź od RTX nie dochodzi do ramki, stąd też oprócz blokady ramki problem z dystansem kabel-gniazdo.  Co do stabilności. Testuję na okrągło - wszystko śmiga. System od zera, nowe sterowniki. Nie miał ustawionego profilu dla pamięci DDR5, po konsultacjach z czatem-gpt już wiem, że dla AMD trzeba ustawić EXPO1 czy jakoś tak, u siebie na Intelu mam XMP. Szereg testów na stabilność, wszystko jak skała.  Dobrze, że ów ramkę dało się odkręcić i zdemontować, wtedy poszła w ruch piłka do metalu. Wyciąłem fragment dla HDMI i DP, resztę zostawiłem, choć mogłem w sumie całość usunąć, ale i tak więcej niż jednego monitora nie będzie używał. Także taki finał ma ta nietypowa usterka. Dziękuję wszystkim za chęć pomocy i zaangażowanie. Poniżej trochę fotek.    
    • To już nie jest satyra... To jest dokument  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...