Misticzx
Użytkownik-
Postów
135 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Misticzx
-
Poziom Standardowy to optymalny dla praktycznie każdego, kto się choć trochę stara żeby przejść grę, czyli nie gra bezmyślnie i tylko do przodu. Od pewnego czasu jak widzę nazwę poziom Standardowy lub poziom Normalny to tylko ten wybieram. Te poziomy łatwe zazwyczaj (bo istnieją wyjątki), to nie jest dobry wybór.
-
Dlatego między innymi jednymi z moich ulubionych gier jest seria Resident Evil czy Silent Hill, bo tam jest czysta fabuła od początku do końca. Diablo 2 również było oparte na fabule, a potem z tego zrezygnowali. Ale jeśli dużo osób kupiło Diablo 4 to nie można powiedzieć, że było to błędem.
-
Dla mnie gra zaczyna się na fabule i kończy na fabule. Nie ma fabuły, to nie gram, bo nie widzę w tym celu. Granie po to żeby się ulepszać do samych walk na sztucznie wybranym wysokim poziomie trudności po skończeniu fabuły nie jest dla mnie. Przykładowo w Final Fantasy są też dodatkowi (nieobowiązkowi), bardzo silni przeciwnicy, ale ja z nimi nie walczę po przejściu gry fabularnej, ale na pewnym etapie fabuły (blisko końca gry). Wzmacniam postacie zawsze przed ukończeniem fabularnej części gry, bo jak przejdę fabułę to grę porzucam.
-
No właśnie o tym pisałem. Idiotyzm dawać w RPG wiele poziomów trudności, zamiast jeden czy dwa, a po prostu urozmaicić przeciwników w świecie gry od słabych do silnych. Ta gra już taka jest, że musi być poziom Udręka i lepszy. Nie o tym pisałem. Tak, tylko żeby mieć problemy w Diablo trzeba wybrać bardzo wysoki poziom trudności, a wtedy wszyscy wrogowie w całej grze będą bardzo trudni. Ogólnie gram w bardzo mało gier. Skyrima znam, ale nie grałem w niego. Poniekąd to właśnie duży plus, że przeciwnik nie jest monotonny pod względem siły, ale są duże dysproporcje pod tym względem. Zrobiłem zwykłe porównanie co mi się podoba, a co nie. Nic więcej. Tylko na bossa specjalnego na poziomie Udręka. Bossy z fabuły są dziecinnie proste.
-
Całkowicie zmienię temat i napiszę kilka moich wniosków na temat RPG czyli zarówno tej gry jak i innej. Porównam trochę Diablo 4 do innego RPG jak Final Fantasy. Owszem to gry z całkiem innych światów, więc porównywać się ich nie powinno, ale w tym przypadku całkowicie pominę fabułę, postacie (i tak w Diablo to pierdoła bez większego znaczenia), a skupię się tylko na samych walkach z wrogami. Mianowicie chodzi mi o konstrukcję świata, co jest według mnie jedną z największych wad takich gier jak Diablo i podobnych RPG. Nie chodzi mi nawet o schemat, że te wszystkie walki są tak bardzo powtarzalne, czyli że po kilku/kilkunastu dniach gry, to już grasz tylko po to żeby przejść fabułę czy coś zdobyć ciekawego, a przyjemności z tych walk prawie nie masz. Bardziej mam na myśli siłę twoich przeciwników, a mianowicie że w każdym zakątku świata gry na danym (wybranym przez ciebie) poziomie trudności masz podobnych przeciwników pod względem odporności czy siły. Różnice pomiędzy nimi są minimalne. Na początku gry w Diablo 4 (pierwszy obszar jaki przechodzisz) są podobni wrogowie jak ci na drugim końcu świata. Mają inny wygląd, ale niczym konkretnym się nie wyróżniają. Ktoś powie że to normalne, bo skoro wybrałeś dany poziom trudności, to gdzie indziej w świecie nie powinni być dużo silniejsi wrogowie. Jednak właśnie w Final Fantasy tak nie jest. Tam masz jeden poziom trudności (na przykład Final Fantasy XII), ale jest dosłownie przepaść pod względem siły przeciwników w zależności od miejsca gdzie jesteś. Są takie miejsca gdzie wróg zadaje ci 20-50 punktów obrażeń, ale są również takie gdzie może ci zadać kilkaset punktów obrażeń czy nawet ponad tysiąc co oznacza twoją błyskawiczną śmierć, mimo że poziom trudności jest przecież ciągle ten sam. To jest właśnie według mnie jedna z największych zalet w tej grze, jeśli chodzi o walki. Są tak zwane obszary bezpieczne, a i takie gdzie poziom przeciwników jest nieporównywalnie większy i dopiero po dłuższym czasie (osiągnięciu odpowiedniego lewelu i umiejętności) możesz pokonywać tamtych wrogów. Natomiast w Diablo tego nie ma. Tam po prostu ustawisz sobie poziom trudności na całą grę i masz podobnych wrogów dosłownie wszędzie. Nudy i zero wyzwań czy emocji podczas gry.
-
Jednak wioska miała swój niepowtarzalny klimat. Później trochę tęskniłem że wioska się skończyła. Ogólnie gra ma bardzo urozmaicone lokacje, więc nie sposób się nudzić. Tym bardziej z takimi bohaterami. Szkoda że aż tyle rozdziałów było bez Ashley.
-
The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC
Misticzx odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Na normalu nie było żadnego unlimited amo, jeśli tej opcji nie włączyłeś po odblokowaniu (a jest taka możliwość). Gra była nadal wymagająca i bez podchodzenia do wrogów po cichu, to by ci zabrakło amunicji na normalu. Tryb oryginalny na pierwszy raz obowiązkowy, bo tak twórca sobie wymyślił fabułę żeby pewne wydarzenia z przeszłości pokazywać później, a nie na początku. -
The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC
Misticzx odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Widziałem częściowo ten filmik już jakiś czas temu. Teraz mi właśnie przypomniałeś, to co najgorsze było w tej grze (mowa o prawej połowie miniaturki), bo interesowała mnie głównie fabuła i zachowanie postaci w kwestiach najważniejszych Trudno patrzyć na tą walkę Ellie z Abby pod koniec gry, bo czubek który ją wymyślił olał wszelką logikę w przypadku postaci Ellie. Oczywiście nie tylko w tym miejscu gry mu odbiło (podczas walki z Abby w teatrze było to samo), ale to akurat było zakończenie, więc jeszcze bardziej pamięta się ten absurd. -
The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC
Misticzx odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Tak, ale wtedy tracisz klimat gry i dialogi Skradanie spowalnia grę, ale zarazem powoduje że oszczędzasz mnóstwo zasobów. -
The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC
Misticzx odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Normal to jest poziom średnio wymagający. Nie mówię że bardzo dużo wymaga, ale na pewno nie jest to prościzna, bo rzucając się na wrogów będziesz co chwilę ginął, a na poziomie bardzo łatwym możesz ich prawie atakować bezpośrednio i trudno zginąć, chyba że otrzymasz naprawdę dużo ciosów czy strzałów. A skradanie jest o tyle ciekawe i dobre że wtedy dialogi ciebie nie omijają. Zawsze chciałem usłyszeć co mówią wrogowie, a dopiero potem ich zabijać. Skradanie to właśnie umożliwia. Jest więcej tekstów. Na normalu tak samo miałem. -
The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC
Misticzx odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Bez przesady. Normal to 3 poziom trudności. Był jeszcze łatwy i bardzo łatwy. Owszem miałem często zbyt dużo tej amunicji, apteczek czy innego leczenia, ale to dlatego bo często zabijałem wrogów po cichu. Gdyby tego nie robić, to szybko by zaczęło brakować amunicji i innych rzeczy. Sprawdzałem z ciekawości poziom bardzo łatwy i byłem w szoku jak tam wrogowie reagują. Dosłownie prawie trzeba było wejść na wroga żeby ciebie zaatakował. A na normalu to już z dużej odległości byłeś zauważony. -
The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC
Misticzx odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Prawdę mówiąc grafika w tej grze jest jednym z głównych powodów (jeśli nie najważniejszym) do grania, więc nic dziwnego że głównie o niej rozmawiacie, a nie o fabule czy postaciach -
Diablo skończyło się dla mnie na Diablo 2 jeśli chodzi o fabułę i taką czystą przyjemność gry. Przeszedłem Diablo 3 i Diablo 4 tylko dla zasady (z powodu sentymentu do Diablo 2) i nic więcej. Przejść i wywalić.
-
The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC
Misticzx odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Twórcy gry mówią żeby przy pierwszym podejściu wybrać kolejność oryginalną. Ale jeśli ktoś chce grać drugi raz, to wtedy oczywiście że chronologiczną, bo zmiany są duże i co najważniejsze walka przy końcu gry jest połączona, a nie irytująco rozdzielona jak w kolejności oryginalnej (to była jedna z najbardziej denerwujących rzeczy dla graczy). -
The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC
Misticzx odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Jeśli macie The Last of Us™ Part II Remastered to możecie pograć w tą grę w kolejności chronologicznej. Ostatnio tak zrobiłem z ciekawości przez 3 godziny. Wtedy masz wrażenie że to całkiem inna gra. Cała przeszłość z gry jest podana na początku. To znaczy jak włączysz grę to zaczynasz grać Abby która szuka swojego ojca. Potem grasz 15 letnią Ellie która idzie z Joelem do muzeum dinozaurów. Następnie idzie strzelać ze snajperki z Tommym (potem odwiedza szpital i dowiaduje się że Joel ją okłamał). I tak dalej wszystko w kolejności czasowej. Również scena jak Ellie po balu (na którym pocałowała Dinę) idzie do Joela żeby powiedzieć że mu wybacza jest przed początkiem gry, czyli dzień przed tym jak Ellie wyrusza na swój zimowy patrol z Diną. A odnośnie wydarzeń z Seattle to najpierw rozgrywamy pierwszą misję Abby i jej grupy. Dalej już nie grałem, bo tyle tylko sprawdziłem. Potem zapewne będzie tak że jeden dzień w Seattle będzie z Ellie, a jeden dzień w Seattle z Abby. -
Normalne myślenie. Widocznie nie mieli pomysłu, lub stwierdzili że skoro to bardzo stara gra, to nie ma sensu.
-
The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC
Misticzx odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Dwójka działa gorzej na moim komputerze z jakimiś nagłymi spadkami do 30-40 fps chwilami, a w jedynce takich spadków fps nie miałem. Jednak jak mówię to zapewne wina 8GB ramu na mojej karcie graficznej. Albo też nie wykluczam że mogą być trochę inne ustawienia graficzne w obu grach bo mogłem dać wyższe ustawienia w dwójce. -
The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC
Misticzx odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Zapodaj jakieś linki dla porównania jak jedynka obciąża kartę graficzną a jak dwójka? Tłumaczę po raz kolejny, że miałem spadki fps w dwójce poniżej 60, a w jedynce takich problemów nie było. Mam obie gry zainstalowane i jedynka działa całkowicie płynnie, a dwójka ma chwilami wyraźne spadki prędkości. Albo jakieś ustawienia gry nie były jednakowe. -
Dobrze, że ty zrozumiałeś i zachwycasz się przeciętną fabułą i absurdalnymi postaciami Nikt ci tego nie odbiera oczywiście
-
Masz rację, tylko o czym tworzyć fabułę? Wszyscy przywódcy piekieł zostali pokonani w Diablo 2.
-
Mówisz że twórca ma super mózg i to co wymyślił jest na pewno sensowne, a setki tysięcy graczy którzy krytykują, to się po prostu nie znają i nie zrozumieli tego co chciał przekazać? Drastyczny spadek średniej oceny tej gry w porównaniu z The Last of Us Part 1 wybitnie pokazuje jej niższy poziom pod względem fabuły i postaci. Gra zaliczyła obiektywnie spory spadek w dół. Nie wierzę że można coś takiego napisać Jedynie oceniam to co dostałem i analizuję sens zachować postaci i fabuły. Standard po ukończeniu gry, lub obejrzeniu serialu czy filmu. Antysemitą nie jestem jak wielu w Polsce, więc nie krytykuję go że jest pochodzenia żydowskiego.
-
The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC
Misticzx odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Mniej wymagająca graficznie była I część gry. Nawet widać po lepszej grafice w kontynuacji. Nie jest. Uruchamiałem obie gry na tej samej karcie graficznej i w The Last of Us part 1 miałem stałe 60 fps, a w kontynuacji chwilami spadało poniżej. -
The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC
Misticzx odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
No raczej nie. -
The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC
Misticzx odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Domyślam się że strasznie wąskim gardłem do nowych gier jest ten mój RTX 3070, tym bardziej dlatego że ma tylko 8 GB ram co obecnie jest tyle co nic. Ale kupując kompa za 12 tysięcy złotych (bez karty graficznej) nie było mnie stać na dodatkowe 5 tysięcy złotych na dobrą kartę grafiki. Poczekam na RTX 6000. Na razie dzięki procesorowi i tak mogę grać płynnie w nowe gry. W 4K to w ogóle nie ma szans na 60 fps przy RTX 3070, a w 2K mam 60 fps głównie dzięki procesorowi. Inaczej byłoby zapewne 45-50 fps, czyli też brak płynności gry. -
Mówisz że twoje niezrozumienie fabuły (lub tolerancja głupot w niej zawartych) to wina rozmówcy. Nieładnie. Ten twórca jak już się odezwał (po krytyce fanów) na temat jego motywacji do stworzenia takiej gry (czy postaci Ellie), to jedynie się publicznie ośmieszył i pogrążył jeszcze bardziej. Ważniejsze dla niego było jakieś pseudo moralizatorstwo (odnośnie spirali nienawiści) w skrajnie brutalnej grze dla dorosłych, zamiast skupić się na logice, budowaniu ciekawych postaci, świata i relacji pomiędzy bohaterami.
