No i tak powinno być. Mam płakać nad tym, że jako 15 czy 16to latek jak się odwaliło numer na torach kolejowych/w wagonach to jak uciekaliśmy to jeden z nas przyjął laczka na twarz, a drugi dostał z bara i odbił się jeszcze od ściany i podłogi? Przecież każdy wiedział co się odwaliło i jak zaczęli nas gonić to, że jak złapią to lekko nie będzie. A to i tak było nic w stosunku do tego co było w domu.
Mieli nas kawą ugościć i pogrozić palcem? Bicz plis.