Skocz do zawartości

LeBomB

Użytkownik
  • Postów

    3 319
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez LeBomB

  1. Dlaczego? Chodzi mi o rynek nie o produkcję. Ludzie nie chcą kupić czegoś nowego i tanio? Chcą. Chcą żeby to było względnie dobre? Chcą. Czy chińskie produkty niektórych marek spełniają to wymaganie w kwestii zarówno samochodów jak i smartfonów? Tak.
  2. Wyciągam wnioski na podstawie danych, a nie tego co się wydaje: A te podmioty do 9 osób to 96% firm w Polsce https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/rynek-pracy/pracujacy-zatrudnieni-wynagrodzenia-koszty-pracy/rozklad-wynagrodzen-w-gospodarce-narodowej-w-marcu-2026-r-,32,27.html Nowszych oficjalnych danych z GUS póki co nie ma. Przy czym z tych danych wynika, że wynagrodzenie nieprzekraczające najniższej krajowej zarabia około 1,6 miliona osób. Natomiast to o czym piszesz, czyli oscylowanie wokół minimalnej krajowej (+400 zł ponad minimalną krajową), dotyka około 20% wszystkich pracujących, czyli właśnie około 3 milionów osób. Moje wcześniejsze szacunki są właściwe, tylko uproszczone pod względem nazewnictwa, bo obejmują tych, co zarabiają niewiele więcej ponad minimalną. Co do reszty, to powiem tak, mało widziałeś, a resztę dopowiedział @lukadd Powtórzę trzeci, ostatni raz, CPN to tylko zmniejszenie VAT i podatku paliwowego, nic więcej. Czyli twierdzisz, że zleceanie produkcji towarów w Indiach, Chinach, Turcji itd. przez firmy europejskie i sprzedawanie ich ze znaczkami tych europejskich firm jest git, a jak te same firmy chcą wejść ze swoim produktem na rynek europejski to już jest nieuczciwa konkurencja? No proszę Cię... No tak, bo wszędzie indziej fabryki powstały z powietrza, nikt przecież nie zainwestował nawet dolara. Ponadto zapłać Chińczykom więcej, to wyprodukują Ci produkt premium porównywalny z europejskim premium. Da się, tylko jakie sami jako Europejczycy zamawiamy takie mamy. Wyraźnie widać, że rynek domaga się taniego produktu, ale wyposażonego jak produkt droższy, dlatego chińskie samochody mają coraz większą popularność. Robi się obecnie dokładnie to samo co jest ze smartfonami. Kto chce kupić Apple czy Samsunga to dalej kupuje, a kogo nie stać, ale chce produkt który wcale nie jest najgorszy i ma dobry stosunek parametrów do ceny to kupuje Xiaomi, Oppo czy jakieś inne Infinixy itp.
  3. Czyli oscylująca wokół najniższej krajowej, a skoro to średnia, to część ma nawet mniej, np. ze względu na pracę na części etatu, a w praktyce część z nich nieoficjalnie pracuje dłużej ale reszta wynagrodzenia pod stołem. To co pisałem wcześniej nie oznacza że ja neguję zasadność podatku od nadmiernych zysków. Jestem za, pod warunkiem, że realnie spowoduje to obniżenie cen i zapobiegnie ich ewentualnemu sztucznemu podbijaniu, a nie ich podniesienie by koncerny zachowały zysk, a podwyżką zarobiły na podatek. Przykład na liczbach tego czego się obawiam jak to będzie wyglądało (liczby totalnie przykładowe, bo chodzi o mechanizm i obliczenia jakie za tym idą) Dla potrzeb tego przykładu zakładam, że nadmiernym zyskiem uznamy np. wszystko powyżej 10 miliardów zł. Zakładam, że od tych 10 miliardów zł odprowadzono już standardowe podatki, koszty itd. czyli jest to zysk netto. Załóżmy, że firma sobie uznała, że potrzebuje 16 miliardów zysku, to od tych kolejnych 6 miliardów zapłacą 60% podatku, czyli 3,6 mld, więc zostaje im tylko 2,4 mld, czyli łącznie zostaje 12,4 mld - za mało. Zatem żeby wykręcić zysk 16 miliardów na czysto trzeba by zarobić 25 miliardów, bo dopiero taka kwota po opodatkowaniu nadmiernych zysków podatkiem 60% da kwotę16 mld na czysto (10 mld już opodatkowane standardowymi podatkami, 15 mld opodatkowane 60% - 9 mld podatku, 6 mld zostaje). Zatem żeby wykręcić zysk ponad to co zostanie uznane za nadmiarowy, trzeba będzie wykręcać znacznie wyższe kwoty zysku, by po odprowadzeniu 60% wyjść na tyle ile chcą. Konsekwencja? Drastyczne oszczędności w działalności firmy, zatrudnieniu i jakości, albo gwałtowny wzrost cen i tego się obawiam, że to nie będzie minimalizowanie zysku, żeby zmieścić się w kwocie bez dodatkowego podatku, tylko wykręcanie jak najwyższych zysków, by netto zostało co najmniej tyle ile było, albo i rosło mimo dodatkowego podatku. Nie, nie powinny być, bo zasadniczo jeżeli spełniają wszystkie europejskie wymagania, to ograniczanie konkurencji w ten sposób jest po prostu nieuczciwe jeżeli konkurencja nie ma nic innego w tych cenach do zaoferowania. Niech najpierw europejska motoryzacja zaproponuje coś równie dobrze wyposażonego, ale w cenie o podobnej przystępności.
  4. Proszę cię sprawdź cokolwiek. https://www.orlen.pl/pl/o-firmie/o-spolce/organy-i-struktura-spolki/struktura-akcjonariatu Tak jak na podstawie prawa Skarb Państwa decyduje o wielu rzeczach, tak podział dywidend jest dzielony na akcje. W całej sprawie dochodzi Kodeks spółek handlowych. Robisz mocne uproszczenie na zasadzie Spółka Skarbu Państwa = pełna kontrola nad tym co spółka robi, a tak nie jest. Dalej głównym narzędziem rządu wobec Orlenu jest obniżenie podatków zawartych w paliwie i VATu.
  5. Bo używają CPN czyli naszych pieniędzy jako karty przetargowej do podpisania ustawy. Ogólnie słaba zagrywka, a jeżeli w tej nowej wersji ustawy pozostał bubel, który sprawia że ustawa miałaby działać wstecz, to jeszcze gorzej. Co do cen. Jako akcjonariusz spółki jaką jest Orlen prawnie nie może wpływać na składnik zależny od Orlenu, tylko na podatki jakie są zawarte w cenie. Dlatego nie, cena paliwa nie zależy wyłącznie od rządu, ale właśnie od kursu dolara, od ceny ropy, od kosztów importu, od kosztów rafinacji, od kosztów przetworzenia, transportu itd. Ponadto na rynku jest nie tylko Orlen. W przypadku benzyny Orlen pokrywa jakieś 60% rynku? Część Saudi Aramco, które ma u nas rafinerię, więc w produkcji krajowej, ale nie należącej w pełni do polskich podmiotów jest około 70-80% rynku paliwowego, reszta to import zza granicy. Nikt nie jest w stanie do końca kontrolować ceny jeżeli zależy również od zagranicznych koncernów. Dlatego można opodatkować nadmierne zyski, tylko konsekwencje są dwie, albo po prostu zapłacą podatek, nie obniżając cen, a obniżając koszty by zachować zysk, albo realnie obniżą ceny tylko wtedy musieliby zejść z zysku. Odpowiedź jest oczywista, że będą kombinować tak, żeby mieć zysk mimo podatku. @SuLac0 @huudyy @hubio Jak ktoś ma wśród znajomych właśnie pracowników małych firm, warsztatów samochodowych, lokalnych sklepów itd. wystarczy czasem popytać. To właśnie w tych znienawidzonych przez hubio korporacjach ludzie mają uczciwie odprowadzane wszystkie składki od wynagrodzenia jakie dostają i nie zawsze jest ono najniższe. Dziwnym trafem mikroprzedsiębiorstwa w Polsce zatrudniają około 4 milionów ludzi, a jednocześnie 3 miliony ludzi pracuje za najniższą krajową Edit: i zaraz żeby nie było wyciągania pojedynczych przykładów z tyłka, że ktoś zna kogoś kto zna kogoś, komu korpo nie wypłaciła czegoś, albo oszukała na kasę. Tak, takie sytuacje też się zdarzają, temu nie zaprzeczam, ale biorąc pod uwagę skalę zatrudnienia, to będą pojedyncze przypadki. Większa ilość zdarza się przy upadku firmy, ale to oddzielny temat.
  6. @KiloKush Normalnie materiał z programu 19:30. Z daleka widać że numery pokrywają się z tym co jest na zdjęciu opisanym jako Polsat. Zatem zdjęcie które podrzuciłeś jest nieprawdziwe.
  7. @huudyy jemu chodzi o to, że są różne numery seryjne na ogonie.
  8. @nozownikzberlina no taka konstrukcja prawa. Zwróć uwagę na to co ma ustalić biegły. Temat został spłycony do tego, że biegły ma niby ustalić, że doba nie trwa 72 godziny, a to nie o to chodzi. Lekarz wykazał że pracował 1200 godzin w miesiącu, a miesiąc miał 744 godziny, przy czym ponoć rozliczył niektóre dni po 72 godziny. Oczywistym jest, że rozliczenie jest zawyżone, ale jak miał 3 umowy z 3 różnych placówek, to którą naciągnął? W których dwóch oszukał na 24 godziny, a w której na 16? Przez którą przeszły niesłusznie wypłacone pieniądze, więc kogo pociągnąć dalej do odpowiedzialności za takie wypłaty? Od kogo NFZ ma z powrotem ściągnąć całość, a od kogo część? Bo wszystko teraz trzeba przeliczyć na normalny czas pracy i sprawdzić w której placówce zawyżał, że mu wyszło 1200 godzin miesięcznie. To właśnie ma ustalić biegły, a niestety musi to zrobić przed wyrokiem, a nie po. Tak, wiem, porąbane, ale stawką może być pociągnięcie innych osób z którychś placówek do odpowiedzialności, odzyskanie tej kasy poprzez NFZ, albo chociaż korekcja rozliczenia z NFZ. Dlatego dokładny pomiar czasu pracy powinien wejść do szpitali. Wchodzisz odbijasz kartę wychodzisz odbijasz kartę. Edit: bardziej martwi mnie w tej sprawie to, kto będzie biegłym.
  9. A co napisałem dalej? Dlatego napisałem o procesie, ponieważ Szwecja potem obrała sobie za cel by stać się pionierem i liderem w zakresie imigracji. Na przestrzeni dziesięcioleci lewica wprowadzała kolejne przepisy, a prawica albo nie robiła z nimi nic, albo je rozszerzała zamiast je zmieniać, cofać itp. Dlatego za całokształt winę ponoszą prawie wszystkie rządy jakie były od lat 50. W 1975 roku wprowadzili ustawę, wprowadzając przepisy, które pomagały zachować ich tożsamość kulturową zamiast asymilacji. Rządziła wtedy centrolewica, ale ustawa została przyjęta jednogłośnie, czyli również przez prawicę, centroprawicę i lewicę. Tym samym Szwecja stała się jednym z pierwszych krajów na świecie z ustawowo uregulowanym modelem wielokulturowości, który w latach 80. przekształcił się w model ściągania imigrantów z dalszych krajów. Tak na prawdę dopiero ostatnie rządy centroprawicy odeszły mocniej od polityki migracyjnej w kierunku ograniczania napływu imigrantów. Dlatego to proces, który trwał tam dziesięciolecia i objął rządy różnych partii z różnych stron politycznych.
  10. Tak tak, czystość rasowa przede wszystkim. Gdzieś to już było... Edit: ale dobra, żeby nie było że się czepiam, bo nie o to chodzi. Ty uważasz jak uważasz, ja uważam inaczej, ale to co uważam nie jest skrajnie lewicowe.
  11. Widzę że tu już zerowy wysiłek potrzebny by pewne rzeczy zweryfikować W punktach co by niektórym łatwiej było: 1. @Fatality Oficjalne logo strajku kobiet jest takie Może zostać użyta pojedyncza czerwona lub czarna błyskawica, która ma dłuższą górną część, od dolnej. UWAGA: Poniższe grafiki zamieszczam w celach edukacyjnych, nie w propagandowych. To natomiast jest znak SS I ten znak widnieje na fladze na twoim awatarze. Natomiast czapka to wariacja na temat czapek SS i oficerskich Czapka SS Czapka oficerska Wehrmachtu 2. Ponownie przerosła cię po prostu historia. W latach 50. Szwedzi podpisali z Norwegami i Finami umowy, które pozwalały na swobodny napływ pracowników, bez paszportów, bez pozwoleń o pracę. To były początki właśnie procesu imigracji. Zestawu praw, które pozwalały ściągać ludzi z coraz to odleglejszych krajów. Ale skoro tak piszesz, że to co innego, to przyjmuję, że Ukraińcy w Polsce ci kompletnie nie powinni przeszkadzać. I tak, nie zaprzeczam temu, że w 1954 roku jak była podpisana ta umowa to rządziła lewica. Zwracam za to uwagę, że cały proces ściągania imigrantów z różnych krajów do Szwecji nie był jedynie domeną lewicy tak jak ty to stwierdziłeś. Jedną z większych takich decyzji po stronie prawicy było uchylenie w 1991 roku postanowień z 1989 roku. Postanowienia z 1989 roku określały, że Szwecja udziela azylu wyłącznie na zasadach ówczesnych zapisów konwencji ONZ, co w zasadzie odrzucało uchodźców wojennych, imigrantów będących z pozoru uchodźcami itp. Uchylenie tej decyzji całkowicie otworzyło granice uchodźcom z różnych krajów. O złych decyzjach lewicy też już wspominałem i też im nie zaprzeczam. Tylko tobie się nie podoba, to że nie piszę wyłącznie jednostronnie tak jak ty byś chciał, bo nie ma w tym potwierdzenia tego co ci się wydaje. No niestety, rzeczywistość była taka a nie inna. 3. Nie do końca sobie możesz. Art. 256. KK, a jak ktoś się uprze to nawet powództwo cywilne. 4. Nic nie trzeba było dorabiać. Sam dałeś avatar, na którym był albo sprofanowany polski orzeł, albo umieszczona niemiecka "wrona", a wszystko na tle krzyża żelaznego, który pisałem ci jakim jest symbolem. 5. Jego ojciec https://www.linkedin.com/in/mike-tajik-86386671/ W 1997 roku już pracował w Szwecji, przyjechali prawdopodobnie z Iranu, syn urodził się w 2003 roku więc miał obywatelstwo. Jego rodzice też już mają obywatelstwo. Zatem pracują, zasymilowali się. Ja wiem, że ci się w głowie nie mieści, że jak ktoś potrafi się dostosować, to może żyć w innym kraju. Tylko najdziwniejsze jest to, że takie rzeczy wypisuje osoba, która z tego co mi wiadomo również wyjechała do innego kraju. Ponadto niech jeszcze ci się zmieści w głowie fakt, że jak ktoś nie uznaje prawicowego radykalizmu, nie oznacza że przyjmowałby wszystkich jak leci jak skrajni lewicowcy. Ale zawsze ty i tobie podobni próbujecie każdego przeciwnika wepchnąć w skrajną przeciwność, nawet jak ktoś tym skrajnościowcem nie jest. Zdziwiłbyś się, ale nie, nie chciałbym takich Polaków jakich sobie wymyślasz. Ale jeżeli obcokrajowiec uzyska polskie obywatelstwo i będzie miał inny kolor skóry czy wyznanie, ale zasymiluje się i będzie przestrzegał polskich norm społecznych i prawa, to taka osoba mi nie przeszkadza. Natomiast jeżeli nie umie się dostosować, nie powinien mieć miejsca w Polsce.
  12. @Bono_UG póki to będzie narzędzie nad którym dalej panuje człowiek, to nie ma czego się bać. Jeżeli tak jak mówisz, dalej będzie wymagane sprawdzenie na prototypie to maszyna póki co sama wszystkiego nie oceni, bo nie ma danych i odpowiednich czujników do analizy. To jest to, o czym rozmawialiśmy już kiedyś, że musiałby dojść "zmysły" by móc ocenić otoczenie, obiekt i umiejętność ich interpretacji. To samodzielnie obecnie jeszcze nie jest do nauczenia się przez maszynę, bo musiałaby mieć proces rozumowania i pojmowania otoczenia zbliżony do świadomego.
  13. @nozownikzberlina To jak tak, to w Europie nie ma prawicowych partii. Tylko są partie nacjonalistyczne. A jednak utarło się w ostatnich kilkunastu latach co najmniej, że chrześcijański demokratyzm i narodowy socjalizm odpowiada poglądom prawicowym, ponieważ głównie są konserwatystami. Tylko że w ostatnim rządzie była też partia liberalna uznawana ze względu na niektóre poglądy za partię centroprawicową. Stąd ogólnie rząd był centroprawicowy. Natomiast w 2011 był prawicowy rząd mniejszościowy, dlatego zawarli umowę z Zielonymi. Czytanie bez zrozumienia powinno być banowane. Gdzie ja napisałem że to prawica zaczęła sprowadzać w latach 50.? Nie określiłem kto to zaczął, ani z jakich krajów byli. Napisałem wyłącznie że proces imigracji do Szwecji sięga lat 50. Czy jesteś już tak zaślepiony z nienawiści i konieczności negacji poglądów innych niż twoje, że nie rozumiesz co czytasz? Jak chcesz być taki dokładny to lata 50. i 60. to migracja zarobkowa z krajów europejskich. Rządy w tym czasie lewicowe. Lata 70. i 80. imigranci z Chile, Iranu, Iraku, Kurdowie i chrześcijanie z Bliskiego Wschodu po różnych czystkach religijnych. 6 lat rządy lewicowe, 6 lat rządy prawicowe, 8 lat lewicowe. Wszystkie rządy przyjmowały podobnie. Lata 90. uchodźcy z Bałkanów. 4 lata rządy prawicowe, 6 lat lewicowe. Najwięcej uchodźców, głównie z byłej Jugosławii przyjęto na początku lat 90. gdy rządziła prawica. Łącznie w latach 90. z tamtych terenów przybyło około 100 tys. ludzi. Po 1995 roku zaczęła się imigracja z innych krajów Europy po wejściu Szwecji do UE. Lata 2000-2015. 6 lat rządów lewicowych, 8 prawicowych i rok lewicowych. Nikt nie ograniczył napływu migrantów jacy by nie byli, a w 2011 roku nastąpiła wspomniana liberalizacja za zgodą prawicowego rządu. W roku 2013 gdy rządziła jeszcze prawica ale mająca umowę z lewicą, ogłosili że każdy Syryjczyk jaki do nich przybędzie otrzyma kartę stałego pobytu. W 2015 roku jak lewica była u władzy dalej przyjmowała uchodźców z Syrii i kilku innych krajów, działając dalej na podstawie zliberalizowanego prawa w 2011 roku. Wtedy był największy kryzys migracyjny dla Szwecji. Dopiero do 2016 roku obie strony zaczęły zmieniać kurs dotyczący polityki migracyjnej, przy czym prawica w ostatnich latach mocniej ograniczyła napływ nowych imigrantów, gdy lewica wcześniej tylko skupiła się głównie na zaostrzeniu kontroli granicznych. Masz w ten sposób całkowicie obiektywny przekrój historyczny. Chcesz to sobie zweryfikuj te informacje, nic trudnego, bo to historia, dość dobrze opisana w różnych miejscach. Edit: @Fatality a jak już tak chcesz banować, to może powinno się banować za niby humorystyczne, ale wykorzystujące faszystowskie symbole avatary sugerujące np. LGBT jako SS?
  14. Sprowadzanie imigrantów w Szwecji zaczęło się w latach 50. i trwało przez rządy wszystkich stron. Natomiast liberalizacja prawa imigracyjnego miała miejsce w 2011 roku i została przeprowadzona przez tę samą partię prawicową, która teraz może stracić władzę. Wtedy porozumieli się z Zielonymi w tej sprawie, tworząc rząd mniejszościowy. Czyli co? Sprzedali poglądy i narazili kraj by utrzymać stołki? Wtedy premierem był Fredrik Reinfeldt z tej samej partii wywodzi się obecny jeszcze premier Ulf Kristersson. Ale tak, przecież winne same lewaki Znowu widzę zaczynamy mieć do czynienia z bardzo skrajnymi poglądami prawicowymi i każdy sprzeciw tym poglądom jest uznawany zaraz za skrajnie lewicowy, zapominając o tych co są w centrum lub centroprawicy lub centrolewicy.
  15. @Klakier1984 Weź pod uwagę, że moje stwierdzenie odnosi się do wypowiedzi użytkowników tutaj, a nie do oceny rzeczywistej sytuacji w Szwecji. Wklejenie do wiki o zamachach bombowych w Szwecji uważam za sugestię, że lewica = zamachy bombowe. To dla mnie znaczy że taka osoba uważa, że Szwecja jest w tym samym punkcie w którym była 4 lata temu. Twierdzenie, że tamtejsza prawica to nie prawica, również uważam, że taka osoba uważa narodowych konserwatystów i chadecję za tych, co również nie zrobili nic, skoro nawet pisze, że nie zrobili nic z imigracją.
  16. Czyli mówicie, że przez 4 lata centroprawica w Szwecji nie zrobiła nic żeby poprawić bezpieczeństwo? A jednocześnie ta centroprawica złożona z narodowych konserwatystów i chadecji nie jest prawicą? 🤔 Ciekawe, ciekawe...
  17. @nozownikzberlina jedni drugich warci...
  18. @kalderon ale ja to wiem, że na to wszystko wpływa mnóstwo czynników. Mi tylko chodzi, że spłycanie tego do samego VATu jest totalnie bezcelowe.
  19. Dostałeś odpowiedź, ale jej zrozumienie jak widać jest dla Ciebie zbyt trudne. VAT wynosi 23%. Zatem jak kwota bazowa od której liczysz ten VAT jest wyższa, bo Orlen zapłacił więcej za ropę choćby dlatego że płacił w dolarach po wyższym kursie, to i cena paliwa będzie wyższa, co za tym idzie VAT również. To serio nie jest trudne. Trudniejsze się robi, gdy zaczniesz analizować wszystkie składowe cen paliwa. Poczekaj, zaraz Trump zostanie ogłoszony tym, co przezwyciężył otyłość w USA, zmuszając ludzi do chodzenia i ogłoszą go zbawcą zdrowotnym kraju
  20. Dla mnie jeden to dziennikarz, drugi plątał się gdzieś w polityce. @Badalamann jak się potwierdzi, że Huti uderzyli w rurociąg naftowy Wschód-Zachód [Petroline] to i tak pozamiatane i żadna interwencja lądowa nic nie da.
  21. A od czego zależy wysokość VAT, gdy jest stałe 23%? Przecież od ceny paliwa netto, a na to wpływa kurs dolara, koszty ropy, jej rafinacji, jej transportu, koszty jakie ponoszą stacje itd. itd. @Winter marna prowokacja. Znajdź tutaj kogokolwiek dla kogo Lis czy Palikot będą autorytetami...
  22. @TheMr. Piniendze! dobra, koniec językowego offtopu
  23. Nie no, po prostu akurat razi mnie niewłaściwe użycie półtora i półtorej Jak słyszę półtorej kilometry to już w ogóle...
  24. LeBomB

    Windows 10

    Tak, była aktualizacja do win10, u mnie w środę, 9 września.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...