Skocz do zawartości

LeBomB

Użytkownik
  • Postów

    2 153
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez LeBomB

  1. To zdanie wynika wyłącznie z Twojego braku wiedzy, nic więcej. No i pomijam już fakt, że osoby posiadające starsze auta, które nie spełniają norm SCT to ty nazywasz wprost biedakami, co świadczy wyłącznie o twojej ignorancji i braku jakiejkolwiek kultury. Tym bardziej, że chodzi o ludzi mieszkających na obrzeżach Krakowa i poza Krakowem. Wiedziałbyś to jakbyś zechciał w ogóle jakiejkolwiek merytoryki (ale ty jej nie chcesz przecież). Wystarczy zajrzeć w uchwałę Krakowa o SCT, a nie wklejać obrazki propagandy dla ludzi mało inteligentnych. Źródło https://ztp.krakow.pl/wp-content/uploads/2025/08/uchwala_XXXII61925_sct.pdf Zatem dla mieszkańców Krakowa to żaden problem póki co i to jest najlepsze rozwiązanie wprowadzając SCT, które daje czas kilku lat na wprowadzanie zmian. Takie podejście ogranicza w pierwszej kolejności ruch parchów (mowa o samochodach) spoza Krakowa.
  2. Z czasem nawet do 500 zł, zależy kiedy i na ile. Ja tylko przypominam, że norma Euro 6 ma już 12 lat. W uchwale krakowskiej jest taki zapis, które auta są obecnie zwolnione z zakazu wjazdu do SCT: Zatem do Krakowa jeszcze spokojnie wjedziesz ponad 20-letnim benzyniakiem i 12 letnim dieslem. Czyli w dużej ilości będą to auta mocno zajechane, które mają bliżej do złomowiska niż do kolejnego pozytywnego przeglądu. A może powinieneś na początek się trochę doedukować dlaczego nowszy układ wydechowy mimo większej emisji CO2 może spełniać wymagania EURO 5 lub 6, a starszy nie? Podpowiedź, bo nie o CO2 w tych emisjach się rozchodzi, a np. o tlenki azotu, które są po prostu trujące, a emisji których układ wydechowy takiego Lupo nawet nie ogranicza. To samo dotyczy pyłów, sadzy, innych cząstek stałych, czy rakotwórczych węglowodorów. RAM w układzie wydechowym ma odpowiednie filtry, a przynajmniej powinien mieć i to też się powinno na przeglądzie mocno kontrolować, czyli sprawdzanie wyciętych katalizatorów, przelotek w DPF-ach itd. i to powinno uwalać przeglądy nawet nowych aut, które teoretycznie normę spełniają.
  3. SCT są wprowadzane uchwałami danych miast, więc każde miasto może przyjąć inne stawki, nie ma centralnego systemu opłat. Ponadto opłat możesz uniknąć w odpowiednich sytuacjach przewidzianych w uchwale jeżeli zgłosisz jednorazową potrzebę wjazdu pojazdem niespełniającym kryteriów i zostanie ona pozytywnie rozpatrzona.
  4. @r@dek wszystko zależy od sklepu i jaki ma asortyment. Wszystko się z czasem wyreguluje, jak zejdą opakowania niekaucyjne, a o tym mówili od razu, ze to może potrwać 6-10 miesięcy, a w niektórych przypadkach do roku.
  5. Nie może być tak podana, ponieważ kaucja nie jest częścią ceny towaru, nie podlega opodatkowaniu VAT. Mogłaby być ewentualnie informacja że np. towar kosztuje 5 zł i gdzieś pod spodem że +0,50 zł kaucja, ale to wtedy gdy wszystkie opakowania danego produktu w danym sklepie będą kaucyjne, a tak póki co nie jest. VAT zapłacą jedynie producenci i dystrybutorzy wprowadzający produkt na rynek (w przypadku gdy towar jest sprowadzany) tylko od kaucji za nieodzyskane/niezwrócone do systemu opakowania. Rozliczenie VAT jest ujmowane wtedy w rozliczeniu rocznym.
  6. Nie. Pieniądze mają Ci wydać tam gdzie odebrali butelki.
  7. Na maszynach konsumenckich też są lokalne AI stawiane. Owszem, nie na skalę światową czy korporacyjną, bo wiadomo że serwera AI z tego nie zrobisz, do małych lokalnych AI już nie trzeba nie wiadomo czego i ludzie porywają się na AI na maszynach z 64-128 GB DDR5 i grafikami z 16 i więcej GB pamięci. Wcześniej za 10 tys. zł kupowałeś kompletną stację roboczą, zdolną uciągnąć wiele modeli lokalnie. To jest bardzo podobna sprawa jak z koparkami. Ludzie robiący wielkie koparki na skalę "przemysłową" bawili się w modele kart i sprzęty wykraczające poza potrzeby czy możliwości finansowe przeciętnych graczy, za to masa nazwijmy ich "hobbystami" robiła już koparki z bardziej konsumenckich wersji kart. To samo masz tutaj. Są potrzeby przemysłowe gdzie stawiasz serwer pod lokalny model, a są potrzeby hobbystyczne, gdzie robisz mocnego PC pod AI. W obu przypadkach właśnie oparcie rozwiązań na bardziej przeciętnych podzespołach spowodowało wzrost cen całych segmentów modeli.
  8. Takie pytanie do użytkowników BambuLab. Po co te drukarki wyciskają tyle filamentu zanim zaczną drukować? Edit: rozumiałbym gdyby ten koszyk był np. całkiem z tyłu lub całkiem z przodu i głowica tam parkowała przy zmianie koloru. Ale przed samym wydrukiem tworzenie takiej kulki filamentu uważam za marnowanie.
  9. Wystarczyłoby wprowadzić w moduły ram ograniczenie takie jak miały karty graficzne do kopania zły dobór słów, taki jak przeciw kopaniu krypto. Zanim ktoś by to obszedł, to ograniczenie zrobiłoby swoje i pozostawiło pewien segment pamięci poza zainteresowaniem tych co chcą inwestować w AI.
  10. W sumie to chyba nie oczekuję już niczego. Przywołałeś system podatkowy i opiekę postpenitencjarną w USA jako przykład, gdzie właśnie ta opieka jest tam mocno powiązana z podatkami, sięgającymi w niektórych regionach łącznie (federalne+stanowe+lokalne) nawet 50% dochodów. Kasa na taką opiekę postpenitencjarną nie bierze się z powietrza.
  11. Co do systemu podatkowego w USA: 1. A za ile rzeczy/usług musisz sobie dopłacić sam, bo zapłacenie podatków tego nie obejmuje? 2. Czy opłacanie trzech podatkobiorców jest takie liberalne? (podatki federalne, stanowe i lokalne)
  12. @Camis nie byłoby problemu by im odmówić, gdyby nie fakt, że nowa ustawa, która będzie obowiązywała od 1 stycznia 2026 obejmuje również niektóre prywatne kopalnie. Teraz jak zrobią tak, że obejmie również Silesię, to po kolei poszczególne prywatne spółki górnicze i kopalnie będą żądały tego samego. Jakby takich zmian w ustawie w ogóle nie było lub objęłyby one wyłącznie sektor państwowy, byłaby to sprawa wyłącznie między zarządem Silesii a górnikami tam pracującymi.
  13. Ale wiesz, że w Twojej wizji opodatkowania takie placówki w ogóle będą musiały być zlikwidowane, bo nikt ich nie utrzyma? Tak samo w wizji opodatkowania jaką ma Konfederacja. Tylko nad tym też oczywiście większość się nigdy nie zastanawiała jakby to miało wyglądać po zmianach, kto by takie placówki utrzymywał, albo jakie zmiany mieliby zaproponować już na etapie samego więzienia, by uniknąć tego co porusza artykuł.
  14. @209458 szacunkowo licząc to puszek, butelek i szkła rocznie w Polsce na rynek wprowadza się między 10 a 14 miliardów opakowań tego typu łącznie. Pisałem już wielokrotnie, że wielu tutaj nie zdaje sobie sprawy ze skali pewnych rzeczy, bo nigdy nie widzieli na żywo np. procesu produkcyjnego w na prawdę dużej firmie.
  15. A gdzie ja tak piszę? Ty to tak odbierasz. Tak samo jak ja odbieram Twoje pisanie jako szukanie na siłę argumentów że cały system jest zły, bo widziałeś jakąś babcię, której nie udało się oddać butelki do butelkomatu, nie mając choćby informacji czy faktycznie próbowała oddać butelkę kaucyjną, czy nie. Lidl wprowadził zamieszanie i o tym pisałem niejednokrotnie i zwracałem uwagę na to, że przez to niektórzy ludzie będą myśleli, że każdy butelkomat przyjmie każdą butelkę. W artykule do którego Ty sam dałeś link, masz napisane wyraźnie, że do końca roku trwa okres przejściowy, a w momencie gdy wchodził system kaucyjny było mówione wielokrotnie, co było też tutaj opisywane, że całkowite przejście na opakowania kaucyjne w sklepach może potrwać nawet do roku czasu. To że Ty masz specyficzne doświadczenia, ale bez konkretnych danych, nie oznacza, że cały system nie działa. Też już o tym pisałem dając nawet linki do opisów i szczegółów działania butelkomatów wraz z masą butelek itd. Butelkomaty (te większe, bo nie wiem jak z tymi np. w Żabkach) mają czujniki i wagę, przez powinny być w stanie rozpoznać czy w butelce jest jeszcze jakaś zawartość lub czy są mocno zanieczyszczone np. farbą. Są pewne zabrudzenia które są akceptowalne, tylko wtedy np. dana partia takich zgniecionych butelek trafia na inne wyroby plastikowe, które nie będą miały kontaktu z żywnością.
  16. @MaxaM wszystko trzeba pokazać palcem? https://www.gov.pl/web/klimat/system-kaucyjny-pytania-i-odpowiedzi Jak ludzie nie będą zgłaszali braku możliwości oddania butelek w sklepach wielkopowierzchniowych i odzyskania ich własnych pieniędzy, to patologia systemu będzie się szerzyć. To że automat nie działa, nie zwalnia sklepu mającego więcej niż 200 m2 powierzchni, z obowiązku przyjęcia opakowań kaucyjnych i zwrotu kaucji. I na 100% jesteś pewien, że miała opakowanie kaucyjne? Co do całej reszty to masz nawet w tym co sam zalinkowałeś: Zastanowiłeś się nad tym co napisałeś? Czy Ty w tym momencie sugerujesz, że plastikowe butelki ktoś miałby myć, odklejać etykietę i ponownie napełniać? Tyle razy wałkowane, że plastikowe butelki automat zgniata i idą do przetworzenia na granulat, z których produkuje się nowe butelki. Aaa, no i tak, producent będzie przecież złośliwie zmieniał klej (którego kupuje mnóstwo bo chyba nie masz wyobrażenia w ogóle skali takiego procesu produkcyjnego), żeby nalepka się specjalnie odklejała
  17. @DżonyBi ile czasu Ci się ten gadżet ze zdjęć drukował?
  18. @Kadajo rtx3060 12GB musiałem kupić za 2200 zł, bo stara karta jaką miałem to było bardzo wąskie gardło we wtedy nowym PC. Ile teraz kosztuje jego modelowy odpowiednik z serii 5xxx? 1400 zł? Tutaj też ceny kiedyś spadną, bo takie ceny RAMu będą miały wpływ na całą elektronikę, a jak elektronika zdrożeje to wszystko znów zdrożeje, a nie może sztucznie drożeć w nieskończoność. Dysk o którym pisałem ponad tydzień temu że przebił 400 zł (kioxia exceria G4 1TB) teraz już dobija do 500 zł. To jest chore sytuacja i nie będzie trwała nie wiadomo ile, bo prędzej czy później zmniejszy popyt.
  19. Bo nie jestem kadrowym. Jak masz firmę zatrudniającą pracowników to albo masz kogoś na etacie od tego (jak to większa firma), albo korzystasz z usług jakiegoś biura kadrowo-księgowego i oni takie rzeczy ogarniają przecież. Od dawna mało kto prowadząc firmę ogarnia wszystko samodzielnie. Tu już wyłącznie Twoje zdanie i gdybanie.
  20. No i to dalej jest możliwe i o tym ci cały czas piszę. Wszystko jest legalne dopóki nie łamie tego: I to funkcjonuje już od wielu lat, nie jest nowością, jaką wprowadza zmiana do ustawy, od której zaczęła się dyskusja. Jest jeszcze Art. 183a ale bardziej skupia się na definicjach już wobec zatrudnionych osób. To się nazywa kompromis. Dajesz obu stronom coś, co jednocześnie ich zadowala i nie zadowala nie ciągnąc wszystkiego na jedną stronę. I dalej masz do tego prawo przy zatrudnieniu. Różnica wyłącznie taka, że nie możesz tego wprost napisać w ogłoszeniu. Wtedy księgową wciągasz w zespół rekrutacyjny i dajesz w ogłoszeniu formułkę, którą już Ci pisałem, czyli "Skontaktujemy się z wybranymi kandydatami". Ponadto też już Ci pisałem, że nie ma przepisów, które nakazują zatrudnienie osoby o najwyższych kwalifikacjach. Nie możesz jedynie odpowiedzieć takiemu kandydatowi, że "ma Pan/Pani za duże kwalifikacje na to stanowisko". Dalej możesz dobierać ludzi do zespołu ze względu na masę innych cech typowo zawodowych i zespołowych. To na prawdę jest proste. Wiem bo też rekrutowałem kilka lat temu. Na przykład tak: Poszukiwana osoba na stanowisko pracy fizycznej Zakres obowiązków: prace fizyczne wymagające częstego korzystania z drabiny ręczne przenoszenie materiałów w workach o dużej masie (około 50 kg) - zgodnie z obowiązującymi zasadami BHP (w zespole dwuosobowym lub dorywczo) praca w środowisku zapylonym oraz o intensywnym zapachu praca w pozycji stojącej, schylonej i wymuszonej Wymagania: bardzo dobra sprawność fizyczna dobra koordynacja ruchowa i manualna brak przeciwwskazań zdrowotnych do pracy na wysokości i do ręcznych prac transportowych gotowość do pracy w warunkach uciążliwych Informacje dodatkowe: zatrudnienie po pozytywnym orzeczeniu lekarza medycyny pracy praca o charakterze fizycznym i wymagającym Skontaktujemy się z wybranymi kandydatami. Oczywiście to tak na szybko i wymaga doprecyzowania i nie daję 100% gwarancji że wszystko jest ok, bo pozostaje sprawdzić czy choćby punkt o dźwiganiu może tak być zapisany, czy nie profiluje za bardzo oferty. Nie zmienia to faktu, że po takim ogłoszeniu i tak zatrudniasz kogo potrzebujesz po przeprowadzeniu rozmów z kandydatami.
  21. W USA mimo wystąpienia z porozumienia paryskiego dalej obowiązuje odpowiednik europejskiego ETS, tylko działający na poziomie stanowym, nie federalnym. Zatem tam gdzie są emisje, tam są wyższe opłaty.
  22. Bo nikt póki co na nim nie zarabia, bo przewidywało się od początku, że przez około pół roku od startu systemu większość opakowań w sklepach to będą jeszcze zapasy magazynowe w opakowaniach niekaucyjnych.
  23. @Suchy211 w tym momencie wymyślasz, żeby udowodnić swoją rację, ale robisz to na przykładach totalnie pozbawionych sensu i wynikających z Twojej niewiedzy (pewnie nigdy nie brałeś udziału w procesie rekrutacyjnym jako rekruter. Zatem Twoje przykłady łamią prawo. Dlaczego? Ponieważ interesujesz się prywatnymi sprawami pracowników. Co Cię obchodzi rodzina Twojej pracownicy? Łamiesz konstytucję, a konkretniej artykuł 47. Natomiast wiadomo że da się to po prostu obejść. Cała sprawa polega po prostu na tym, że masz dać ogłoszenie neutralne i akceptujące kandydatury według kompetencji a nie jakiegoś bezprawnego widzimisię. Ale to kogo potem zatrudnisz po procesie rekrutacji (którego przebieg ustalasz sam/firma) to już zależy od osób rekrutujących a nie od przepisów. To dajesz w ogłoszeniu formułkę "Skontaktujemy się z wybranymi kandydatami" i masz z głowy. Na prawdę szukasz problemu tam gdzie go totalnie nie ma.
  24. W modelach darmowych płacisz rozmowami z AI, bo dane z rozmów darmowych w większości zasilają bazy danych AI. W pozostałych przypadkach masz płatne plany. Korzystanie z Internetu też generuje CO2 w bardzo dużych ilościach. Pewne emisje są nieuniknione, ale pewne możemy ograniczać. Dużo np. zależy od źródła zasilania serwerów. Takie ustawienia są już co najmniej od pół roku jak nie dłużej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...