Skocz do zawartości

Vulc

Użytkownik
  • Postów

    2 113
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Vulc

  1. Coraz ciekawiej się robi, jeśli faktycznie przełożą na maj. A czy Ubi przetrwa? Raczej tak. Ewentualnie wróci temat przejęcia przez większego gracza. Mają trochę marek, które można zmonetyzować, jeśli ktoś się do tego zabierze z głową.
  2. Pytałem o materiał video.
  3. No to faktycznie wysoki poziom dyskusji proponujesz. Ja bym proponował jednak najpierw obejrzeć to co się wkleja, bo chociażby ten poprzedni filmik aka "dlaczego nie ma czarnych postaci", sam mógłbyś wypunktować bez żadnego problemu, w stylu znanym z offtopu politycznego. Możesz też obejrzeć ten od Romana od game deva i powiedzieć co o tym myślisz, bo pada tam sporo konkretów od osoby, która faktycznie miała z tym styczność.
  4. A dlaczego tak? Gry mają być przede wszystkim grami, a nie platformami edukacyjnymi. A dotychczasowe próby reprezentowania takich osób, z reguły kończyły się fatalnie, źle lub co najwyżej przeciętnie. Z małymi wyjątkami, gdzie robiono to dobrze. Póki te elementy będą traktowane jako target do zrealizowania, a nie coś co może faktycznie wzbogacić fabułę i świat, nic się tutaj nie zmieni. No i się pojawiają, tak jak w settingach SF. Mass Effect był tym przesiąknięty, Cyberpunk również jest. Nikt nie zwracał na to uwagi. Nie wiem, nie oglądałem. Za to wkurza mnie niezmiernie podciąganie wszystkiego pod woke, bo przykładowo jest czarnoskóry bohater. I tyle, nic więcej, po prostu czarnoskóry. Właśnie we wspomnianych settingach, robi to różnicy tyle co nic. Takie postaci są z nami od dawna (w grach, filmach) i nie zwracano na to uwagi, dopóki nie zaczął się ten cały kabaret. Przykładowo Deathloop, które bardzo lubię - jak większość gier Arkane - miał czarnoskórego bohatera. Nawet przez sekundę nie pomyślałem, że jest czarnoskóry i z czym to się wiąże. To była po prostu postać. Nic więcej. A teraz robi się z tego argument jak w tych śmiesznych, wyżej wklejanych filmikach. Że potrzebujemy więcej takich postaci. Tak, potrzebujemy więcej - dobrych postaci. Jak to opakują twórcy, to już ich sprawa i ich robota.
  5. Dlaczego gry mają dźwigać ciężar reprezentowania wszystkich, którzy nie czują się reprezentowani? Jaki to ma cel? Jeśli setting na to pozwala, proszę bardzo. Jeśli nie, żaden trzeźwo myślący człowiek nie będzie się z tego tytułu oburzał. Obejrzałem fragmenty tego filmiku wyżei - wyborny lol content. Zaskoczenie małą ilością czarnych postaci w japońskich erpegach, albo robienie argumentu z netflixowego barachła w postaci Witchera, gdzie olano materiał źródłowy na rzecz diversity. Serio mam wrażenie, że zwyczajnie trollujesz.
  6. No tak. Tak samo kiepska jak ten filmik. Co czyni ją podobnie wartościową. Choćby we wspomnianym Mass Effekcie, pozostałem przy domyślnym Shepardzie. Bo taka była wizja twórców i tak gra była sprzedawana. Czyli pozostałem przy postaci, która nie ma ze mną nic wspólnego fizycznie. Podobnie niewiele wspólnego mam z Dragonbornem z BG3. Co nie znaczy, że nie gram też postaciami bardziej zbliżonymi cechami morfologicznymi. To jest dla mnie i dla bardzo wielu ludzi zwyczajnie bez znaczenia. A że nie sposób o rzetelne statystyki kto kogo wybiera, możemy się co najwyżej przerzucać przykładami anegdotycznymi. Zresztą nie wiem o czym tutaj w ogóle rozmawiać. Kreator ma praktycznie każda gra. A jeśli gra osadzona jest w konkretnym settingu, to i postać musi być dostosowana, jeśli całość ma być wiarygodna. Dlatego takie gry mają postaci ustalone z góry, bez możliwości modyfikacji (prócz drobnej kosmetyki).
  7. Ja nie chcę. Nie znam nikogo, kto chciałby siebie wiedzieć w grze. Nie potrzebuję się identyfikować z bohaterem, interesuje mnie tylko wizja twórców i jej realizacja. Z pewnością dowodem na poparcie tej tezy, nie jest ten 5-minutowy materiał.
  8. Pewnie chodzi tutaj bardziej o kolor skóry, ale i tak założenie, że ludzie chcą widzieć siebie w grach, jest tak płytkie, że ręce opadają. Taki wygodny argument pod tezę, nie mający niestety żadnego oparcia w rzeczywistości.
  9. Gordon, miej Ty litość. Nic z tego video nie wynika, garść banałów w równie banalnej formie.
  10. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Nie mam skilla prosów, którzy potrafią jadąc 40 km/h wyciągnąć sprzęt i załatwić temat, więc po prostu się nie zatrzymuję. Moje zawody rzadko kiedy przekraczają 3h, a przy tak wysokiej intensywności, potrzeba jest znacznie mniejsza.
  11. Mam nadzieję, że u mnie będzie podobnie, bo mam ten perk odkąd tylko go odblokowałem. Fajnie, że gra komunikuje punkt przełomowy i od razu informuje która misja nie będzie dostępna. Zrobiłem quest z przesłuchaniem. Naprawdę konkretny moralniak pod koniec, w kwestii decyzji co robić. Obie strony mają swoje rację, nie ma jednoznacznie dobrego wyboru. Tak właśnie powinny wyglądać zadania w grach. Sporo ludzi pisze, że nie chce i się robić zadań pobocznych, mi wręcz przeciwnie. Problem w tym, że jest ich na pierwszej mapie naprawdę niewiele. Nie mogłem już nic znaleźć, więc zajrzałem do netu i okazuje się, że po prostu nic więcej nie ma. Ogólnie okolice Trosk wydają się mniej atrakcyjne od mapy z jedynki. Niby podobne tereny, ale tam było to lepiej skonstruowane, przynajmniej takie czasami odnoszę wrażenie.
  12. Jak masz na to ochotę z powodu gierki, to nie jest problem z gierką. Pamiętacie przed premierą jak Vavra mówił, że akcje z kolegami to "przypływ chwili"? Oczywiście minął się z prawdą, żeby nie powiedzieć - kłamał.
  13. Zgadza się. Z ciekawości przerobiłem trochę settingów do swojego, bo jak już płacisz ponad 2k, chcesz sprawdzić ile da się z tego wycisnąć. Praktycznie żaden ze znalezionych nie odpowiadał mi bardziej niż to, co sam ustawiłem poświęcając może godzinę w całości. To jest mocno indywidualna sprawa, jednym nie przeszkadza nawet oversaturation, inni celują w jak najwierniejsze oddanie barw. Warto więc poeksperymentować i znaleźć to co nam najbardziej odpowiada, a testowanie ustawień innych użytkowników może w tym na pewno pomóc.
  14. Kupiłem te same ściereczki co wyżej, tyle że od majfriendów.
  15. Dzięki. Jak już wielokrotnie pisałem, sam nie mam zamiaru tego robić. Absolutnie. Kolega pytał.
  16. Zastanawia mnie kwestia walki, bo na wielu serwisach padło, że jest ok, a teraz z kilku materiałów wynika, że jednak nie do końca. Dodatkowo o tym martwym świecie, który nie reaguje na poczynania gracza, część recenzji się nawet nie zająknęła. W kontekście premiery KCD2, gdzie świat oferuje sporą interakcję, brzmi to naprawdę biednie.
  17. Możliwe, możliwe. Niestety takich opinii jest dużo, dużo więcej.
  18. No to jak mówię, raczej nie będę się w to pchać. Rozumiem, że wszedłeś pod osłoną nocy, otwierając drzwi wytrychem? Myślę, że będę grać normalnie, żeby coś z tą kasą robić. Sprzęt leżał na blacie czy w skrzyni?
  19. W sensie, okradłeś każdego kowala/płatnerza/kupca w mieście? Ja chyba nie pójdę tą drogą, bo znów się skończy na dziesiątkach tysięcy groszy, z którymi nie ma co robić. Akurat pytanie wyżej dotyczyło czegoś na kształt wioski z dodatku do pierwszej części, gdzie też się stawiało budynki i zatrudniało pracowników.
  20. Opinie raczej pozytywne, ale w pierwszym filmiku gość kończy słowami "nie mogę jej polecić", natomiast w drugim mówi, że to "dobra gra na przeczekanie, ale już raczej do niej nie wróci". Gamespot pisze o mało interesującej fabule, słabych postaciach, chwalona jest głównie walka. Do tego jakieś konkretne problemy ze skalowaniem przeciwników i rozwojem postaci. Pomijając opinie śmiesznych portali, które nawet nie zajmują się stricte recenzowaniem gier, na pierwszy rzut oka gra wygląda na mocnego średniaka. Z aspiracjami, ale bez iskry. Idealny materiał do Game Passa. Nie dziwię się, że próbują łowić ludzi na wczesne dostępy, gra kokosów nie zarobi.
  21. To już w ogóle wyższy poziom upośledzenia (sorry, innego słowa aktualnie nie mam), ale i też nic niespotykanego w internecie. Dlatego jestem za bardziej restrykcyjnymi systemami oceniania. Może być na przykład powiązanie z platformą cyfrową i wystawiasz ocenę jak na któreś z nich masz daną grę. Nadal daleko tutaj od ideału (choć i tak nie sposób go tutaj osiągnąć), ale przynajmniej ograniczeniu uległyby tego typu cyrki. Ze Switchem akurat byłoby trudno, tam gry się chyba na żadnej liście nie pojawiają. Do tego produkcje ograne w abonamentach, ale tutaj można sprawdzić choćby po osiągnięciach. Jasne, żaden system nie będzie idealny, jak ktoś kupi grę tylko po to, żeby później ją zmieszać z błotem (lub w drugą stronę), praktycznie nie da się temu przeciwdziałać. Ale przynajmniej jest jakiś sensowny fundament. Tak, to na pewno by pomogło, ja bym tam dał nawet godzinę. No, ale ich platforma, ich zasady. System ocen mógłby być inny, albo obecny lepiej wyjaśniony. O ile nic się nie zmieniło, wygląda tak: https://www.reddit.com/r/Steam/comments/ivz45n/what_does_the_steam_ratings_like_very_negative_or/
  22. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Tak, wiem. Ciężko powiedzieć, żebym te tereny miał objeżdżone, ale po tygodniu spędzonym tam w zeszłym roku, powiedzmy, że szukam czegoś innego. Ale dzięki za propozycje. Na razie i tak muszę kupić rower.
  23. To też, choć i tam zdarzają się dobre teksty. Problem w tym, że większości serwisów brakuje konsekwencji, a co za tym idzie - wiarygodności. Potrafią sensownie ocenić jeden tytuł, aby jakiś czas później zbłaźnić się przy kolejnym. Nawet pamiętając o tym, że za teksty odpowiadają różni autorzy, zbyt często nic się nie trzyma kupy. Chyba, że właśnie wjechał wspomniany review bombing, albo komuś coś zwyczajnie nie pasuje. Metacritic to niestety w większości przypadków ściek, bo opinię może tam sobie napisać każdy. To już więcej sensu mają recenzje na Steamie, gdzie tylko faktyczni właściciele gry mogą dodać recenzje.
  24. To znaczy, że recenzje są gówno warte, niezależnie od tytułu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...