adashi
Użytkownik-
Postów
1 825 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez adashi
-
Z tym się zgadzam. Art 5 to w praktyce urojenie. Natomiast interesy z innymi państwami Europy mamy zbieżne. Z USA mniej. Rosja z czasem będzie coraz silniejsza. Chyba że jakimś cudem padnie w najbliższym czasie, czego nie obstawiam.
-
Ciekawe czy Erdogan czegoś nie odwali, bo to jego kolejna szansa na wzrost znaczenia Turcji. To nie będzie dobre.
-
Nato przecież nie jest martwe, tylko staje się bardziej sojuszem europejskim. Dla Ukrainy utraconą wartością dodaną byłyby amerykańskie dane wywiadowcze z wywiadu elektronicznego i satelitarnego. Czy posuną się do odcięcia ich od tych danych tak aby kraje europejskie też nie były w stanie ich przekazać? Bo te amerykańskie szkolenia to mała strata, to był i tak sposób na redystrybucję kasy w ramach USA.
-
Bo Trumpu tak stwierdził? Strach pomyśleć co się stanie z wszechświatem jeśli Trump obieca, iż obniży grawitację o dziesięć procent. W kwestii ukraińskiej Polska nie jest jak piszesz zbitym pionkiem, bo to Polska z przyczyn logistycznych może mieć wielki wpływ na to jaka pomoc dociera do Ukrainy i jak szybko, a jaka nie.
-
A to Biały Dom będzie prowadził wojnę z Ukrainą, że ma z nim podpisywać układ pokojowy? Ta Ameryka staje się powoli memiczna.
-
To co się wydarzyło wg mnie nie osłabia pozycji Zełeńskiego i nie była to ustawka. USA liczyły na podpisanie tej umowy przedwstępnej. Może natomiast nasuwać skojarzenia z chorobą afektywną dwubiegunową u pana prezydenta Trumpa. To normalne, że Trump chciałby tam (na obszarze Pozostałości) proamerykańskiego rządu, tak samo jak Putin prorosyjskiego. Faktycznie myślę, że o kwestii kapitulacji będzie tam decydować generalicja, a nie politycy.
-
Co miał Zełeński zrobić? Miał się ładnie uśmiechać? Skapitulować Ukraina da radę samodzielnie. Nie potrzebuje do tego pośrednictwa Trumpa. I to jeszcze płatnego. Chce Trump chronić dotychczasowe inwestycje B-R i innych funduszy oraz zapewnić sobie przyszłe zyski z wydobycia - musi się bardziej postarać. Zełeński jest petentem w kwestii broni. Trump jest petentem w kwestii kasy.
-
I pewnie także ze trzech Napoleonów oraz carycy Katarzyny. MSPANC : )
-
Wojnę Ukraina przegrała tak czy inaczej. Ale został powstrzymany jej rozbiór. Być może chińskie i unijne karty wracają na stół.
-
Ja nie wiem co Wy tutaj sobie myślicie. Zwycięzcą tego starcia w Białym Domu - jeżeli nie została podpisana umowa - jest Zełeński. Trump słabo wypadł.
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
adashi odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
No i masz ci los. W USA nawet kury przestały się nieść. -
Żadnego pokoju z tych rozmów rosyjsko -amerykańskich nie będzie. Nie wiem po co one są. Żeby Europę postawić na baczność? Czy ja dobrze przeczytałem, że Zełeński nie odda nawet 10% tego pseudo długu USA? Bo w tej ramowej umowie nie ma żadnych kwot. Czyli tak jakby był to wieczny dług o nieustalonej wysokości ze spłatami na zawsze. On tam leci się w końcu ukorzyć czy dać plaskacza?
-
Chcesz to dawaj Ukrainu sam. Zabronione to nie jest.
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
adashi odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
Skuteczny lek to my w zasadzie mamy - Paxlovid. W wielu krajach wszedł on do systemów refundacyjnych i kosztuje kilkadziesiąt euro lub kilkadziesiąt dolarów za całą kurację. U nas w wolnym obrocie kosztuje około 5000 zł. Nieoficjalnie gdyby wpłynął wniosek refundacyjny, to pojedyncza kuracja kosztowałaby około 2500-3000 zł płatnika publicznego. A to wyklucza u nas włączenie go do refundacji, niestety pieniądze są bardziej potrzebne na zakupy uzbrojenia. Inna rzecz, że są też sensowniejsze substancje do włączenia refundacji niż lekarstwo na covid-19. Jedyna dla nas nadzieja, że Chiny lub Indie skopiują za jakiś czas te dwie substancje lub wytworzą analogi i da się kupić półlegalnie od nich. -
Przeczytałem to co jest w internecie prezentowane jako ta umowa o pięćdziesięcinie z USA. Jest to tak niekonkretne, że może mieć charakter co najwyżej umowy przedwstępnej albo i listu intencyjnego. Do tego musi to zostać ratyfikowane przez ukraiński parlament. Więc uważam, że oprócz aktu pokory Zełeńskiego nic istotnego się w piątek przy ewentualnym podpisywaniu tego nie wydarzy. Dopiero jeśli zacznie się obudowywanie tego konkretami będzie można mówić o neokolonializmie itp. Co oni chcą w zasadzie odbudowywać, jak na nieokupowanym obszarze zniszczenia są niewielkie, chyba nie terytorium rosyjskie?
-
Ciekawe czy to możliwe, aby Ukraina została aż tak wyruchana, że te rozmowy pokojowe nie zakończą się ostatecznie sukcesem (co się okaże dopiero za wiele miesięcy), ale umowa o dostęp do złóż zostanie już podpisana i Trump dogada się z Putinem w ten sposób, że nawet jeśli Rosja zdobędzie teren na którym leżą złoża, to będzie honorować, że 50% zysków należy się USA.
-
Uważam za prawdopodobne, że Ukraińcy odpowiedzialni za decyzję w kwestii dostępu do tych złóż zostali skorumpowani przez USA. Chiny wyraziły wstępne zainteresowanie, UE też coś przebąknęła, mogło tu się odbyć coś w rodzaju licytacji, kto ma co do zaoferowania. I nagle szybka zgoda na ofertę USA. Przynajmniej tak media piszą, no bo umowa jeszcze nie podpisana. Zobaczymy jak piątkowy hołd Zełeńskiego będzie wyglądał. Rubel ciągle w górę, najwyraźniej obstawiają, że rzeczywiście uda się osiągnąć zawieszenie broni i jakąś formę powrotu Rosji na rynki.
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
adashi odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
Oskar zaginął? -
Rzeczywistość tych "was" tak samo zweryfikuje, jak tych od zwyciężania Ukrainu.
-
No to niech reprezentuje interesy USA. A Zełenski interes Ukrainy. Ja oczekuję braku aportowania na każde skinienie amerykańskiego prezydenta. Wolałbym walkę sprzecznych interesów.
-
Czyli czym? Zaatakuje ich? Btw, ja o Trumpie jak na razie myślę raczej średnio niż źle. Chciałbym go ocenić po efektach działań, a nie po gdakaniu.
-
Wejścia do NATO nie może obiecać. Ale może obiecać udział w zyskach w eksploatacji złóż. Jakiś offset inwestycyjny. Skamlenie pozostawmy Europejczykom. Ukraina niech walczy o resztki siebie.
-
Ale niekoniecznie USA będzie beneficjentem. Lub co najmniej na mniejszą skalę. Poza tym ma rację, co dali do tej pory nie miało charakteru długu. Chcą złoża to niech też coś realnego zaoferują.
-
No ale co miałby robić, podlizywać się Trumpowi? Tak czy inaczej jest w dupie. Nic nie traci na werbalnej eskalacji. A np. Europejczyków na taką nie stać. Podlizując się akceptowałby rozbiór Ukrainy przez Rosję i USA.
