Skocz do zawartości

adashi

Użytkownik
  • Postów

    1 825
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez adashi

  1. Ja nie chcę aby było dużo więcej dzieci, ale co do zasady katastrofa odsunięta poza długość trwania życia, to jednak katastrofa uniknięta. Poza tym jaka katastrofa?
  2. Hodowla byłaby możliwa już teraz przy użyciu surogatek. No ale wartości, komisje bioetyczne i takie tam. Prawdziwa hodowla w sztucznych macicach technicznie to raczej kwestia niewielu lat. Tylko początkowo sprawności nie będą wysokie, więc znowuż te wartości. Nadzieja w Azji czy ogólniej w brics. Europa i Ameryka będą to blokowały.
  3. Wg mnie w leczeniu SM notujemy stały postęp. Zarówno w ramach NFZ jak i prywatnej ochrony zdrowia. Dużo gorzej mają osoby z innymi schorzeniami neurologicznymi, Parkinson, Alzheimer, inne otępienia.
  4. W niektórych stadach dominujące samce zabijają inne samce albo potomstwo innych samców. To jest swego rodzaju program społeczny. Skoro ludzie nabyli umiejętności aby podobne cele osiągać bez zabijania, to czemu by z tego nie skorzystać?
  5. Niezdrowe to jest raczej sztuczne odcinanie ludzi od takich materiałów, bo jeszcze się wstrząsną i co to będzie. I potem mamy rurkowcow z kredkami.
  6. Musisz im wytłumaczyć, że przegrywają.
  7. Marża jest bardzo wysoka, ale nie płatnika publicznego, tylko producentów leków. Ale musi taka być. Bo jeden wprowadzony lek to kilka, których się nie udało wprowadzić, a koszty poniesione. To się oczywiście częściowo omija, robiąc do każdego leku osobną spółkę, z których większość bankrutuje, i nie trzeba w pełni pokrywać ich strat, ale i tak te marże muszą być wysokie. Musi się to opłacać, inaczej wszyscy otworzyliby punkty ksero (czyli obecnie tzw. drukarnie cyfrowe) albo kantory wymiany. W obniżeniu koszów projektowania i testowania nowych cząsteczek może być przydatna AI. Chociaż na razie bez super rewelacji to wygląda. Nie najgorzej, ale bez rewelacji. Oczekiwania były większe.
  8. Macie całkowicie błędny obraz sytuacji. Choroby rzadkie i bardzo rzadkie nigdy nie będą leczone w ramach publicznych funduszy (no chyba, że jakiś gigantyczny przełom nastąpi, typu zimna fuzja termojądrowa albo AI otworzy możliwości jakich sobie nawet nie wyobrażamy - ale w ramach takiego liniowego rozwoju, to nigdy z dokładnością do czasu dalszego trwania życia osób obecnych na forum). Biorę czasami udział w rekomendowaniu procedur albo schematów leczenia do refundacji. czyli można powiedzieć, że czasami to przeze mnie dzieciaki muszą zbierać na zrzutkach, bo płatnik publiczny im nie da. To jest worek na kasę bez dna. Z tego, że jakiś dzieciak zamiast 90% inwalidą będzie 50% inwalidą, społeczeństwo korzyści ma dość ograniczone, a koszty takiej metamorfozy mogą iść w miliony. Macie pomysł komu to odebrać? Ale nawiasem pisząc jak przychodzi potrzeba, to ludzie potrafią się zorganizować. Ile my maili i innych rzeczy czasami dostajemy od tych co to "chcą żyć" itp. to nigdy byście nie pomyśleli. Nawet 2-latki do nas piszą i młodsze. My wiemy, że to jest dla tych rodziców tragedia, ale to naprawdę ociera się już o śmieszność. Będzie jeszcze gorzej z kwestiami refundacyjnymi przez te wydatki na zbrojenia, to co między wierszami i wprost słyszymy optymizmem nie napawa. Mamy leki za darmo dla najstarszej subpopulacji, ale przyjdzie niedługo czas na weryfikację jakie procedury będą dla nich dostępne, a jakie tylko w ograniczonym zakresie.
  9. Skoro jak się wydaje mamy już w miarę konsensus, że nie da rady na siłę zwiększyć liczby dzieciarni, chciałbym zwrócić uwagę, że mimo wszystko mamy możliwość programami społecznymi wpływać na strukturę urodzeń. Warto by zbudować takie programy, aby patologii mniej się opłacało mieć dzieci niż warstwom społecznie cenniejszym. A więc ulgi podatkowe oraz bony celowe zamiast rozdawania kasy. Zysk tu i teraz, a nie jakieś enigmatyczne szklanki wina na starość, ale ukierunkowany. I silne preferencje od drugiego dziecka. Na pierwsze słabsze. Bo łatwiej powinno być namówić parę na drugie dziecko, jak już mają pierwsze, ze wszystkimi negatywnymi efektami tego, niż kogoś kto ma zero dzieci i miałby mieć to pierwsze, które mu mocno zmodyfikuje standard funkcjonowania.
  10. Głosujący w PKW mogą mieć własne zdanie, nie ma partyjnego niewolnictwa. Imo dobrze zrobili. Piłeczka po stronie rządowej, który nieudolnie usiłował zepchnąć to na PKW. Się chciało rządzić to proszę rządzić, a nie uciekać. Nie czaję tego dramatyzowania.
  11. Nie mogą tego wypłacić, to by była autodestrukcja.
  12. Takiś pewien, że wygra? Mojego głosu na pewno nie ma. A byłem wyborcą trzeciodrogowym. Takich jak ja mogą być dziesiątki tysięcy. Jeżeli tak bardzo szkoda ci PiSu wesprzyj ich zrzutkę. Można też dorzucić goździki.
  13. A kogo to mocniej obchodzi czym? Istotne jest to, że przelewu nie będzie. Pretekst jest mało istotny.
  14. Jednak to jest co innego poszukiwanie na tinderze, a np. na jakimś forum czy grupie tematycznej.
  15. Nie tlumaczmy nieudolności koalicji genialnością PiSu bo nie tędy wiedzie droga.
  16. Panek to kuriozum. Następnym razem bierz traficara. Taniej wychodzi, merytorycznie znacznie lepiej, lepsza dostępność, jedynie mniejszy wybór rodzajów aut.
  17. Co wy z tymi wymaganiami kobiet. Skąd wy to bierzecie? Jest bardzo dużo normalnych lasek tylko nie trzeba ich poszukiwań prowadzić na Twitterze, onlyfansie albo tinderze. Poszukuje się fagat to i się znajduje fagaty.
  18. Niech gdaczą tak dalej.
  19. Wszyscy tylko gardłują, że ta izba taka nielegalna, ale działa sobie w najlepsze od roku. Co mają sobie pomyśleć wyborcy?
  20. Spokojnie. To nie rola PKW aby rozwiązać tę kwestię. Spychologia się nie powiodła i PKW dobrze zrobiła. To ma rozwiązać parlament i rząd.
  21. Nie no spokojnie, zobaczymy czy faktycznie wypłacą.
  22. Dla mnie to też wymówka.
  23. Dla mnie to jest wiedza ogólna, jednym z kierunków które ukończyłem była biologia molekularna. Jak chodzi o publikacje, to jak najbardziej są, natomiast obecnie jesteśmy świadkami szybkiego postępu w tej dziedzinie. Publikacje starsze niż 2020 możemy umownie uznać za zbyt stare. 2020 to początek szerszego zaprzęgania do tego zadania sieci neuronowych, czyli nie ludzie oceniają skany mózgów, a AI. Tu masz próbkę artykułów (similar + referencje ponad 100 sztuk), przy czym tak jak piszę, pomijaj te starsze niż 2020. PubMed I z drugiej strony. Pamiętaj, że to są czasami pre-printy. Każdy chce się opublikować. Publikują się lepiej wyniki pozytywne, a nie negatywne. Trochę możesz być bezradny, wobec niektórych słabo uprawnionych przypuszczeń wyrażanych w niektórych artykułach, ale od tego są dyskusje, jak trafisz na coś ciekawego/zaskakującego to dawaj tutaj.
  24. Nie no, taka mutacja nie jest możliwa. To by musiał być zespół jednoczesnych mutacji na wielu chromosomach. Można by to próbować wywołać sztucznie, ale tak naturalnie to no way. W ogóle mówienie o typowym "mózgu kobiecym" albo "męskim" to na dziś jest pseudonauka, bo różnice międzyosobnicze są znacznie większe niż te skojarzone z płcią.
  25. W pewnych rzeczach jednak kobiety są przeciętnie rzecz biorąc wyraźnie słabsze. Widać to np. w szachach czy w brydżu. Być może także w programowaniu (nie wiem). Więc jakieś te różnice pewnie są. Nie twierdzę, że nie ma ich w ogóle, tylko że zostały one zaprzęgnięte jako uogólniony argument na wszystko. Podobnie jak grube, obżerające się baby swoją tuszę uzasadniają złą genetyką.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...